Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, AndrzejTrg napisał(a):

Ja konsoli nie mam, a GTA to na promce odbiorę w Epicu :) tak Epicu nie Empiku :E 

Też nie mam, a The Blood of Dawnwalker kupię jak cena spadnie poniżej 100zł.

Edytowane przez Stjepan
Opublikowano
5 minut temu, zozolek napisał(a):

Największy syf to jednak aktualnie crimson, ale ty wyjebales tam chyba z 200h gdzie ja odpałem po 14 .

Zupełnie nie potrzebne te zlosliwosci… Zwyczajnie nie rozumiesz, że ludzie są różni i jeden lubi co innego niż drugi.  

  • Like 1
Opublikowano
8 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Już 55k:dj:

oby szybko rosło !

3 minuty temu, userKAMIL napisał(a):

Zupełnie nie potrzebne te zlosliwosci… Zwyczajnie nie rozumiesz, że ludzie są różni i jeden lubi co innego niż drugi.  

ty zacząłeś - obraziłeś moja topowa gre ! xD

 

  • Haha 1
Opublikowano
2 minuty temu, Stjepan napisał(a):

Wampiry lubię, zombie nie nawidzę.

Wampiry wsumie lubię z dwóch powodów, jeden to What We do In the Shadows(film, serialu nie widziałem) i chwilowa zajawka była na Vampire Survivors ale tam wampir tylko na obrazku i tytule :) 

Opublikowano
6 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Do usranej śmierci :) Nie jest to jedno i to samo, Ty grałeś i ukończyłeś któreś?

 

DS2, DS3, Bloodborne i połowę DS Remastered ograłem. Od Elden Ring się odbiłem. W Demon Souls tkwię od 6 lat przy dużym rycerzu xD

  • Like 1
Opublikowano
3 minuty temu, Winter napisał(a):

DS2, DS3, Bloodborne i połowę DS Remastered ograłem. Od Elden Ring się odbiłem. W Demon Souls tkwię od 6 lat przy dużym rycerzu xD

Aaa to spoko, tak Ci powiem że ja nigdy nie grałem, podobało mi się jak oglądałem jak ktoś gra, później kupiłem krótko po premierze DS3 ale odbiłem się chyba z 20 razy, a już wtedy grałem tylko w AC, reszta gatunków/gier mnie nie interesowała, aż 3 lata temu kiedy AC już mi naprawdę się brzydził a była to jedyna gra która mnie trzymała przy graniu, powiedziałem muszę ogarnąć i od tego czasu zaczęła się moja przygoda z tego typu grami i DS3>DS1>DS2>ER>LoP i teraz aktualnie LotF i świata nie widzę po za tym gatunkiem, żadna gra przez całe moje życie nie dawała mi takiej radości i satysfakcji z przejścia czy pokonania bossa(oczywiście inne gry dawały mi też radość i satysfakcję ale nie taką  jak soulsy) . Wiem po co gram, a nie bezmyślnie mashuję jeden przycisk i gra przechodzi się sama i tego nie zmieni poziom trudności bo dalej to jest tylko bezsensowne naciskanie jednego guzika, tylko że dłużej :) 

Soulsy wróciły mi radość z grania, mimo tego że dużo wycierpiałem to dostaję adekwatną nagrodę. 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Nie no ta gra "karze" nas nawet odebraniem segmentu czasu za próbę rozwoju postaci, co za nonsens, żałuje, że to kupiłem. To ja się pytam jaki wpływ ma nabywanie umiejętności na te "mityczne wybory"?

Edytowane przez raziel88
Opublikowano
Godzinę temu, AndrzejTrg napisał(a):

Aaa to spoko, tak Ci powiem że ja nigdy nie grałem, podobało mi się jak oglądałem jak ktoś gra, później kupiłem krótko po premierze DS3 ale odbiłem się chyba z 20 razy, a już wtedy grałem tylko w AC, reszta gatunków/gier mnie nie interesowała, aż 3 lata temu kiedy AC już mi naprawdę się brzydził a była to jedyna gra która mnie trzymała przy graniu, powiedziałem muszę ogarnąć i od tego czasu zaczęła się moja przygoda z tego typu grami i DS3>DS1>DS2>ER>LoP i teraz aktualnie LotF i świata nie widzę po za tym gatunkiem, żadna gra przez całe moje życie nie dawała mi takiej radości i satysfakcji z przejścia czy pokonania bossa(oczywiście inne gry dawały mi też radość i satysfakcję ale nie taką  jak soulsy) . Wiem po co gram, a nie bezmyślnie mashuję jeden przycisk i gra przechodzi się sama i tego nie zmieni poziom trudności bo dalej to jest tylko bezsensowne naciskanie jednego guzika, tylko że dłużej :) 

Soulsy wróciły mi radość z grania, mimo tego że dużo wycierpiałem to dostaję adekwatną nagrodę. 

Bo pewnie pamiętasz gry z dawnych czasów wliczając w to NESa. Tam wszystkie gry były na poziomie Hard i devów nie interesowało, czy sobie poradzisz. Ale dawało to mnóstwo satysfakcji. Teraz gry to w większości samograje.

  • Like 1
Opublikowano
3 minuty temu, Winter napisał(a):

Bo pewnie pamiętasz gry z dawnych czasów wliczając w to NESa. Tam wszystkie gry były na poziomie Hard i devów nie interesowało, czy sobie poradzisz. Ale dawało to mnóstwo satysfakcji. Teraz gry to w większości samograje.

Tak, i właśnie dlatego zacząłem grać w soulsy :) 

Opublikowano

Chyba opadł kurz po premierze. :E 

Póki co jak wyczytałem różne opinie, to wadami tej gry dla wielu jest m.in: optymalizacja, błędy techniczne (graficzne, czasami jakieś błędy ze sterowaniem"), nierówny poziom zadań i pomijam kwestie lokalizacyjne, bo to nas nie dotyczy. :P 

 

Dyskusyjny jest system presji czasu i walka.

 

Plusem na pewno jest klimat.

 

Jeszcze może zobaczę kilka recenzji i poczekam aż gierka zleci na kluczykowni do tych 100 pln. Nie ma tragedii, może większość wad związanych z kwestami technicznymi naprawią do tego czasu.  

Opublikowano

Kurz chyba jeszcze nie opadł, ale już teraz widać środowisko "graczy" w pełnej krasie - zaskoczenie, że błędy, że słaba optymalizacja, że to nie jest to czego oczekiwali po "twórcach Wiedźmina" (co w kampanii marketingowej podkreślano nader często). Ludzie się nigdy nie nauczą, kupują w ciemno, a później płacz i lament. Sama gra? Wygląda na wybitnie poprawną produkcję z "momentami". Wyraźnie od trochę mniejszego gracza, patrząc na mechaniki, animacje i ogólny "szlif", ale nic co jakoś diametralnie odbiega od umownej przyzwoitości.

 

Co mnie najbardziej martwi, to właśnie presja czasu. Czytałem trochę recenzji, trochę opinii w necie i zdania są mocno podzielone. Jedni mówią, że jej aż tak nie czuć, drudzy że wykonując zadania w złej kolejności można się pozbawić części contentu, czym twórcy zachęcają do ponownego przejścia i obrania innej drogi. Ten argument mnie kompletnie nie przekonuje, bo kto dziś ma czas na ponowne 50h+ w tej samej produkcji. A przechodząc za rok/dwa to już człowiek nie będzie pamiętać jak grał i co wybrał. Klimat za to miejscami gęsty, fabuła też jest raczej chwalona, więc jest o co się zahaczyć. 

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

Ja jeszcze z prologu nie wyszedłem, jest w nim sporo eksploracji, questów do odkrycia, ukryci bossowie. W prologu, na dzień dobry, masz już kilka questów, a kolejne możesz odkryć podczas eksploracji. Dzień jest podzielony na kilka pasków, a aktywności czy samych questów może być o wiele więcej. Trzeba po prostu wybierać, co chce się robić, bo nie da się zrobić wszystkiego. Na szczęście to, co posuwa czas do przodu, jest wyraźnie zaznaczone i wcześniej wyjaśnione. Walka jest jak połączenie Kingdom Come Deliverance z For Honor, kierunkowe bloki można wyłączyć, jak komuś nie chce się w to bawić. Mamy pasek wytrzymałości i trzeba machać mieczem z rozwagą, bo postać może opaść z sił i przez chwilę nie będziemy mogli się bronić. Za krótko w to gram, żeby powiedzieć coś więcej na temat wyborów i ich konsekwencji, ale im więcej czasu spędzam w tej grze, tym bardziej jestem na plus.

 

Ten trick poprawił dla mnie sterowanie postacią

 

Edytowane przez DITMD
Opublikowano
25 minut temu, Vulc napisał(a):

Kurz chyba jeszcze nie opadł, ale już teraz widać środowisko "graczy" w pełnej krasie - zaskoczenie, że błędy, że słaba optymalizacja, że to nie jest to czego oczekiwali po "twórcach Wiedźmina" (co w kampanii marketingowej podkreślano nader często). Ludzie się nigdy nie nauczą, kupują w ciemno, a później płacz i lament. Sama gra? Wygląda na wybitnie poprawną produkcję z "momentami". Wyraźnie od trochę mniejszego gracza, patrząc na mechaniki, animacje i ogólny "szlif", ale nic co jakoś diametralnie odbiega od umownej przyzwoitości.

 

Co mnie najbardziej martwi, to właśnie presja czasu. Czytałem trochę recenzji, trochę opinii w necie i zdania są mocno podzielone. Jedni mówią, że jej aż tak nie czuć, drudzy że wykonując zadania w złej kolejności można się pozbawić części contentu, czym twórcy zachęcają do ponownego przejścia i obrania innej drogi. Ten argument mnie kompletnie nie przekonuje, bo kto dziś ma czas na ponowne 50h+ w tej samej produkcji. A przechodząc za rok/dwa to już człowiek nie będzie pamiętać jak grał i co wybrał. Klimat za to miejscami gęsty, fabuła też jest raczej chwalona, więc jest o co się zahaczyć. 

Jeśli chodzi o kwestie upływu czasu to wyobraź sobie, że ma on miejsce również gdy podczas jakiegoś pobocznego questa...przeszukujemy skrzynie. Rozumiecie, chłop stoi, wyciąga miecz a tam pare godzin minęło. O tym, że czas jest kradziony również przy rozwoju postaci już wcześniej wspominałem. No nic, ja sobie wgrałem moda i będę grać po swojemu.

Opublikowano
2 minuty temu, raziel88 napisał(a):

Jeśli chodzi o kwestie upływu czasu to wyobraź sobie, że ma on miejsce również gdy podczas jakiegoś pobocznego questa...przeszukujemy skrzynie. Rozumiecie, chłop stoi, wyciąga miecz a tam pare godzin minęło. O tym, że czas jest kradziony również przy rozwoju postaci już wcześniej wspominałem. No nic, ja sobie wgrałem moda i będę grać po swojemu.

Zlootowałem masę skrzyń i wszystkiego podczas questów i czas nie poszedł do przodu, także nie jest tak, że dzieje się to podczas każdego questa. Z drugiej strony, jakby nie patrzeć, zdobywanie umiejętności wymaga czasu, ale akurat ten element mogliby zmienić albo całkowicie usunąć.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...