Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, bergercs napisał(a):

Prawie 3,5 godziny na "tankowania" - w tyle zajmuje mi dojazd z Cz-wy do Gdańska :E 

Po 1 to nie jest trasa z punktu A do punktu B tylko zwiedzanie rozłożone na kilka dni po całej długości trasy.

Po 2 rozumiem, że jako kierowca auta spalinowego z zaburzeniami mając do pokonania cały dystans ~2250km nie robił byś przerwy tylko gnał jak idiota? 

Bo ja gdybym miał jechać spalinowym cały dystans  ~2250km bez zwiedzania to robił bym przerwy 20min co 400km czyli na dystansie ~2250km zrobił bym 4 stopy po 20min = 80min/2250km.

3.5h ładowania czyli 210min - 80min = 130min

130min to jest różnica względem auta spalinowego na dystansie  ~2250km.

 

Tylko ja jadę w trasę ze zwiedzaniem i na 3 postoju mam garaż podziemny z ładowarką. Podczas zwiedzania Wiednia przez cały dzień auto się ładuję więc przed wyjazdem dalej mam naładowany na full. To samo w Słoweni. To samo pod Wenecją i w Rzymie. 

Z tych łącznie 6.5h przeznaczonych na ładowanie na dystansie 4300km na ładowarce spędzę nie całe 2.5h bo reszta czasu ładowania wrzucona jest w zwiedzanie. Wiem nie ogarniesz tego. Nie dziwię sie. ;) 

 

 

 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
Godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

rozumiem, że jako kierowca auta spalinowego z zaburzeniami mając do pokonania cały dystans ~2250km nie robił byś przerwy tylko gnał jak idiota? 

 

 

 

 

Nie. Zatrzymywałbym się gdy potrzebuję odpocząć, dzieciaki chcą siku lub zjeść. Na pewno nie dawałbym im ultimatum - siku i żarcie za 1,5 godziny bo wtedy tankowanie - na tankowania poza tymi "naturalnymi" przerwami nie straciłbym więcej niż  kilkanaście minut.

A mój rekord wakacyjny to 3600km - nie przypominam sobie aby prawie 20% czasu podróży musiał spędzać na stacjach.

 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, bergercs napisał(a):

Nie. Zatrzymywałbym się gdy potrzebuję odpocząć, dzieciaki chcą siku lub zjeść. Na pewno nie dawałbym im ultimatum - siku i żarcie za 1,5 godziny bo wtedy tankowanie - na tankowania poza tymi "naturalnymi" przerwami nie straciłbym więcej niż  kilkanaście minut.

 

Bo jesteś typowym polaczkiem który bezpieczeństwo rodziny ma w pupie. Liczy się dojechać jak najszybciej, najlepiej na strzala.

Badania pokazują że dla bezpiecznego podróżowania praktycznie każdy kierowca potrzebuje ~10min przerwy co 250-300km.
Na zachodzie statystycznie kierowcy w trasie robią sobie przerwy co 300-400km ale polaczek wie jak jest bezpieczniej. 
Kierowca zawodowy ze względów bezpieczeństwa w ciągu doby może jechać 9h z przerwa 45min po 4.5h jazdy a Ty chcesz rodzinę zawieźć ponad 2200km z kilkunastominutowym postojem 

44 minuty temu, huudyy napisał(a):

 

Ale zapiekło, że ktoś nie lubi marnować czasu pod ładowarką. 

Całe życie jeździłem spalinówka i robiłem sobie dokładnie takie same przerwy jak obecnie robię elektrykiem. I wtedy marnowałem i teraz ale w obydwu przypadkach byłem wypoczęty i jechałem bezpiecznie.

 

A co do marnowania czasu ładując auto 95% czasu w domu i tak w rozliczeniu rocznym zaoszczędzam czasu więcej niż tułanie się po CPN ;) 

 

 

 

 


 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano

Powodzenia w poszukiwaniu parkingu jeśli przyjeżdżasz np. na duże wydarzenie sportowe w danym mieście :P Jak w Krakowie rok temu jak był finał Pucharu Polski w kopaną a ja akurat przyjechałem na koncert w okolicy, to nie szło znaleźć choćby 1 nawet średnio legalnego miejsca na zaparkowanie. Więc jakbym przyjechał z 10% baterii to miałbym cieplutko robiąc 5-te okrążenie po okolicy i szukając miejsca. Oczywiście mógłbym zaparkować byle gdzie, iść na koncert i o 23 zamiast wracać to się ładować :E

 

Opublikowano
1 godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

Bo jesteś typowym polaczkiem który bezpieczeństwo rodziny ma w pupie. Liczy się dojechać jak najszybciej, najlepiej na strzala.

2 godziny temu, bergercs napisał(a):

Nie. Zatrzymywałbym się gdy potrzebuję odpocząć, dzieciaki chcą siku lub zjeść. 

 

 

Tu w ogóle czytasz do czego dajesz odpowiedź.: Zatrzymywałbym się gdy potrzebuję odpocząć, dzieciaki chcą siku lub zjeść, czy wdepnięcie w plamę benzyny spowodowało odklejenie się któreś klepki?

To wy całą trasę wyznaczacie za pomocą aplikacji a nie "potrzeb organizmu".  Większość waszych prób "obrony elektryków" pokazuje, że jesteście jaką odklejoną sektą.

50 minut temu, bleidd napisał(a):

Powodzenia w poszukiwaniu parkingu jeśli przyjeżdżasz np. na duże wydarzenie sportowe w danym mieście :P 

 

Auto nie służy do jazdy na koncerty, tylko ma stać w domu i się ładować.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, DjXbeat napisał(a):

Bo jesteś typowym polaczkiem który bezpieczeństwo rodziny ma w pupie. Liczy się dojechać jak najszybciej, najlepiej na strzala.

Badania pokazują że dla bezpiecznego podróżowania praktycznie każdy kierowca potrzebuje ~10min przerwy co 250-300km.

Ja to nieraz podziwiam ludzi mówiąc tu w dwojakim znaczeniu. Sam fizycznie nie dałbym rady przejechać całej Polski na strzała bez robienia przerw. A znam osoby, co na strzała, to robią Chorwację... 

 

Nie mam elektryka. Ale gdybym miał Teslę LR, to nie widzę żadnych przesłanek abym miał zmienić sposób korzystania auta. 

A z tego co widzę, to największa sekta odnośnie elektryków to są ci, co ich nie posiadają ;) 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
7 godzin temu, bergercs napisał(a):

Tu w ogóle czytasz do czego dajesz odpowiedź.

Czy 80minut postoju na dystansie 2250km jest dla Ciebie akceptowalne ? Dla mnie to normalna przerwa aby bezpiecznie podróżować. 

Jeśli skracasz ten czas to zwyczajnie stwarzasz niebezpieczeństwo dla siebie, swojej rodziny i innych kierowców. Tyle w temacie. 

7 godzin temu, bergercs napisał(a):

To wy całą trasę wyznaczacie za pomocą aplikacji a nie "potrzeb organizmu".

Posługując się zwrotem "Wy" pokazujesz, że jesteś tylko uprzedzonym człowiekiem. To się leczy ;) 

Ja zatrzymuje się tam gdzie mam ochotę czy potrzebę. Jeśli do ładowarki mam 50km a chce się zatrzymać to się zwyczajnie zatrzymuje. Zatrzymuje się nawet w miejscach, których nie planowałem.

Ostatnio w trasie zamiast dojechać 40km do SUC gdzie mogłem się ładować za 1.2zł/kWh to zwyczajnie zatrzymałem się wcześniej bo tak chcieliśmy. Tak się złożyło, że tu też była ładowarka tyle, że 3.2zł/kWh. 

7 godzin temu, bergercs napisał(a):

Większość waszych prób "obrony elektryków" pokazuje, że jesteście jaką odklejoną sektą.

 

Większość twoich prób "atakowania elektryków" pokazuje, tylko że jesteś odklejony od rzeczywistości. 

7 godzin temu, bergercs napisał(a):

Auto nie służy do jazdy na koncerty, tylko ma stać w domu i się ładować.

I dlatego tym autem co stoi w garażu zrobiłem w nieco ponad 8 miesięcy już prawie 19tyś km a za 2 tygodnie będzie prawie 24 tyś. 

 

5 godzin temu, MaxaM napisał(a):

A z tego co widzę, to największa sekta odnośnie elektryków to są ci, co ich nie posiadają ;) 

Strach przed nowym ale to umrze śmiercią naturalną ;) 

Opublikowano
23 minuty temu, DjXbeat napisał(a):

Większość twoich prób "atakowania elektryków" pokazuje, tylko że jesteś odklejony od rzeczywistości. 

 

odpusc. szkoda gadac, szkoda strzepic.  nie ten poziom myslenia abstrakcyjnego. 

 

co do trasy, zrobilem ponad 2000km do Hiszpanii i napisze tak, cale to planowanie mozna traktowac jako ciekawostke :) zaraz po przekroczeniu granicy, ladowania kompletnie mi sie rozjechaly z calym tym planem. jak tylko pojawila sie potrzeba zatrzymania na dluzej, w navi wbijalem najblizsza ladowarke na zaplanowej trasie i za 5 min byl postoj. praktycznie kazde ladowania bylo "przy okazji", wiec dla mnie czas na ladowanie byl bliski "zera", bo i tak trzeba bylo sie zatrzymac. :cool:

Opublikowano
13 godzin temu, DjXbeat napisał(a):

 

Strach przed nowym ale to umrze śmiercią naturalną ;) 

Bardziej bieda w portfelu, bo jakby kasa była to co drugi by latał elektrykiem, tak samo jak z ajfonem. W naszym wypadku w ogóle nie wynika to z lęku, bo jak żadnej nacji wychodzi nam "zastaw się a postaw się". 

 

Ostatnio musiałem zrobić sobie przerwę w trasie po 10km. Tak mi nie szła jazda, że zjechałem na stację i poszedłem w kimono. Przespałem na tylnej kanapie dobrą godzinkę i dopiero jakoś zacząłem funkcjonować. Czasami mam takie dni, że wsiadam do fury z rana i jak bym nigdy nie jeździł, błędy z dupy lecą. Są też i takie dni, że mógłbym Turcję na strzała zrobić.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Totek napisał(a):

Bardziej bieda w portfelu, bo jakby kasa była to co drugi by latał elektrykiem, tak samo jak z ajfonem

Bieda na pewno, ale też takie sprawy jak możliwość ładowania w domu czy zwyczajne przyzwyczajenie do pewnego rodzaju niezależności. Dosłownie w zeszłym tygodniu miałem trasę Łódź Kraków Łódź praktycznie bez przerwy (musiałem pilnie zawieźć kogoś do Krk, a potem wrócić do siebie) - elektrykiem nie ma opcji bym się wyrobił biorąc pod uwagę z jakimi prędkościąmi jechałem, ale to wypadek był dosłownie jeden na milion... 

 

Argument o iPhone jest o tyle durny, że aktualnie flagowce androidowe potrafią być sporo droższe 9d jabłkofona :E Tutaj to już jest na pewno kwestia upodobań I ekosystemu. 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano (edytowane)

Absolutnie nie zgodzę się z argumentem biedy. W sensie widzę to po swoim sąsiedztwie, gdzie ludzi stać. Dopóki były dopłaty, to ludzie brali albo dużego Plugin, albo miejskiego BEV jako drugie auto. Nikt nie decydował się na BEV jako podstawowe auto. Skończyły się dopłaty i nikt nie widzi racjonalnego uzasadnienia dopłacania do BEV. 

Podstawowym argumentem jest urlop. Bo Niemcy muszą gdzieś wyjechać na urlop. Nikt nie pyta co robisz na urlopie, tylko dokąd wyjeżdżasz. I, mimo wszelkich kampanii społecznych, itp. dalej są sceptyczni do dalekich podróży z BEV. 

 

Ja nadal przypominam sobie szkolenie z bezpieczeństwa obsługi BEV. Masz wypadek? Nic nie sprawdzaj. Uciekaj! :E

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Katystopej napisał(a):

Czyli co, jedni mają, inni nie? Czy aktualizacja jeszcze nie dla wszystkich weszła? Gdyby to była prawda, to słaba zagrywka ze strony Tesli.

Nie wiem od czego to zależy i czy coś takiego wjedzie. Wczoraj instalowałem najnowszą aktualizację do Tesli. Byłem na SUC w Gliwicach, Olomouce i teraz naładowałem autko na SuC w Wiedniu na jutrzejszą trasę do Słowenii.Na żadnym SuC niczego takiego jak na filmie nie miałem. 
Możliwe że to są wytyczne jakiegoś konkretnego SuC bo te różnią się ceną. Można ładować auto po 1.9zł/kWh a można i za 1.2zł/kWh. 
Cala trasę do Wiednia jechałem za 1.5zł/kWh.

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, DjXbeat napisał(a):

Czy 80minut postoju na dystansie 2250km jest dla Ciebie akceptowalne ? Dla mnie to normalna przerwa aby bezpiecznie podróżować. 

 

Trzy postoje z ładowaniem 30 minut wystarczą ci na pokonanie tej trasy w autostradowym tempie, z włączoną klimą latem i ogrzewaniem zimą ? ;)

2 godziny temu, Totek napisał(a):

Bardziej bieda w portfelu, bo jakby kasa była to co drugi by latał elektrykiem, tak samo jak z ajfonem.

G. prawda, mieszkam w miejscu gdzie jest masa bogatych ludzi zarabiających grube miliony z turystyki czy developerki  i główne auta to porsche,merole, volvo, range rovery, bmw. żadne elektryki. Te też sporadycznie ktoś kupi, ale to promil tego co widzę na co dzień.

W dniu 7.06.2025 o 10:57, DjXbeat napisał(a):

A co do marnowania czasu ładując auto 95% czasu w domu i tak w rozliczeniu rocznym zaoszczędzam czasu więcej niż tułanie się po CPN ;) 

 

Tankowanie w cpn to 5 minut i 700-1000km. realnego zasięgu, faktycznie mordęga. Ładując się w domu to jedynie jazda wokół  komina lub średnie trasy, na co dzień wystarczy. Ale jak ktoś sporo jeździ to sprawa inaczej wygląda. Wsiadając do auta spalinowego, nawet nie zastanawiam się gdzie znajdę jakiś cpn, bo po przejechaniu 40-50km w obojętnie którą stronę zawsze znajdę, nawet na zadupi,u a ładowarkę i to jeszcze szybką?;D. Piszę o polskich realiach, na zachodzie jest lepiej, ale mieszkamy gdzie mieszkamy.

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano (edytowane)

Nie stresuj chłopa - ostatnio bidulek miał problemy z policzeniem miesięcy a Ty oczekujesz, że poradzi sobie z bardziej "rozbudowanymi" jednostkami - skoro właściciel elektryka mówi, że 3 godziny i 23 minuty to 80 minut to tak musi być :E /w tym uniwersum najwidoczniej  godzina ma 19 minut/

Edytowane przez bergercs

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...