Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Tak bez generalizowania, to nadal uważam ją, za drugie najlepiej prowadzące się (piszę o odczuciach z za kółka itp) auto jakim jeździłem. Pierwsze jest 911 GT3 RS. To po prostu była zła baza. Stary strup z połową bańki przebiegu w pamięci w połączeniu z niekompetentnymi fachowcami, jak np. mechanik, co golił ze mnie siano bez skrupułów i lakiernik, który, co tu dużo mówić, średnio się spisał . To nie mogło się udać. A że przy okazji weszły klapki na oczy, to wyszło jak wyszło. 

 

 

Grunt to potrafić przyznać się do błędu. U mnie przyszło to z wiekiem :) 

Edytowane przez dannykay
Opublikowano

A tam farmazony piszesz. Zwykłe doświadczenie życiowe, jest przynajmniej co wspominać. A tak co? O kupiłem passata czy jakąś Skodę. I nic w związku z tym. Miałem jednego X-Traila, teraz mam drugiego. Zadowolony jestem. Ale czy mam jakieś wspomnienia w związku z nimi? Zero. 

Opublikowano
11 minut temu, marko napisał(a):

A tam farmazony piszesz. Zwykłe doświadczenie życiowe, jest przynajmniej co wspominać. A tak co? O kupiłem passata czy jakąś Skodę. I nic w związku z tym. Miałem jednego X-Traila, teraz mam drugiego. Zadowolony jestem. Ale czy mam jakieś wspomnienia w związku z nimi? Zero. 

Coś w tym jest, bo moje jedyne wspomnienie z Astrą K to było jak sprzęgło wpadło (wysprzęglik poszedł - fabryczna wada).

 

Problem w tym, że stało się to 1 listopada, pod cmentarzem na mostku, który mieścił jedno auto na szerokość i przy którym był ruch naprzemienny. Oczywiście byłem na samym środku mostka. :E 

  • Haha 3
Opublikowano

Ja to w sumie każde auto miło wspominam, ale żadne nie dało tylu emocji co Alfa 166 - żeby się dwa razy maska otworzyła w jednym aucie na przestrzeni kilku miesięcy to trzeba mieć pecha :E Poza tym i tak super auto i chętnie bym taką sobie postawił pod blokiem.

Opublikowano (edytowane)

Szkoda, że 3/4 wygniło :E Najlepsi byli alfaholicy i taki jeden chłop, co korespondencyjnie chipsy robił, a jak jeden kolo do niego pojechał 166 właśnie, to nie dał rady wrócić do domu, bo się silnik rozsypał po drodze :E 

Edytowane przez dannykay
Opublikowano
Godzinę temu, bleidd napisał(a):

Do samochodu nie mam, ale do budowy i wykończenia domu, potem garażu, działki mam excele :P Dzięki temu wiem, że zostałem już jakiś czas temu milionerem :E 

Też tak myślałem kiedyś, ale potem się okazało że milionerzy to Ci co mają milion "płynnego" majątku, więc trochę brakuje xD 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • https://www.wnp.pl/wiadomosci/onz-dzialania-izraela-wobec-palestynczykow-na-zachodnim-brzegu-zaczynaja-przypominac-apartheid,1020025.html   "zaczynaja" XD     Bonus hardcore:  
    • Co do jakości chińskich samochodów to faktycznie można polemizować i trochę za krótko u nas na rynku ale mity o niskim wynagrodzeniu szczególnie w branży motoryzacyjnej to dziecku na dobranoc.   W kilku fabrykach w Polsce chińczyki montują u nas najnowocześniejsze maszyny do precyzyjnej obróbki termicznej i wielofunkcyjne obrabiarki, a nawet całe ciągi produkcyjne - technologia z najwyższej półki. Niektóre maszyny dorównują najlepszym japońskim i europejskim, a wiele z nich je przewyższa zarówno jakością wykonania/sterowania jak i precyzją produktu końcowego. Pomijam już fakt, że są dużo tańsze. Zarówno produkty jak i całe zakłady produkcyjne są certyfikowane. Prawie każdy spełniają nory ISO, GB/T, CE i CCC, a audytorzy z EU również jeżdżą weryfikować czy są zachowane europejskie standardy i przestrzegane normy.   Wiele chińskich maszyn pracuje w naszych fabrykach bez problemów od wielu lat, niektóre ponad 10 ( a w tej branży to już zabytek)  dlatego właściciel decyduje na masowe wprowadzenie nowych maszyn od sprawdzonych chińskich producentów i to w fabrykach na całym świecie. Nadmienię, że 1 h przestoju produkcyjnego jest u nas liczona w dziesiątkach jak nie setkach tys. euro.   Z tego, co wiem to chińczyk w zeszłym roku obsunął się z terminami instalacji ciągów produkcyjnych o 3 miesiące, ponieważ miał braki w personelu i musieli podnieść stawki wynagrodzenia, tak ludzie też im uciekają, a to wszystko przełożyło się na czas produkcji komponentów, transport morski i montaż na miejscu. To już nie te Chiny, co 10 - 20 lat temu i tam, gdzie duże miasta i przemysł to ludzie już żyją jak w europie, a młode pokolenie nie różni się wymaganiami od naszego.   Od 10 lat pracownicy w Chinach coraz bardziej cenią sobie wolne weekendy, a od 2021 nawet weszły jakieś przepisy to regulujące i ichniejsze urzędy zwalczają praktyki wyzysku pracownika. W niektórych sektorach mają 2,5 dnia wolnego czyli w piątek pracują krócej. Oczywiście jest wiele fabryk gdzie nadal pracują jak niewolnicy ale tam nie ma pracowników dobrze wykwalifikowanych i prace maszyn zastępują właśnie tzw "małe chińskie rączki". Myślę, że to samo można powiedzieć o realiach w Polsce i taki pracownik po podstawówce, czy zawodówce będzie zapierdzielał jak niewolnik a jak nie to go szybko zastąpi ktoś inny.  
    • moze nie do konca policja ale nie widzialem lepszego tematu https://www.salon24.pl/u/bhb/1417724,prokurator-na-urlopie-zycia-blisko-19-lat-nie-pracuje-zgarnia-miliony-a-ty-liczysz-kazdy-grosz-na-chleb     tak trzeba zyc XDDDDDDDDDDDDDDDD
    • Te śmieci też niezły wał. Widzą że ludzie mają kasę np przy remoncie to podnoszą np za betony.Cale rzesze w kamizelkach tam chodzą.Przypomina to przedstawicieli medycznych wchodzących do gabinetów lekarskich bo piniondz leży
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...