marko 862 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 To może spróbujcie z tym piwskiem i cygaretem? Ja jestem zdania, że nic na siłę. Jak nie ma być dzieci, to biologia wie co robi. 1
GordonLameman 9 185 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 11 minut temu, Katystopej napisał(a): Od siebie dodam tyle, że jeśli planujecie drugie to idźcie za ciosem, rok-półtora po pierwszym i spokój, bo później może być tak jak u mnie. Przeczekaliśmy chyba 5 lat, a później się okazało, że u mnie są problemy - niska ruchliwość plemników. Nie udało się tego poprawić, zostaliśmy z jednym bąblem. Szlag chciał nas trafić, bo ani nie jestem otyły, ani nie choruje na nic, żadnych leków na stałe, nie palę, a widzi się czasem patolę która idzie z piwskiem i cygaretem a obok nich 6 dzieci naruchana dla kasy z 500+ Mój kuzyn opowiadał mi, że po 2 latach starań się w zasadzie poddali i chcieli zaczać leczenie (a byli cholernie młodzi - jakieś 25-27 lat), ale przyszedł sylwester i na.ebali się tak, że jego żona się zrzygała w taksówce. I wtedy im pykło 2
Krzysiak 2 010 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 Oj tam, trzeciego sobie zrobiłem na 40 i jest git 14 minut temu, Katystopej napisał(a): Od siebie dodam tyle, że jeśli planujecie drugie to idźcie za ciosem, rok-półtora po pierwszym i spokój, bo później może być tak jak u mnie. Przeczekaliśmy chyba 5 lat (..) My też czekaliśmy po 1, bo zawsze nie była pora...no i tym sposobem mamy 19, 9 i 6 latków
huudyy 3 128 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 2 minuty temu, Krzysiak napisał(a): Oj tam, trzeciego sobie zrobiłem na 40 i jest git Czyli nie jest dla mnie za późno XD jeszcze namowie żonę i można działać. 3 minuty temu, GordonLameman napisał(a): Mój kuzyn opowiadał mi, że po 2 latach starań się w zasadzie poddali i chcieli zaczać leczenie (a byli cholernie młodzi - jakieś 25-27 lat), ale przyszedł sylwester i na.ebali się tak, że jego żona się zrzygała w taksówce. I wtedy im pykło Może to w tym najebaniu się jest metoda? 1
GordonLameman 9 185 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 Nie wiem, nam wyszło szybko - przy drugiej próbie, na trzeźwo. A oboje jesteśmy grubo po 30. Wszystko zależy od genetycznej loterii. 1
lesiu155 188 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 (edytowane) Ja i przed dziećmi się nie wysypiałem Jak to się mówi, wyśpię się po śmierci. Poza tym, czy ja gdziekolwiek napisałem, że cokolwiek planowałem? U mnie był spontan Edytowane 26 Lutego 2025 przez lesiu155 1
bergercs 1 738 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 Jakieś 4-5 lat po pierwszym chcieliśmy drugie - gdzie tam, nie da się. Potem z okazji urodzin żony zaszaleliśmy - apartament nad morzem czarnym, trochę alkoholu i co może się stać - prawie nic: młody ma 16 lat, młoda 6 I tak - dziecko po czterdziestce to masakra - ta mała wrednota jest przeurocza, ale daje w kość... Ściąłem dzisiaj parapet (kątówka z diamentówką), trochę poskuwałem "luźnego" ze ścian, zagruntowałem - łapy bolą. Potem wycieczka do casto - grunt, gładź itp - portfel boli :-) 2
TheMr. 2 875 Opublikowano 26 Lutego 2025 Autor Opublikowano 26 Lutego 2025 Godzinę temu, marko napisał(a): Nie wiem ile masz lat, ale IMO 30-tka, to taka górna granica na dziecko. Potem to i biologia kobiety się odzywa, i brak sił i ochoty przy 40-tce, gdy dziecko potrzebuje "akcji" Zależy od człowieka. Jestem mocno aktywny, i nie czuję żadnego spadku energii i sił, zdrowa dieta od 6-7 lat. “Peak” mężczyzny pod względem siły i energii to 30-33 lat, ja osobiście czuję się 10 lat młodszy, i czuje więcej energii niż miałem 20-24 lata. Biologia kobiety to właśnie tutaj najmniejszy problem, partnerka 10 lat młodsza, dlatego studia oraz kariera ważniejsza obecnie
Katystopej 1 244 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 Właśnie tego się już obawiam, dzieciaka w okolicach 40. Życie już mamy poukładane, swoje przyzwyczajenia, pasje, a tu wszystko do góry nogami i znowu jazda bez trzymanki a siły nie te co 10 lat temu
dannykay 710 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 21 minut temu, GordonLameman napisał(a): Nie wiem, nam wyszło szybko - przy drugiej próbie, na trzeźwo. A oboje jesteśmy grubo po 30. Wszystko zależy od genetycznej loterii. Mów mi snajper za pierwszym A no i znam z otoczenia przypadek, że para walczyła 3 lata i nic. Postanowili adoptować dziecko. 3 miesiące po tym, gdy dziewczynka się do nich wprowadziła, okazało się, że kobieta jest w ciąży. Psycha puściła i bęc. 3
Kowal_ 273 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 Nam też się udało za pierwszym podejściem, ja 36, żona 31 wtedy. Miałem prezent na urodziny bo wtedy zrobiła test 😁 Ale na to nie ma reguły, młodsi znajomi 5 lat walczyli, już mieli się decydować na in vitro i się im udało w końcu.
Krzysiak 2 010 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 48 minut temu, GordonLameman napisał(a): Nie wiem, nam wyszło szybko - przy drugiej próbie, na trzeźwo. A oboje jesteśmy grubo po 30. Wszystko zależy od genetycznej loterii. U nas przy każdym było "no to co? robimy? robimy!" i cyk po strzale max dwóch ciąża Dwóch z tej racji, że mogło być za pierwszym ale zawsze była zaraz poprawka dla pewności 2
huudyy 3 128 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 (edytowane) 31 minut temu, Kowal_ napisał(a): Ale na to nie ma reguły, młodsi znajomi 5 lat walczyli, już mieli się decydować na in vitro i się im udało w końcu. Ja znam niestety taka historię ale bez happy endu - starali się też z 5 lat, na invitro na ostatnim strzale wyszło, że jest w ciąży ale dziecko z wadą genetyczną I potem tylko pytanie, co dalej? Edytowane 26 Lutego 2025 przez huudyy 4
trepek 1 533 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 2 godziny temu, Katystopej napisał(a): Właśnie tego się już obawiam, dzieciaka w okolicach 40. Ja mam 38 Dopiero rok temu z żoną, po 7 latach starań, udało się nam zdiagnozować, że problemem była immunologia. Na szczęście dzisiejsza medycyna pozwala to obejść. Także różnie w życiu jest. Jedni chcą i odbijają się od ściany, drugim się "przypadkowo uleje" i ciach. 1
Katystopej 1 244 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 1 godzinę temu, huudyy napisał(a): Ja znam niestety taka historię ale bez happy endu - starali się też z 5 lat, na invitro na ostatnim strzale wyszło, że jest w ciąży ale dziecko z wadą genetyczną I potem tylko pytanie, co dalej? Luty 2014, pojechałem po Volvo V40 do kompla z forum v40 pod Częstochowę, sprzedawał bo dziecko w drodze i kupił V70, za dwa tygodnie miało być rozwiązanie ciąży, przebiegała perfekcyjnie, 4 dni przed terminem jego żona poroniła... 3 lata wychodzili z tego psychicznie zanim zdecydowali się na kolejne. 5
bergercs 1 738 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 To macie do kompletu: kumpel (ten od puszczania dźwięku samochodu jako kołysanki, bardzo w porządku ludzie /m.in. nagrodę od naszej firmy przeznaczył na zakup karmy dla schroniska, pomagał mi w sytuacji, w której inni by się nie podjęli pomocy itd/) - wiele lat starali się z żoną o dziecko - w końcu szczęśliwy, bo jest ciąża. Bodajże coś koło trzeciego-czwartego (chyba, pamiętam, że "początki") miesiąca poronienie, dla kobiety "masakra" (wiadomo, facet też to przeżywa ale w o wiele mniejszym stopniu) - kupił jej pięknego Golden Retrieviera, spodziewaliśmy się, że starania na tym się zakończą - pies zostanie "w zastępstwie dziecka". Mija rok, znowu w ciąży - poród - okazuje się, że dziecko nie oddycha, reanimacja na miejscu, potem przewiezienie do szpitala "na Śląsk" - tam lekarze pocieszają, że przy tak malutkim dziecku kilka minut niedotlenienia nie jest tak straszne (mózg jeszcze nie rozwinięty na tyle, aby powstały trwałe uszkodzenia - tak w uproszczeniu); kilka tygodni w szpitalu - obecnie młody ma coś koło 4 lat, mega rozwinięty chłopak. 5
GordonLameman 9 185 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 42 minuty temu, trepek napisał(a): Ja mam 38 Dopiero rok temu z żoną, po 7 latach starań, udało się nam zdiagnozować, że problemem była immunologia. Na szczęście dzisiejsza medycyna pozwala to obejść. Także różnie w życiu jest. Jedni chcą i odbijają się od ściany, drugim się "przypadkowo uleje" i ciach. Ja też tyle mam, żona trochę młodsza My się późno poznaliśmy i w sumie chcieliśmy najpierw dom skończyć, a żona miała sobie mida w IT zrobić. No, ale pospieszyliśmy się o jakieś 3 miesiące, więc kładziemy już na to lagę. Jedynie dom skończony u auto braliśmy już z myślą o dziecku (drzwi z tyłu otwierane na 90 stopni ). Trzymam kciuki za Was 2
Katystopej 1 244 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 (edytowane) To jest nas trzech z najlepszego rocznika, 1987, ja to w ogóle ewenement bo hanys urodzony 4 grudnia Edytowane 26 Lutego 2025 przez Katystopej 2
dannykay 710 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 Panowie, ale dom starców dwie ulice dalej :E 8
Katystopej 1 244 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 (edytowane) 8 minut temu, dannykay napisał(a): Panowie, ale dom starców dwie ulice dalej Edytowane 26 Lutego 2025 przez Katystopej 1 6
marko 862 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 (edytowane) 15 minut temu, Katystopej napisał(a): To jest nas trzech z najlepszego rocznika, 1987, ja to w ogóle ewenement bo hanys urodzony 4 grudnia kurde. mój kuzyn urodzony 4 grudnia 1987, na Górnym Śląsku. Ale nie... on nie ma prawa jazdy przez chwilę się zestresowałem Edytowane 26 Lutego 2025 przez marko 5
Katystopej 1 244 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 (edytowane) Mam 2 kuzynki, żadna nie ma siusiaka, a prawko mam, nawet na egzamin przyjechałem autem jako kierowca, oblałem i jak odjeżdżałem to dziwną minę miał egzaminator widzący mnie z placu i rozumię stres, sam nie chciałbym być swoim kuzynem Edytowane 26 Lutego 2025 przez Katystopej 1
marko 862 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 Kolega z gimnazjum, mocno postrzelony gość. Od końca gimnazjum nie widziałem go, aleee... słyszałem historię, że zdawał na prawo jazdy. Po zaliczeniu placu pojechał na miasto... sam 1 2
bergercs 1 738 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 1 200 000 mil Teslą - mniej więcej...
dannykay 710 Opublikowano 26 Lutego 2025 Opublikowano 26 Lutego 2025 1 godzinę temu, Katystopej napisał(a): O kurna ale siadło 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się