Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 minut temu, SuLac0 napisał(a):

ale nie chodzi tutaj o to, ze mozna ja dokupic, ale o to, ze nie ma jej w standardzie. i nie dotyczy to tylko VW

Dokładnie. Chodzi o to, że pierwszy klient bierze auto w najem/leasing na 2 lata i zostawia u dealera. Więc producent ma w d... Robienie samochodów na lata.

Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Ja w sumie nie wiem o co chodzi, że niemieckie marki dają teraz króciutkie okresy gwarancji, a azjatyckie naprawdę świetnie sobie radzą z tym. Gwarancje mobilności i takie tam.

Azjatyckie sobie świetnie radzą? 

 

Pierwszy z brzegu zapis z karty gwarancyjnej KIA:

image.thumb.png.06b22bc311847497ba93b445eeab1a88.png

 

To mają być te super warunki gwarancyjne najprężniejszej azjatyckiej marki na naszym rynku?

Na co jest ta pełna gwarancja na 7-lat, którą tak wszędzie się szczyci producent?

 

Wszystko, co zostało powyżej wyszczególnione w takim niedobrym Volkswagenie robione jest na gwarancji bez żadnego zająknięcia, bez wykręcania się elementami eksploatacyjnymi - poza tarczami, klockami, piórami wycieraczek czy spalonymi sprzęgłami.

 

Najśmieszniejszy jest zapis stanowiący, iż sprzęgła DCT i koła zamachowe są elementami z ograniczoną gwarancją do okresu 24 miesięcy / 20tyś.km. A dodam, że te sypią się na potęgę - koszt naprawy ok. 7tyś.zł. W VAG przyjeżdżasz do serwisu ze zgłoszeniem szarpania, piszczenia przy zmianie biegów mając 149tyś.km przebiegu (pod warunkiem przedłużonej gwarancji w VW, czy podstawowej w CUPRA/SEAT). Oddajesz auto na dwa dni i masz nowe sprzęgła w ramach gwarancji ;)

Edytowane przez Seeba03
Opublikowano

BMW stało się autem tylko dla pierwszego klienta. Kupno takiego auta po 6-8 latach to strzał w oba kolana. Nawet najtwardszy syndykat powoli mięknie i przesiada się do Merca czy Audi :hihot:

BMW potrafi się zepsuć z niespotykanych przyczyn, to jak odkrywanie zagadnień mechaniki pojazdowej na nowo, coś ekscytującego.

  • Upvote 1
Opublikowano
48 minut temu, marko napisał(a):

Warunki gwarancji VW różnią się jedynie tym, że nie ma tego zapisu z 24miesiącami lub 20 tys. km.

Różni się także zapisami o wyłączeniach po 36 miesiącach.

W Volkswagenie ostatniego dnia 5-cio letniej gwarancji przy przebiegu 149tyś.km. przyjeżdżasz z wybitym łącznikiem stabilizatora lub końcówką drążka kierowniczego i element jest wymieniony gwarancyjnie.

Opublikowano
2 godziny temu, KiloKush napisał(a):

Dokładnie. Chodzi o to, że pierwszy klient bierze auto w najem/leasing na 2 lata i zostawia u dealera. Więc producent ma w d... Robienie samochodów na lata.

Nie do końca.

Marki takie jak BMW mają wszystko w płatnych opcjach, w tym również rozszerzoną gwarancję i zazwyczaj auta mają ją wykupione.

Taka strategia biznesowa.

Opublikowano
1 godzinę temu, Totek napisał(a):

BMW stało się autem tylko dla pierwszego klienta.

Brat jesienią chciał kupić 2-3 letnią trójkę...jak poczytaliśmy, popytaliśmy to wyszło, że mój 14 letni C5 z przelotem 300k jest pewniejszym autem niż tamto z przelotami rzędu kilkudziesięciu k km (nie setek)  :E  No i ostatecznie stanęło na 3 letnim (prawdopodobnie demo)  cla z przelotem 7k km.

  • Upvote 1
Opublikowano
W dniu 21.02.2025 o 22:44, marko napisał(a):

Ja za 2 lata kończę pierwszy w życiu leasing. Się człowiek przekona, z czym naprawdę się to je. Pracownicy w salonie wychillowani, że nie mam się czym martwić, widzieli w jakim stanie był poprzedni X-Trail. No ale słyszałem już tyle historii (szczególnie w VW) z dopłatami, że nie wiem :E

Moja poprzednia firma oddawała kilka razy po naście samochodów z wynajmu długoterminowego.

 

3 latki z przebiegiem 150kkm

 

Zazwyczaj wyglądało to tak, że auta szły na detailing by zlikwidować wszystkie rysy w lakierze ale i tak kilka razy musieliśmy dopłacić za uszkodzoną tapicerkę itp

 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

jedni wola byc traktowani "indywidualnie" przez pracownika, a nastepnie jezdzic do serwisu, aby wymienic byle duperele, a inni wola odebrac auto jak na festynie i czekac na serwis pod domem, aby im cos wymienil/naprawil. czasy sie zmieniaja, oczekiwania/wymagania klientow tez. tesla im to daje. tak samo jak z jedzeniem. jedni wola wyjsc na miasto, a inni zamowic cos do domu. jest wybor.  kazdy znajdzie cos dla siebie w przypadku BEV. w przypadku ICE juz nie jest to takie proste.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 18.01.2025 o 20:46, GordonLameman napisał(a):

A na czym polega różnica między tankowaniem paliwa na stacji i lądowaniem na stacji?

 

oprócz tego, że tankowanie trwa 3-5 minut, a ładowanie znacznie dłużej?

 

 

to co napisałeś o tankowaniu/lądowaniu to są naprawdę potężne bzdury :) 

 

 

 

gorgon sory, ale jakbys przeczytal raz cos ze zrozumieniem, to bys wiedzial, ze Sulaco pisał o UX i codziennej wygodzie, a nie o predkosci ładowania w kWh/min.

ale rozumiem, jak sie tankuje tylko ego, to sie nie łapie roznicy 

#hwdp43 kazal mi cie teraz gasic codziennie, bo jego matka sie skarży 

Opublikowano

chyba, ze akurat stacje paliw dopadnie plaga padajacyh pomp ;)  albo "awaria" czytnika kart przy kasie i tylko gotoweczka. ba. mozesz zalac diesla benzyna, ale nie o to w tym chodzi. przytoczony filmik fajnie to pokazuje - w przypadku BEV wpiniasz sie i ladujesz. majac plug&charge nie musisz nawet niczego przykladac/klikac. kazdy ma swoje poczucie estetyki, wiec do tej kwestii nie bede juz wracal, ale to tez zostalo poruszone w tym filmiku. wiec tak - uwazam, ze ladowanie BEV jest zdecydowanie bardziej komfortowe niz tankowanie.

Opublikowano
3 godziny temu, marko napisał(a):

Ja nie ogarniam fenomenu kolejek na pierwszej stacji z brzegu na autostradzie. Jeszcze przed zjazdem jest szyld, że kolejna stacja jest dosłownie kilka kilometrów dalej. Jedziesz tam i kilka aut na krzyż tankuje. Całość nie dłużej niż 10minut

Dla Ciebie to pierwsza stacja a dla kogoś innego to już 3 lub 4 ;) 

Generalnie na autostradzie praktycznie na każdej stacji są korki i trzeba swoje odczekać.

Opublikowano
7 godzin temu, Karro napisał(a):

To widocznie to sa jakie inne lity bo w innych urządzeniach 1 degradacja po roku

Mam pomysł - jak nie masz pojęcia o temacie to siedź cicho. Wiem, że to spowoduje że zamkniesz gębę na wieki, ale będzie to z korzyścią dla ludzkości. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 10.03.2025 o 17:33, bergercs napisał(a):

Na Pajączku był test - patrząc na to:

tesla-y-lift.jpeg

Czym to jest inspirowane - Trabantem czy Wartburgiem?

Może trafiłeś bo największa europejska fabryka tesli jest pod Berlinem. Dużo Polaków tam pracuje

 

Ja się wyleczyłem z elektryków. One w ogóle nie nadają się na dłuższe trasy.
To dobry samochód jak masz przemyślany dom z PV i jeździć wokół komina.

Edytowane przez Dimazz
Opublikowano (edytowane)
W dniu 8.04.2025 o 17:03, marko napisał(a):

że co?

Też się uśmiałem.:lol2:

W dniu 8.04.2025 o 17:23, GordonLameman napisał(a):

No na autostradowych stacjach tak to wygląda :)

 

Ja zawsze omijam. 

Pewno głównie w sezonie. Mi jeszcze się nie zdarzyło, bym wolnego nalewaka nie widział na stacji. Inna sprawa, że na autostradzie nie tankuje bo drogo a z reguły paliwa starczy by przejechać cała Polskę. Stacja na autostradzie  to siusiu, kafka i dalej w drogę.

 

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano (edytowane)

W tym temacie interesują mnie zasięgi aut elektrycznych a nie twoja kuchenka na gaz. Jak chcesz się zasięgiem chwalić to masz do tego odpowiedni dział motoryzacyjny. 
Tu dyskutujemy o autach elektrycznych.
 

Edytowane przez DjXbeat
  • Upvote 1
Opublikowano

Nie boli a wręcz przeciwnie nie kryje się z tym by takie sytuacje związane z użytkowaniem elektryka opisywać i przedstawiać je w odpowiednim temacie w sposób rzetelny. 
Nie wspomniałem, że z domu wyjechałem na 89% baterii i na dystansie 440km ładowałem auto 2-krotnie (łącznie 45min) a do Gdyni dowiozłem 40% baterii. 
Do tego najgorszy wiatr w życiu w jakim jechałem o czym wspomniałem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Są problemy z optymalizacją CPU i GPU. To nie są jedyne problemy kiepska obsługa myszki nie mająca nic wspólnego z natywną obsługą jak w grach z PC. Także odechciewa się grać jeżeli ktoś chciał grać w np. Killzone z PS4   
    • Ehh, zacząłem moje kolejne drugie podejście do gry. Trzeba w końcu przejść drugi raz do czasu wyjścia dodatku. Teraz na switchu dodatkowo mam nadzieję uzupełniać grę z PC. Może pyknie takie połączenie. Biały Sad prawie zaliczony. Na moim konfingu na ultra RT średnio 60 fps. Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale liczyłem na więcej.   Muszę poczytać jak wycisnąć więcej z tej starej, acz wymagającej dalej gry... 
    • I teraz takie pytanie właśnie ode mnie tutaj w kwestii sprzętowej. Czy te gry bardziej siedzą na procesorze czy na karcie graficznej? Jak to wygląda z waszego punktu widzenia i jak wy uważacie, jak jest faktycznie?   edit Od jakiegoś czasu za asystentem GPT śledzę ten wątek i te wszystkie zależności CPU, GPU i zadałem mu to pytanie, które ty tutaj na forum podałeś i jego odpowiedź jest taka jak poniżej.   Moim zdaniem masz sporo racji, szczególnie jeśli chodzi o wymagania sprzętowe i narzut związany z emulacją. Tylko że trzeba tutaj rozróżnić klasyczną emulację od rekompilacji czy portów hybrydowych, bo to jednak zupełnie inne podejścia. Dobrym przykładem jest właśnie inFAMOUS: Second Son. Jeden projekt osiąga 20–30 FPS na RTX 2060, podczas gdy inny raportuje 80–100 FPS na mocniejszym sprzęcie. To pokazuje, że wydajność zależy nie tylko od wymagań oryginalnej gry, ale również od tego, jak dobrze udało się zoptymalizować warstwę zgodności. Podobnie wygląda sytuacja z GTA V uruchamianym przez eksperymentalne projekty emulacji PS5. Są już demonstracje, w których nawet RTX 5080 nie jest w pełni wykorzystywany, ponieważ ograniczeniem okazuje się CPU i narzut związany z translacją poleceń graficznych. Co ciekawe, same optymalizacje tej translacji potrafiły już przynieść zauważalny wzrost FPS bez zmiany sprzętu. Natomiast GTA VI to zupełnie inna skala wyzwania. Jeżeli Rockstar rzeczywiście wykorzystuje niemal cały budżet CPU PS5, żeby utrzymać 30 FPS, to przy wczesnej emulacji nawet 9800X3D może mieć ciężko. Tylko że samo 30 FPS na konsoli nie oznacza jeszcze, że CPU jest wykorzystany do granic możliwości. Równie dobrze część ograniczeń może wynikać z GPU, ray tracingu czy streamingu świata. Warto też pamiętać, że PS5 i współczesne pecety korzystają z architektury x86-64, więc przy odpowiednim podejściu nie trzeba emulować każdej instrukcji procesora. Nadal pozostaje ogrom pracy związanej z API systemowym, GPU i silnikiem gry, ale potencjalnie można ograniczyć część narzutu klasycznej emulacji. Dlatego nie zakładałbym z góry, że do uruchomienia GTA VI będzie konieczny procesor pokroju 9800X3D. Dzisiejsze demonstracje często odbywają się na najmocniejszych konfiguracjach, bo projekty są jeszcze niedopracowane, a niekoniecznie dlatego, że sama gra wymaga aż takiej mocy. Według mnie największym wyzwaniem nie będzie nawet osiągnięcie 30 FPS, tylko doprowadzenie GTA VI do stanu pełnej grywalności, bez błędów grafiki, fizyki, streamingu i losowych crashy. Nie spodziewam się, że ktoś uruchomi GTA VI na PC kilka tygodni po premierze i od razu uzyska konsolową jakość. Ale patrząc na tempo rozwoju Bloodborne, Second Son i projektów emulacji PS5, nie skreślałbym takich prób w dłuższej perspektywie. Jeszcze niedawno samo uruchomienie niektórych z tych gier na PC wydawało się odległym celem, a dzisiaj dyskutujemy już o 60 czy 100 FPS. Krótko mówiąc, zgadzam się, że pierwsze próby mogą wymagać absurdalnie mocnego sprzętu. Nie zgadzam się natomiast, że na tej podstawie można przewidzieć wymagania dobrze zoptymalizowanego portu za kilka lat.   edit2  Ja osobiście natomiast myślę, że przez to, że premiera GTA 6 będzie tak potężnym wydarzeniem, wszyscy tam obecni crackerzy, hakerzy i wszyscy, którzy się tam interesują dekompilacją i rekompilacją, myślę, że zaprzęgną wszystkie możliwe zasoby, żeby udowodnić, że da się to zrobić. Oczywiście na pewno nie będzie to działać stabilnie, grywalnie, ale dla samego faktu, żeby pokazać, że da się, zrobią to.
    • na upartego można zbudować coś na ryzenie 5600, dokupić jeszcze 8gb do tej twojej i ręcznie podkręcić na te 2666/3000 powinny pojsc proc 500 płyta 300 ram 300 buda 150 zasilacz 200 radeon rx7600 1500zł i wychodzi 3tys + ewentualnie dysk 500gb 350zł  i nawet na tym pograsz w cos nowszego  ja bym i tak szukał całego używanego kompa w okolicy.
    • CVT w Toyocie hybrydowy w mieście jest super. Też lubię nim jeździć. Bardzo żwawo przyspiesza do 40 kmh. Nie zmulsiz go przy ruszaniu jak manuala. Ale na autostradzie to jest porażka. W mieście może nie wejść nigdy powyżej 5k obrotów jak nie depniesz. Za to na autostradzie obroty praktycznie są już zawsze powyżej 5k, zwalniasz spadają albo nawet jedziesz na elektryku, skończy się bateria albo jest pod górkę i znów włącza się 3 cyl na ponad 5K z wyciem. Porażka.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}