Badalamann 1 078 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 10 godzin temu, 8V32 PcLab napisał(a): Ciekawe co z tymi, którzy wyjechali w czasie wojny, a chcieliby kiedyś wrócić do kraju? Tak tylko pytam dla kolegi, w kontekście tego że nasi Polacy też by uciekali Będą poniżani przez tych, którzy walczyli. To już się dzieje z rodzinami takich osób, ze strony rodzin tych którzy walczą czy walczyli i zostali okaleczeni lub polegli. To jeden z długotrwałych efektów wojny, który będzie widoczny jeszcze lata po zakończeniu konfliktu. 1
Oldman 507 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 (edytowane) po wielu sliskich ruchach ze strony robaków z Kremla ten news nie dziwi Rosja odrzuca możliwość jakichkolwiek ustępstw w przyszłych rozmowach pokojowych w sprawie wojny w Ukrainie - ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Jak odnotowują eksperci, Kreml oświadczył, że nie pójdzie na żaden kompromis, zaprzeczył też możliwości rozmieszczenia sił pokojowych w Ukrainie i odrzucił możliwość wynegocjowania zawieszenia broni. Rosyjski dyktator Władimir Putin oświadczył w czwartek, że Moskwa "nie ustąpi" i zamierza osiągnąć takie warunki pokoju, które zapewnią jej długoterminowe gwarancje bezpieczeństwa. - Musimy wybrać dla siebie taką wersję pokoju, która by nam odpowiadała i która zapewniłyby naszemu krajowi pokój w długiej historycznej przyszłości - stwierdził podczas spotkania z pracownikami i podopiecznymi rosyjskiej Fundacji Obrońcy Ojczyzny. Ponadto, jak odnotowuje ISW, Putin ogłosił rok 2025 "Rokiem Obrońcy Ojczyzny", co świadczy o wysiłkach mobilizacyjnych i poparciu dla wojny przeciwko Ukrainie. Amerykańscy eksperci o taktyce Kremla. "Odrzucił możliwość kompromisu" Powiedział również, że Rosja "nie odda" swojego "własnego" terytorium w potencjalnych rozmowach pokojowych, odnosząc się do nielegalnie zaanektowanych ziem ukraińskich. - Nie potrzebujemy niczego, co obce i nie zrezygnujemy z tego, co nasze. I potrzebna jest opcja, która zapewni stabilny rozwój naszego kraju w warunkach pokoju i bezpieczeństwa - wspomniał polityk, który przeszło trzy lata temu rozpoczął pełnoskalową agresję przeciwko Ukrainie. Jak przypomina ISW, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow zapowiedział, że Moskwa nie będzie rozważać żadnych inicjatyw rozmieszczenia europejskich sił pokojowych w Ukrainie. Według niego takie działania byłyby równoznaczne z rozmieszczeniem tam sił NATO, co Rosja odebrałaby jako bezpośredni udział Sojuszu w wojnie. Wojna w Ukrainie. ISW: Rosja odmówiła rozmów o zawieszeniu broni Ławrow podkreślił również, że Rosja będzie nalegać na uwzględnienie tzw. przyczyn źródłowych wojny, wśród których wymienił zaprzestanie rozszerzenia się NATO i gwarancje bezpieczeństwa dla Moskwy. Jak stwierdził, podczas gdy prezydent USA Donald Trump rzekomo rozumie te żądania, to kraje europejskie je ignorują. Doprecyzował, iż każde porozumienie pokojowe musi uwzględniać zapis, że NATO przestanie próbować "wchłonąć" Ukrainę i stanowić zagrożenie dla Rosji. Według ISW rosyjscy urzędnicy często odwołują się do koncepcji tzw. przyczyn źródłowych wojny. Ma ona wspierać ich żądania, aby NATO porzuciło politykę otwartych drzwi i pozwala obwiniać Zachód i Ukrainę za decyzję Władimira Putina o pełnoskalowej inwazji na ten kraj. źródło Edytowane 7 Marca 2025 przez Oldman
indexinfio 200 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 7 godzin temu, Oldman napisał(a): Wysłannik Trumpa ds. Ukrainy gen. Keith Kellogg podał, że USA do tej pory faworyzowała jedną ze stron, a teraz chcą zakończyć wojnę i rozbić sojusz Rosji z Chinami. Ustanie pomocy wywiadowczej dla Ukrainy wojskowy porównał do "zdzielenia muła deską w nos" i uznał, że Rosja zachowuje się bardziej "rozsądnie". Kellogg zapowiedział też odejście od projektu porozumień z 2022 r. i opracowanie "czegoś zupełnie nowego". W czwartkowym wystąpieniu na konferencji zorganizowanej w Waszyngtonie przez Council on Foreign Relations (CFR) gen. Keith Kellogg przedstawił strategię administracji Trumpa, którą kieruje się ona w podejściu do wojny. Jak stwierdził, Ameryka porzuca dotychczasowe podejście, w którym faworyzowała jedną ze stron, zamiast tego chce po prostu zakończyć walki. Zabieganie o zwycięstwo jednej strony nad drugą "służyłoby jedynie wciągnięciu Ameryki w niekończącą się wojnę zastępczą (ang. proxy war), ze szkodą dla naszych własnych interesów bezpieczeństwa narodowego" - powiedział emerytowany generał. USA chcą resetu z Rosją i rozbicia "globalnej osi" Podczas przemówienia oraz późniejszej rozmowie z dziennikarką CBS Margaret Brennan stwierdził, że celem USA jest reset stosunków z Rosją, by rozbić "globalną oś" Rosji, Chin, Iranu i Korei Północnej. "W podejściu prezydenta Trumpa do tej wojny istnieje również szersza strategia, która opiera się na uświadomieniu sobie, że Stany Zjednoczone muszą zresetować stosunki z Rosją" - powiedział. "Dalsza izolacja i brak zaangażowania w rozmowy z Rosją w czasie trwania wojny na Ukrainie nie są już wykonalną ani zrównoważoną strategią i z pewnością nie są odpowiedzialnym podejściem dyplomatycznym ze strony Stanów Zjednoczonych" - dodał. Kellogg ocenił, że pokój będzie korzystny dla wszystkich i będzie szansą na "rozbicie tej osi, którą obecnie obserwujemy, która ma charakter globalny i która stanowi realne zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych Ameryki". Kellogg: USA nie chce by jedna ze stron zyskała przewagę Odnosząc się do przerwy we wsparciu wojskowym i wywiadowczym dla Ukrainy, Kellogg stwierdził, że Ukraińcy "sami to na siebie ściągnęli", publicznie podważając podejście prezydenta Trumpa podczas niedawnego spotkania w Białym Domu. Stwierdził, że jasno ostrzegał Zełenskiego, jakie będą konsekwencje niepodpisania umowy o minerałach i publicznego kwestionowania działań prezydenta Trumpa. Ocenił przy tym, że Zełenski "źle odczytał sytuację" i chciał, by USA opowiedziały się publicznie po stronie Ukrainy przeciwko Rosji. "To negowałoby obiektywną rolę rozjemcy. Prezydent Trump jednak nie podchodził do tego w taki sposób, aby jedna strona zyskiwała przewagę nad drugą" - dodał. Porównał przy tym zachowanie Trumpa w trakcie negocjacji do podejścia prezydenta Theodore'a Roosevelta, który był mediatorem zakończenia wojny rosyjsko-japońskiej 1905 r. i otrzymał za to Pokojową Nagrodę Nobla. Kellogg przyznał, że wstrzymanie pomocy jest bolesne dla Kijowa, lecz porównał to do "zdzielenia muła deską w nos", by zwrócić jego uwagę. Dyplomata zaznaczył, że przerwa jest tymczasową pauzą, a nie odebraniem wsparcia na stałe. Pytany o to, co Ukraina musi zrobić, by przywrócić pomoc USA, odparł, że musi przekazać listę swoich warunków dotyczących zakończenia konfliktu. Ocenił też, że osobiście "nie ruszałby naprzód", dopóki nie zostanie podpisana umowa o minerałach, lecz zaznaczył, że leży to w gestii prezydenta Trumpa. Kellogg stwierdził też, że administracja Trumpa naciska nie tylko na Ukrainę, lecz także czyni "agresywne ruchy, by wywierać presję na Rosjan", wymieniając przy tym sankcje i zamrożenie rosyjskich aktywów. Kiedy jednak zwrócono mu uwagę, że działania te zostały podjęte przez poprzednią administrację, dyplomata stwierdził, że Rosja przedstawiła swoją listę warunków, a Ukraina nie, sugerując, że to jest powodem jednostronnej presji. Ocenił, że Rosja zachowuje się bardziej "rozsądnie", niż Ukraina, a jej publiczne deklaracje m.in. o wykluczeniu obecności obcych wojsk w Ukrainie są tylko punktem startowym do negocjacji. USA Trumpa odrzuca porozumienia ze Stambułu. Chce "opracować coś zupełnie nowego" Pytany o obecność europejskich sił stabilizacyjnych w Ukrainie i amerykańskie gwarancje dla tych sił, Kellogg powiedział, że ważne w tej kwestii jest ustalenie tego, jak konkretnie ma to wyglądać. Mówiąc o warunkach ewentualnego porozumienia, Kellogg zaprzeczył temu, co mówił wcześniej specjalny wysłannik ds. Bliskiego Wschodu, Steve Witkoff, że podstawą porozumienia miałby być projekt umowy, jaką przedstawiono podczas negocjacji w Stambule w marcu 2022 r. Kellogg stwierdził, że ten dokument mógłby być "punktem wyjścia", lecz ocenił, że jego warunki były nieuczciwe i stawiane w sytuacji osłabienia Ukrainy. Mówiły one m.in. o ograniczeniach rozmiarów ukraińskich sił zbrojnych, wykluczeniu członkostwa w NATO i rozstrzygnięciu statusu Krymu za 10 lat. "Myślę, że musimy opracować coś zupełnie nowego" - powiedział Kellogg. "Nawet jeśli Ukraina w tamtym czasie zgodziła się na niektóre z warunków, musisz spojrzeć na ramy czasowe, kiedy to zrobiono (...) Musimy wrócić do dnia dzisiejszego. Nie możemy cofnąć się o trzy lata" - zaznaczył. źródło Dawno nie czytałem tylu bredni. A tymczasem: Pakt USA - Rosja To są oczywiście tylko domniemania, ale coraz bardziej prawdopodobne.
Oldman 507 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 Czytając informacje ze swiata , czuje w kosciach że Trump i jego przydupas podczas spotkania po prostu szukali pretekstu zeby sie "przypierd**ć" i zerwać wczesniejsze ustalenia z Ukrainą (w sensie że po prostu sie pod stołem dogadali z Rosją i jest pozamiatane) późniejsze ruchy USA też wskazują na to że to jest prawdopodobne.
Paarthurnax 475 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 15 godzin temu, LeBomB napisał(a): Moim zdaniem putin będzie sondował na ile może sobie pozwolić i jeżeli miałby zaczynać coś dalej to następna może być np. Gruzja, albo Kazachstan. Takie kraje, gdzie udział ludności rosyjskiej lub pochodzenia rosyjskiego jest dość duży w populacji i przy granicy z rosją. Dużo też zależeć może od tego gdzie ma wsadzonych "swoich" ludzi na stołki premierów czy prezydentów. szybciej Gruzja. Kazachstanu nie ruszy bo jest już pod Chińską protekcją!
trepek 1 532 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 (edytowane) 11 godzin temu, GordonLameman napisał(a): Tak w temacie: Mateusza 6:5-8 A gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy, gdyż oni lubią modlić się, stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby pokazać się ludziom; zaprawdę powiadam wam: Otrzymali zapłatę swoją. Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie. A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani. Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie. No dokładnie takie były czytania w Środę Popielcową. Kto był, ten wie ;-) W Ameryce zawsze musi być show. EDIT: Patrząc na to co się dzieje, widzę, że europejska lewica zaczęła przeglądać na oczy. Prawica europejska pozostaje prawicą tylko zdejmuje różowe okulary, że Putin to spoko ziomek. Tylko prawica amerykańska zaczyna mówić dawną europejską lewicą, że Putin jest spoko. Co tutaj się odprawia to ja nie wiem. Edytowane 7 Marca 2025 przez trepek
GordonLameman 9 185 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 4 minuty temu, trepek napisał(a): No dokładnie takie były czytania w Środę Popielcową. Kto był, ten wie ;-) W Ameryce zawsze musi być show. Ja nie byłem, ale pismo dobrze znam 1
VRman 2 950 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 (edytowane) Trump i Ruscy dwa dni temu: Rosja chce pokoju! Trump dodał "istn't this wonderful?!" (nieironicznie) Dziś: Rosja nie chce żadnych ustępstw. Pokój w rozumieniu Trumpa i jego szefostwa w Moskwie równa się pełna kapitulacja Ukrainy. Militarna lub polityczna, byle efekt był taki sam. wspieranie "jednej ze stron" w przypadku gdy Ruscy napadli, a Ukraina tylko się broni pierdoły o przeciągnięciu Rosji w stronę sojuszu przeciwko Chinom. Taa. Może jeszcze k... Kima z Korei też. Oczywiście historia ostatnich lat pokazuje, jak strasznie się Rosja niedogaduje z Chinami. I jak Chiny wcale nie pomagają ruskom w wojnie. Na pewno ruscy nie zmienią frontu w ciągu 24h góra w przypadku faktycznego konfliktu z Chinami. Na pewno też będą gospodarczo walczyć ze wszystkim co chińskie ramię w ramię z USA. Reset z krajem, który potrzebuje resetu bo ma bandę moderców u władzy. Ciekawe ile ten Kellog miał spotkań ze służbami ruskich i od jak dawna jest zdrajcą. Staje się jasne jak będą bronić zdrady. "Paaanie, my chcieli dobrze, my chcieli rusków na naszą stronę przeciwko Chinom. Ale potem demokraci odzyskali władzem i wszysko popsóli!" - no taaaak (powie każdy półmózg mający Trumpa ze genialnego biznesmena, stratega, patriotę, obrońcę wartości i człowieka wyznaczonego przez samego boga) Edytowane 7 Marca 2025 przez VRman 1 1
Paarthurnax 475 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 (edytowane) Dziwicie się wypowiedzią polityków, którzy potwierdzają informacje, które już wyszły na jaw i się zdezaktualizowały. Jak mowa o 2-3 wersji porozumienia to już nie jest istotna jego treść, ponieważ zostały uzgodnione 2 kolejne wersje albo nawet trzecia już jest w toku. @hubio Miler nie doprowadził do obrad okrągłego stołu tylko został do niego zmuszony. "Główną przyczyną były liczne, trwające od maja w różnych regionach Polski protesty społeczne, narastający kryzys polskiej gospodarki, presja Kościoła do rozpoczęcia negocjacji z opozycją, poparcie państw zachodnich dla Solidarności i równoczesne przemiany wewnętrzne ZSRR wywołane polityką pierestrojki Gorbaczowa." on ma tylko doświadczenie, jak każdy kto śledzi politykę. Jego poglądy nieraz przyprawiały o zawrót głowy, a obecne wypociny to tylko dla rozgłosu medialnego. On nie jest żadnym autorytetem w żadnej dziedzinie ale dla ciebie to wzór... Kraśko nie jest żadnym specjalistą tylko dziennikarzem o proamerykańskich poglądach i pewnie wierzy tak jak ty, że USA dalej dominuje nad całym światem i jak kiwnie paluszkiem to wszyscy biegają. Tyle, że jakoś ruskie, Chiny, Turcja, Izrael i dziesiątki państw się ich nie słuchają nie wspominając już o UA. Poza tym chyba Kraśko nie chce podpaść szefowi. Edytowane 7 Marca 2025 przez Norrberrto 1 1
Oldman 507 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 (edytowane) Widze to w ciemnych barwach, na razie obstawiam ze Europa nie ma jaj by teraz wysłać jakieś znaczące siły zbrojne do Ukrainy , ustawić je na jakiejść linii i powiedzieć Rosji "my nie bedziemy atakować ale ani kroku dalej", wydaje mi sie ze Europa jest zbyt słaba zarówno mentalnie jak i wojskowo by zrobić taki ruch i być gotowym na konsekwencje. a jesli tego ruchu nie zrobi to zapewne Rosja pomalutku bedzie sie przesuwać az osiągnie swój prawdziwy cel. Europa jest mocna w gadaniu ale nie w robieniu (tym bardziej ze chodzi o Państwo spoza układu ) Edytowane 7 Marca 2025 przez Oldman 1
TheMr. 2 865 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 (edytowane) https://x.com/MarekKozubel/status/1897906208410833134 No inaczej tego sobie nie wyobrażałem. Edytowane 7 Marca 2025 przez TheMr.
VRman 2 950 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 (edytowane) co za farsa A ja jeszcze w 2023 pisałem, że Chiny się pchają na negocjatora, ale nie należy do tego dopuścić, bo oczywiste by było, że będą stronnicze na korzyść rusków. "Rosja wymusza na USA". Jakby mi dekadę temu ktoś powiedział, że takie coś przeczytam.. Edytowane 7 Marca 2025 przez VRman
adashi 1 663 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 21 minut temu, Oldman napisał(a): Widze to w ciemnych barwach, na razie obstawiam ze Europa nie ma jaj by teraz wysłać jakieś znaczące siły zbrojne do Ukrainy , ustawić je na jakiejść linii i powiedzieć Rosji "my nie bedziemy atakować ale ani kroku dalej Ale Rosja nie akceptuje takiej opcji. Więc podywagować zawsze można ale nikt tam sił inwazyjnych nie będzie wysyłał. Macron sobie pogada i tyle. Ukraina przepadła. Rozgrywka Trumpa i Putina nie wiemy jak się skończy, ale ja stawiam na Putina, który administrację USA pięknie rozegra mamiąc ich jakimiś pierdołami. USA będzie się musiało zadowolić kolonizacją części byłej Ukrainy.
Oldman 507 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 6 minut temu, TheMr. napisał(a): https://x.com/MarekKozubel/status/1897906208410833134 No inaczej tego sobie nie wyobrażałem. to jakies bzdury są, jeden rosjanin mówi to a drugi rosjanin mówi tamto, to co tutaj widać to zbyt optymistyczny scenariusz i zapomnieli o ługańskim, to sie coś kupy nie trzyma
adashi 1 663 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 To jest optymistyczny scenariusz, bo to są ustępstwa Rosji. Ale prawdopodobnie nie zostanie zaakceptowany przez Ukrainę. Zatem Rosja przejmie jeszcze więcej obwodów w kolejnych miesiącach.
Paarthurnax 475 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 @Oldman Obecnie żadne państwo nie ma jaj ani takiej sprawczości, żeby tak zrobić. Jedynie chyba Chiny mogą wymusić na rosji takie działanie ale obecnie nie leży to jeszcze w ich interesie. Kontyngent mieszany mógłby wejść jeżeli byłaby chwila rozejmu inaczej nie ma szans. Moim zdaniem w trakcie działań wojennych, musiałby to być kontyngent mieszany zarówno wojsk europejski jak i azjatycki wtedy putin byłby pod ścianą i jest duże prawdopodobieństwo, że nie podejmie ataku na wojska swoich kontrahentów z Azji. Kontyngent europejski zapewniałby, że wojska azjatyckie nie będą stanowiły wojsk okupacyjnych, a wojska azjatyckie uniemożliwiałyby budowanie narracji, że to powiększanie strefy NATO. Pytanie, czy w ogóle jest możliwość stworzenia takich wojsk rozjemczych gdzie ewidentnie powstaje zderzenie kultur, religii i systemów. W innym układzie nie ma obecnie szans na wprowadzenie skutecznego rozejmu bez narażania Europy na bezpośrednie wejście do wojny.
adashi 1 663 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 Ługański chyba jest już w całości zdobyty.
Oldman 507 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 9 minut temu, adashi napisał(a): To jest optymistyczny scenariusz, bo to są ustępstwa Rosji. Ale prawdopodobnie nie zostanie zaakceptowany przez Ukrainę. Zatem Rosja przejmie jeszcze więcej obwodów w kolejnych miesiącach. Ukraina to sobie może "nie akceptować" ....tyle jej co sobie pogada i tak jak piszesz najwyżej straci wiecej ziemi za chwile (chociaż jak i tak na razie nie wierze w to że Rosja zgodzi sie na pokój w zamian za w/w rejony, jak na Rosje to brzmi zbyt nieprawdopodobnie. 1
MaxaM 1 774 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 11 godzin temu, Kris194 napisał(a): Czas się ogarnąć i wrzucić 6 bieg bo przed nami gigantyczna szansa. Amerykańskie firmy zbrojeniowe lubią tą! Jednak Musk miał łeb aby zwalniać ludzi w fabrykach amunicji 4
adashi 1 663 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 3 minuty temu, Oldman napisał(a): Ukraina to sobie może "nie akceptować" ....tyle jej co sobie pogada i tak jak piszesz najwyżej straci wiecej ziemi za chwile (chociaż jak i tak na razie nie wierze w to że Rosja zgodzi sie na pokój w zamian za w/w rejony, jak na Rosje to brzmi zbyt nieprawdopodobnie. Na pewno byłby to pokój krótkoczasowy. Ale myślę, że Rosja by to zaakceptowała obecnie. Przypuszczam, że wszystko rozbije się o aspekty demilitaryzacji Pozostałości Ukraińskiej. Bo tego Rosja nie odpuści.
Camis 6 157 Opublikowano 7 Marca 2025 Autor Opublikowano 7 Marca 2025 Cytat Europejska misja pokojowa w Ukrainie. Jasna deklaracja premiera Portugalii Premier Portugalii Luis Montenegro po zakończeniu nadzwyczajnego szczytu przywódców UE w Brukseli ogłosił, że jest gotowy wysłać portugalskich żołnierzy do Ukrainy w ramach misji stabilizacyjnej. Stanie się tak, jeżeli państwa europejskie zdecydują się na tożsamy krok. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/premier-portugalii-oglosil-ze-jest-gotowy-wyslac-zolnierzy-do-ukrainy/nn33jqp 1
Paarthurnax 475 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 Jeżeli UA zgodzi się na te warunki to już przegrała, w dalszej konsekwencji EU będzie w gorszej sytuacji. Ruskie zrobią czystki na tych terenach i nie dalej jak za rok będzie powtórka z Donbasu. Europie da to trochę czasu ale będzie to gorszy scenariusz niż wzmocnienie nacisku na obronę UA. Dla Europy jest ważne żeby zatrzymać ruskich ale nie ustępstwami na taką skalę. Dalsza wojna wykrwawia UA ale też rusków im mniejsze zagrożenie ze strony rusków tym EU silniejsza. To nie jest tak, że ruskie mają nieograniczone zasoby ludzkie tylko większe niż UA ale ruskie też już mają niedobory personalne wszędzie. W dodatku osłabione ruskie nie będą stanowiły aż takiego zagrożenia dla EU, co z jednej strony powoduje, że EU nie czując zagrożenie nie bezie mogła być zmuszona opowiadać się po stronie USA w konflikcie z Chinami, a z drugiej strony ruskie nie będą aż takim dobrym sojusznikiem USA vs Chiny. W rezultacie USA musiałyby ustąpić i ograniczyć strefę wpływów na rzecz innych mocarstw, co w każdym scenariuszu wydaję się być lepsze skoro i tak USA nie są już gwarantem bezpieczeństwa tylko bandytą wymuszającym haracz od innych państw. USA trzeba już traktować jako potencjalnego okupanta. Tramp wyraźnie już kilka razy powtarzał, że Grenlandii nie odpuści. Co będzie kolejne? Obozy koncentracyjne dla uchodźców? Pacyfikacja Kanady? Odcięcie i podzielenie Europy i uzależnienie każdego państwa jak swojej kolonii?
Dimazz 652 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 (edytowane) Pytanie brzmi czy USA widzi w EU konkurenta. Jeżeli tak to destabilizacja regionu, pomoc Rosji może zniszczyć lub mocno osłabić EU. Czy USA tego chcą? Następnym kierunkiem Rosji mają podobno być małe państwa dawnego bloku wschodniego. Jeszcze nie Państwa Bałtyckie. Ale konflikt na terenie Państw Bałtyckich, Finlandii rozsadzi UE od środka. Czy to nie jest jakieś psy ops ze strony Zachodu. Wypowiedź Trumpa o wyrzuceniu ukraińskich uchodźców brzmi źle ale Ukrainie dramatycznie brakuje ludzi. Czy to nie jest pomoc tylko ubrana w typowe dla Trumpa słowa. Edytowane 7 Marca 2025 przez Dimazz
adashi 1 663 Opublikowano 7 Marca 2025 Opublikowano 7 Marca 2025 Nic nie wskazuje na to aby problem z Rosją dało się rozwiązać inaczej niż w konflikcie militarnym z Europą, szczególnie jeżeli utrzyma się obecny out USA. Była szansa rozwiązania tego gospodarczo, sankcjami, ale już przepadła. To znaczy nie uważam, że Rosja nas zaatakuje. Raczej będzie tak judzić, utrzymywać stan niepokoju. Wymuszać u nas wydatki na zbrojenia, budowę armii itp. Gdybyśmy chcieli to uciąć to niestety my musielibyśmy zaatakować z niewiadomymi efektami.
Rekomendowane odpowiedzi