Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jakie Body Shop Tesli? :hahaha: PGG Katowickie ma akredytacje Tesli, klepią auta z ubezpieczeń i Tesle, w zeszłym roku obok naszej służbowej, wysłużonej Astry J ze szkodą na prawie piętnastaka stała na hali Tesla S. Nie dorabiajcie sobie teorii "wyższości" waszych aut nad innymi 8:E

Edytowane przez Katystopej
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Dla czepialskich „Body Shop Tesli” - serwis certyfikowany do napraw przez Teslę w którym wykonując naprawy blacharsko-lakiernicze nie stracicie gwarancji. 
Ja wstawiłem auto do BS w którym w 99% robią same Tesle. 

Godzinę temu, marko napisał(a):

 

- jak wygląda aktualnie utrata wartości w przypadku BEV? Liczyłeś to?

Nie liczyłem bo mnie to nie interesuje. Kupiłem auto prawie 2 letnie, które względem ceny początkowej straciło 100tys Finalnie ja zapłaciłem mniej za praktycznie, nowe auto ;) 

Godzinę temu, marko napisał(a):

 

- jak wyglądają koszty ubezpieczenia OC i AC w przypadku BEV? 

Mondeo MK5 2.0 Kombi 2018r AC + OC 3200zł

Tesla 3 LR 2022 AC + OC 3800zł. Oryginalne części

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, marko napisał(a):

No tak tym polega certyfikacja. Tyle, że to nadal zwykły warsztat blacharsko-lakierniczy. Szanujmy własny język, a nie gdzie się da wciskamy jakiś korporacyjny kit ... Btw. dziwi mnie tylko, że skoro robią (wg Ciebie) same Tesle, to jak się utrzymują? 

Po pierwsze tak się potocznie mówi - certyfikowany BS Tesli - nawet tak jest w instrukcji auta. Dla sprostowania nie miałem intencji gloryfikowania! 
Po drugie to nie jest jeden warsztat a sieć. W Warszawie mają 4 oddziały a jeden z nich specjalizuje się w naprawach Tesli. Ciężko to wam pojąć? 

 
 

Kupiłem auto 1.5 roczne bez najmniejszych śladów użytkowania w najbogatszej wersji z przebiegiem 32tys km. Dali mi nowe felgi, nowe opony, zestaw kabli, ładowarek i pełną gwarancję jak na nowy samochód za kwotę 100tys niższą niż Nowy samochód. Przeboleje że to nie nowy :E 

Nie interesuje mnie spadek wartości tego auta. Interesuje mnie przyjemność z jazdy, użytkowania i to by się jeszcze dluugo nic nie psuło. 

 

 

35 minut temu, Katystopej napisał(a):

Teslanie 

Może kiedyś na takiego trafisz. Na razie masz objawy urojeń. 
 

Moja wcześniejsza wypowiedź wyzej
 

„Dla czepialskich „Body Shop Tesli” - serwis certyfikowany do napraw przez Teslę w którym wykonując naprawy blacharsko-lakiernicze nie stracicie gwarancji” 


 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano

Nie, urojenia macie Wy, właściciele elektryków, dorabiający sobie teorie o kałużach ropy pod dystrybutorem czy specjalistycznych Body Shopach. Jesteście taką samą zarazą jak cała tęczowa rewolucja. Gdybyście po prostu sobie jeździli, używali tych notabene fajnych samochodów to nikt by się nie czepiał, ale Wy musicie głośno wyrażać swoją wyższość nad plebsem ze spalinówek. Przed nawias wyciągam z tego waszego kółka wzajemniej elektryfikacji Duńka, bo to jedyny normalny człek, nie próbujący wciskać wyimaginowanego świata innym. 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Nie użyłem słowa „specjalistyczny” BS - sam sobie to dopowiedziałeś i to jest oznaka urojeń o których wspomniałem wyżej. Kolejne nawiązanie do „tęczowych” tylko podkreśla twoje zaburzenia z jakimi się zmagasz. Mogę tylko współczuć.

 

Stronę wcześniej opisałem olbrzymie zużycie energii Tesli na autostradzie pod wiatr z dwukrotnym postojem na ładowanie na odcinku 440km. To jest to Twoim zdaniem gloryfikowanie albo wywyższanie elektryka nad spalinowym autem? 
Ogarnij się! 

 

 

 

 

 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano (edytowane)

@marko 

Przed wydaniem osądu pomyślałeś, że ja mam swoje czynniki którymi się kierowałem?
Po pierwsze wybierałem między konkretnymi samochodami, które kosztują dokładnie tyle samo. Nowy Passat vs 1.5 roczna Tesla 3 LR. 
Przez pierwsze 2 lata nowy Passat straci więcej na wartości niż używana 1.5 roczna Tesla. Najwieksza stratę wartości moja Tesla ma już za sobą i to nie ja ją poniosłem tylko pierwszy właściciel. Dalej pozostają już koszty użytkowania łącznie z serwisem i tu juz jest olbrzymia przepaść na korzyść Tesli bo kosztów praktycznie nie ma. Za serwisy i naprawy przez 4 lata nie płacę a w przypadku Passata 4 lata to 10tys zł

Paliwo jednak muszę kupić do Passata a do EV mam PV, które już się praktycznie zwróciło. Na trasach jazda EV jest droższa ale w ciągu roku może z 5 tras zrobię więc finalnie koszt jazdy jest i tak sporo niższy. Na 16tys km tylko 6 razy skorzystałem z szybkich ładowarek. Ładuje z PV lub w taryfie nocnej. 

Na dystansie 30tys km jakie robię rocznie zaoszczędzę 9tys zł względem paliwa do Passata 

 


 

Edytowane przez DjXbeat
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

@DjXbeat to jest wlasnie glowny ich problem - dopowiadaja sobie cos, a potem tworza jakies ideologie wyssane z palca. g. za przeproszeniem wiedza w temacie BEV, ale maja najwiecej do napisania. dostaja konkrety od POSIADACZY BEV, np odnosnie ubezpieczenia, to dalej wypisuja bzdury, o ich wysokosci i kasacjach calkowicych. nie maja sie czego doczepic, to sie doczepia nazw potoczonych.  ciekawe co napisza o "pseudo autoryzowanych" stacjach  dla ICE.

wiec mam propozycje do tych wszystkch sapaczy i dop w temacie BEV, jezeli nie macie nic konstruktywnego do napisania odnosnie BEV, a w wiekszosci przypadkow nie macie, bo wasza wiedza w tym temacie jest wiecej niz slaba i szura po dnie delikatnie ujmujac, wracajcie do swojego szamba w "motosmietnika" i tam sie taplajcie. nie musicie tego przelewac do innych watkow. dlatego wlasnie powstal OSOBNY temat dla BEV

 

jak to dobrze ujal @GordonLameman 
Mam pomysł - jak nie masz pojęcia o temacie to siedź cicho. Wiem, że to spowoduje że zamkniesz gębę na wieki, ale będzie to z korzyścią dla ludzkości. 

 

i samego watku/tematu...EOT

 

Edytowane przez SuLac0
  • Upvote 2
Opublikowano

Ale widzę ból że Tesla nazywa po swojemu serwisy, kto to słyszał 8:E

 

22 minuty temu, marko napisał(a):

To po kiego grzyba tak się chwalicie, ile to km za ile złotych przyjechaliście i ile w ten sposób zaoszczędziliście?

 

G*wno zaoszczędziliście, bo utrata wartości jest porażająca. 100tys. w 2lata jak sam napisałeś. 

 

No ale niewygodne fakty lepiej przykryć "przyjemnością z jazdy"

Jeżdżę dużo taniej niż spalinowym,  stracę na nim znacząco mniej i do tego nie mam serwisu. Generalnie wyjdzie mnie to taniej niż stary rupieć w LPG.

 

Nie moja wina że państwo dopłaca ;)

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, GordonLameman napisał(a):

To chyba niewiele jeździsz.

 

w sezonie urlopowo-wakacyjnym*, bo głównie wtedy ma się takie atrakcje (mówię z doświadczenia o A1 i A2, nie zapuszczam się na inne autostrady bo mi nie po drodze)

 

mój apel do panów, którzy się spruli do właścicieli elektryków - co wam przeszkadza, co wypisują sobie w temacie o BEVach ile zaoszczędzili czy co? Sami zachowujecie się jak fanatycy, tylko z tej drugiej strony.

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 2
Opublikowano
Teraz, huudyy napisał(a):

w sezonie urlopowo-wakacyjnym*, bo głównie wtedy ma się takie atrakcje (mówię z doświadczenia o A1 i A2, nie zapuszczam się na inne autostrady bo mi nie po drodze)

 

mój apel do panów, którzy się spruli do właścicieli elektryków - co wam przeszkadza, co wypisują sobie w temacie o BEVach ile zaoszczędzili czy co? Sami zachowujecie się jak fanatycy, tylko z tej drugiej strony.

Na A4 tak jest co weekend :E 

 

A co do apelu - popieram.

Tym bardziej, że to e-c3 za 50 zeta miesięcznie to sam bym wziął :E 

  • Thanks 1
Opublikowano
Teraz, GordonLameman napisał(a):

Na A4 tak jest co weekend :E 

 

nie bez powodu unikam jej jak mogę, A4 w zasadzie to nie jest autostrada, to jest jakaś popierdółka.

 

1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Tym bardziej, że to e-c3 za 50 zeta miesięcznie to sam bym wziął :E 

gdybym miał gdzie to ładować :( no i drugie daily mi średnio potrzebne :E 

Opublikowano
42 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

To chyba niewiele jeździsz.

 

Pierwsza stacja za bramkami na A4 (obojętnie która strona) w piątek, sobotę, niedzielę - zawsze zawalona w godzinach takich po 10-11. ;) 

 

We Włoszech jak bylismy - to samo. Co stacja to więcej ludzi było. 

Jeżdżę kilka razy w roku przez cała Polskę i dalej, ale nigdy w sezonie. U nas głównie A1 i S3 i tu nigdy nie spotkałem się z kolejką. A4 tylko w po drodze do Krakowa więc bez postojów to nie wiem.

Opublikowano
8 minut temu, Cappucino napisał(a):

Jeżdżę kilka razy w roku przez cała Polskę i dalej, ale nigdy w sezonie. U nas głównie A1 i S3 i tu nigdy nie spotkałem się z kolejką. A4 tylko w po drodze do Krakowa więc bez postojów to nie wiem.

No, czyli Twoje zdanie jest niemiarodajne. :) 

  • Upvote 1
Opublikowano
40 minut temu, GordonLameman napisał(a):

50 zeta :E 

 

nie mam zamiaru marnować więcej jak 15 minut na ładowanie, cenię mój czas wyżej.

 

21 minut temu, SuLac0 napisał(a):

, ale zapewniam, ze po paru latach omijania stacji paliw, ponowne z niej skorzystanie jest duzym testem dla zmyslow i poczucia estetyki

ty byłeś kiedykolwiek w Polsce? :E 

Opublikowano (edytowane)
42 minuty temu, marko napisał(a):

A Ty jeździsz w kółko. Na A4 byłem max 3 autem w kolejce do dystrybutora, nawet w okresie świątecznym. Jak widzę większą kolejkę, jadę dalej. Ba, pracownicy wtedy otwierają jedną kasę WYŁĄCZNIE do płacenia za paliwo. Chcesz żreć? Stój w kolejce do innych kas. 

Ja również omijam stacje, gdzie są kolejki, ale... nie masz wpływu na to ile czasu osoby przed tobą będą sikały, kupowały i żarły hot-dogi :) 

 

42 minuty temu, marko napisał(a):

 

We Włoszech NIGDY nie stałem w kolejce, bo dystrybutory są z reguły samoobsługowe. No chyba, że chcesz żreć. No to sobie stój. 

A ja stałem na bodajże 3 czy 4 stacji za Austrią, bo już musiałem tankować, a na wcześniejszych była kolejka do wjazdu. :) 

42 minuty temu, marko napisał(a):

 

BTW. stanie w kolejce za żarciem nie zmienia nic w tym, że niby BEV zdążysz naładować stojąc w kolejce i potem jedząc. Bo skoro ludzie stoją w kolejce, to część z tych ludzi zapewne zajmuje ładowarki. Poczekajcie tylko, jak fala tych aut za 50zł wyjedzie na urlop. 

Nom, Na pewno Citroen E-C3 będzie pierwszym wyborem na wakacje :) 

 

42 minuty temu, marko napisał(a):

 

Poza tym w tym całym ekooszołomstwie tuczycie się jak świnie, jedząc to świństwo na stacjach benzynowych i przy okazji wydając niepotrzebnie pieniądze.

Serio? Do mnie to piszesz?

Poza tym to dośc żenujące jak piszesz komuś, że wydaje niepotrzebnie pieniądze. Z ich perspektywy oni mają ładowanie + posiłek, a ty tylko tankowanie za podobne pieniądze :E 

 

 

No i przede wszystkim - wyluzuj. Idź coś pokręć dużym kluczem francuskim albo coś, bo za bardzo się sfrustrowałeś. to Tylko forum :) 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)

Jako że hondę miałem to faktycznie warto było podkreslać że ma się B-serię pod maską bo jednak różnica była diametralna :D Tak samo mając BMW od razu słychać co jest M50 i jego klony a co "N jak nie kupuj".

 

Ja mam tylko ciche marzenie, że będzie można kiedyś płacić przy dystrybutorze nie odwiedzając pani kasjerki. Akurat to jest jedyny pozytywny aspekt elektryfikacji który mi się podoba. No ale komuś trzeba wcisnąć te ciepłe psy i batony proteinowe... 

Edytowane przez Totek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Są problemy z optymalizacją CPU i GPU. To nie są jedyne problemy kiepska obsługa myszki nie mająca nic wspólnego z natywną obsługą jak w grach z PC. Także odechciewa się grać jeżeli ktoś chciał grać w np. Killzone z PS4   
    • Ehh, zacząłem moje kolejne drugie podejście do gry. Trzeba w końcu przejść drugi raz do czasu wyjścia dodatku. Teraz na switchu dodatkowo mam nadzieję uzupełniać grę z PC. Może pyknie takie połączenie. Biały Sad prawie zaliczony. Na moim konfingu na ultra RT średnio 60 fps. Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale liczyłem na więcej.   Muszę poczytać jak wycisnąć więcej z tej starej, acz wymagającej dalej gry... 
    • I teraz takie pytanie właśnie ode mnie tutaj w kwestii sprzętowej. Czy te gry bardziej siedzą na procesorze czy na karcie graficznej? Jak to wygląda z waszego punktu widzenia i jak wy uważacie, jak jest faktycznie?   edit Od jakiegoś czasu za asystentem GPT śledzę ten wątek i te wszystkie zależności CPU, GPU i zadałem mu to pytanie, które ty tutaj na forum podałeś i jego odpowiedź jest taka jak poniżej.   Moim zdaniem masz sporo racji, szczególnie jeśli chodzi o wymagania sprzętowe i narzut związany z emulacją. Tylko że trzeba tutaj rozróżnić klasyczną emulację od rekompilacji czy portów hybrydowych, bo to jednak zupełnie inne podejścia. Dobrym przykładem jest właśnie inFAMOUS: Second Son. Jeden projekt osiąga 20–30 FPS na RTX 2060, podczas gdy inny raportuje 80–100 FPS na mocniejszym sprzęcie. To pokazuje, że wydajność zależy nie tylko od wymagań oryginalnej gry, ale również od tego, jak dobrze udało się zoptymalizować warstwę zgodności. Podobnie wygląda sytuacja z GTA V uruchamianym przez eksperymentalne projekty emulacji PS5. Są już demonstracje, w których nawet RTX 5080 nie jest w pełni wykorzystywany, ponieważ ograniczeniem okazuje się CPU i narzut związany z translacją poleceń graficznych. Co ciekawe, same optymalizacje tej translacji potrafiły już przynieść zauważalny wzrost FPS bez zmiany sprzętu. Natomiast GTA VI to zupełnie inna skala wyzwania. Jeżeli Rockstar rzeczywiście wykorzystuje niemal cały budżet CPU PS5, żeby utrzymać 30 FPS, to przy wczesnej emulacji nawet 9800X3D może mieć ciężko. Tylko że samo 30 FPS na konsoli nie oznacza jeszcze, że CPU jest wykorzystany do granic możliwości. Równie dobrze część ograniczeń może wynikać z GPU, ray tracingu czy streamingu świata. Warto też pamiętać, że PS5 i współczesne pecety korzystają z architektury x86-64, więc przy odpowiednim podejściu nie trzeba emulować każdej instrukcji procesora. Nadal pozostaje ogrom pracy związanej z API systemowym, GPU i silnikiem gry, ale potencjalnie można ograniczyć część narzutu klasycznej emulacji. Dlatego nie zakładałbym z góry, że do uruchomienia GTA VI będzie konieczny procesor pokroju 9800X3D. Dzisiejsze demonstracje często odbywają się na najmocniejszych konfiguracjach, bo projekty są jeszcze niedopracowane, a niekoniecznie dlatego, że sama gra wymaga aż takiej mocy. Według mnie największym wyzwaniem nie będzie nawet osiągnięcie 30 FPS, tylko doprowadzenie GTA VI do stanu pełnej grywalności, bez błędów grafiki, fizyki, streamingu i losowych crashy. Nie spodziewam się, że ktoś uruchomi GTA VI na PC kilka tygodni po premierze i od razu uzyska konsolową jakość. Ale patrząc na tempo rozwoju Bloodborne, Second Son i projektów emulacji PS5, nie skreślałbym takich prób w dłuższej perspektywie. Jeszcze niedawno samo uruchomienie niektórych z tych gier na PC wydawało się odległym celem, a dzisiaj dyskutujemy już o 60 czy 100 FPS. Krótko mówiąc, zgadzam się, że pierwsze próby mogą wymagać absurdalnie mocnego sprzętu. Nie zgadzam się natomiast, że na tej podstawie można przewidzieć wymagania dobrze zoptymalizowanego portu za kilka lat.   edit2  Ja osobiście natomiast myślę, że przez to, że premiera GTA 6 będzie tak potężnym wydarzeniem, wszyscy tam obecni crackerzy, hakerzy i wszyscy, którzy się tam interesują dekompilacją i rekompilacją, myślę, że zaprzęgną wszystkie możliwe zasoby, żeby udowodnić, że da się to zrobić. Oczywiście na pewno nie będzie to działać stabilnie, grywalnie, ale dla samego faktu, żeby pokazać, że da się, zrobią to.
    • na upartego można zbudować coś na ryzenie 5600, dokupić jeszcze 8gb do tej twojej i ręcznie podkręcić na te 2666/3000 powinny pojsc proc 500 płyta 300 ram 300 buda 150 zasilacz 200 radeon rx7600 1500zł i wychodzi 3tys + ewentualnie dysk 500gb 350zł  i nawet na tym pograsz w cos nowszego  ja bym i tak szukał całego używanego kompa w okolicy.
    • CVT w Toyocie hybrydowy w mieście jest super. Też lubię nim jeździć. Bardzo żwawo przyspiesza do 40 kmh. Nie zmulsiz go przy ruszaniu jak manuala. Ale na autostradzie to jest porażka. W mieście może nie wejść nigdy powyżej 5k obrotów jak nie depniesz. Za to na autostradzie obroty praktycznie są już zawsze powyżej 5k, zwalniasz spadają albo nawet jedziesz na elektryku, skończy się bateria albo jest pod górkę i znów włącza się 3 cyl na ponad 5K z wyciem. Porażka.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}