Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, huudyy napisał(a):

Średnia krajowa, mówi to panu coś, panie Paździoch?

Nowe mieszkanie u mnie kosztuje od 650tys. €. Zestaw to do średniej krajowej. 

Ja doskonale wiem, jak to działa w Polsce. Są ludzie co inaczej nie mogą, ale są ludzie, którzy inaczej nie chcą i tłumaczą sobie "przecież dziecko zadowolone!". A czy dziecko ma jakiś punkt odniesienia? Nie. Zna tylko takie życie.

 

Zostaję przy swoim. Mówicie o żłobku do 16:00. Czyli powrót do domu, potem się ogarnąć. Niech będzie 17:00. O której więc kładziecie dziecko spać? Bo ja tam nie widzę okienka czasowego, żeby dziecko miało czas zejść z "tempa dnia". 

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, marko napisał(a):

Nowe mieszkanie u mnie kosztuje od 650tys. €. Zestaw to do średniej krajowej. 

 

Zostaję przy swoim. Mówicie o żłobku do 16:00. Czyli powrót do domu, potem się ogarnąć. Niech będzie 17:00. O której więc kładziecie dziecko spać? Bo ja tam nie widzę okienka czasowego, żeby dziecko miało czas zejść z "tempa dnia". 

Dochód dyspozytywny. Mówi Ci to coś?

Ile zostaje średnio zarabiającej rodzinie w DE vs PL?
Do tego życie jest tańsze w ogólności - masz to nawet na przykładzie auta w leasingu, o którym rozmawialiśmy. 

 

Nawet jeśli mieszkania/domy są droższe to możesz przeznaczyć większą część miesięcznego budżetu niż typowa polska rodzina. 

 

 

Moje jeszcze nie trafiło do żłobka nie ma nawet 7 miesięcy. :) 
A jak ktoś pracuje w fabryce na trójzmianówce to co mu powiesz? Zmień pracę, weź kredyt? Przestań być karierowiczem? :E 
 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Dochód dyspozytywny. Mówi Ci to coś?

Ile zostaje średnio zarabiającej rodzinie w DE vs PL?
Do tego życie jest tańsze w ogólności - masz to nawet na przykładzie auta w leasingu, o którym rozmawialiśmy. 

 

Nawet jeśli mieszkania/domy są droższe to możesz przeznaczyć większą część miesięcznego budżetu niż typowa polska rodzina. 

 

 

Moje jeszcze nie trafiło do żłobka nie ma nawet 7 miesięcy. :) 
A jak ktoś pracuje w fabryce na trójzmianówce to co mu powiesz? Zmień pracę, weź kredyt? :) 
 

Czy Wy czytacie co napisałem? Kto nie ma wyboru ten nie ma. Ale jak słyszę o kredytach na granicy, bo trzeba super fajną chałupę wybudować, bo taka średnia to nie może być, to co? Kto tutaj winny? takich karierowiczów będę krytykował. Bo uważam, że w wielu przypadkach jest to świadomy wybór, a nie przymus 

Edytowane przez marko
Opublikowano
Teraz, marko napisał(a):

Czy Wy czytacie co napisałem? Kto nie ma wyboru ten nie ma. Ale jak słyszę o kredytach na granicy, bo trzeba super fajną chałupę wybudować, bo taka średnia to nie może być, to co? Kto tutaj winny? 

Gdzie czytasz o tych kredytach na granicy? 

 

To co napisałeś na początku nijak się nei broni względem tego co piszesz teraz. :) 

Opublikowano

W którym zasadniczo tylko je i nocuje... Bo większość dnia ono poza domem, rodzice poza domem.

 

Z kredytej jak najbardziej się broni: jedni nie mogą zejść z etatu, bo rata ich zje, inni nie chcą, bo lepiej nadpłacać. To fakt. 

Opublikowano

O czym Ty mówisz. Jak były w żłobku wakacje, to młoda nie mogła się doczekać, kiedy będzie mogła wrócić do koleżanek. Lepiej się rozwija i widać to jak na dłoni, kiedy spotkają się z sąsiadką, która jest miesiąc starsza, a do mojej nie ma podjazdu (nie chodzi do żłobka, bo matce się pracować nie chce) . Gorzej mówi, jest mniej sprawna fizycznie i manualnie. Moja tańczy i śpiewa piosenki z pamięci, a tamta stoi i się patrzy spłoszona i sama nie umie jeść. 

Opublikowano
1 godzinę temu, jarux napisał(a):

Ja odstawiam młodego do żłobka gdzieś na 7:15-7:30

Ja często na samo otwarcie do przedszkola jeżdżę, na 6:30, bo u mnie dzieciaki potrafią sobie wstać o 5 rano, pobawią się, zjedzą i one chcą już do przedszkola. O 15 do domu, ale u mnie to jest 15-20 minut cała operacja. Do tego jak już inni pisali, widać, że im tam się podoba, rozwijają się i bawią z rówieśnikami. Mogliśmy ich nie puszczać w ogóle, albo na pół dnia, ale ja z kolei pracuję w domu i to też duży plus dla mnie jak w domu jest trochę ciszej i nikt nie wbiega do pokoju albo nie puka co chwilę do drzwi :D 

Opublikowano
12 minut temu, dannykay napisał(a):

O czym Ty mówisz. Jak były w żłobku wakacje, to młoda nie mogła się doczekać, kiedy będzie mogła wrócić do koleżanek. Lepiej się rozwija i widać to jak na dłoni, kiedy spotkają się z sąsiadką, która jest miesiąc starsza, a do mojej nie ma podjazdu (nie chodzi do żłobka, bo matce się pracować nie chce) . Gorzej mówi, jest mniej sprawna fizycznie i manualnie. Moja tańczy i śpiewa piosenki z pamięci, a tamta stoi i się patrzy spłoszona i sama nie umie jeść. 

Taaak. To prawda. Ale 8 godzin to jest za długo. I to powie Ci każda osoba, która zawodowo zajmuje się dziećmi w takim wieku. 

Opublikowano
Teraz, Katystopej napisał(a):

Ktoś jeszcze tego farmazona Chrisa ogląda? :E odkleił się jak cała reszta

Ja z sentymentu do momentu ABCar, wtedy poszedł unsub.

 

Tylko ja go oglądałem od czasów BMW Z3? Czy co on tam miał... Super filmy, eksperymenty, potem silnikowe laboratorium. Po co wam płukanka? Wystarczy nafta i to samo zrobi, nie wydawajcie kasy. Dzisiaj? Ooooo płukaneczka Luqui Moly taka fajna mmmm nafta fujka. 

 

Przeszedłem na AutoChallenge. 

Opublikowano
15 minut temu, galakty napisał(a):

Przeszedłem na AutoChallenge. 

Oglądam go od dawna, jeszcze od warsztatu w DE, świetny odcinek miał z silnikiem diesla chyba z Isuzu, później skrzynia po silniku służyła jak stół roboczy :E

 

Chris był fajny jak robił eksperymenty z silnikiem na stole, jak wlewał miód do turbiny (dej ku... miodu xD ) albo wsypywał mąkę, później już się skomercjalizował jak reszta.

Opublikowano
26 minut temu, marko napisał(a):

Taaak. To prawda. Ale 8 godzin to jest za długo. I to powie Ci każda osoba, która zawodowo zajmuje się dziećmi w takim wieku. 

E tam, moja pracuje w żłobie i rodzice sami pytają czy można zostawić na weekend albo na noc, bo w Warszawie już są żłobki nocne i weekendowe. Otwiera o 6:30 a już samochody stoją przed pracą. Odbiór dziecka ok 17:00 to norma. Generalnie sam się zastanawiam po co mieć dzieci. W takim układzie jest ono rozwalone psychicznie od najmłodszych lat. Najgorzej jest po weekendzie jak faktycznie spędzi z rodzicami 2 dni i potem musi przestawić się na chów masowy Polaka zwyczajnego w żlobku. Ogólnie temat rzeka, ale sami sobie zgotowaliśmy ten los.

Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, Totek napisał(a):

E tam, moja pracuje w żłobie i rodzice sami pytają czy można zostawić na weekend albo na noc, bo w Warszawie już są żłobki nocne i weekendowe. Otwiera o 6:30 a już samochody stoją przed pracą. Odbiór dziecka ok 17:00 to norma. Generalnie sam się zastanawiam po co mieć dzieci. W takim układzie jest ono rozwalone psychicznie od najmłodszych lat. Najgorzej jest po weekendzie jak faktycznie spędzi z rodzicami 2 dni i potem musi przestawić się na chów masowy Polaka zwyczajnego w żlobku. Ogólnie temat rzeka, ale sami sobie zgotowaliśmy ten los.

Dokładnie 

 

Ale za to ma swój pokój i kiedyś dostanie ajfona

Edytowane przez marko
Opublikowano
5 minut temu, Totek napisał(a):

W takim układzie jest ono rozwalone psychicznie od najmłodszych lat. 

gwarantuje ci, ze to co przechodzi obecnie dziecko w zlobku/przedszkolu, to jest nic do tego, co bedzie przechodzic w szkole podstawowej/sredniej. z tej perspektywy im dziecko wczesniej stanie sie "samodzielne", tym lepiej dla niego. i na pewno bardziej mu w tym pomaga dluzsze przebywanie z rowniesnikami, niz siedzenie z rodzicami/rodzicem w domu. czasy sie zmienily, obciazenie psychiczne dzieci zdecydowanie tez. 

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, SuLac0 napisał(a):

gwarantuje ci, ze to co przechodzi obecnie dziecko w zlobku/przedszkolu, to jest nic do tego, co bedzie przechodzic w szkole podstawowej/sredniej. z tej perspektywy im dziecko wczesniej stanie sie "samodzielne", tym lepiej dla niego. i na pewno bardziej mu w tym pomaga dluzsze przebywanie z rowniesnikami, niz siedzenie z rodzicami/rodzicem w domu. czasy sie zmienily, obciazenie psychiczne dzieci zdecydowanie tez. 

Zajebiste podejście "licz na siebie". Potem się dziwić, że młode dzieciaki mają problemy psychiczne i myśli samobójcze, jak zamiast oparcie w rodzicach, to ma w kolegach czy "cioci". 

 

Żłobek / przedszkole zdecydowanie tak, ale nie na taki wymiar godzin. To nie jest pomoc dla dziecka. 

Edytowane przez marko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...