Skocz do zawartości

Demografia Polski - System Emerytalny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

18 lat zaraz mi stuknie stażu małżeńskiego :D Trójka dzieci (17/13/9 lat). I był hardcore, bo ślub braliśmy w październiku 2007 na 4. roku studiów. Wrzesień 2008 - pierwsze dziecko się pojawiło. Studia, praca, wynajmowane mieszkanie - daliśmy radę :) Mieliśmy z żoną wizję dużej rodziny - czwórka dzieci - niestety problemy zdrowotne sprawiły, że zostaliśmy przy trójce. I jest w pytę - przeszliśmy przez ogień i wodę, ale też oboje mieliśmy sporo determinacji by zrealizować marzenie :) 

 

Opublikowano
2 godziny temu, Totek napisał(a):

Aż zacytuję bo warto. To potwierdzam mocno na własnym przykładzie. Praktycznie co kolejny związek to tym bardziej się ta pustka uwydatnia. Potem niby zarywa się do kolejnej dziewczyny ale na końcu okazuje się że (cytując Pudziana) "to i tak by nic nie dało". Jak już raz przeżyjesz TĘ miłość to każda kolejna jest dużo słabsza. Dla pierwszej byłem w stanie jechać 300km, teraz to wyjazd do drugiego powiatu byłby wyzwaniem %-) 

Ja już baby nie mam prawie rok, ale mieliśmy taką relację, że mam wątpliwości co do wiązania się z inną - takie poczucie, że to już nie będzie to samo.

 

Też kwestia, że była nie mogła mieć dzieci (przyczyny biologiczne). Nie to było powodem, ale też zastanawiam się, czy z czasem nie zaczęło by mi to przeszkadzać.

 

Ogólnie skomplikowane są teraz relacje, a toksyczność internetu i ogólnie cybernetyzacja życia w tym nie pomaga. Ogólnie czuję pewien paradoks wysiłku do komfortu nawet w zwyczajnych relacjach. 

 

Dając przykład, mogę pojechać 30 km do kumpli (pół godzinki drogi) i jest super spotkanie, ale możemy też siąść sobie zagrać w LoLa, nie wychodząc z domu, zerowym wysiłkiem. No i często właśnie jakoś się nie chce i leci internetowo. Chyba taka leniwa specyfika dzisiejszych czasów.

Opublikowano
2 godziny temu, Totek napisał(a):

Dla pierwszej byłem w stanie jechać 300km, teraz to wyjazd do drugiego powiatu byłby wyzwaniem %-) 

blinking-eyes-white-guy.gif

 

Ja do mojej pierwszej miałem z 70, nawet jej ojciec był zdumiony, że mi się chce tyle jeździć xD. W każdym razie finalnie się nie opłacało bo się puściła (co ciekawe wszystko przerobiła tak, że to ja byłem ten zły i jej rodzice mieli do mnie jakieś "ale"). Kolejna znajomość tylko mnie utwierdziła, że jakakolwiek poważniejsza relacja nie ma sensu jak jest odległość większa 2 metry smyczy - poznałem laskę na jakiejś imprezie, potem kilka razy się spotkaliśmy i ona to próbowała pchać przynajmniej w jakieś ruchanie, okazało się że ma bolca ~600km dalej xD. Później się spotykałem chwilę z taką co miała bolca na miejscu i była z nim zaręczona, ale zapomniała mi o tym powiedzieć przez kilka tygodni - dowiedziałem się dopiero jak do niej przy mnie zadzwonił wkur**ony bo zabrałem ją na wypad na dwa dni i chyba zapomniała się do niego odezwać XDDDDDDDDD. Do dziś nie wiem jak ona to ogarniała, bo często bywałem u niej w mieszkaniu. Może jej chłop to był jakiś tirowiec czy ki pieron. Oczywiście ją sobie odpuściłem ale co ciekawe - ten jej narzeczony jej nie rzucił. 

 

 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
11 godzin temu, Badalamann napisał(a):

Większość takich analiz demograficznych nie bierze pod uwage wzrostów spowodowanych migracją z innych państw, w tym uchodźcami z Ukrainy.

Wszystko wskazuje że znaczna ich grupa, może nawet ponad milion osób w tym niemało dzieci i młodzieży, zostanie u nas trwale.

Bo ja wiem ile zostanie? Przytłaczająca większość jest albo na specjalnej ochronie czasowej z powodu wojny albo na pozwoleniu czasowym.

Opublikowano
2 godziny temu, 209458 napisał(a):

Bo ja wiem ile zostanie? Przytłaczająca większość jest albo na specjalnej ochronie czasowej z powodu wojny albo na pozwoleniu czasowym.

Robimy co się da, by zostało jak najwięcej, już z obecnie tu przebywających.

A z czasem dojdzie wejście Ukrainy do UE a wcześniej różne umowy międzynarodowe.

Opublikowano
17 godzin temu, Badalamann napisał(a):

Większość takich analiz demograficznych nie bierze pod uwage wzrostów spowodowanych migracją z innych państw, w tym uchodźcami z Ukrainy.

Wszystko wskazuje że znaczna ich grupa, może nawet ponad milion osób w tym niemało dzieci i młodzieży, zostanie u nas trwale.

Zakładajać że jakiś Ukrainiec wyjechał i nie zamierza wracać a jest to młody biedny człowiek to powątpiewam ze wybierze Polske na resztę zycia. 

Opublikowano
22 godziny temu, Badalamann napisał(a):

Większość takich analiz demograficznych nie bierze pod uwage wzrostów spowodowanych migracją

bo mowa o demografii Polakow a nie kogos innego

 

 

23 godziny temu, Camis napisał(a):

Nie ma się co przejmować będą roboty i AI!

poprawilem:

 

Cytat

stada murzynow, roboty i AI!

XD

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Właśnie widać jak nie dałeś się zmanipulować hahahaaa...
    • @VRman wracając do tego co pisałeś o tych studentach i uczniach co się "migają"... widziałem ten filmik. Wstrząsający. Matka wyzywa syna od tchórza no nie chce jechać na front. Straszne.   Ale jest też inny kanał na YT gdzie robi to Polak mieszkający w Moskwie. I kurczę... Ci ludzie to są normalni ludzie jakich można spotkać w całej Europie. Sensownie gadają (oczywiście nie na temat wojny czy polityki). Wyglądają naprawdę ok. Zresztą piękne metro. Piękne, zadbane osiedla - polecam odcinek dot. Warszawy. Na pytania o Polskę 99% odpowiada, że lubi Polskę i Polaków, ale przez politykę jesteśmy podzieleni. Czuję ogromny dysonans jak sobie pomyślę, że na Ukrainie codziennie giną dzieci. Powstaje pytanie: czy w systemie autokratycznym gdzie nie ma wolnych wyborów obywatele w ogóle odpowiadają za działania państwa? Ilu ludzi mówiło, że by chciało pojechać do Polski, ale obecnie nie może. Padały też słowa, że Europa ich nie lubi, ale w kontekście raczej smutku niż agresji.   Podsumowując Moskwa i podejrzewam St. Petersburg KOMPLETNIE nie wyglądają jak miasta kraju prowadzącego wojnę. Pewno jest wiele regionów Rosji gdzie jest bida z nędzą, ale sama Moskwa wygląda naprawdę na normalną stolicę Europejską.
    • Wyrocznia szklanej kuli w sprawie Resident Evil 9: Niedzielni gracze może będą zachwyceni, szczególnie jeśli tolerowali rozgrywkę RE:Village, ale brak olbrzymki Dimitrescu może im uwidocznić wady projektu rozgrywki i scenariusza. Natomiast ludzie od wideo esejów, szczególnie od strony projektu gier, lore i sensowności scenariuszu będą krzyczeć że to szczanie na grób Resident Evil, o ile nie mają powiązań z Capcom. Gra na początku będzie sprzedawać się, ale po latach mało kto wybierze ją nawet zamiast RE3 Remake, a tym bardziej RE4R. Może skoczyć sprzedaż RE5 i RE6 wśród nowych graczy, jeśli ktoś zorganizuje społeczność do coop. Takie tam moje wnioski... Najpierw chciałem obejrzeć kilka fragmentów walki Leona z pierwszej godziny, ale potem uznałem że nauczyli się złych lekcji po RE6 i nie kupię tego przez długi czas, jeśli w ogóle. Widziałem prawie wszystkie momenty z Leonem, oczywiście skipując i przyśpieszając... Nie wierzę co oni zrobili z niektórymi walkami, postaciami lub decyzjami Leona, który w ciemno coś robi, licząc na uratowanie przez anioła zesłanego przez reżysera. Pragmata zanosi się jako dużo lepsza gra, szczególnie pod względem rozgrywki oraz projektem starć i lokacji pod szukanie efektywniejszy lub innych podejść. Demo ograłem wielokrotnie i jest przyjemnie odpalić na prosty speedrun lub wyzwanie. Wad nie zauważy się w pierwszych 2 godzinach, a recenzenci robią z tego coś niesamowitego...
    • Śmierdzi mi to wałkiem, tak po prostu:  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...