Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Trochę zluzujcie z tymi kamienicami. Jak ktoś ma na myśli kamienica, to chyba jasne, że chodzi o ruderę, a nie odremontowaną za milion monet czy wybudowaną w ostatnich latach. To są perełki na tle standardowego mieszkania ze świata kiepskich ;) 

Wszystko i tak sprowadza się do ceny. Tak samo wielka płyta, może być też bardzo droga, ale standardem jest, że jest tania, bo standardem jest stan zatrzymany w PRL ;) 

Opublikowano
3 minuty temu, bbandi napisał(a):

Gruntuje sobie mieszkanko 53m2 "Śnieżką Grunt" - w 30 Litrach mam nadzieję że się zmieszczę :D ucze się, pierwszy dzień najgorszy po 3 już lepiej

 

IMG_20250825_111633414.thumb.jpg.0d7efcacb80823c200dcd8bc8e56e6da.jpg

 

 

Śnieżka grunt spoko. Na sufit dobra jest też Śnieżka Eko z zielonym jabłkiem. Co do kolorów na ścianie to nie oszczędzaj bo tylko stracisz. Jak Dulux to ten easy care lub droższy lub Magnat Ceramic. Kupiłem raz tańszego Duluxa, jak poprawisz w jednym miejscu bo będzie jakiś brud to będziesz miał inny odcień.

Opublikowano (edytowane)

@GordonLameman No dobre, ale drogie :E Sam nimi malowałem poprzednie mieszkanie. 

 

Ale oni mają głównie lateksy, mało oddychające dla ścian. Wytrzymałe, ale ogólnie obecnie jednak wole bardziej mineralne farby. 

 

W Polsce ogólnie chyba dalej jest moda na latex :E a ogólnie ciężko nimi malować, trzeba idealne podłoże, pod światło jak się spojrzy na ścianę to łatwo wychwycić smugi i nierówności jak nie jest wszystko idealnie przygotowane i farba choć trochę nierównomiernie rozprowadzona.

Edytowane przez lukadd
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, KiloKush napisał(a):

Śnieżka grunt spoko. Na sufit dobra jest też Śnieżka Eko z zielonym jabłkiem. Co do kolorów na ścianie to nie oszczędzaj bo tylko stracisz. Jak Dulux to ten easy care lub droższy lub Magnat Ceramic. Kupiłem raz tańszego Duluxa, jak poprawisz w jednym miejscu bo będzie jakiś brud to będziesz miał inny odcień.

Jak zbierałem się do malowania to nie rozumiałem dlaczego farba flugger jest taka droga. Kupiłem tanią białą lateksową I Nie dość, że pokryła dopiero 3 warstwa to prdy myciu schodzi farba Nawet Jak delikatnie się ją myje mokrą gąbką Bez detergentu. 

 

Jakbym kupił fluggera to pewnie ten sam efekt miałbym prdy pierwszej warstwie I Dodatkowo by nie schodziła przy myciu. 

 

Więc ogólnie warto kupić mniej drogiej farby niż więcej taniej 

Edytowane przez michasm
Opublikowano

sam obecnie nie wiem jakiej firmy farby kupować. 

Do łazienki ceramiczne jakieś bo nie przepuszczają wody i tworzą grubą warstwę. Do kuchni ceramiczna to może być za dużo. W tych czasach już nikt tyle nie gotuje żeby ściany izolować. 

Do pokojów kiedyś były fajne białe lateksowe tanie. 5 lat temu to było 120zł za 10L i bardzo dobrze kryła po 2 malowaniach. Ciężko zauważyć jakiekolwiek nierówności, smugi niestety producent popsuł farbę. Mniej barwnika daje albo kleju albo całkiem zmienił skład.

 

35 minut temu, michasm napisał(a):

Jak zbierałem się do malowania to nie rozumiałem dlaczego farba flugger jest taka droga. Kupiłem tanią białą lateksową I Nie dość, że pokryła dopiero 3 warstwa to prdy myciu schodzi farba Nawet Jak delikatnie się ją myje mokrą gąbką Bez detergentu. 

 

Jakbym kupił fluggera to pewnie ten sam efekt miałbym prdy pierwszej warstwie I Dodatkowo by nie schodziła przy myciu. 

 

Więc ogólnie warto kupić mniej zdrowiej farby niż więcej taniej 

Może to była akrylowa tania. One schodzą od wody i obecnie dają mało barwnika więc słabo kryją

Opublikowano
55 minut temu, Dimazz napisał(a):

Może to była akrylowa tania. One schodzą od wody i obecnie dają mało barwnika więc słabo kryją

To była tania lateksowa Z Leroy merlin. Urzekła mię nazwa koloru - "po prostu biały". No i cena... Co było błędem. Po 6 latach zbieram się do ponownego malowania pomimo, że mógłbym to po prostu umyć jakby farba się nie rozpuszczała Od wody 

Opublikowano
2 godziny temu, lukadd napisał(a):

@GordonLameman No dobre, ale drogie :E Sam nimi malowałem poprzednie mieszkanie. 

 

Ale oni mają głównie lateksy, mało oddychające dla ścian. Wytrzymałe, ale ogólnie obecnie jednak wole bardziej mineralne farby. 

 

W Polsce ogólnie chyba dalej jest moda na latex :E a ogólnie ciężko nimi malować, trzeba idealne podłoże, pod światło jak się spojrzy na ścianę to łatwo wychwycić smugi i nierówności jak nie jest wszystko idealnie przygotowane i farba choć trochę nierównomiernie rozprowadzona.

Jak coś to Beckers/fluegger/tikkurilla też dadzą radę. Ja mam chyba białą beckersa i kolory oraz przełamaną biel od Para.

Opublikowano

Ja nie robię gładzi, na ściany jakie są kładę grunt i później coś wybiorę z farb, ściany są całkiem ładne - równe, wiem że gładź to perfect tylko budżet mi się nie spina,  wcześniej wyszlifowałem wszystkie ściany klockiem do szlifowania pierwsze papier p100 a później obleciałem p180, kupiłem za 200zł odkurzacz Einhell TH-VC 1820 S oraz na Allegro nasadkę z miękkim włosiem oraz filcowymi kółeczkami, odkurzyłem sufity i ściany, kilka razy czyściłem syntetyczny worek żeby sie silnik nie zadławił trochę tego pyłu się nazbierało, przed malowaniem przecierałem ściany i ledwo co pyłu i kurzu - jednak to podstawa żeby cokolwiek robić.

Opublikowano
26 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Jak coś to Beckers/fluegger/tikkurilla też dadzą radę. Ja mam chyba białą beckersa i kolory oraz przełamaną biel od Para.

Tikkurilla jest zdecydowanie za droga jak na to co oferuje. Magnaty są całkiem niezłe cena/jakość

Opublikowano (edytowane)

Flugger to się nadaje do spuszczania w kiblu. :D Projektantka wnętrz się ekscytowała, że zawsze jest ten sam kolor i można dobrać z palety NCS tak, że zrekompensuje barwą inny kąt padania światła. Zjebali mi próbkę farby i kolor wyszedł inny. W ramach przeprosin dali 3 wiadra farby, którymi można sobie pomalować kurnik, a nie dom. Gówno, nie polecam.

Edytowane przez Karister
Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, Karister napisał(a):

że zrekompensuje barwą inny kąt padania światła.

A popołudniu lub przy słabej pogodzie każda ściana wizualnie w innym kolorze? :D

Ehh te wymysły projektantów

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
26 minut temu, Karister napisał(a):

Flugger to się nadaje do spuszczania w kiblu. :D Projektantka wnętrz się ekscytowała, że zawsze jest ten sam kolor i można dobrać z palety NCS tak, że zrekompensuje barwą inny kąt padania światła. Zjebali mi próbkę farby i kolor wyszedł inny. W ramach przeprosin dali 3 wiadra farby, którymi można sobie pomalować kurnik, a nie dom. Gówno, nie polecam.

 

Polacy to jest dziwny naród. Mieszkania drogie ale hajs dla pośrednika i projektantów musi być. Parę razy widziałem dzieła takich projektantek i w zasadzie to można było odpalić pinteresta i mieć to samo. Za to potrafią kompletnie źle zaprojektować stronę otwierania się drzwi, włączniki do świateł i tego typu detale.

Opublikowano (edytowane)

To może mieliście słabych projektantów. U mnie efekt jest mega dokoszony z podcianymi sufitami, ledami, kolorkami, frezami, lamelami, kamieniem, designerskimi lampami i innymi bajerami. Każdy, kto przychodzi dalej wykańczać, na dzień dobry staje w miejscu i mówi o, łał, ładnie tu jest, ktoś to dobrze przemyślał. Łącznie z ekipą od noszenia AGD i RTV. Do tego kwestia ergonomii oraz wygody. Gniazdka elektryczne w szufladach, kabiny i meble na wymiar, tunele na kable od TV itd, itp. I tak - w złą pogodę przy gorszym świetle wciąż kąty padania światła są różne na ściany i taki dobór kolorów wciąż się sprawdza, bo wszystkie barwy się zmieniają w spójny sposób.

 

Ja wolę zarabiać na tym, co się znam i dać zarobić innym na tym, co się nie znam. Szkoda mi mojego czasu na przeglądaniu obrazków w necie, które nijak się mają do mojego układu domu. Do tego nie wpadnę na wiele pomysłów i nie dostrzegę niuansów. Na przykład w życiu bym nie wymyślił fototapety w łazience z jej oświetleniem. W salonie jakieś lustro-dzieło sztuki z ledem przełamującym dwa rodzaje ściany. Koszt takiego projektu to jest nic przy całej budowie, a robi gigantyczną robotę. Kwestia, czy się trafi na kogoś kompetentnego.

 

Błąd, który popełniłem to wzięcie jej za późno. Powinno być na etapie indywidualnego projektu domu od architekta, żeby właśnie idealnie poprowadzić elektrykę i dobrać wymiary pomieszczeń. U mnie przez to, że wziąłem ją późno, było sporo przeróbek. Na przemieszczanie ścian się nie zgodziłem, bo też miała taki pomysł.

Edytowane przez Karister
Opublikowano (edytowane)

@Karister

To tylko się cieszyć z końcowego efektu, że się trafił dobry projektant :)

Ja miałem przygodę taką, że musiałem projektanta pogonić tracąc część kasy. Wiedzę projektową, to chyba czerpał z Simsów.

A był z polecenia...

Niestety nie jestem pierwszy i ostatni. Wiele podobnych historii słyszałem...

 

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano

Zdania są podzielone wśród znajomych. Jedni żałują wyboru projektanta wnętrz, inni są zadowoleni. Tak 50/50 bym rzekł. Mi po kilku sesjach udało się zgrać z babką i efekt jest mega. Tyle że brałem ją tylko do przestrzeni wspólnych - wiatrołap, korytarze, łazienki, salon, jadalnia, kuchnia. Sypialnie robię zwyczajne.

Opublikowano

My projektanta nie braliśmy i z efektu w domu jestem tak w 65% zadowolony. 

Ale ja z żoną jesteśmy raczej tradycjonalistami, lubimy prostotę i takie klasyczne wykończenie bez bajerów z milionem ledow, podwieszaniem. Oczywiście wygląda to ładnie.

Dodatkowo robiąc dom patrzyłem na prosty fakt - mam dwójkę maluchów które wiele testują, naprawdę wiele. Sporo rzeczy zrobiłem tak by było ładnie a zarazem żeby za 5 lat nie pluć sobie w mordę że zrywam ze ścian. Górna łazienka jest niesamowicie prosta, białe kafle klasyczne, granatowa ściana, beżowe kamienne kafle na podłodze, armatura w chrom. Czysto i bez wodotrysków. Ale za to użytecznie. 

Nie jeden powie, że potem będę syfu miał pełno coś przerabiając i ma sto procent racji. Z drugiej strony zależało nam na szybkim wprowadzeniu się bo mieszkanie w 4 + pies na 52m i pracując z domu było średnim doznaniem. 

Opublikowano

Projektanci... Jak jeszcze pracowałem na budowach, to projektant tak chciał umieścić wannę oraz toaletę, że albo kanaliza musiałaby iść przez okno, albo przesyłać wodę bezprzewodowo. Partactwo na maxa, zero inteligencji czy znajomości jak działa fizyka :E 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Niby parodia Johna Wicka a praktycznie jak John Wick    
    • @Keleris U mnie również występuje rozbieżność napięć procesora względem ustawień w BIOSie, ale jest ona przeważnie niższa i wynosi około 38mV, czyli jak ustawię w BIOSie 1.3875V to z poziomu Windows'a otrzymuję 1.35V. Dodatkowo przy mocniejszym podkręceniu (4.2GHz+) miałem aktywny Loadline Calibration, aby nie musieć właśnie ładować wysokiego napięcia na procka   Te moduły GEIL'a robią tRFC 35 z lekkim zapasem bezpieczeństwa/stabilności, bo są one zdolne do zejścia w okolice tRFC 32, nadal przy prędkości DDR2-900 i CL4:     Nie ma to już większego wpływu na wydajność, a ewentualna różnica mieści się w granicach błędu pomiarowego.   Im niższe tRFC chcemy osiągnąć, tym wyższe napięcie zasilające moduły będzie potrzebne do ich ustabilizowania, a to z kolei wymusi konieczność lepszego ich chłodzenia, aby tę stabilność zachować   tRFC 31 również zadziałało, ale wymagało już podniesienia napięcia do 2.3V, gdzie powyższe tRFC 32 zadowoliło się napięciem 2.2V.   ...   Polecam Ci również ustawiać pamięci za pomocą MemSet'a z poziomu Windows'a   Ja ostatnio robię tak, że w BIOSie ustawiam FSB Strap na 400MHz (o ile mam taką opcję i wyłącznie przy okolicach 400-500MHz faktycznego FSB), wybieram dzielnik pamięci (prędkość modułów) na 1:1, ich napięcie, cztery pierwsze timingi (te podstawowe) i ewentualnie tRFC.   Później jedynie szukam dodatkowych opcji dotyczących zwiększania wydajności podsystemu pamięci. W tym modelu ASUS'a na X38 nazywają się one: DRAM Static Read Control -> daję na Enabled, Ai Clock Twister -> przestawiam na Strong, Transaction Booster pozostawiam na Auto, jeżeli używam opcji DRAM Static Read Control. DRAM Static Read Control oraz Transaction Booster używa się zamiennie. Obie opcje aktywowane jednocześnie nie zadziałają - platforma nie uruchomi się.   Dopiero na koniec, z poziomu Windows'a, dopieszczam resztę, czyli ustawiam lub sprawdzam niższe tRFC, Performance Level i całą resztę, a tREF ustawiam na maksymalną wartość (aby pamięci spędzały jak najmniej czasu na odświeżaniu tabeli komórek).   W najgorszym przypadku platforma się zawiesi (zrobi tzw. freez'a) i trzeba będzie ją ręcznie wyresetować przyciskiem Reset   .........   Przetestowałem przy okazji ten egzemplarz GTS'a 250 w wersji OC od Gigabyte'a, chcąc sprawdzić jego potencjał:         Karta mega zaskoczyła mnie jeżeli chodzi pamięci GDDR3  Pozwoliła na dodatkowe +15GB/s przepustowości przy prędkości 1333MHz, co mocno sprzyja starszym benchmarkom. Jednakże rdzeń oraz shadery okazały się przeciętne, kończąc się szybciej niż na wcześniejszym egzemplarzu Gigabyte'a w wersji bez dopisku OC:  
    • Nie, ale już z chyba trwają jakieś prace na serwerach przygotowujące do wydania wersji 0.6 więc to już blisko
    • Dobra/e ta/e kula/e Atora, mocne, dystansowe. Kruki też dystansowe... I tłukłem Ludwiczka na dystans trzymając jeden guzik. xd ...i go zatłukłem.    Fajny mam plecak? Bo to bomba i nie wiem, jak zdjąć xd Była główna z tą bombą, że trzeba było podłożyć. Po misji polazłem znowu w to miejsce i bomba znowu tam była. No to se wziąłem...🤦  
    • W mojej mieścinie (4-5tys ludzi+ podległe 3 wioski) jest dino, biedra, lewiatan. Tylko w biedrze wstawili automat, działał przez tydzień  Obecnie kartka "awaria" i tyle. 2x próbowałem podjechać do miasta obok (jest automat w netto, w biedrze nie mają) oczywiście pełny...  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...