Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, marko napisał(a):

Potrzebujesz o tym porozmawiać?

 

:E

Potrzebujesz o tym porozmawiać?

 

:E

Bardziej zapić. Jestem frustratem i cholerykiem z natury chyba. Jak już coś mnie wnerwi to czuć to na kilometr i moja uprzejma natura znika. 

  • Sad 1
Opublikowano
7 minut temu, huudyy napisał(a):

nigdy wcześniej jodełki nie kładłem, więc czuję, że poradniki na YT będą grane jeszcze dzisiaj :E

Proszę: Mario zawsze na propsie

Oraz polecam sobie kupić: Nie służy do wybijania głupot

Ten drewniany klocek to na dzień dobry wywal, używaj tylko metalowego. Tylko zwracaj uwagę aby idealnie dolegał do panela, jak będzie przekoszony to zrobię dziurę. Po dwóch-trzech zepsutych panelach sam wyczujesz jak jest najlepiej ;-)

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Przykład z ostatnich tygodni u mnie. Przy zamówieniu drzwi zewnętrznych dobrałem kilka opcji, w tym samozamykacz. Drzwi przyjechały, goście zamontowali, ale powiedzieli, że "takiego samozamykacz to my nie montowali i firma przyśle innych montażystów". Mówię ok. Lepiej, że się do tego przyznał, niż by mieli coś spierdzielić. Machnąłem ręką i czekałem na drugą ekipę. Jechali do mnie 3 miesiące i otarło się o oficjalną skargę do centrali tej firmy, ale udało się ich w końcu ściągnąć. Przyjechali we czterech do jednego samozamykacza. Zeszło im chyba z 3 godziny, ale wygrali ten ciężki bój z czterema wkrętami. I teraz zaczyna się jazda.

 

Drzwi były wstawiane po tynkach, w związku z czym otwór drzwiowy jest do obrobienia, ponieważ musiał być lekko poszerzony. Jak ostatnio zacząłem się temu przyglądać, to okazuje się, że między górną krawędzią samozamykacza, a jedną ze śrub trzymających drzwi w murze jest tak ze 4-5mm... Jak to teraz piszę, to wydaje mi się, że ta pierwsza ekipa połapała się, że drzwi za wysokie i celowo spier%$#^li uciekli nie montując tego ustrojstwa :E

Edytowane przez dannykay
  • Sad 1
Opublikowano
2 minuty temu, kamassss napisał(a):

Jak jedno pomieszczenie, to może wystarczy. Jeszcze zalezy jakie zapięcia, jak strona A i B, to ciezko to widze

sypialnia i salon - zaczniemy od salonu, najwyżej sypialnie się skończy kiedyś :E

  • Like 1
Opublikowano

  

5 minut temu, dannykay napisał(a):

Jak to teraz piszę, to wydaje mi się, że ta pierwsza ekipa połapała się, drzwi za wysokie i celowo spier%$#^li uciekli nie montując tego ustrojstwa :E

Się jeszcze okaże, że nie chcieli przysłać ekipy, bo pierwsza powiedziała drugiej co odwalili...

Opublikowano
Godzinę temu, larry.bigl napisał(a):

Dziś po czyszczeniu okien okazało się, że od zewnątrz są rysy głębokie na jednym oknie - nie zauważone podczas odbioru albo powstały później. Jak - nie wiadomo, nikt nawet nie wchodził na drabinę od tamtej strony i okna były nie ruszane od lata.

U mnie na drugi dzień po montażu w jednym z okien w rogu pękła szyba, ale bez problemów wymienili. Poza tym, że trwało to pewnie z miesiąc od zgłoszenia do pojawienia się z nowym pakietem i wymiany.

  • Sad 1
Opublikowano
2 godziny temu, huudyy napisał(a):

nigdy wcześniej jodełki nie kładłem, więc czuję, że poradniki na YT będą grane jeszcze dzisiaj :E

U nas też padło na podłogę w jodełkę przy wykańczaniu mieszkania 4 lata wstecz. Już przeżywać zaczynałem jak ja to cholerstwo ułożę, ale na szczęście przy zakupie z montażem, cenowo wychodziło bardzo podobnie względem kupna na pełnym VAT i mordowaniem się z tematem samemu :)

Opublikowano
6 godzin temu, trepek napisał(a):

Współczuję, ostatnio w salonie układałem panele w jodełkę. Strona A i strona B, zabawy na 3 wieczory miałem ;-) 25 m^2. Najwięcej zabawy przy docinkach jest.

25 M2 to pojęcie względne jak się robi dla siebie. 3 lata temu w jedno popołudnie+ wieczór ułożyłem ale to w mieszkaniu pod wynajem. U siebie dłużej robiłem jeden pokój 15m2

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Jak ja się cieszę, że nie jestem perfekcjonistą w kwestiach domu :E

Też się z tego powodu cieszę :E jak 4 lata temu podczas remontu domu nie ogarnąłem do końca klamek w drzwiach...tak niedługo pewnie będę drzwi zmieniał na nowe bo się tamte okazały ujowe jakościowo i jak nie było ogarnięte tak nie jest :E Listw łączących panele z płytkami też do dziś nie założyłem 8:E

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano

Zazdroszczę Wam. Ja przez niedoróbki i błędy wnerwiam się. Zwłaszcza gdy spojrzę w Excel dodając kolejną pozycję do kosztów które już są jak dla mnie duże. I wtedy spojrzę albo sobie przypomnę o tych rysach, wgniotkach, plamach ... :|

Opublikowano (edytowane)

@larry.biglale za to w@urwia mnie jeden odprysk 2x3mm na lakierze i delikatnie źle siedzący przedni zderzak (był malowany lewy błotnik po przycierce parkingowej i lakiernik się nie przyłożył do poskładania tego) w 9 letnim 508 którego niedawno kupiłem...także nic w naturze nie ginie :E

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
4 minuty temu, marko napisał(a):

To nie ma co zazdrościć, tylko trzeba spróbować ogarnąć temat. Problemu nie zlikwidujesz, ale idzie sporo ogarnąć. Wiem z własnego przykładu. 

 

Co masz na myśli mówiąc ogarnąć w tym wypadku?

Do wyboru z podłogą mam albo odpuścić albo zrywać kafle i na nowo robić. Sęk w tym że kuchnia już jest.

 

Z szybą też nic nie zrobię. Blat jedynie wymiana ale to bezsensu kosztowo. 

Opublikowano
6 godzin temu, larry.bigl napisał(a):

Zazdroszczę Wam. Ja przez niedoróbki i błędy wnerwiam się. Zwłaszcza gdy spojrzę w Excel dodając kolejną pozycję do kosztów które już są jak dla mnie duże. I wtedy spojrzę albo sobie przypomnę o tych rysach, wgniotkach, plamach ... :|

Po co tego excela robiłeś? Jakbym robił excela to też bym się mocno wkurzał co chwilę :E

  • Like 1
Opublikowano

Kiedyś pracowałem u człowieka, który doskonale sortował swoje sprawy i problemy w różne pudełeczka. Wiele się od niego nauczyłem. Starej daty handlowiec, szachista. Na punkcie szachów dosłownie ma fioła, heh. Ciekawe to byli czasy :)

Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, Krzysiak napisał(a):

Też się z tego powodu cieszę :E jak 4 lata temu podczas remontu domu nie ogarnąłem do końca klamek w drzwiach...tak niedługo pewnie będę drzwi zmieniał na nowe bo się tamte okazały ujowe jakościowo i jak nie było ogarnięte tak nie jest :E Listw łączących panele z płytkami też do dziś nie założyłem 8:E

Listwy mam, leżą w kącie za regałem. Za to nie mamy drzwi wewnętrznych i trochę to odkładam, ale już w styczniu koniecznie trzeba temat ogarnąć i zamówić bo ile się będę kartonami zastawiał żeby mi dzieciaki nie wbiegały do pokoju jak pracuje, a i tak już je sobie przesuwają i wchodzą :E

 

Edytowane przez Arczevski
Opublikowano

Wracając do tematu to niezła BMWoza dziś rano na drodze. Najpierw wpuściłem E39 żeby później jechał cały czas lewym pasem 40 kmh. Później utknąłem za jakimś białym X3 które też uznawało, że prawy parzy i jechało na równi z innymi.

Opublikowano
1 godzinę temu, marko napisał(a):

SIĘ ogarnąć, a nie podłogę :P kiedyś też miałem tak, że o kurde rysa, jak to teraz zamaskować, albo mogłem coś zrobić lepiej. Teraz potrafię się tym przejąć, ale nie siedzi mi to w głowie. Są ważniejsze rzeczy.

 

BTW. Jakiś czas temu telewizor zaktualizował mi się do najnowszego webOS. Juhuu, dodali Chromcast. Myk jest teraz taki, że telewizor potrafi sam bez powodu włączyć PS5, w losowych momentach włącza się sterowanie głosowe i od czasu do czasu wywala błąd połączenia internetowego (LAN). No i sterowanie głosem potrafi też nieźle zgłupieć zaraz po włączeniu tv. Na starej wersji systemu tych problemów nie było...

Nie da się Panie. Ja jestem na swój sposób perfekcjonistą, nienawidzę niedociągnięć pewnego typu. baboli, niedoróbek. Nienawidzę druciarstwa i rozwiązań chwilowych. Nie lubię być w tym stanie tranzycji albo co gorsza zamieszkac jak są znaczące poprawki do zrobienia. 

Pewnie wkurza to mnie najbardziej, że większośc robiłem swoimi siłami, mnóstwo czasu i energii w to poszło a potem o...takie coś. 

 

  • Upvote 1
Opublikowano

Ja uwielbiam exela ;) 
Ale wydatków na dom z pełną premedytacją nie wpisywał. po co mi się wkurzać ;) 

Ale moja kuchnia z cargo, blumami, itp w 2018 kosztowała 11k  ;)   Litera U w sumie z 7-8 metrów ;) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skryżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  Albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki - i jest tam przystanek) albo nie powinno tam być pogrzebów. Skoro już jednak są, to na karawan przymknąłbym oko.  Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko akurat - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość - Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...