Skocz do zawartości

Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siema szukam tytułu pewnej  gry, tematem jest  druga  wojna światowa, gra jest  w  2D, widok tak jakby z boku, wysyłamy żołnierzy w okopach i dajemy im odpowiednią broń (zwykły karabin, karabin maszynowy, snajperski itp) na nas cały czas nacierają Niemcy. Ktoś coś  ? :D 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)
W dniu 7.07.2025 o 11:05, michaelius33 napisał(a):

Jakoś ostatnio zacząłem widzieć reklamy tego i się zastanawiam czy naprawdę takie dobre jak oceny sugerują

Jest to po prostu ciekawy concept dla jaj, sam tytuł to sugeruje. :E  Pewnie ma dodatkowo głębię w projekcie, stąd takie oceny.
Widziałem parę ujęć z tego i może nawet jakieś omówienie, bo interesuje się co tam wymyślono w grach i powinno być ciekawym doświadczeniem, jeśli lubisz takie rzeczy.
Powiedzmy, że to jest styl doświadczenia niczym Stanley Parable, ale z innym rdzeniem, niż śmieszny narrator. Choć może źle to opisuję, bo mimo zę jestem cieakw to nie grywam w takie gry.

Edytowane przez musichunter1x
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

https://store.steampowered.com/app/2126190/Rue_Valley/

 

2025-08-0609_40_27-ruevalley-SzukajwGoogle.png.3f13fb4d0bc0f546add0ba21515b9059.png

 

Wygląda na bardzo ciekawą opcję dla sierot po Disco Elysium - izometryczny widok, podobny styl graficzny (plus trochę Spider-Verse), 100% role playa w role playu, napędzane dialogami, żadnych niepotrzebnych walek i rozwój bohatera poprzez inwestowanie w jego światopogląd i charakter. 

 

Jest demo - będzie testowane. Jedyny minus, że wydaje to Owlcat Games, więc szanse na spolszczenie oceniam na 0%.

Edytowane przez Lypton
Opublikowano (edytowane)

Obecnie pykam sobie w Another Crab’s Treasure. Tak, to soulslike, ale nie byle jaki!

Walka nie dorównuje dopracowaniu znanemu z From Software, ale nadal daje sporo frajdy.

 

Sama gra przypomina mi trochę Sekiro - jest tu parowanie, łamanie postury, a do tego jest i linka, którą można się przyciągać do różnych punktów w otoczeniu (np. wzniesień czy półek). Broń także jest tylko jedna, ale można ja ulepszać.

Podoba mi się system "muszelek", które działają jak zbroje, a każda ma unikalne skille i ataki. Np. puszka po napoju pozwala puszczać bąbelki atakujące wroga (xD), inne dają tarczę. Każda muszla ma wagę, im cięższa, tym wolniej się ruszasz, ale za to więcej przyjmiesz na pancerz.

Świat gry to czyste Dark Souls pod wodą, tylko zamiast the Lands Between mamy the Sands Between - serio! :EEksploracja pełna skrótów, znajdziek, ukrytych ścieżek jak w klasycznych soulsach.

Ale pod tą uroczą otoczką i żartami o rybach kryje się zaskakująco ponura historia. Zbieramy mikroplastik zamiast dusz, świat zrobiony jest z odpadów: bramy z widelczyków, kartonowe domki, zanieczyszczone biomy… Ta gra potrafi być przygnębiająca mimo pastelowej oprawy.

 

Dla mnie to jak na razie jedno z ciekawszych i... dziwniejszych odkryć ostatnich miesięcy.:D 
Polecam każdemu, kto lubi soulsy, ale ma dość umierania w ponurych zamkach i chce raz zginąć od homara z kapslem na głowie. :E 

 

NkWs31.png


NkW3Dc.png

 

 

Edytowane przez Jaycob
Opublikowano
W dniu 7.08.2025 o 23:04, Jaycob napisał(a):

Obecnie pykam sobie w Another Crab’s Treasure. Tak, to soulslike, ale nie byle jaki!

Walka nie dorównuje dopracowaniu znanemu z From Software, ale nadal daje sporo frajdy.

 

Sama gra przypomina mi trochę Sekiro - jest tu parowanie, łamanie postury, a do tego jest i linka, którą można się przyciągać do różnych punktów w otoczeniu (np. wzniesień czy półek). Broń także jest tylko jedna, ale można ja ulepszać.

Podoba mi się system "muszelek", które działają jak zbroje, a każda ma unikalne skille i ataki. Np. puszka po napoju pozwala puszczać bąbelki atakujące wroga (xD), inne dają tarczę. Każda muszla ma wagę, im cięższa, tym wolniej się ruszasz, ale za to więcej przyjmiesz na pancerz.

Świat gry to czyste Dark Souls pod wodą, tylko zamiast the Lands Between mamy the Sands Between - serio! :EEksploracja pełna skrótów, znajdziek, ukrytych ścieżek jak w klasycznych soulsach.

Ale pod tą uroczą otoczką i żartami o rybach kryje się zaskakująco ponura historia. Zbieramy mikroplastik zamiast dusz, świat zrobiony jest z odpadów: bramy z widelczyków, kartonowe domki, zanieczyszczone biomy… Ta gra potrafi być przygnębiająca mimo pastelowej oprawy.

 

Dla mnie to jak na razie jedno z ciekawszych i... dziwniejszych odkryć ostatnich miesięcy.:D 
Polecam każdemu, kto lubi soulsy, ale ma dość umierania w ponurych zamkach i chce raz zginąć od homara z kapslem na głowie. :E 

 

NkWs31.png


NkW3Dc.png

 

 

Ukończyłem w 30h. Jak wyżej wspomniałem - świetna gra: urocza, zabawne postacie, piękna oprawa i dobrze napisane, ciekawa, ale też momentami przygnębiająca historia (zwłaszcza w dalszych etapach). Sterowanie czasem toporne, zwłaszcza elementach platformowych, co trochę mnie frustrowało. Parę bugów graficznych, ale nic krytycznego. Wrogowie fajni, choć rodzajów mogłoby być ich więcej. Bossowie spoko i ciekawie zaprojektowani, ale raczej bez większego wyzwania - większość padła w 1-3 podejścia. Jak dla mnie 8/10. 

 

Opublikowano

Odpalilem sobie kolejnego indyczka z GP - Lost in Random: The Eternal Die. IMO dużo lepsze od “jedynki”, spoko że tym razem poszli w roguelike’a. Mam ~6h na liczniku i póki co gra się przyjemnie. Struktura rozgrywki totalnie jak w Hadesie - wbija się do pomieszczenia, tłucze moby, zbiera kolejne power-upy i leci się dalej. Tylko te "bony" jakieś takie meh w porównaniu do Hadesa… nie czuję, żeby robiły większą różnicę. A może jeszcze nie trafiłem na te kozackie...

Gra jest po polsku! Taki indyk ma polonizację, a większe tytuły nie. :( 

 

Zrzut-ekranu-31.png

 

 

 

Opublikowano

A propos indyków i rogalików. Gunfire Reborn jest imo przyjemnym FPS-em, którego ukończyłem. Łącznie grałem w niego 22h. 

 

 

 

 

W The Eternal Die chyba grałem, coś kojarzę. Chyba mi mi siadło. Za to dwa Hadesy zaliczone. 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 10.08.2025 o 22:19, Jaycob napisał(a):

Odpalilem sobie kolejnego indyczka z GP - Lost in Random: The Eternal Die. IMO dużo lepsze od “jedynki”, spoko że tym razem poszli w roguelike’a. Mam ~6h na liczniku i póki co gra się przyjemnie. Struktura rozgrywki totalnie jak w Hadesie - wbija się do pomieszczenia, tłucze moby, zbiera kolejne power-upy i leci się dalej. Tylko te "bony" jakieś takie meh w porównaniu do Hadesa… nie czuję, żeby robiły większą różnicę. A może jeszcze nie trafiłem na te kozackie...

Gra jest po polsku! Taki indyk ma polonizację, a większe tytuły nie. :( 

 

Zrzut-ekranu-31.png

 

 

 

Ukończyłem wczoraj i… "tak średnio bym powiedział".  :E Ładny świat, fajny klimat ala Alicja w Krainie Czarów, dobre VA i to w zasadzie tyle. Gameplayowo jednak slabiutko, progres postaci prawie nie istnieje (na papierze brzmi dobrze, ale za dużo tutaj rng, aby coś sensownie zbudować), a całą zawartość można ogarnąć w mig. Pod koniec czułem się tak samo "potężny” jak na starcie. Do Hadesa tej grze bardzo, bardzo daleko - prawie pod każdym względem.

Edytowane przez Jaycob
  • Thanks 1
Opublikowano
46 minut temu, Henryk Nowak napisał(a):

Poleci ktoś jakąś klikaną przygodówkę?

W sensie, że point'n'click? Mogę polecić Broken Sword 1, 2 etc.. W jedynkę grałem 2 razy w oryginał i w jakiś remaster z 10 lat temu. Teraz zdaje się ukazał się kolejny remaster Broken Sword Reforged( w tego nie grałem).

Opublikowano
16 minut temu, aplause napisał(a):

W sensie, że point'n'click? Mogę polecić Broken Sword 1, 2 etc.. W jedynkę grałem 2 razy w oryginał i w jakiś remaster z 10 lat temu. Teraz zdaje się ukazał się kolejny remaster Broken Sword Reforged( w tego nie grałem).

Dzięki ale chodzi mi o indyka 😁

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...