Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Demonów akurat nie miałem, ale golemy i szkielety tak.

Ten boss jest w ogóle zbugowany chyba. Jakoś od połowy utraty HP przestaje w ogóle atakować ogniem czy fizycznie. Lata tylko próbując zwiększyć dystans. Za każdym starciem się to powtarzało.

  • Like 1
Opublikowano

U mnie golemy dla odwrócenia uwagi a wykończyłem łukiem. Ale za nim do tego doszedłem to zginąłem z 10 razy próbując go rozwalić w uczciwej klasowej walce.

Na koniec zostala mi tona sprzętu, mikstur, czarów których nigdy nie użyłem%-)

W kolejnych rozdziałach rozczarowujące jest, że zdobyte w jakiejś dziurze potężne oręże po zmianie rozdziału jest już byle jakie... Jak to? Otóż praktycznie każdy handlarz ma topowe... Przecież te najlepsze powinny być do zdobycia w świecie gry a nie po prostu za monety dla każdego.

Mam wrażenie, że maksimum postarania włożyli w początek (1-2 rozdział) a dalej bez pomysłu pod tym względem i kończy się tym, że większość broni nie jest nawet używana, bo od razu mamy dostępną lepszą alternatywę. 

Ja bym wywalił top sprzęt od handlarzy i ukrył w jakichś skrzyniach. Wydaje się to oczywiste więc czemu tego nie zrobili oni?

Opublikowano
43 minuty temu, Radio Tirana napisał(a):

Czyli porada dla wszystkich, którzy jeszcze grają: kupcie sobie pod koniec gry (5/6 rozdział) zwoje do przyzwania demonów u Xardasa 🫡 Nie trzeba będzie kombinować pod koniec. 

To niehonorowe 😁 W końcu ostatni boss.

Przywoływania w całej grze to tylko raz użyłem, w walce z którymś golemem.

Opublikowano

Niehonorowe to mój drogi są te zielone łapy, które wychodzą spod ziemi i gracza przytrzymują. 

 

Od tego przecież się nie da uciec, a przynajmniej ja nie potrafiłem, gdy przy pierwszych 3 podejściach próbowałem go położyć Gniewem Innosa. 

 

Na szczęście są demony :clap:

Opublikowano (edytowane)

Ja grałem tak jak w klasykach, żadnej broni nie kupiłem od handlarzy. 

Zawiedziony za to jestem kowalstwem bo nie można wytworzyć nic specjalnego, a punkty nauki trzeba na to stracić, tak samo oprawianie zwierząt, przez ekonomię szkoda na to punktów nauki wydawać.

W mojej opinii remake jak i klasyk najwięcej radości z grania jest w rozdziałach 1-3, później to już wszędzie idziesz jak czołg.

Edytowane przez Keleris
  • Like 1
Opublikowano

Mnie zaczyna Remake wkurzać. Nie mam za wiele czasu na grę, więc dopiero 6, czy tam 7 poziom i ciągle 1 rozdział, ale zachciało mi się grać czystym magiem, to teraz mam.  Myślałem, że mając Ognistą Strzałę dam spokojnie radę dotrwać do 3 rozdziału, a może nawet będzie to przyjemna rozgrywka, ale gdzie tam.

Nie inwestowałem nic w siłę i zręczność, ale siły mam 19 z pierścienia i darmowych 5 punktów i noszę jakąś maczugę zadającą 22 DMG, nauczyłem się używania broni 1H i znam akrobatykę, ale co z tego, jak czasem trafiam na mur nie do przejścia. Rozumiem, że czasami jest to wyłącznie moja wina, gdy np. postanowiłem sobie poskakać po skałach i dotarłem w okolice magicznego kręgu oraz jakiegoś dziwnego wilka/warga/ogara(taki cienisty wilk), który mnie złożył od strzała.

Oczywiście miał pełną odporność na ognistą strzałę, łuk i maczugę. Odpuściłem ten teren, bo zdecydowanie za wcześnie się tam zjawiłem i po drodze próbowałem ubić topielca. Znowu pełna odporność na ogień, co jeszcze jest zrozumiałe, a pałką go biłem 10 minut zabierając mu odrobinkę HP i co chwila odskok, ale jak miał gdzieś 5% HP jedna pomyłka i zgon. :boink: Tego też odpuściłem, bo jeszcze mogłem uznać, że poszedłem na tereny na rozdziały końcowe, ale gdy próbowałem zlać Baloro za to, że mnie wykiwał z dostarczeniem żarcia, a jemu też nic nie robiłem ognistą strzałą stwierdziłem, że coś tutaj jest nie tak.

Wszystko jestem w stanie zrozumieć, że odporności itp. ale takie na 100%???

Nie pamiętam jak było w oryginale, bo to już ponad 20 lat jak grałem, ale pamiętam, że w G2 dało się ubić czarnego trola odpowiednio manewrując w okolicach jego pleców i zadając małe obrażenia, ale jednak jakieś. IMO tutaj to skopali. Chyba, że to wina tego, że od jakiegoś czasu gram na publicbeta, bo co chwile jakieś błędy w patchach wychodziły, a nowe łatki jeszcze więcej psuły. 

 

Do tego ta śmieszna ekonomia. Rozumiem, że Alkimia chciała coś dodać, ale czemu działa to tylko w jedną stronę. Gdy ja chcę kupić dużo sztuk, to nie mam zniżek. Na szczęście trochę dorobiłem na bagiennym zielu, bo wychodzi 3-4 szt. rudy za 1.

  • Like 1
Opublikowano
22 minuty temu, Gordek napisał(a):

ale siły mam 19 z pierścienia i darmowych 5 punktów

Zabierz dodatkowo amulet siły z orkowej świątyni (+15 siły) oraz pierścień mocy ze skrzyni Lee w Nowym Obozie (+7 siły). 

 

Walka mieczem będzie dużo przyjemniejsza. 

Opublikowano

Jak mnie pamięć nie myli to w remake jak i klasyku jeżeli nie jesteś w stanie przebić się przez pancerz to nie zadajesz obrażeń. Ognista strzała to pierwszy podstawowy czar na kretoszczury, ścierwojady i krwiopijce wyżej przydałaby się już kula ognia.

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, Keleris napisał(a):

Jak mnie pamięć nie myli to w remake jak i klasyku jeżeli nie jesteś w stanie przebić się przez pancerz to nie zadajesz obrażeń. Ognista strzała to pierwszy podstawowy czar na kretoszczury, ścierwojady i krwiopijce wyżej przydałaby się już kula ognia.

Problem w tym, że do 3 rozdziału nic lepszego jako mag nie ma, a część questów znika po przystąpieniu do jakiegoś obozu. 

Opublikowano

Ciężko mi się dołączyć do dyskusji odnośnie maga, bo nim nie grałem w Remake, póki co jeszcze, mam takie plany. Grałem w oryginale ale to było tak dawno, że nie mam pamiętam takich szczegółów odnośnie obrażeń. 
 

Zapewne da się grać, ale pewnie trzeba znać jakieś niuanse. 

Opublikowano

Nie wiem jak w Remake, a w G1 i G2(NK), żeby grać magiem trzeba było dużo planować na przód i to był jedyny właściwie build, gdzie można było go na tyle zepsuć, żeby był nie do odratowania. Albo trzeba było się sporo namęczyć, żeby nadrobić straty

Opublikowano

Co do klasycznych gothików to G2NK wbijałem z punktów nauki 34 siły i 34% we władanie bronią dwuręczną reszta z bonusów i do tego kostur z bonusem do many słabe moby można było spokojnie pokonać walką wręcz i zaoszczędzić tym sposobem mikstur w Gothic 1 jest na tyle duży zapas punktów nauki że można śmiało początkową część gry robić pod wojownika, Gothic remake granie magiem dopiero przede mną ale raczej będę grał jak kiedyś i celował w 40-60 siły i średni poziom walki jednoręcznej.

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, jankooo napisał(a):

Może nie da się po prostu jako czysty mag? Grałem łucznikiem z ponad 160 zręczności- też czasem była ściana i trzeba było się wspomóc czarem:uscisk:

Da się, przeszedłem grę czystym magiem. Problem z kulą ognia jest taki, że ona jest wyższego tieru niż piorun kulisty, a piorun jest znacznie lepszy. Generalnie z tym czarem większość przeciwników bez problemu pokonasz.

Praktycznie do samego końca go używałem. Zbierasz wrogów w grupkę i razi się wszystkich, do tego stunuje.

A na szkielety i inne dziadostwa ta runa co uśmierca nieżywych. Zadaje to 500 dmg, to praktycznie wszystko pada od razu. Mag jest dziwny. Są czary OP, ale są i dziwaczne i mało praktyczne/nieskuteczne. 

Edytowane przez Necronom
  • Upvote 1
Opublikowano

Na razie nie będę lądował w siłę, ewentualnie może trochę w zręczność i łuki. Widzę, że po prostu muszę część questów odkładać na później, jak ten z Bolaro, czy z walką na arenie, chociaż tam jeszcze spróbuję. :D Będę musiał się trochę natrudzić w rozdziałach 1 i 2, żeby być koksem w pozostałych. 😁

Opublikowano

Pogralem kolejne kilka godzin i powiem tak. Ta gra kompletnie nie jest do swobonej exploracji. Oplaca sie cztylko isc z questa za questem. Jak probowalme jak to w otwartych swiatach zwiedzac to albo dosatej po ryju bo level nie taki lub sa bossy gdzie nie moge im zadac nawet obrazenia bo czegos tam nie mam. Dodatkowo lazisz idziesz gdzies nic nie ma a potem jak masz questa to nagle ktos sie tam spawnuje i sie dzieje... Czyli nie ma sensu nigdzie lazic samemu w tej grze, lepiej nawalac questy bo i tak Cie pogonia do tych miejsc i wtedy cos tam zbierzesz czy dostaniesz... 4 rozdzial i nie wiele checi. Chyba polece odinem i tylko glowne misje...  

Opublikowano

I taki był i ma być Gothic!, to nie gra dla mięczaków, chcących mieć tysiąc znaczników i wielką strzałę do celu, przed którymi uciekają nawet Tytani. Tutaj jak zapuścisz się za daleko, to od razu masz problemy, ale wystarczy opanować 1 stopień walki i przy użyciu dodatkowych ciosów (na PC to klawisze Q i E), jesteś w stanie poradzić sobie z większością przeciwników, nawet bez uszczerbku na zdrowiu.

  • Like 2
  • Upvote 2
Opublikowano

Rozumiałbym pierwszy może drugi rozdział że jest problem, ale w czwartym to postać powinna być już dobrze rozwinięta.

Co do pokazujących się przedmiotów jak weźmie się zadanie to jak najbardziej jest taka sytuacja, np. zadanie Chromanin księgi trzeba zbierać w odpowiedniej kolejności.

Opublikowano (edytowane)

Zaczyna od 0, a potem jesteśmy bohaterami. Im dalej tym jest i będzie łatwiej. Podbija się siłę, która jest dodawana do obrażeń od miecza- jeśli mowa o walce wręcz. Dodatkowo każda nauka poziomu walki mieczem czy to 1h czy 2h, dodaje to co jest w opisie, mamy szybszy atak, krytyki nasza postać nagle umie posługiwać się bronią jednoręczną, którą już nie trzyma oburącz, taki szczegół ale jaka różnica w walce. Dodatkowo im większa siła tym mocniejszy można nosić oręż, a co za tym idzie zadawać obrażenia. Na etapie 3-4 levelu można na bić na spokojnie orki. 
Jedynie co mi sprawiał problem to Cieniostwór ale też idzie go pokonać. Trzeba pamiętać, że czasem walka z kilkoma na raz przeciwnikami może być problematyczna. 
Ja np wybiłem cały stary obóz, bez żadnych problemów, większość na tym etapie była na 1-2 machy od miecza, a mając taki pancerz to wszystkie słabe zwierzęta to mnie głaskały po 0 dmg albo jakieś 2-5dmg, jak miałem z 110-120 obrony. 

Edytowane przez Reddzik
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, aureumchaos napisał(a):

Ta gra kompletnie nie jest do swobonej exploracji.

Godzinę temu, aureumchaos napisał(a):

Jak leci sie z questami to mniej sie biega bez celu. 

A czym innym jest swobodna eksploracja jak nie bieganiem bez celu? :D 

 

Ja miałem taktykę, że jeśli quest prowadzi mnie do miejsca A, to zwiedzam całą okolicę A. Jeśli jakieś miejsca okazywały się za ciężkie, to wracałem później. Tak zwiedziłem każdy kamień na mapie :)

 

Edytowane przez MaxaM
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...