Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jakieś bydle pazurzaste załatwiło mi maskę do białości. Tak jak miałem kilka akceptowalnych rys, tak teraz jakaś masakra :sciana:

No co jeszcze? Zrobiłem auto - kurier. Odebrałem po naprawie - maska. Pierdzielę, nic nie robię. Zgodnie ze schematem, jeśli to naprawie to stanie się coś innego 8:E

Takze jakaś zaprawka tylko, sztyft czy cos i wale to.

 

Edytowane przez Petru23
  • Sad 1
Opublikowano
11 godzin temu, Petru23 napisał(a):

Jakieś bydle pazurzaste załatwiło mi maskę do białości. Tak jak miałem kilka akceptowalnych rys, tak teraz jakaś masakra :sciana:

No co jeszcze? Zrobiłem auto - kurier. Odebrałem po naprawie - maska. Pierdzielę, nic nie robię. Zgodnie ze schematem, jeśli to naprawie to stanie się coś innego 8:E

Takze jakaś zaprawka tylko, sztyft czy cos i wale to.

 

To jak ja parę lat temu - oddałem auto na detailing i korektę lakieru, w tym samym tygodniu po odbiorze jakiś cieć na parkingu rysę mi zrobił :| na szczęście etap przejmowania się tym mam już za sobą... 

Opublikowano
16 godzin temu, Petru23 napisał(a):

Jakieś bydle pazurzaste załatwiło mi maskę do białości.

 

Ja mam na pracowym parkingu taką miłośniczkę i mnie i moich aut, tylko na moich siada. Każde auto po korekcie lakieru, każde z rysami. Pomarańczowe już ex, teraz mam czarne 370Z, żeby lepiej było widać rysy po pazurach (a widać, oj widać) xD

 

395705306_1016801279371091_8693840569990070954_n.thumb.jpg.3c9573fc91091b8132b69a60133c573f.jpg417253199_918212596573308_6760860576843388139_n.thumb.jpg.1d531643212cfcb2bc1da714508f4603.jpg

  • Sad 1
Opublikowano (edytowane)

Walnął wtrysk adblue w 508.

W dniu 4.02.2025 o 22:51, Petru23 napisał(a):

No co jeszcze? Zrobiłem auto - kurier. Odebrałem po naprawie - maska. Pierdzielę, nic nie robię. Zgodnie ze schematem, jeśli to naprawie to stanie się coś innego 8:E

To zemsta losu za to żeś polecał ludziom auta, których później nigdy nie kupiłeś :E

Edytowane przez Krzysiak
  • Sad 1
Opublikowano (edytowane)

Bez problemu go się wymienia, odłączyć wtyczkę, odkręcić jedną śrubkę/nakrętkę, zdjąć taką jakby łączącą z układem wydechowym opaskę i jest wolny, składanie wiadomo w odwrotnej kolejności. Ogarnę w pracy w wolnej chwili :) Ogólnie on już cieknął od lata bratu, także żadne zdziwienie z mojej strony, kwestią czasu było aż padnie. 

 

Edit 

Zapomniałem jeszcze o przewodzie z samym adblue, który do wtrysku dochodzi.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano

Mam peugeota 207 z silnikiem 1.4 vti

Władowałem już ok 10 tysięcy w naprawy, nikt nie umie go naprawić. Było kilku mechaników, był remont silnika. Teraz mechanik jeden stwierdził, że on już się poddaje, nie wie jak to naprawić i jutro jadę do Bobrownikow do gościa, który się specjalizuje w tych silnikach i on powiedzial, że zdiagnozuje.

Najgorszy silnik ever, mechanicy nie chcą go dotykać. Byłem w jednym dużym warsztacie i koles mi na starcie powiedział "ja tego nie chce" .

 

Opublikowano
Godzinę temu, Slayer napisał(a):

Mam peugeota 207 z silnikiem 1.4 vti

Władowałem już ok 10 tysięcy w naprawy, nikt nie umie go naprawić.

 

 

Zamiast jeździć do losowych mirków - Marcin Staszczyk Częstochowa. Po pierwsze nowy rozrząd, po drugie - jedna panewka (bo to ona powoduje wywalanie błędu zmiennych faz - a mechanicy wymieniają - rozrząd, koła zmiennych faz, zawór sterujący fazami. Do kompletu dorzucają tanie termostaty, w których nie działają czujniki. Z taniego robi się trzy razy drożej i "zezłomuj pan auto" ).

Opublikowano

Rozrząd wymieniany 3 lata temu.

No teraz jadę do gościa, który pracował w ASO i ma komputery serwisowe więc ogarnie myślę.

Błąd to wypadanie zapłonu na 3 cylindrze oraz czujnik cisnienia w kolektorze ssącym. 

Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Kto pierwszy tu dziś napisze, że mu aku poszedł przy tym mrozie? :E 

No to ja. I to w benzyniaku, w którym aku wymieniałem w zeszłym roku, stary diesel ze starym aku odpalił bez problemu O_o

  • Sad 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 9.02.2025 o 09:32, Slayer napisał(a):

Najgorszy silnik ever, mechanicy nie chcą go dotykać. Byłem w jednym dużym warsztacie i koles mi na starcie powiedział "ja tego nie chce"

Współczuję i to naprawdę bardzo mocno. Fakt, że duża część mechaników nie chce tego dotykać. Nawet jak naprawa na pierwszy rzut oka się powiedzie to na forach latały info, iż po np dwóch latach pojawia się kolejny wysyp problemów. 

 

Mało kto tak naprawdę umie ten motor ogarnąć, a jest to niestety beznadziejna konstrukcja. 

Nie bez powodu auta z tym silnikiem są tak tanie. 

Edytowane przez zdunzdun
Opublikowano
1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Kto pierwszy tu dziś napisze, że mu aku poszedł przy tym mrozie? :E 

U Żonki dzisiaj na dwa razy micra kręciła, ale tam chyba jedna świeczka nie domaga bo powinien na pół obrotu odpalać, a czasem nawet i półtora wykonuje.

  • Upvote 1
Opublikowano
30 minut temu, zdunzdun napisał(a):

Współczuję i to naprawdę bardzo mocno. Fakt, że duża część mechaników nie chce tego dotykać. Nawet jak naprawa na pierwszy rzut oka się powiedzie to na forach latały info, iż po no dwóch latach pojawia się kolejny wysyp problemów. 

 

Mało kto tak naprawdę umie ten motor ogarnąć, a jest to niestety beznadziejna konstrukcja. 

Nie bez powodu auta z tym silnikiem są tak tanie. 

Dzięki : ) 

 

No ja nie wiedziałem, jest to mój pierwszy samochód bo też w rodzinie jako jedyny prawo jazdy zrobiłem także nie bardzo miał mi kto pomóc w zakupie. Wziąłem kolege ale okazało się, że on się tak dobrze nie zna jak mówił. 

Ludzie zawsze powtarzali żeby sprawdzać korozje i jak się przejadę czy nie znosi na boki ale nikt nie uprzedził odnośnie silnika albo żeby sprawdzić czy katalizator jest (jak kupowałem auto to nawet nie wiedziałem co to jest ten katalizator).

  • Like 1
  • Sad 2
Opublikowano
1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Kto pierwszy tu dziś napisze, że mu aku poszedł przy tym mrozie? :E 

Astra H 1.8 140 km, od 9 lat zero problemów na mrozie. Odpala bez krztuszenia się, jak gruźlik. 

 

Aczkolwiek po 9 latach, od stycznia poszła kupa kasy na remont, bo przez 9 lat praktycznie tylko olej i filtry. 

Najpierw żaróweczki, bo się przepaliły. Potem wahacze, poduchy amorów, na tył nowe amory i sprężyny. A że z silnika się już nie pociło, a lało - nowa pokrywa zaworów, bo stara pęknięta. Do tego chłodniczka oleju, bo stara rzygała na kolektor i na światłach wyglądało, jakby silnik się pali. No i nowe uszczelnienie na wałkach rozrządu, bo tu też się lało.

 

Po tym check engine i wywalanie błędu rozrządu. Najpierw wymieniono regulator na wylocie, bo na to wskazywał błąd. Dzień później znowu błąd i strata mocy. Powrót do warsztatu i już miały być wymienione KZFR, ale okazało się, że chochlikiem jest drugi regulator na wlocie. Po ty auto odzyskało sprawność. W przyszłości i tak czeka wymiana KZFR, bo te już spracowane. 

 

Wkrótce jeszcze mnie czeka wymiana gumowych tulei w tylnej belce. Kosztowna robocizna w stosunku do części.

 

Tak więc, jak przez 9 lat prawie nic się nie robiło w Astrze, tak teraz wypluła to z nawiązką. A pewnie to nie będzie koniec niespodzianek :kwasny: Mimo wszystko nie żałuję, bo przez 9 lat nigdy auto mnie nie zawiodło, nie sprawiło żadnych problemów.

Opublikowano
Teraz, Slayer napisał(a):

Dzięki : ) 

 

No ja nie wiedziałem, jest to mój pierwszy samochód bo też w rodzinie jako jedyny prawo jazdy zrobiłem także nie bardzo miał mi kto pomóc w zakupie. Wziąłem kolege ale okazało się, że on się tak dobrze nie zna jak mówił. 

Ludzie zawsze powtarzali żeby sprawdzać korozje i jak się przejadę czy nie znosi na boki ale nikt nie uprzedził odnośnie silnika albo żeby sprawdzić czy katalizator jest (jak kupowałem auto to nawet nie wiedziałem co to jest ten katalizator).

VTi to niestety tak donośny problem, że gdybyś chociaż kilka minut poświęcił na googlowanie tego silnika poczytałbyś praktycznie jedynie o jego wadach :E inna sprawa, że kolega jak się zadeklarował to powinien chociaż mieć blade pojęcie o tym co jest dobre a co nie. Bo takie doradzanie na zasadzie ładny, nie ma rudej, pojeździ - to raczej nawet 10 latek ogarnie.

Poza tym, francuskie wozidła - o ile nie zostały zespawane z 3 - generalnie nie mają problemu z rudą poza kilkoma przypadkami. Właśnie w Peugeotach przednie nadkola, które często nie są plastikowe, potrafią od chlapaczy łapać rudą i purchlować na całej długości od odwodnienia podszybia w górę.

Pozostaje Ci tą 207kę ogarnąć i, i to tak na nówkę prawie - bo jak ktoś czyta chociaż trochę internet to nawet za psie pieniądze tego auta nie odkupi :/ chyba że za cenę złomu. Auto dość stare, mające swoje bolączki prócz silnika (elektryka i elektronika, wspomniana korozja nadkoli w niektórych wersjach, poważne usterki zawieszenia z tyłu), obecnie już dość mocno przestarzałe w kwestiach norm emisji spalin etc. :/

Współczuję, i to bardzo, ale niestety jest jak jest.

Co do naprawy, znajdź mechanika który na tych motorach zjadł wszystkie zęby i naprawy Ci raz a dobrze.

Opublikowano

Wiesz co, to trochę na szybko było kupione, znajomy mi to znalazł i właśnie dzwoni, że auto jest takie i takie i jedziemy oglądać. No cóż, tak wyszło. Auto chciałem szybko żeby nie zapomnieć jak się jeździ bo jak robiłem prawo jazdy to przerwa 3 tyg od jezdzenia i trzeba było praktycznie od nowa zaczynac bo tak się gubiłem na drodze.

Poza tym no nie zdawałem sobie sprawy, że takie coś może być, myślałem, że silnik to silnik i nie ma między nimi aż tak dużych różnic.

 

Cytat

Co do naprawy, znajdź mechanika który na tych motorach zjadł wszystkie zęby i naprawy Ci raz a dobrze.

Wiesz co, ja już nie chce. Wiesz ilu ludzi już widziało to auto, ile ja się najeździłem po tych mechanikach. Byłem w zeszłym tyg w Bobrownikach u speca, który się specjalizuje typowo we francuzach no i chłop zrobił jakąś inicjalizację silnika ale za dużo nie dało i powiedział, że najlepiej do Rybnika bo jest tam jeden taki spec spec od tych silników no ale sprawdzałem to on kilka tysięcy od strzała bierze. Taki remont by było jakies 8000 to ja nie chce tyle ładować w 15 letnie auto.

W tym roku sprzedam ten samochód, chociażby za jakieś drobne, trudno. Teraz po prostu wezmę auto z salonu na gwarancji i tyle.

 

  • Upvote 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Hej,    Planuję zakup laptopa z budżetem maksymalnym 7000 PLN. Posiadam już licencję Windows 11 Home BOX, więc poszukuję modelu bez preinstalowanego systemu operacyjnego (FreeDOS, brak systemu). Priorytety zakupu: Wydajność termiczna (chłodzenie): Kluczowy element. Szukam laptopa z efektywnym systemem chłodzenia, który zapobiega throttlingowi (obniżaniu taktowania z powodu wysokich temperatur) podczas długotrwałego obciążenia (gry, rendering). Jestem świadoma, że wydajne chłodzenie wiąże się z wyższą emisją hałasu pod obciążeniem i akceptuję ten fakt. Karta graficzna (GPU): Celem jest RTX 5070 Mobile (architektura Blackwell). W przypadku, gdyby modele z adekwatnym chłodzeniem przekraczały budżet 7000 PLN, alternatywą jest RTX 4070 Mobile z wysokim TGP (Total Graphics Power – min. 100W+). Pamięć RAM: Wymagane 32 GB RAM (preferowane 2x16 GB dla trybu dual-channel). Dysk: SSD NVMe o pojemności minimum 1 TB. Procesor (CPU): Jednostka, która nie będzie "wąskim gardłem" dla wskazanych kart graficznych. Preferowane nowsze generacje Intel Core i5/i7 lub AMD Ryzen 5/7, ale priorytetem jest GPU i chłodzenie. Pytania do Społeczności: Realność budżetu (RTX 5070): Czy na chwilę obecną (styczeń 2026 r.) kwota 7000 PLN pozwala na zakup laptopa z RTX 5070, który ma faktycznie wydajne chłodzenie (poziom serii gamingowych, nie "thin & light")? Modele "Thermal Throttling Free": Jakie konkretnie modele laptopów z ostatnich generacji (2024/2025/2026) są znane z najlepszej kultury pracy pod obciążeniem? (Interesują mnie serie typu Lenovo Legion, ASUS ROG/TUF, Dell Alienware, HP Omen, MSI Vector/Raider, itp., z wyłączeniem ultracienkich serii typu MSI Thin/Stealth/Cyborg, które często mają problemy z odprowadzaniem ciepła). Optymalny wybór: Czy lepiej zainwestować w topowo chłodzony, ubiegłoroczny model z RTX 4070, czy iść w nowszą architekturę RTX 5070 kosztem potencjalnie niższej jakości wykonania i mniej wydajnego systemu chłodzenia w tej półce cenowej? Proszę o rzeczowe porady i polecenia konkretnych, dostępnych na rynku konfiguracji.
    • Do PC używałem zarówno otwartych 990 PRO po defoam mod z DAC/AMP jak Audeze Mobius z żyroskopem a teraz Audeze Maxwell i mam dylemat bo każde z nich oferują coś na plus i coś na minus więc... najlepiej mieć kilka par słuchawek jak już ktoś to lubi 
    • Trzeba było przynajmniej jakiegoś grzańca zrobić 😉 
    • To jakbym szedł w AM4 to w jaki procesor celować? Zakładając że kupię używane?
    • Siema! Będzie troche nietypowo, ale ostatnio postanowiłem że z kompa chce sie pozbyć pompy i chłodnicy i wszystko zamknąć w małej obudowie. Zaraz pod moim biurem mam garaż więc pod sufitem postanowiłem ze powiesze dużą chłodnicę z pompą, ale myślę czy nie dodać jakiegoś małego chillera do obiegu. Ktoś z Was próbował, chciałbym w miare bezpiecznie to ugrać żeby się nigdzie wilgoć nie zraszała. Ktoś ma z Was doświadczenia?   Myślałem żeby do loopa dodać coś takiego: https://fsthermo.en.made-in-china.com/product/QEopmKGrTicl/China-Mini-Liquid-Chiller-Module-for-Portable-Cooling-System.html
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...