Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W katastrze jest relatywnie mało pieniędzy. Zwłaszcza że to nie wejdzie na jedno posiadane mieszkanie bo byłoby to sprzeczne z potrzebami młodych osób starających się o mieszkanie. Jesli wejdzie to na 2+ domy/mieszkania a jeśli rodzina jest duża to można po zapisywać mieszkania tak żeby go unikać. W bogatych Niemczech ten podatek zależy od landu - 0.26% do 1%. Oczywiście nałożenie tego podatku zwiększy cenę najmu co z kolei zwiększy wszystkie ceny. 

Opublikowano
11 minut temu, Szambo napisał(a):

Oni w pierwszej kolejności dopierdzielą zwykłym zjadaczom chleba.

To coś niezwykłego, albo nowego na tyle, żeby się dziwić? :D 

Godzinę temu, Szambo napisał(a):

nie wprowadzajmy tego bo nam ceny wzrosną! (poniekąd mają pewnie rację).

Jeżeli będzie sytuacja, w której zapotrzebowanie będzie przewyższać dostępność, to dodatkowe koszta posiadania mieszkań na wynajem przepłyną bardzo szybko na klientów i tyle. Zmieni się co najwyżej to, że pomiędzy wynajmującym i posiadaczem wtryni się jeszcze bardziej państwo ze swoim "dej na następnego podatka".

Opublikowano

@Szambo To raczej masz takie samo zdanie jak ja.Kataster docelowo będzie dotyczył wszystkich. Choć najpierw pewnie będzie od trzeciej nieruchomości.

"landlordowie" tak duzi jak mali (mający jeden dom pod najem) przerzucą ten podatek na najemców. Także wynajmujących dotknie do razu, a wszystkich z czasem, gdy już będzie od każdej nieruchomości.

 

Celem tego podatku jest zapewnienie dodatkowych środków do budżetów samorządów, a nie jakieś złośliwe uderzanie w bogatych i bogatszą cześć klasy średniej. Tego typu netowe wizje są niesamowicie dziecinne xD

Opublikowano (edytowane)
37 minut temu, huudyy napisał(a):

To dwoma mocarstwami rządzą dwie małpy. Małpa z Kremla i pomarańczowa małpa :E 

Dzisiaj odpaliłem insta to wyjaśniony został Trump na temat drzew, a później Musk z języka programowania COBOL którego używają USA, dlatego dużo jest osób które mają 150 lat które pobierają świadczenia. 

Edytowane przez TheMr.
Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, 209458 napisał(a):

No bo oni nie oszukują, a jak już oszukują to tyko dlatego, żeby "nie wejść w VAT" - a tak wolno.

:D :D :D

Pomijaj kontekst dalej ;)

Dlatego nauczyłem się już ignorować większość odpowiedzi, bo zmarnuje czas na głupoty. Jeszcze trzeba przenieść tą naukę na inne offtopy :E

 

Niektórym to już zupełnie poprzekrecalo się w głowach po wybujałym ego od pracy w korpo i wspieraniu słusznej sprawy, swoim elityzmem.

Jak ktoś chce gówno zrozumieć to ja nie będę nawozić tej jałowej ziemi dociekania i dobrej woli. Uwaga ogólna, bo nie będę odpowiadał każdemu ;)

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano

Fajne to tak żyć w ciemnej głębi, nie ucząc się niczego :) Gordon cię wyjaśnił w temacie klimatycznym, to może nauczy cię jak działa państwo i podatki.

Ja płacę 135k podatków rocznie bez ZUSu i jakoś nie narzekam jak bardzo mnie państwo uciska, bo wiem że w innych państwach miałbym gorzej. 

Opublikowano (edytowane)
27 minut temu, TheMr. napisał(a):

Fajne to tak żyć w ciemnej głębi, nie ucząc się niczego :) Gordon cię wyjaśnił w temacie klimatycznym, to może nauczy cię jak działa państwo i podatki.

Ja płacę 135k podatków rocznie bez ZUSu i jakoś nie narzekam jak bardzo mnie państwo uciska, bo wiem że w innych państwach miałbym gorzej. 

Chyba główny problem z tym jak pożytkowane są pieniądze z tych podatków.

 

No i równoległy problem... czemu ktoś płaci 135k podatków, a ktoś kto więcej zarobił płaci okrągłe 0.

 

Ale w sumie mogę tu skorzystać z tego samego POLSKIEGO tłumaczenia rzeczywistości:

 

Nie oczekujmy od tych nie płacących podatków, żeby płacili coś, bo PODNIOSĄ CENY NAM WSZYSTKIM! Zostawmy Zbirów w spokoju.

Edytowane przez Szambo
Opublikowano (edytowane)
53 minuty temu, Szambo napisał(a):

No i równoległy problem... czemu ktoś płaci 135k podatków, a ktoś kto więcej zarobił płaci okrągłe 0.

Bo każdy ma inne warunki i w inny sposób je wykorzystuje.

Zadajesz naiwne pytania :) Chciałbyś jakiegoś komunizmu, w którym każdy ma odgórnie przypisany dochód i podatek? 

 

Zwiększanie tych drugich nie jest takim oczywistym sposobem, jakby się naiwnie wydawało, a opinie zależą od punktu widzenia, który też każdy ma własny.

 

@SzamboI skupiając się na tym: w innym wątku oferujesz swoje usługi optymalizacji opodatkowania kryptowalut. Tutaj zaś narzekasz na optymalizujących swój podatek dochodowy. No to jak to jest w końcu? :> 

Edytowane przez jagular
Opublikowano
1 minutę temu, jagular napisał(a):

Bo każdy ma inne warunki i w inny sposób je wykorzystuje.

Zadajesz naiwne pytania :) Chciałbyś jakiegoś komunizmu, w którym każdy ma odgórnie przypisany dochód i podatek? 

 

Zwiększanie tych drugich nie jest takim oczywistym sposobem, jakby się naiwnie wydawało, a opinie zależą od punktu widzenia, który też każdy ma własny.

Mi bardziej chodzi o Budowlańców, którzy mają wieczną stratę, a papiery przywożą do biura Mercedesem.

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, blabla123 napisał(a):

To ich podpierdol do fiskusa :rotfl2:

Przecież są podpierdalani co miesiąc... na JPK masz jak byk napisane, że Firma funkcjonuje pomimo tego, że przynosi milionowe straty :pajac:

Edytowane przez Szambo
Opublikowano
5 minut temu, Szambo napisał(a):

Przecież są podpierdalani co miesiąc... na JPK masz jak byk napisane, że Firma funkcjonuje pomimo tego, że przynosi milionowe straty :pajac:

Firma w której pracuję, generowała straty przez ok. 10 lat.

Jest potentatem w swojej dziedzinie na rynku.

Opublikowano

Ale czym innym jest generować stratę, a czym innym nie wystawiać żadnej faktury sprzedażowej przez kilka lat. :)

 

Oczywiście, że nie złoże donosu.

 

Zostało mi tylko plumkać na Forum o tym w ramach ciekawostki.

 

Księgowi wcale dobrze nie stoją w tych czasach... w erze Infaktu.

Opublikowano
1 minutę temu, Szambo napisał(a):

Ale czym innym jest generować stratę, a czym innym nie wystawiać żadnej faktury sprzedażowej przez kilka lat. :)

 

Oczywiście, że nie złoże donosu.

 

Zostało mi tylko plumkać na Forum o tym w ramach ciekawostki.

 

Księgowi wcale dobrze nie stoją w tych czasach... w erze Infaktu.

No, to jest oszustwo. :) 

 

Ja tam akurat lubię ifirmę :) 

Opublikowano
Teraz, GordonLameman napisał(a):

Ja tam akurat lubię ifirmę :) 

Ja nie, ale to konflikt interesów.

Ludzie wolą zapłacić śrubki i sobie wprowadzić faktury i sie rozliczyć niż zapłacić za to księgowemu.

Dlatego mi ciężko znaleźć jakieś zlecenie na boku, bo jak ktoś słyszy stawkę 150 zł za rozliczenie miesiąca przy 10 FV to jest wręcz oburzony.

 

150 zł na takim Infakcie to chyba za rok zapłaci. :)

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, GordonLameman napisał(a):

YYy, nie? Ja płacę teraz coś koło 180 netto. Mam ryczałt, VAT, faktur kosztowych z 3-5 miesięcznie. 

I płacę za obsługę księgową, nie robię tego sam.

Aaa to widzisz... ja jestem tańszy, a i tak jak ktoś widzi, że ma zapłacić AŻ 150 PLN (brutto) to jest śmiertelnie oburzony.

 

Ale jak to? Za co? Przecież to tylko 10 faktury! Minuta roboty!

 

Mam zaledwie jedną osobę na boku robioną i do tej pory nie udało mi się znaleźć ze stawkami 150-250 zł klientów.

No ale Księgowość to głownie branża przez polecenia lecącą.

Ogłoszenia na OLX, Oferteo (to akurat Scam) i FB nic nie dają.

Edytowane przez Szambo
Opublikowano
1 minutę temu, Szambo napisał(a):

Aaa to widzisz... ja jestem tańszy, a i tak jak ktoś widzi, że ma zapłacić AŻ 150 PLN (brutto) to jest śmiertelnie oburzony.

 

Ale jak to? Za co? Przecież to tylko 10 faktury! Minuta roboty!

 

Mam zaledwie jedną osobę na boku robioną i do tej pory nie udało mi się znaleźć ze stawkami 150-250 zł klientów.

No ale Księgowość to głownie branża przez polecenia lecącą.

Ogłoszenia na OLX, Oferteo (to akurat Scam) i FB nic nie dają.

Ogłoszenia w necie to guano. Muszą być polecenia. A masz system w którym można sobie wystawiać FV, widzieć rozliczenia etc? Bo dla mnie to jest must-have. Nie będę faktur w wordzie wystawiał czy w jakiejś fakturowni. Musze mieć od razu wszystkie ewidencje etc. 

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ogłoszenia w necie to guano. Muszą być polecenia. A masz system w którym można sobie wystawiać FV, widzieć rozliczenia etc? Bo dla mnie to jest must-have. Nie będę faktur w wordzie wystawiał czy w jakiejś fakturowni. Musze mieć od razu wszystkie ewidencje etc. 

Oczywiście, że nie.

 

Ja działam na takiej zasadzie, że mój jedyny klient wgrywa skany na Dysk Google Współdzielony (opłacam Google Workspace) i otrzymuje wyniki tak jak się dogadaliśmy. Mamy tam plik i tak jak poksięguje to na bieżąco to mu to uaktualniam.

 

A na dysku ma wszystkie ewidencje z posegregowanymi fakturami. Może to ściągnąć w każdym momencie.

 

I też wystawia w fakturowni sprzedażowe. Ja oczywiście mogłem to robić za niego, ale bardzo chciał się nauczyć wystawiać samemu faktury.

Edytowane przez Szambo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...