Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@voltq ale w jakim kontekście?

Gadali bo to rola polityków ale nie powiesz mi, że żadne działania nie są podejmowane.

Im więcej trampek będzie utrudniał życie UA i reszcie sojuszników tym szybciej EU zostanie zmuszona do konsekwentnego działania.

@adashi

Deklaracja to przejaw woli. Wystarczy, że na jednym spotkaniu przywódcy podpiszą dokument wiążący, który zobliguje do określonego działania. Trudno ustalać coś jak nie zna się deklaracji poszczególnych państw.   

 

To, że coś jest trudne do wykonania to nie znaczy, że niemożliwe.

Myślę, że jeszcze spora cześć Europejczyków nie zdaje sobie sprawy z faktycznego zagrożenia ale to się zmienia. 

Niestety niektórzy mają fikcyjne poczucie bezpieczeństwa ale niech trampek zacznie wojska wysyłać na Grenlandię do Kanady i Meksyku to zobaczą, że przestają obowiązywać stare zasady i liczy się tylko siła i zależności.

 

Tak się składa, że jesteśmy w Europie i chcąc lub nie chcąc jesteśmy powiązani na wielu płaszczyznach. 

Poszczególne państwa europejskie nie przetrwają w nowym świecie na warunkach każdy solo, bo skończymy jako zacofane kolonie silnych państw. Tylko zjednoczona EU może w nowym świecie stanowić podmiot, z którym inne mocarstwa będą się liczyły z różnych względów.

I to już przywódcy państw EU wiedzą, tylko jak zwykle każdy próbuje jeszcze ugrać w tym wszystkim swoją pozycję ale wydaje mi się, że pod każdym względem skończyło się przywództwo Niemiec i na 99% rozpoczyna przywództwo Francji.

 

 

Opublikowano

Trump mówi o tym że nie będzie wspierał NATO, bo nie płacą, ale jego koronnym argumentem było. "Czy oni nas wesprą jak zostalibyśmy zaatakowani? Nie sądzę".

Ten hipokryta mówi coś o braku dziękowania i wdzięczności wobec słabszych, a sam nigdy tego nie robi. Jedyny raz gdy użyto artykuł 5 był wtedy, gdy właśnie trzeba było pomóc USA. I tak się stało. Więc niech nie bredzi. Dziwi mnie że nikt go nie prostuje z dziennikarzy.

 

 

Opublikowano

@adashi Nie zwróciłem bo nie mam pojęcia jakie będą szczegółowe warunki tej misji. Sądzę że dowiemy się więcej dopiero gdy te wojska rusza na teren Ukrainy.

 

@Oldman Mylisz się. Jak wyślemy siły to wiedząc czego się spodziewać.

Nie ma też mowy o wojnie światowej. Jeśli siły rosyjskie w ogóle odważą się zaatakować to odpowiemy uderzając w ich siły na terenie Ukrainy, nic więcej. A i to będzie atak o ograniczonej skali, tak by tylko zadać im kilku lub  kilkunastokrotnie większe straty, niż oni zadadzą europejskim siłom pokojowym.

 

Wojny światowej prędzej spodziewam się przeciwko Chinom. Jeśli USA się na to zdecydują.

Opublikowano
27 minut temu, adashi napisał(a):

Parasol nuklearny Francji to byłby taki trochę mały, bo mało ładunków, ale wiadomo że lepiej cokolwiek niż nic.

 

odnosnie "parasola nuklearnego" Francji  to powiem tak, Zacharowa najczesniej mnie wkurw*a swoim pierd**niem i kłamstwami ale w przypadku Parasola nuklearnego Francji uwazam ze napisała całkiem sensownie:

 

Cytat

 

Rosja poirytowana Macronem. Kpiarski komentarz Zacharowej
 

Emmanuel Macron zasugerował w środę, że Francja mogłaby podzielić się z sojusznikami bronią nuklearną, tworząc nad Europą "parasol atomowy". Zapowiedź ta bardzo nie spodobała się w Moskwie. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa porównała Macrona do bohatera baśni Hansa Christiana Andersena.

Zacharowa powiedziała, że deklaracja Marcona jest "oderwana od rzeczywistości", dodając w kpiącym tonie, że prezydent Francji zachowuje się jak "gawędziarz".

 

- Słuchałam tego wszystkiego, spojrzałam na niego i uświadomiłam sobie, kogo mi przypomina. Atomowego Ole Zmruż-oczko. On też próbuje otworzyć parasol, tylko atomowy i nad Europą - powiedziała Zacharowa.

 

W baśni Hansa Christiana Andersena Ole Zmruż-oczko zawsze miał przy sobie dwa parasole. Parasol z obrazkami po stronie wewnętrznej przeznaczony był dla grzecznych dzieci, te całą noc mają przyjemne sny. Nad niegrzecznymi dziećmi Ole otwierał parasol bez obrazków. Te dzieci przesypiały noc bez jakichkolwiek snów.

 

 

3 minuty temu, Badalamann napisał(a):

@adashi Nie zwróciłem bo nie mam pojęcia jakie będą szczegółowe warunki tej misji. Sądzę że dowiemy się więcej dopiero gdy te wojska rusza na teren Ukrainy.

 

@Oldman Mylisz się. Jak wyślemy siły to wiedząc czego się spodziewać.

Nie ma też mowy o wojnie światowej. Jeśli siły rosyjskie w ogóle odważą się zaatakować to odpowiemy uderzając w ich siły na terenie Ukrainy, nic więcej. A i to będzie atak o ograniczonej skali, tak by tylko zadać im kilku lub  kilkunastokrotnie większe straty, niż oni zadadzą europejskim siłom pokojowym.

 

Wojny światowej prędzej spodziewam się przeciwko Chinom. Jeśli USA się na to zdecydują.

ja uwazam ze to ty sie mylisz, czas pokaze kto ma racje o ile taki scenariusz sie oczywiscie spełni

Opublikowano

Przede wszystkim natychmiast należy zmienić kierunek zakupów dotyczących sektora wojskowego:

- 0 amerykańskiego sprzętu, który USA może zdalnie wyłączyć lub w inny sposób wykluczyć np. poprzez dostawy części zamiennych lub amunicji.

- zmienić kierunek zakupów z bardzo drogiego na uzbrojenie tanie i dużo z możliwością modyfikacji. Drogie należy projektować u siebie i to już w kierunku rakietowym, dronowym i walki elektronicznej.

 

@Oldman ty naprawdę słuchasz takich ruskich bredni?

Wystarczy jedna atomówka żeby sprzątnąć miasto, a ile rosja ma tych strategicznych miast? Czy obroni się przed chociażby jedną atomówką? No nie.

To w dalszym ciągu jest element równoważący i odstraszania. Wystarczy, żeby Francja rozmieściła na terytorium europy tylko 100 głowić ze swojego arsenału i niech w każdym większym państwie będzie z jedna o ładunku mogącym Moskwę wyludnić i to już wystarczy.

 

Ta "zaruchana" jakoś nie wypuściła atomówki przy przekraczaniu tych czerwonych linii, które kreślił putin i których nie sposób już ich zliczyć. 

rosja musiała mieć wiele atomówek bo groziła połowie świata ale w dalszym ciągu to nic nie zmienia atom za atom.

 

Naprawdę sądzisz że rosja wystrzeli chociaż jedną atomówkę jeżeli nie zostanie do tego ostatecznie przymuszona? 

ruskie może nie są za bardzo rozgarnięte ale akurat z matematyki i fizyki coś kumają, liczyć potrafią i nawet symulują jakie by były działania odwetowe. 

Jedna = wszystkie. 

Nie sposób w Europie wybiórczo atakować atomem aby nie odczuły wszystkie inne państwa okoliczne, więc odpowiedź może być zawsze.

Co innego mogły zrobić USA, które dzieli ocean i może chmura radioaktywna by do nich nie dotarła. Więc mogli ściemniać.

W przypadku ataku atomem to jest wyrok również na siebie.

rosji to się nie opłaca, a straty wizerunkowe to już mają w okolicach Kurska i nic już tego nie przebije.

 

Opublikowano (edytowane)
54 minuty temu, Norrberrto napisał(a):

 

 

@Oldman ty naprawdę słuchasz takich ruskich bredni?

 

 

co rozumiesz przez słucham? czytam je "z kronikarskiego obowiązku " tak samo jak czytam brednie europejskich bajkopisarzy takich jak Macron, liczy sie sprawczośc determinacja i realne zasoby do walki oraz realne działania a nie twittowanie "kto więcej obieca"

Edytowane przez Oldman
Opublikowano
19 minut temu, Keller napisał(a):

https://wydarzenia.interia.pl/news-tusk-zapowiada-mowil-o-szkoleniach-wojskowych-kazdego-polaka,nId,7926593

 

Czyli jednak. Dopiero rozmowy były że dobrowolne super się spisują, dużo chętnych, brak miejsc gdzie ich pomieścić, a tu dla każdego możliwe. No no.

 

I kobiety oczywiście nieruszone, a w Niemczech chcą i tego.

No. Nareszczie dobra wiadomosc. Gordon bedzie wniebowziety ze musi zapitalac po poligonie :E :E :E

 

giphy.gif

Opublikowano

@Keller To że trzeba uzupełniać starzejącą się rezerwę, w obecnej przedwojennej sytuacji, było wiadome od conajmniej roku, nawet dłużej bo przed parlamentarnymi.

 

Pisałem o tym nie raz, nawet jeszcze na LABie.

 

Dziwi mnie tylko że ogłoszono to już otwarcie dziś, przed wyborami prezydenckimi.

 

@adashi Co Cie tu bawi? Mnie zadziwia że tak szybko to ogłoszono. Bo nie ma co się czarować, to będzie niepopularne z pkt widzenia poparcia społecznego.

 

Samo przygotowanie jednostek wojskowych,z zakwaterowaniem, do tego będzie kosztowne i trochę czasu też zajmie.

Choć myślę że po wyborach wszystko bardzo przyspieszy.

Opublikowano
2 godziny temu, Norrberrto napisał(a):

Nie atak na rosję, tylko rosja zaatakuje wojska EU na terenie Ukrainy.

To nie zmieni faktu przystąpienia EU do wojny ale zmienia kto kogo i gdzie zaatakuje.

też @Badalamann

Ale to tak nie działa. Jeżeli nie nastąpi oficjalne zawieszenie broni za porozumieniem obu stron i ustalenie w którym miejscu przebiega granica tego zawieszenia, to rosja w każdej chwili może uznać rozmieszczenie wojsk NATO, UE, czy w ogóle jakiegoś państwa za przyłączenie się do działań wojennych. 

To o czym piszesz leży jedynie w kompetencjach ONZ. Problem w tym że rosja też jest członkiem ONZ i nie można jej usunąć, a jako członek ma prawo weta. Zatem powstała sytuacja, której nikt wcześniej nie przewidział, a która uniemożliwia normalne działanie ONZ na terenach okupowanych. 

Zatem póki nie będzie obustronnego rozejmu czy zawieszenia broni, nic nie można bez narażenia się na odmienną niż zamierzona interpretację rosji.

  

58 minut temu, Norrberrto napisał(a):

Przede wszystkim natychmiast należy zmienić kierunek zakupów dotyczących sektora wojskowego:

- 0 amerykańskiego sprzętu, który USA może zdalnie wyłączyć lub w inny sposób wykluczyć np. poprzez dostawy części zamiennych lub amunicji.

- zmienić kierunek zakupów z bardzo drogiego na uzbrojenie tanie i dużo z możliwością modyfikacji. Drogie należy projektować u siebie i to już w kierunku rakietowym, dronowym i walki elektronicznej.

Tu popieram. Powinniśmy wrócić choćby do  różnych projektów jakie były i je rozwinąć i tym samym powiększyć posiadany arsenał o kolejne rodzime produkcje a resztę kupować w Europie. 

Jak jakaś firma produkcyjna ma potencjał do produkcji na rzecz wojska, ale ma problemy bo ich koszty zjadają, dawać możliwość na zasadzie, ze jak nie chcecie likwidować firmy to wprowadzamy zespół restrukturyzacyjny i orientujemy zakład na produkcję wojskową. 

 

 

Co do tych szkoleń wojskowych to mowa o każdym zdrowym dorosłym mężczyźnie. Ciekawe zatem czy ustalą jakiś wiek, po którym trzeba się stawić na ponowną kwalifikację wojskową 🤔

 

Opublikowano
9 minut temu, Badalamann napisał(a):

@Keller

 

@adashi Co Cie tu bawi? Mnie zadziwia że tak szybko to ogłoszono. Bo nie ma co się czarować, to będzie niepopularne z pkt widzenia poparcia społecznego.

Jak to co mnie bawi? Terminarz. Czy Ty naprawdę nie widzisz, że to jest tak robione, aby przypadkiem nie zrobić? Coś co powinno zająć miesiąc ma zająć 10 miesięcy? Gdyby była realna chęć to by się szkolenia zaczęły od razu, dla niewielkiej liczby osób. W trakcie by następował rozwój. To nie jest jakaś wiedza tajemna tylko proste rzeczy.

 

Ale wiem, wiem. Musi przecież zebrać się aktyw. Ustalić podział kasy.

Opublikowano
5 godzin temu, Norrberrto napisał(a):

Dziwicie się wypowiedzią polityków, którzy potwierdzają informacje, które już wyszły na jaw i się zdezaktualizowały. Jak mowa o 2-3 wersji  porozumienia to już nie jest istotna jego treść, ponieważ zostały uzgodnione 2 kolejne wersje albo nawet trzecia już jest w toku.

Przede wszystkim to Załenski musi chcieć tego pokoju, a nie walki. Pamiętajmy, że zginęło bardzo dużo Ukraińców i wchodzi taka kwestia, żeby ich życie nie poszło na marne. Dochodzi coś takiego jak zemsta, duma itp.

 

W dziejach historii zazwyczaj pokój był zawierany w granicach zajętych już obszarów. Tak np. było w Korei. Nie używajcie słów kapitulacja mówiąc o oddaniu już zajętych ziem stanowiących 20% obszaru całego państwa. Bo to nie żadna kapitulacja. Załenski z pewnością nie powinien się zgadzać na oddanie ziem, które są pod jurysdykcją ukraińską i to by była kapitulacja i dlatego trzeba było walczyć od pierwszych chwil jak w 2022 rosjanie uderzyli na Kijów. Wtedy groziła Ukrainie kapitulacja.

 

Obiektywnie patrząc taktyka na "zmęczenie" rosjan nie przynosi żadnych skutków. Adaptują się i mogą latami przetrzymać tą wojnę. Ukraińcom kończy się wszystko... Zawarcie pokoju jest logicznym rozwiązaniem. Ale ma też rację Załenski mówiąc, że putin 25 razy nie dotrzymał słowa i nie ma żadnej pewności, że i tak nie będzie atakował Ukrainy i dopiero wtedy będzie można zobaczyć czy i na ile jest skuteczny Trump. Dobrze, że Ukraińcy domagają się jakiś gwarancji bezpieczeństwa... Czy amerykańskie interesy ekonomiczne będą wystarczającą gwarancją, jak twierdzi Trump? O tym się przekonamy albo i nie (jak nie dojdzie do zawarcia tego zawieszenia) w niedalekiej przyszłości.

 

Jakbym pobawił się w adwokata diabła, na miejscu putina dotrzymałbym tych warunków i ruszył w kierunku krajów azjatyckich albo po prostu odbudował gospodarkę bo oba rozwiązania jemu też o wiele bardziej się opłacają niż ta wojna o której mówi cały świat.

Opublikowano (edytowane)

Może darujmy sobie gadanie o wysrywach polityków i gadaniu o tymm kto w tym wątku będzie bronił Polski w razie wojny, a kto nie, co? To nie wnosi kompletnie niczego do tematu, a politycy uwielbiają gadać. Ograniczmy się do tego co ważne, a nie że np. będą szkolenia w Polsce. 

Może jutro usłyszymy, że będą produkować amunicję do pistoletów albo inne banalne oczywistości?

Powinni jeśli już to wspominać o takich rzeczach przy okazji przeprosin, że dopiero teraz.

 

Szczególnie gdy mowa o Tusku i innych makaronawijaczach. Praktycznie wszystkie cytaty naszych tęgich mózgowców z sejmu  pasują do kategorii "jak pokazać publice, że coś robimy, ale nic nie robimy, bo nam się nie chce pracować na dobro inne niż swój własny PR".

 

Albo że ROZWAŻA rezygnację z durnego programu anty-minowego. ROZWAŻA. Kurta Jensena mać  rozważa po 3 latach wojny "za miedzą".

Super. 

3 lata temu też Europa się w końcu obudziła i teraz to się zabierzemy na serio. 

Nie tak jak w 2014tym, gdzie tylko nagadaliśmy ile się dało do kamer na fali oburzenia naszych wyborców atakiem Rosji na Krym. Nie. Teraz to już na serio serio. Słowo harcerza!

 

Szkoda prądu na wyświetlanie tego syfu.  Pisałem o tym kilka dni temu i nie minęło 24h jak pojawił się news, że ten nasz zatroskany o obronność rząd, właśnie rozpierdziela nam to:

https://wiadomosci.wp.pl/rakieta-w-kosmosie-szef-instytutu-lotnictwa-na-aucie-zastapil-go-czlowiek-po-7131213556927424a

 

To jest kropla w morzu jak politycy PO i PISu rzucają kłody pod nogi naszej obronności od dekad. 

Więc błagam, nie wstawiajcie ich PRowego pierdzielenia do kamer, bo tylko człowiekowi ciśnienie skacze.

Czekajmy na czyny. Nie na pierdu pierdu przed kamerą i o pierdołach zamiast o czymś ważnym. Gdzie jest porządna fortyfikacja wschodniej granicy? Gdzie zmiany przepisów, żeby można było strzelać bez obaw do każdego kto będzie chciał siłą forsować granicę z kraju grożącego nam wojną? Gdzie newsy o tym, że koniec z dronowym nieogarnianiem i zajęli się teraz tym na poważnie, słuchając osób mających o tym pojęcie zamiast słuchać polityków, ich PRowców i ewentualnie pośrednio ich mocodawców każących udupiać lepsze rozwiązania na rzecz droższych, ale za to wujowych?

 

 

image.png.39d5c67596a0f96f0a21f041db552189.png

 

Jakbym miał wymyślić komunikat Trumpa niby pokazujący siłę wobec Rosji, ale uzgodniony z Moskwą przed publikacją, to wyszłoby mi...

no mniej więcej dokładnie to wyżej.

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Co do tych szkoleń wojskowych to mowa o każdym zdrowym dorosłym mężczyźnie. Ciekawe zatem czy ustalą jakiś wiek, po którym trzeba się stawić na ponowną kwalifikację wojskową

Nie - po to była robiona kwalifikacja wojskowa żeby móc przywrócić zasadniczą służbę wojskową... Kwalifikacja to nic innego jak nadanie kategorii zdolności do służby... Mając kategorię A po wejściu rozporządzenia  w sprawie odwieszenia poboru - po prostu dostajesz wezwanie do odbycia służby... Ważne jest też to, że kategoria jest nadawana dożywotnio. Aby ją ewentualnie zmienić musisz dostać wniosek z WKU. Sam nie możesz. Nie wiem czy jeszcze obowiązują te przepisy, ale wszystkie kredyty bankowe na czas powołania do zasadniczej służby wojskowej ulegają zawieszeniu. Oczywiście też żołnierz rezerwy dostaje hajs. Jeśli pracuje, pracodawca ma obowiązek udzielenie mu bezpłatnego urlopu wypoczynkowego na cały okres. Praca po powrocie musi czekać...

 

Mając te 30-40 lat dla wielu osób może to być fajna odskocznia od żon, kredytów, pracy. Ja swoją służbę wspominam bardzo dobrze. Jeden z fajniejszych okresów w moim życiu, a z natury jestem pacyfistą :) A znałem i takich co w ogóle jak dostali broń do ręki to zaczynali recytować wiersze antywojenne... Oj śmiechu było co nie miara... Najfajniejsze w takiej służbie jest to, że nie musisz się z niczym starać, a stara się kadra czegoś cię nauczyć :) 

Edytowane przez hubio
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...