Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, Arczevski napisał(a):

U mnie jak jest coroczne zaskoczenie że śnieg spadł, to wulkanizatorzy często nie umawiają na godziny tylko jadą wg kolejki :D 

Dokładnie. Jest w mieście jedna wulkanizacja, która umawia na godziny, ale termin mieli najwcześniej na czwartek. Wolałem odstać za karę :P Takie samobiczowanie. 

  • Haha 1
Opublikowano
15 minut temu, dannykay napisał(a):

Dokładnie. Jest w mieście jedna wulkanizacja, która umawia na godziny, ale termin mieli najwcześniej na czwartek. Wolałem odstać za karę :P Takie samobiczowanie. 

Na czwartek? Teścia zima pod wawą zaskoczyła, gdzie nie dzwonił to termin na środę/czwartek ale za tydzień :E 

Opublikowano (edytowane)

16 lat nie jechałem dalekobieżnym pociągiem, i jak się trafiło to siedzę służbowo w najlepszej możliwej opcji w Polsce z Gdańska do Sosnowca, no powiem robi wrażenie :E

 

kawa przy 200km/h, a zatrzymałem się na czasach obszczanych wagonów jadących 10h z Katowic do Poznania :E

 

PXL_20251125_125552293.jpg

Edytowane przez Katystopej
  • Like 1
Opublikowano
2 godziny temu, Katystopej napisał(a):

16 lat nie jechałem dalekobieżnym pociągiem, i jak się trafiło to siedzę służbowo w najlepszej możliwej opcji w Polsce z Gdańska do Sosnowca, no powiem robi wrażenie :E

 

kawa przy 200km/h, a zatrzymałem się na czasach obszczanych wagonów jadących 10h z Katowic do Poznania :E

 

PXL_20251125_125552293.jpg

Też ostatnio jechałem Bielsko - Wwa, no przyjemnie ;)

Opublikowano

Tak, tym bardziej takie połączenie, 5h Gdańsk - Sosnowiec, autem byłoby to bardzo ciężko wykręcić w czasie dnia, a tu masz święty spokój wygoda, jak trzeba samemu gdzieś jechać to te trzy stówki za pierwszą klasę z przekąską i napojami to apoko opcja.

Opublikowano (edytowane)
35 minut temu, larry.bigl napisał(a):

Dlaczego nie odczuje? Jest kilka ofert z przebiegiem 50-80k. Aż tak zjechany PHEV by był?

Panie, ja się nie znam. Ja to przecież auto pożyczam od prezesa banku :lol2:

 

Na “czuja” wydaje mi się, że to lepsza opcja. I więcej miejsca w bagażniku. :) 
 

 

Jak ktoś czekał to wypiekacz do chleba w nieco lepszej cenie: https://www.ceneo.pl/109952722?se=5cQtkR2HJsAmjqmad-snnB7H0C1TBDZh&gad_source=1&gad_campaignid=22738361486&gbraid=0AAAAADi0cY5mdLQFYEzm-xTqN1T2vLjrN&gclid=Cj0KCQiAxJXJBhD_ARIsAH_JGjjMFoXGFU-fjpXz9dMGXalbFesOOnXA86cIuRIL-Uli2mqFLpWAPJYaAnRWEALw_wcB

Edytowane przez GordonLameman
  • Haha 1
Opublikowano
W dniu 23.11.2025 o 18:15, galakty napisał(a):

Wszystko byle szronu i śniegu nie było :E 

 

Mniej ;) Mocniejsze benzyny i elektryk chyba, nie trzeba tak piłować żeby jechało więc i ciszej. Do tego wyciszenie 100x lepsze. 

 

1 godzinę temu, bleidd napisał(a):

Jeśli jest dobre połączenie to pociąg to super sprawa. Cisza, spokój, odpalasz film/serial albo książkę, chcesz wstać to wstajesz, chcesz spać to śpisz.

 

Godzinę temu, Katystopej napisał(a):

Tak, tym bardziej takie połączenie, 5h Gdańsk - Sosnowiec, autem byłoby to bardzo ciężko wykręcić w czasie dnia, a tu masz święty spokój wygoda, jak trzeba samemu gdzieś jechać to te trzy stówki za pierwszą klasę z przekąską i napojami to apoko opcja.

Zapomnieliście o najważniejszym plusie. Nie trzeba się męczyć z debilami na autostradzie czytaj wyprzedzające się tiry, BMW/Audi siedzące na dupie i migające światłami, służbowe Skody jeżdżące ile fabryka dała na żyletki.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, bleidd napisał(a):

Jeśli jest dobre połączenie to pociąg to super sprawa. Cisza, spokój, odpalasz film/serial albo książkę, chcesz wstać to wstajesz, chcesz spać to śpisz.

Jadąc autem też możesz zjechać z autostrady do jakiegoś MCdonalds, wypić herbatkę, pospacerować na świeżym powietrzu, albo po prostu pospać w aucie na takim postoju. ... oczywiście kiedy śpisz w aucie, to się nie przemieszczasz, ale też nie musisz się obawiać, że jakiś kieszonkowiec Cię obrobi, albo coś zginie jak zostawisz bagaż na siedzeniu i pójdziesz do kibla.

 

No i z pociągami czasem jest tak, że aby dojechać do dworca, to i tak potrzeba samochodu/autobusu itp. 

 

Także w pewnych sytuacjach pociągi są świetne (szczególnie jak nie trzeba się tłuc z bagażami do dworca paredziesiąt kilometrów lub martwić przesiadkami), a w innych sytuacjach samochód - co kto woli.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)

Wcześniejsze Landki miały 2.2 z PSA, DW12, m.in. tego co ja mam w Outlanderze, był on też w Mondeo mk4, 2.0 tutaj jest produkcji Jaguar/Land Rover, więc imho szukałbym 2.2 150 lub 190KM, one na 100% są jeszcze od PSA. 

Edytowane przez Katystopej
Opublikowano
30 minut temu, bergercs napisał(a):

Jeśli te dwulitrówki z LR są takie same jak w Jaguarach

Tak, to jest ta sama jednostka. One coś z łańcuchem rozrządu mają nie tak. Te silniku używki chodzą po 20-25k zł, więc to już mówi jakie zapotrzebowanie na nie jest.

  • Upvote 2
Opublikowano
Godzinę temu, bergercs napisał(a):

Jeśli te dwulitrówki z LR są takie same jak w Jaguarach, to w okolicy 130-140k km  kwalifikują się do remontu. Dołożyć do  tego trzeba fakt, że koszty utrzymania LR są "premium" - więc jak ktoś się pyta o sens zakupu to życzę powodzenia.

Hehe no właśnie dużo z przebiegiem 120-150k stoi

Opublikowano
12 godzin temu, Gang napisał(a):

Jak się jedzie do Wawy, szczególnie w okolice centrum, to wybieranie auta jest masochizmem 

E tam, nie jest aż tak źle, zdarza mi się dosyć często jeździć i o ile unika się godzin szczytu tak jest w porządku, jedyny problem to z miejscem parkingowym zazwyczaj a i to po chwili się zawsze coś znajdzie.

9 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Gdyby tylko jedzenie było dobre :E 

W 1 klasie PEDOlino jedzenie było bardzo smaczne ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Nie przekłada, czy może inaczej - słabo się przekłada (w tej konkretnej metodzie pomiarowej).   Przede wszystkim sama procedura pomiarowa - auto przejeżdża obok mikrofonów ustawionych w odległości 7,5 metra od osi pojazdu na wysokości 1,2 metra, mikrofony rejestrują przede wszystkim dźwiek o wyzszych częstotliwościach - fale o wyższej częstotliwości mają krótką długość fali i raczej niską energię przenikania - ergo bardzo łatwo odbijają się od podwozia i są skutecznie wycinane przez nadkola, uszczelki drzwiowe itp.   To co w samochodzie odbieramy jako huczenie/szum czy basowy pomruk (szczególnie na chropowatym, szorstkim asfalcie), to w głównej mierze hałas strukturalny (w niskim paśmie częstotliwości) a tego mikrofony nie mogą wykryć. Dlaczego? Nierówności asfaltu pobudzają czoło i ściankę boczną opony do wibracji i te drgania są przenoszonę -> opona -> felga -> wahacze -> podłużnice -> podwozie, które oddaje te wibracje tworząc hałas. Druga kwestia to dźwięk powietrza wewnątrz opony (powietrza wpada w rezonans podczas toczenia) które tworzy  puste buczenie, które przenosi się bezpośrednio na felgę i zawieszenie i niemal nie wydostając się na zewnątrz opony (dlatego powstały opony z pianką wygłuszającą, która te efekt w pewnym stopniu niweluje - i one są w sumie najlepszym dowodem powyższego bo te opony często mają 71/72db na etykiecie będąc faktycznie odczuwalnie cichsze w odbiorze, w aucie).   Na koniec dodamy, że system pomiaru hałasu opon został stworzony po to, by chronić ludzi mieszkających przy drogach, a nie dla komfortu pasażerów auta.
    • Phoenix jest wybitnie doświadczony w tej dziedzinie. Parę razy zrobił deal życia
    • Ziomek chce złożyć kompa do weekendowego grania w COD. Trochę neta czasami jakiś film obejrzeć. Na razie bierze mój monitor SAMSUNG Odyssey G75 na próbę i potem zdecyduje czy sobie zostawi czy kupi 27 cali.   Najbardziej zależy mu na dźwięku. Tu moje pytanie co do tego tematu. Wydaje mi się że obecnie nie trzeba kupować karty dźwiękowej bo na płycie głównej kodeki są ok. Ostatni komp kumpel składał 25 lat emu i wtedy karta dzikowa dla niego była koniecznością. Potem miał już tylko laptopy. Zepsuł mu się laptop wiec postanowił kupić kompa. RGB zbędne. Zanim zacznę składać mam dwa pytania.   1. RAM  a 1X16GB 200£ b 2X8GB 200£ c 2X16GB 360£   2. Płyta główna. żeby mieć porządny dziwek to jakiej marki płyta i od jakiej ceny się zaczynają?   Myślę że jak ogarniemy te dwa tematy to z resztą pójdzie już łatwo.          
    • A to hałas mierzony na zewnątrz nie przekłada się na hałas wewnątrz? Opona głośniejsza na zewnątrz od innej będzie cichsza wewnątrz auta względem tej innej?
    • Proszę bardzo już Mint siedzi na laptopie  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}