Skocz do zawartości

Mój Garaż / moje Auto.... dodaj swoje


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jakbym miał wybierać bez względu na pieniądze to by wpadło amerykańskie V8 :P 

 

Powoli się rozglądam za zmianą i póki co najbardziej chodzi za mną używana Mazda 3 z 2.0 165KM, korci jeszcze Lexus GS w hybrydzie ale niepotrzebna mi tak wielka krowa na parkingu. 

Opublikowano
1 godzinę temu, galakty napisał(a):

Mój 1.6 CRDi (115 => 130) też bez problemu ciągnie od 1200, ale zajmuje mu to wieki (stary diesel, trzeba trochę jednak wkręcić żeby jechał), żadnego szarpania. Jak szarpie to dwumasa siadła ( u mnie jeszcze brak dwumasy, piękna sprawa). 

Mój 1.6 TDCI 115 w Focusie też jakoś jedzie od 1200. Nie mniej w Saabie nawet pod górkę na 5tce czuć przyśpieszenie od 1200. A ma dużo dłuższą 5tkę od Focusa. Dlatego mówiłem, że samo 200 Nm na wykresie nie oznacza, że auto będzie przyśpieszało tak samo. Inaczej ruszy elektryk, hybryda, auto z CVT, TDI, I4 NA, V8 NA itd. Sam moment na wykresie nic nie mówi, jest jeszcze skrzynia, przełożenia na wałach/dyfrach, rozmiar kół, konstrukcja silnika, opór powietrza itd. 

Opublikowano (edytowane)

@KiloKush

Przełożenie nie ma tutaj znaczenia. Sportowe auta mają krótkie przełożenia tylko dlatego, aby móc cały czas być na bardzo wysokich obrotach podczas przyspieszania. 

Dla przyspieszenia liczy się wyłącznie moc na wykresie. Przy wyższych prędkościach zaczynasz brać pod uwagę opory powietrza, ale wciąż porównując samochody I tam bierzesz pod uwagę wykres, bo nie porównujesz tira do Bugatti. Samochody mają względnie podobne opory. Zwłaszcza te o których rozmawiamy. Nikt nie mówi tu o samochodach, które wytwarzają ogromne siły docisku. 

 

Przełożenie nie ma nic do przyspieszenia poza mocą w danym momencie. 

 

a=P/(m*v) 

 

Krótkie przełożenie daje Ci lepsze przyspieszenie tylko I wyłącznie dlatego, że możesz dzięki temu być na bardzo wysokich obrotach w momencie wrzucenia wyższego biegu gdy dobijasz do maksymalnych obrotów biegu niższego. Nic poza tym. Chodzi wyłącznie o wykres mocy i obrotów silnika. 

Edytowane przez michasm
  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, michasm napisał(a):

@KiloKush

Przełożenie nie ma tutaj znaczenia. Sportowe auta mają krótkie przełożenia tylko dlatego, aby móc cały czas być na bardzo wysokich obrotach podczas przyspieszania. 

Dla przyspieszenia liczy się wyłącznie moc na wykresie. Przy wyższych prędkościach zaczynasz brać pod uwagę opory powietrza, ale wciąż porównując samochody I tam bierzesz pod uwagę wykres, bo nie porównujesz tira do Bugatti. Samochody mają względnie podobne opory. Zwłaszcza te o których rozmawiamy. Nikt nie mówi tu o samochodach, które wytwarzają ogromne siły docisku. 

 

Przełożenie nie ma nic do przyspieszenia poza mocą w danym momencie. 

 

a=P/(m*v) 

 

Krótkie przełożenie daje Ci lepsze przyspieszenie tylko I wyłącznie dlatego, że możesz dzięki temu być na bardzo wysokich obrotach w momencie wrzucenia wyższego biegu gdy dobijasz do maksymalnych obrotów biegu niższego. Nic poza tym. Chodzi wyłącznie o wykres mocy i obrotów silnika. 

 

Od kiedy przełożenie nie ma znaczenia? Saab na 5tce jedzie gdzieś z 250 Kmh, Focus na 6tce pojedzie max 195 kmh. Jakbym wrzucił 6tkę w Focusie przy 1200 obrotów pod górkę to bym nawet nie ruszył. Nawet na piątce z resztą byłby dramat. 

 

"

Załóżmy że mamy 2 identyczne focusy 1.6 tdci ale jeden ma krótsze a drugi dłuższe przełożenie. Który lepiej pszyśpieszy z 1200 RPM

 

Focus z krótszym przełożeniem będzie lepiej przyspieszał z 1200 RPM.

Dlaczego?

Krótsze przełożenie:

Większy moment na kołach - przełożenie "zwielokrotnia" moment z silnika

Większa siła napędowa na kołach

Lepsze przyspieszenie przy niskich obrotach

Dłuższe przełożenie:

Mniejszy moment na kołach - przełożenie mniej "pomaga" silnikowi

Mniejsza siła napędowa na kołach

Gorsze przyspieszenie przy niskich obrotach

Praktyczny przykład: Załóżmy, że silnik daje 250 Nm przy 1200 RPM:

Krótsze przełożenie (np. 4.0:1): 250 Nm × 4.0 = 1000 Nm na kołach

Dłuższe przełożenie (np. 3.0:1): 250 Nm × 3.0 = 750 Nm na kołach

Ale uwaga:

Focus z krótszym przełożeniem będzie wolniej osiągał wysokie prędkości

Focus z dłuższym przełożeniem będzie szybciej osiągał wysokie prędkości, ale gorzej startował

Wniosek: Do przyspieszania z niskich obrotów (1200 RPM) krótsze przełożenie zawsze wygrywa, bo daje więcej momentu na kołach. Dłuższe przełożenie sprawdza się dopiero przy wyższych obrotach silnika."

 

 

Opublikowano (edytowane)

@KiloKush na wyższych obrotach masz więcej mocy, co wynika z wykresu mocy w jednostce obrotów silnika. Tylko dlatego masz lepsze przyspieszenie. 

 

Samochody elektryczne w ogóle nie mają skrzyni biegów, bo przy bardzo niskich obrotach (względem maksymalnych obrotów) osiągają moc maksymalną. Dlatego nie potrzebują skrzyni biegów. W silniku elektrycznym w momencie osiągnięcia mocy maksymalnej zaczyna spadać moment proporcjonalnie do wzrostu obrotów silnika. Dlatego wykres mocy jest płaski. A jak wykres mocy jest płaski to nie trzeba skrzyni biegów. 

Edytowane przez michasm
Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, michasm napisał(a):

Co wynika tylko i wyłącznie z wykresu

Nie, nie można wywnioskować z wykresu jakie auto ma przełożenia. Z resztą na hamowni używa się jednego biegu do zrobienia wykresu. Nawet tego samego Mustanga możesz mieć z tą sama skrzynią ale różnymi przełożeniami w moście z salonu. I oba mają inne czasy na 1/4 mili, 100-200, 0-100.

 

Ty chyba musisz wejść do jakiegoś ~100KM turbo diesla i nagrać nam filmik jak przyśpiesza z tej 6tki :)

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano (edytowane)

Masz rację. Jeśli przełożenia 2 samochodów z tym samym silnikiem będą skrajnie różne, np. jeden ma na 3 biegu prędkość maksymalną 140km/h, a drugi 190km/h faktycznie jadąc na tym 3 biegu od 3000 obrotów do obrotów maksymalnych ten z prędkością maksymalną 190km/h Na 3 biegu będzie miał gorsze przyspieszenie (Nie w momencie rozpoczęcia przyspieszania, przy 3000 obrotów będą miały identyczne przyspieszenie chwilowe I różnica w przyspieszeniu będzie rosnąć wraz z różnicą obrotów I mocy), bo dłużej będzie wchodzić na wysokie obroty. 

 

W praktyce to nie występuje i samochody o podobnej maksymalnej mocy i tym samym typie silnika (diesel, benzyna) mają bardzo zbliżone przełożenia, więc tej różnicy nie ma w praktyce i jest czysto teoretyczna. 

Edytowane przez michasm
Opublikowano (edytowane)

Noo nie. Niby jak diesel, który ma 5k obrotów maksymalnie może mieć zbliżone przełożenia jak benzyna, która się kręci 8k+? Nie brnij dalej w to ;)  A poruszając się w jednym typie zasilania - wystarczy, że masz manual i automat do wyboru i już będzie zupełnie inna charakterystyka. A dołóż jeszcze tył napęd to może Ci się zrobić kombinacja 4, jeśli są dwa mosty stosowane. Dołóż kilka rozmiarów kół (u mnie np. było stosowanych 5 rozmiarów kół plus na niektórych dwa rozmiary opon) i robi Ci się kombinacja kilkunastu/dziesięciu różnych charakterystyk.

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano
9 minut temu, KiloKush napisał(a):

Ty chyba musisz wejść do jakiegoś ~100KM turbo diesla i nagrać nam filmik jak przyśpiesza z tej 6tki :)

Podałeś kiepski przykład, bo niezależnie od biegu i przełożeń diesel ma względnie stałą moc w zakresie od 3 do 5 tysięcy obrotów, więc jak na 6 biegu masz 3k obrotów i wciśniesz pedał W podłogę to będziesz miał dokładnie takie samo przyspieszenie jakbyś zrobił redukcję do 5 biegu (wzrosły by obroty, ale nie moc). 

Opublikowano (edytowane)

Ale rozumiesz, że rozmowa zaczęła się od elastyczności czyli jak samochód reaguje na gaz w obrębie jednego biegu? Pomijając wynalazki typu skrzynia CVT czy elektryki. A przyspieszasz momentem, nie mocą więc kolejne pudło. A wykres momentu będzie inny na każdym z biegów bo - uwaga - każdy bieg ma inna liczbę zębów w skrzyni. 

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano
26 minut temu, michasm napisał(a):

W praktyce to nie występuje i samochody o podobnej maksymalnej mocy i tym samym typie silnika (diesel, benzyna) mają bardzo zbliżone przełożenia, więc tej różnicy nie ma w praktyce i jest czysto teoretyczna. 

Mało tego, przyspieszając od zera z gazem w podłodze to też diesel/benzyna o podobnej mocy będą miały podobne osiągi (w końcu chodzi o moc, a wtedy kręci sie do odciny)

 

Za to sroga różnica jest w elastyczności nie wykorzystując pełnej mocy. 

Opublikowano
37 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Ale rozumiesz, że rozmowa zaczęła się od elastyczności czyli jak samochód reaguje na gaz w obrębie jednego biegu? Pomijając wynalazki typu skrzynia CVT czy elektryki. A przyspieszasz momentem, nie mocą więc kolejne pudło. A wykres momentu będzie inny na każdym z biegów bo - uwaga - każdy bieg ma inna liczbę zębów w skrzyni. 

Nie momentem tylko mocą przyspieszasz. 

Opublikowano
2 godziny temu, michasm napisał(a):

Przełożenie nie ma tutaj znaczenia. Sportowe auta mają krótkie przełożenia tylko dlatego, aby móc cały czas być na bardzo wysokich obrotach podczas przyspieszania. 

Dla przyspieszenia liczy się wyłącznie moc na wykresie.

 

Przełożenie nie ma nic do przyspieszenia poza mocą w danym momencie. 

 

a=P/(m*v) 

Nooo nie. :D

 

Takie rzeczy mógłbyś pisać gdyby silnik był kompletnie odizolowany od napędu i po prostu dostarczał energię do układu. Czyli np. napędzał prądnicę, która zasila silniki elektryczne o idealnie liniowej i nieskończonej charakterystyce. Jak na zadaniu w szkole podstawowej.

 

W realu dla silnika spalinowego jest:

a = F / m

 

F jest siłą z jaką samochód odpycha się od podłoża. Którą wyliczasz dzieląc moment obrotowy na kołach przez promień koła. Moment obrotowy na kołach, to moment obrotowy silnika * przełożenie całego układu napędowego (skrzynia biegów * dyferencjał * pozostałe przekładnie). 

 

Zmieniając przełożenie nie tylko zmienisz przyspieszenie pojazdu, ale możesz nawet doprowadzić do sytuacji, kiedy siła napędowa będzie niewystarczająca do utrzymania stałej prędkości i auto zacznie zwalniać (ujemne przyspieszenie). Mimo, że moc silnika nie zmieni się. Wiele współczesnych samochodów nie osiąga maksymalnej prędkości na najwyższym biegu.

Opublikowano
2 minuty temu, michasm napisał(a):

po redukcji silnik wchodzi na obroty, na których ma wyższy moment obrotowy

Zdajesz sobie sprawę, że finalnie liczy się moment obrotowy na kołach a nie samego silnika?

Już sama redukcja biegów zmienia moment obrotowy. Tak działa przekładnia. Prosta matematyka.

  • Upvote 4
Opublikowano
25 minut temu, some1 napisał(a):

Zdajesz sobie sprawę, że finalnie liczy się moment obrotowy na kołach a nie samego silnika?

Już sama redukcja biegów zmienia moment obrotowy. Tak działa przekładnia. Prosta matematyka.

Masz rację. 

  • Thanks 1
Opublikowano
Godzinę temu, some1 napisał(a):

Zdajesz sobie sprawę, że finalnie liczy się moment obrotowy na kołach a nie samego silnika?

Już sama redukcja biegów zmienia moment obrotowy. Tak działa przekładnia. Prosta matematyka.

Nawet samo koło zamachowe zmienia moment na kołach i to jak silnik "się kręci".

Opublikowano
5 minut temu, michasm napisał(a):

Wciąż to nie ma wpływu na przyspieszenie. Moment nie ma jednostki czasu 

Ty tu jakąś nową fizykę tworzysz.

 

"

W samochodach wyścigowych używa się lekkich kół zamachowych z kilku kluczowych powodów związanych z performance'em:

Szybsza zmiana obrotów silnika Lekkie koło zamachowe ma mniejszą bezwładność rotacyjną, więc silnik może szybciej zwiększać i zmniejszać obroty. To oznacza lepszą responsywność na gaz - silnik natychmiast reaguje na polecenia kierowcy.

Lepsze przyspieszenie Mniejsza masa wirująca oznacza, że więcej mocy silnika trafia bezpośrednio na koła, zamiast być "marnowanej" na rozpędzanie ciężkiego koła zamachowego. Samochód przyspiesza szybciej, szczególnie przy startach i wyjściach z zakrętów.

Precyzyjniejsze hamowanie silnikiem Lekkie koło zamachowe pozwala na bardziej kontrolowane hamowanie silnikiem przy zjeżdżaniu z gazu, co jest kluczowe dla balansu samochodu w zakrętach.

Szybsze zmiany biegów Przy redukcji biegów silnik szybciej dopasowuje obroty, co ułatwia technikę "heel-toe" i sprawia, że zmiany biegów są płynniejsze.

Wady w codziennym użytkowaniu Dlatego w samochodach seryjnych używa się cięższych kół - zapewniają płynniejszą pracę na biegu jałowym, łagodniejsze ruszanie ze sprzęgłem i większy komfort jazdy. W wyścigach te aspekty są mniej ważne niż maksymalna performance."

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...