Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

Faktycznie każdy powinien przejść jakieś szkolenie wojskowe. 

Każdy chętny i zdatny*. Masa ludzi do tego siłę nie nadaje, tak samo jak nie nadają się do innych zawodów, ale w takim wypadku jest zrozumienie, a nie przymuszanie do niewolniczego uczenia się zawodu który w ogóle nam nie leży. Każdy ma swoje predyspozycje, nie każdy ma potencjał siłowy, nie każdy również ma psychę. Ci którzy się nie nadają tylko przeszkadzają w wojsku i powie ci to każdy wyższego stopnia. "Zarządzanie niezdarnym i niechętnym mięsem" to większa katorga dla nich niż faktyczne działanie bojowe ludzi ogarniętych i silnych, mających jakąś odporność psychiczną, mających sprawność i inteligencję również.

 

Ale ja wiem, wam się wydaje że z każdego da się zrobić silnego gościa, wystarczy mu po ryju przetrzepać kapciem czy błotem - jakbym 60 letnich januszy słyszał którzy żadnym autorytetem dla mnie nie są jakim być ani mężczyzną ani człowiekiem. Zresztą naukowo też są mało bystrzy, bo wydaje im się że nawet depresję leczy się wojskiem, czy właśnie tą odporność psychiczną buduje, co jest nieprawdą. Neurotyk co najwyżej PTSD dostanie 100x szybciej niż ten z normalną psychą. No chyba że chodzi niektórym o to by nauczyć się ślepo wykonywać rozkazy i nauczyć ścielić łóżko. No jeśli po to ma być wojsko to okej, rodzice zawiedli i teraz 30, 40 czy 50 latków tego trzeba uczyć. Już to widzę.

 

Zresztą nie po to się płaci podatki na zawodowych by oni lenili się cały czas w czasie pokoju, a w czasie wojny jednak mięsko ma być ważniejsze. Prawda jest taka że prawie niczego człowiek w wojsku się nie uczy jak na tak długi czas pobytu (bez skoszarowania dałoby się to ogarnąć w miesiąc może poza kondycją jak ktoś się całkowicie zapuścił), ale niektórzy jak to wojsko przeszli to mają się za lepszy gatunek i stąd parcie na to. No ale może tak kompleksy sobie leczą i leczyli. 

Dobrowolna jest, ja nie widzę powodu by ci popierający służbę nie byli już dziś zapisani. Dziwnym trafem nie są. Mają same wymówki. Czekają pewnie na rozkazy, bo sami nie umieją zdecydować, ale za wszystkich mężczyzn już by chętnie decydowali.

4 godziny temu, hubio napisał(a):

do 6 miesięcy ostrego zapie...u powinien przeżyć każdy.

Nie, nie powinien. Marzy ci się ostre zapier***alenie, to tak rób w życiu, kładź sobie kłody pod nogi, ale innym życia nie układaj i nie pogarszaj go innym. Nie po to się uczyłem bym był tępym fizolem. Nie każdy nadaje się do prac fizycznych i to ciężkich i tego nie zmienisz. Niejeden co poszedł do woja czy do policji z kolei nie nadaje się do czegokolwiek umysłowego, ale znowu, tutaj zrozumienie jest. Za to nie ma zrozumienia że do woja można się nie nadawać i na pewno tego nie zmieni się obrażaniem. Takie metody ewidentnie pasują do modelu sowieckiego, od obrażania się zaczyna, a przymus kończy znacznie gorszymi rzeczami. I warto nie pominąć tego, że motywacja różnych ludzi jest zerowa, bo ani moralność nie pasuje, ani nie mają rodzin by za nie walczyli, nie mają dobytku żadnego, mieszkań, ani ten kraj nic im nie dał. Zerowa wartość, jest się tylko nikim w takim państwie a wojsko jest ostateczną formą robienia z mężczyzn śmieci. Co komu pasuje i kto jak sobie wyidealizował ten patologiczny twór.

Edytowane przez Keller
  • Upvote 4
Opublikowano (edytowane)

@Keller chłopie ja miałem zawsze problemy z wf :)  i nie pracuję fizycznie. Przez zapi...l nie miałem na myśli jakiś wysiłków fizycznych bo całe szkolenie fizycznie nie przekracza wycieczki i wczasów tylko takich bardziej chodzących. Miałem bardziej na myśli kwestie mentalne, że masz łańcuch dowodzenia. Wiesz, że coś musisz zrobić. Nie masz mamusi/dziewczyny pod ręką. Śpisz z 12 chłopami w jednej sali (choć teraz pewno są mniejsze). Masz np próbny alarm i musisz się szybko ogarnąć. Raczej nie jarają mnie takie sprawy, ale nawet ja dałem się temu ponieść :) Szczególnie, że na służbę zasadniczą idziesz tzn powinieneś jak masz te 20-30 lat i w tamtym czasie to naprawdę fajna sprawa. Natomiast ciąganie 50 i 60 latków co już wyśmiał Kuba Sienkiewicz to trochę groteska :) Chłopy siwe z brzuchami idą na obowiązkowe szkolenia :) System jak i wiele innych spraw w PL wypaczony, byle się zgadzało na papierze...

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Faktycznie każdy powinien przejść jakieś szkolenie wojskowe. Ale nie 2 lata jak to kiedyś było. Można by to nawet załatwić w ramach szkoły średniej/zawodowej. Potem co powiedzmy 10 lat jakieś 2-4 tygodniowe szkolenie aktualizujące. 

Każdy czyli kto? Polacy, czy tylko polacy płci męskiej?

 

12 godzin temu, hubio napisał(a):

Choć pewno rok to za dużo, ale minimum 3 miesiące do 6 miesięcy ostrego zapie...u powinien przeżyć każdy

j/w - KAŻDY? nawet panienki z tipsami, Ci niezdecydowani z zaimkami, te wszystkie transformersy? :E

 

papaj macha

 

12 godzin temu, hubio napisał(a):

podobnie jak @AndrzejTrg bałem się fali i wszystkiego i skoro ktoś tak wrażliwy i generalnie mało męski :) osobnik jak ja sobie poradził to poradzi sobie każdy. Oczywiście w czasach "fali" i PRL to była niemal zbrodnicza organizacja co pokazuje doskonale "Samowolka", ale już od początku XXIw to jest normalne przygotowanie i nikt nie ucierpi. Ja wojsko wspominam bardzo dobrze, ale jeśli się nic nie zmieniło to oni nas nie obronią :) 

arguement z dupy, bo oparty na Twoim doświadczeniu - to, że TY Dałeś radę, nie oznacza, że wszyscy by dali radę. Pewien oficer z mojej rodziny miał własną kompanię w czasach zety, podziękuję za te dantejskie sceny co tam widziałem, bo to, że fala z Samowolki już praktycznie nie istniała, nie oznacza, że koty nie były traktowane jak koty, a trepy przestali się na nich wyżywać. 

 

8 godzin temu, Keller napisał(a):

Każdy chętny i zdatny*. Masa ludzi do tego siłę nie nadaje, tak samo jak nie nadają się do innych zawodów, ale w takim wypadku jest zrozumienie, a nie przymuszanie do niewolniczego uczenia się zawodu który w ogóle nam nie leży. Każdy ma swoje predyspozycje, nie każdy ma potencjał siłowy, nie każdy również ma psychę. Ci którzy się nie nadają tylko przeszkadzają w wojsku i powie ci to każdy wyższego stopnia. "Zarządzanie niezdarnym i niechętnym mięsem" to większa katorga dla nich niż faktyczne działanie bojowe ludzi ogarniętych i silnych, mających jakąś odporność psychiczną, mających sprawność i inteligencję również.

w punkt, nic dodać nic ująć.

  

7 godzin temu, hubio napisał(a):

Raczej nie jarają mnie takie sprawy, ale nawet ja dałem się temu ponieść :) Szczególnie, że na służbę zasadniczą idziesz tzn powinieneś jak masz te 20-30 lat i w tamtym czasie to naprawdę fajna sprawa.

Chyba dla Ciebie, ja robiłem absolutnie wszystko, żeby z tej pieprzonej zety się wymigać - i mi się udało. Szkoda tylko chłopaków, którzy nie mieli tego szczęścia i musieli wycinać kilka(naście) miesięcy z życiorysu na użeranie się z bydlakami.

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 1
Opublikowano

Szkolenia dla chętnych są obecnie. Wakacje z wojskiem to maksymalnie kilkanaście tysięcy osób rocznie. Z dobrowolną zasadnicza i WOTem za ten rok ma być ok 40-50 tys nowych rezerwistów. Trzeba pamiętać że jakaś część "starej" rezerwy z kolei wypada ze względu na wiek.

 

Także widać że potrzeba szerszych szkoleń niż tylko dla chętnych.

Nawet te 1-2 miesięczne już coś dają.

Wojsko od kilku lat o to bardzo zabiega. Ale politycy nie chcą ruszyć z obowiązkowymi szkoleniami ze względów wyborczych. Pomysł musiałby mieć poparcie tak KO jak PiSu z Prezydentem. Wówczas to wdrożą.

 

Obecnie wielkie oczy może robić "stara rezerwa". Bo założenia są takie że jak się zacznie wojna w państwach bałtyckich to dopiero ruszą większe szkolenia nowych. Wojsko zdąży ich wyszkolić zanim się "zużyją" starzy rezerwiści. Ale też oznacza to, że w początkowych miesiącach wojny, ci "starzy" pójdą na zmielenie na froncie.

Opublikowano
14 godzin temu, TheMr. napisał(a):

Putin cos tam gadał że jak Europa zacznie wojnę to nie będzie z kim negocjować pokoju (w domyśle njuki). Kolega chyba zapomniał że sama Francja wystarczy by go atomowo zaorać :E 


Klasyczny rusek. Kłamstwa a później szantaż energetyczny albo atomowy. To już powoli robi się nudne w dyplomacji. 

Klaun. 
 

 

Trump ma nie tylko demencję jak Biden ale w dodatku jakieś rozdwojenie jaźni :D

12 godzin temu, Kris194 napisał(a):

Zanim ktoś by to przemieścił to ten system zostałby zniszczony 10 razy... Niezły do stacjonarnej ochrony infrastruktury krytycznej ale to tyle.

szkoda że nie autonomiczny 

11 godzin temu, Camis napisał(a):

 

Ładnie Trump ma nasrane w głowie, wrzuty z jego sociali:

 

 

 

EU do USA jak wejdą w konflikt z Chinami -

"słuchaj trampek możemy sprzedać ci tą broń, co nabyliśmy od ciebie ale za 200% ceny zakupu i dorzucisz do tego Alaskę :D

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, huudyy napisał(a):

Każdy czyli kto? Polacy, czy tylko polacy płci męskiej?

 

j/w - KAŻDY? nawet panienki z tipsami, Ci niezdecydowani z zaimkami, te wszystkie transformersy? :E

Każdy kto w dowodzie ma wpisaną płeć męską :) 

Godzinę temu, huudyy napisał(a):

 

arguement z dupy, bo oparty na Twoim doświadczeniu - to, że TY Dałeś radę, nie oznacza, że wszyscy by dali radę. Pewien oficer z mojej rodziny miał własną kompanię w czasach zety, podziękuję za te dantejskie sceny co tam widziałem, bo to, że fala z Samowolki już praktycznie nie istniała, nie oznacza, że koty nie były traktowane jak koty, a trepy przestali się na nich wyżywać. 

No nie tylko na moim. Bo w moim oddziale były same "gwiazdy" typu jeden co na apelu wiersze recytował. Apel nocny godz 22 a koleś wychodził z szeregu i wiersz recytował. Drugi informatyk - może nawet się udziela(ł) na tym forum co bał się odezwać do nas i spał ciągle, ale i on w końcu się z nami zaprzyjaźnił. Pozdrowienia :) A różne przypadki były po całej kompanii. 

 

I tak - byłem po studiach - i tak to jest moje doświadczenie.

Godzinę temu, huudyy napisał(a):

Chyba dla Ciebie, ja robiłem absolutnie wszystko, żeby z tej pieprzonej zety się wymigać - i mi się udało. Szkoda tylko chłopaków, którzy nie mieli tego szczęścia i musieli wycinać kilka(naście) miesięcy z życiorysu na użeranie się z bydlakami.

Ale tu nie rozchodzi się o to co lubimy a co nie tylko o przygotowanie do obrony Ojczyzny. Bo jak ci pijane żołdaki putlera zaczną mordować i gwałcić to będziesz żałować, że nie masz przeszkolenia wojskowego.

 

Jakbym grał w grę strategiczną i miałbym: wojska zawodowe, przeszkolone i słabo przeszkolone oraz takie w ogóle nie przeszkolone, a wróg by stał u bram to bym najpierw wysłał te nie przeszkolone na mięso armatnie. Taka brutalna prawda.

 

Natomiast myślę, że w cieniu gabinetów MONu jest szykowany scenariusz, że jakby rosja zdobyła Ukrainę, a już na pewno zbliżała wielka armia do granic Polski czy to jawnie czy w ramach "ćwiczeń" to tak czy inaczej MON powoła na natychmiastowe szkolenie wszystkich zdatnych do obrony. I tym razem możesz się nie wymigać, chyba, że pryśniesz :) 

 

Ale jak tak słucham pokoleń XXIw. to właściwie nie wiem jak my byśmy się obronili :) Sama armia zawodowa nigdy w żadnym kraju nie starczy.

Opublikowano
15 minut temu, hubio napisał(a):

Każdy kto w dowodzie ma wpisaną płeć męską :)

Nie ma to jak zasilać oddziały kukoldwehry. 

16 minut temu, hubio napisał(a):

Ale jak tak słucham pokoleń XXIw. to właściwie nie wiem jak my byśmy się obronili

Mi jest bliżej do 40 niż do tych młodych, a i tak mam w dupie ten kraj. Nie wierzę, że ruskie tu przyjdą, ale jeśli tak się stanie, to moja noga w tym grajdole więcej nie stanie. 

 

Nie mam zamiaru marnować mojego życia na polityków. 

  • Upvote 2
Opublikowano

@huudyy Nie muszą "tu" przychodzić. Mogą uderzyć na Finlandię. A może tylko na Łotwę, gdzie mają z 25% ruskiej mniejszości i dogodne dojście lądowe bezpośrednio z Rosji oraz przez Białoruś. I tam będziemy się z nimi tłuc.

 

Mobilizacje w ramach NATO będą szersze niż tylko krajowe. To nasza przewagę np w stosunku do Ukrainy, która nie jest w pakcie.

Opublikowano

Mi pewnie przyjdzie się tłuc z kacapami. Podejrzewam, że mimo wieku (42 lata) i kategorii D i tak jestem w lepszej kondycji fizycznej niż połowa 20 i 30 latków ;D Kalistenika + rower, dobra dieta etc. Może mnie wcisną do logistyki (10 lat doświadczenia), a może po prostu z racji charakteru pracy (nie powiem co i jak, NDA) nie będę zmielony. Zrobię natomiast wszystko, by moje dzieciaki wyjechały z kraju, choć za rok syn najstarszy 18 lat skończy i wpadnie jak świnia w pomidory... Ciężkie czasy.

Opublikowano
W dniu 2.12.2025 o 07:29, Badalamann napisał(a):

Nie przesadzam. Opisuję tylko to o czym otwarcie mówi się w NATO, w tym w Polsce. Tak wojsko jak politycy się tego spodziewają i do tego przygotowują swoje armie i całe państwa.

 

U nas i tak wiele się przemilcza by nie straszyć ludzi. Bo jak by nie patrzeć to większość walk niestety będzie się toczyło na naszym terytorium.

Dlatego trzeba prowadzić politykę odstraszającą. Można byłoby zawrzeć lepsze układy np: z czechami, litwą. Przeprowadzać wspólne ćwiczenia.

Opublikowano
16 minut temu, Badalamann napisał(a):

Mobilizacje w ramach NATO będą szersze niż tylko krajowe

Chciałbym zobaczyć jak mobilizują i ściągają kogoś spoza granic kraju, zamiast brać kogoś lokalnie :E

 

Inna sprawa - russkie od blisko 4 lat nie mogą przebić się przez Donbas, a wy robicie sraczkę, że uderzą na kraj NATO. Z czym do ludzi? 

 

 

  • Upvote 2
Opublikowano

Nie uderzą na Finlandię bo to by było dla ruskich samobójstwo. Trudny teren, dobrze wyszkolona i wyposażona armia do tego prawie milion osób przeszkolonych i zdolnych do walki. Najsilniejsza artyleria w EU. Jak ruskie mieliby nacierać jak teraz w UA to straty by były nie 2:1 nie 10:1 ale ze 100:1 

 

Wbrew pozorom Polska ma kilkukrotnie mniejsze szanse od Finlandii na obronę swojego terytorium. Słabo wyszkolone wojsko, tylko nieliczne oddziały są naprawdę dobrze wyszkolone i wyposażone. Obszerny i trudny do obrony teren. Nastawienie na walkę z dominacją sprzętu ciężkiego, który by został zezłomowany w pierwszych tygodniach. Zerowe przygotowanie antydronowe a antyrakietowe wystarczy na pierwsze kilka dni obrony.

Rezerwa praktycznie niezdolna do walki. Brak w społeczeństwie poczucia celu obrony kraju.   

 

Kraje bałtyckie są najbardziej zagrożone ale tam nas nie będzie bez względu na to co by się nie działo.  

 

ruskie mogą łatwo Polskę załatwić właśnie bez wysyłanie mięsa armatniego takimi atakami dronowymi i rakietowymi jak w UA. I nic im nie zrobimy bo nie mamy żadnych zdolność do walki dystansowej. Możemy jedynie nasze frustracje wyładować na Królewcu. 

W dodatku Polska to naród mitomanów wierzących we wsparcie a nie opierająca się na własnych zdolnościach i ruskie o tym doskonale wiedzą.  

 

Mobilizacje nie będą w NATO tylko w kraju frontowym.

 

  • Upvote 1
Opublikowano
8 godzin temu, areczek1987 napisał(a):

 

 

 

 

Wiecie czego jesteśmy świadkami? 

Zapewne wielu z was zdarzyło się widzieć łobuza który trafił na większego łobuza w efekcie czego musi wyżyć się na kimś słabym.

Wiele wskazuje na to, że rosja jednak pogoni USA z Europy środkowo-wschodniej. Trzeba się więc na kimś powyżywać.

 

Gdyby jednak faktycznie miały być atakowane kartele narkotykowe i nic więcej, to jak dla mnie mogą ich spalić napalmem i truć gazem musztardowym.

 

 

Opublikowano

@Badalamann dobrze że masz tak pozytywne nastawienie ale trzeba być realistą. 

Przy analizie ryzyka bierzemy zawsze wariant najgorszy a ty sobie wszystko układasz tak żeby sobie wszystko dobrze wytłumaczyć i usunąć ryzyko z równania. 

 

putin też założył wariant optymistyczny z inwazją na UA i się osrał pod każdym względem. 

 

 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, hubio napisał(a):

Bo w moim oddziale były same "gwiazdy" typu jeden co na apelu wiersze recytował. Apel nocny godz 22 a koleś wychodził z szeregu i wiersz recytował. Drugi informatyk - może nawet się udziela(ł) na tym forum co bał się odezwać do nas i spał ciągle, ale i on w końcu się z nami zaprzyjaźnił. 

Jeśli spotkałeś tam samych przegrywów większych od Ciebie z jakimiś fobiami społecznymi, a nie spotkałeś "normalnych" facetów nie wspominając o patologii która ma cały czas zadatki do jakiegoś znęcania się/żartów które są typu "zawiążemy mu ręce i nogi i niech płacze" czy też "zamkniemy go w szafce i niech płacze". To możesz mówić jaki byłeś kozak przy tamtych mimo że niby jesteś "wrażliwy". Jeśli jakiś procent mężczyzn taki jest, to i w szkolach się znajdują i w wojsku i oni ustawiają sobie resztę. Żadnej ochrony nie ma innych mężczyzn, tak ten świat działa. Ani w przypadku przemocy domowej, ani innej.

A  co dopiero jakie rzeczy na samej wojnie się dzieją, ile jest tortur.

Edytowane przez Keller
Opublikowano

@Suchy211 tyle że to nie walka z kartelami...

 

1. Podłoże militarne - musi udowodnić że USA ma siłę... tyle że jedynie ma szanse z krajami wydmuszkami.

2. Podłoże ekonomiczne - Wenezuela to kraj bogaty we wszelkiego rodzaju surowce i działają już tam firmy z Chin, Iranu itd. Ma ochotę zastąpić je firmami z USA.

3. Podłoże polityczne - większość amerykanów ocenia go jako najgorszego prezydenta w historii, poparcie spada na łeb na szyję i zaczynają być już przesłanki że go zaczną rozliczać. Poziom dezaprobaty jego działań sięga już 60% i wojna jest mu niezbędna żeby utrzymać się u władzy.

Opublikowano
2 godziny temu, huudyy napisał(a):

Każdy czyli kto? Polacy, czy tylko polacy płci męskiej?

 

j/w - KAŻDY? nawet panienki z tipsami, Ci niezdecydowani z zaimkami, te wszystkie transformersy? :E

 

papaj macha

 

arguement z dupy, bo oparty na Twoim doświadczeniu - to, że TY Dałeś radę, nie oznacza, że wszyscy by dali radę. Pewien oficer z mojej rodziny miał własną kompanię w czasach zety, podziękuję za te dantejskie sceny co tam widziałem, bo to, że fala z Samowolki już praktycznie nie istniała, nie oznacza, że koty nie były traktowane jak koty, a trepy przestali się na nich wyżywać. 

 

w punkt, nic dodać nic ująć.

  

Chyba dla Ciebie, ja robiłem absolutnie wszystko, żeby z tej pieprzonej zety się wymigać - i mi się udało. Szkoda tylko chłopaków, którzy nie mieli tego szczęścia i musieli wycinać kilka(naście) miesięcy z życiorysu na użeranie się z bydlakami.

A co ty byś chciał robić w trakcie wojny? 

Przeszkolenie wojskowe powinien mieć każdy. To że zdatny to się rozumie samo przez się. Tipsy to nie jest niezdarniść. 

To co się zrobi z tymi zasobami oraz to kto zdecyduje się uciec bądź odmówi służby to odrębna kwestia. 

Dlaczego niektórym się wydaje, że w jakiś sposób nie będą walczyć, to w zamian będą mogli po prostu żyć jak dotychczas albo uciec?

Uciekniesz do Niemiec? To mój dowódca Wania wyśle mnie po twoje gardło. Uciekniesz do Hiszpanii? Ja, Piere i Stefan będziemy trzymać, kiedy nasz dowódca Wania będzie chciał opróżnić prostatę w tyłek twojej siostry.

To że możecie w ogóle myśleć o czymś takim jak ucieczka zawdzięczacie komuś kto kiedyś walczył. Inaczej chodzilibyście dzisiaj srać do wychodka a prac w rzece. Pewnie myślicie że należelibyscie do tej bogatszej części społeczeństwa? Spokojnie, nie jesteście wyjątkowo. Ja też się uważam za lepszego od innych, a jak jest naprawdę, to tu nikt do niczego się nie przyzna. Na pewno zauważyliście że tu sami ludzie sukcesu.

No chyba że komuś odpowiada być Bialorusinem, gościem we własnym domu.

Osoby niezdolne nieść karabin też są potrzebne. Obierać kartofle, składać drony, dowozić zaopatrzenie. Jest mnóstwo funkcji.

Opublikowano

@Paarthurnax Ja opisuję to czego spodziewa się NATO.

Wariant najlepszy to taki, w którym wystarczy odstraszanie, na tyle ze kacapstwo nie odważy się uderzyć na NATO.

 

Kolejny to taki, w którym uderzy na niewielkim odcinku państw bałtyckich i to tam wyślemy wojska by ich zatrzymać. Jak się uda to unikniemy większych zniszczeń na swoim terytorium. Ale nie unikniemy dużych strat zabitych i okaleczonych, bo wiemy że kacapy walczą "materiałowo", na wyniszczenie sił.

 

Główny scenariusz to niestety atak też na Polskę, czy to do razu by utrudnić pomoc państwom bałtyckim, czy z czasem, gdy nie uda się nam ich tam zatrzymać. Mowa o trwającej wiele lat wojnie na wyniszczenie na naszym terenie. Nie nazwałbym tego wariantem optymistycznym.

 

@łukasz850 Oczywiście. I Europa to robi, zbrojenia maja priorytet. Natomiast Litwa ani Czechy nie maja tu większego znaczenia. Jako znaczących sojuszników możemy traktować Anglię, Francję i Niemcy.

 

Dużo dałoby zbudowanie silnej armii europejskiej a nie tylko krajowych. Ale to narazie wciąż plany.

 

@huudyy państwa sojusznicze z NATO będą wolały mobilizować i szkolić na strzelców piechoty naszych migrantów niż własnych obywateli. Nawet jeśli zatrzymamy kacapów na wschodniej granicy i będziemy mogli działać jak Ukraina, tzn będziemy kontrolować większość swojego terytorium.

 

Bo są i warianty bardzo pesymistyczne. Po kilku latach wojny połowa lub więcej Polski może znaleźć się pod okupacją. Wówczas pozostanie mobilizowanie polskich armii w całości w państwach sojuszniczych.

Na takie okoliczności między innymi gromadzimy duże ilości złota w bankach państw sojuszniczych. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...