Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, Gret napisał(a):

Jak sobie przypomnę mojego 1.9cdti to aż mnie krew zalewa. Trafiłem przez dwa lata kombo. Po za turbo i wtryskami. A to był polecany diesel.

No właśnie tego się obawiam. A jak kupię z przebiegiem 160-180 tys to zaraz cyknie 200 tys km i nikt tego nie będzie chciał kupić. Auto z przebiegiem 60 tys km nawet jak będzie sprawiało kłopoty to pewnie do tych 100 tys powinno pójść bez problemu 

Opublikowano
2 godziny temu, Gret napisał(a):

Jak sobie przypomnę mojego 1.9cdti to aż mnie krew zalewa. Trafiłem przez dwa lata kombo. Po za turbo i wtryskami. A to był polecany diesel.

16v 150KM w budzie Opla, polecam! :E 

  • Haha 3
Opublikowano
2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Mojego teścia czeka regeneracja lub wymiana DPF w jego GLC X253 350d. 
 

A mówiłem żeby jeździł co jakiś czas na autostradę i przedmuchał go, albo dał mnie :E 

Ładnie go musiał zamulać. Toc tam siedzi chyba taki sam OM642 jak w mojej 211. Ok, inny osprzęt i ciut więcej ekopierdół ale generalnie DPF w tym silniku jest mało problematyczny. Sporo jeżdżę po mieście i od 4 lat zero problemów (tak jak kupiłem, obecnie 284k przebiegu).

Opublikowano
7 minut temu, galakty napisał(a):

Też robię niecałe 10k rocznie ale co to ma do zamulania? Można 5 km przejechać ostro, a 500 zamulać :E 

Cały ten przebieg jest w małym miasteczku. 
 

Autostradę to auto widziało z 5-10 razy, nie więcej. 
 

 

Od dawna mu mówiłem żeby sobie elektrycznego pierdka za 100 zł miesięczną ogarnął do jazdy po mieście. Ale nie - lepiej 3 litrowym dieslem v6 jeździć 1,3 km do biedronki, potem 400 metrów do mięsnego i wrócić 1,5 km do domu :E 

  • Haha 1
Opublikowano
18 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Dlatego namawiałem, ale nope. Diesel najlepszy :E 

Jako nowy na 3-4 lata to luz, ale używka... Ja kolejne auto benzyna i pewnie hybryda, stanie w korkach swoje robi. 

 

3 minuty temu, trepek napisał(a):

I to hybryda plugin. Bo zwykła i tak będzie większość czasu jechać na ssaniu więc spalanie w kosmos.

Tylko niewłączanie spalinówki nigdy to też kiepski pomysł. Silnik musi pracować, inaczej będzie rdzewieć. 

Opublikowano (edytowane)

Co wy macie z tym oplowskim dieslem :E Tłukę od 8 lat, wcześniej 7 lat ojciec, pierwsze 2 lata w wypożyczalni więc wiadomo jak dbają, połowa przebiegu jak nic na ukraińskiej ropie i po ichniejszych drogach, do 270kkm na blacie long lajf i nie dzieje się nic :D dopiero teraz przy 390kkm nalotu zaczęły się wtryski odzywać no ale heloł :E 

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano
33 minuty temu, galakty napisał(a):

Tylko niewłączanie spalinówki nigdy to też kiepski pomysł.

Każdy wyjazd za miasto i spalinówka się włączy.

Po drugie co w spalinowym silniku ma rdzewieć? Rozumiem pajęczyny w wydechu :E Ale w stopach metali? I czym to będzie się różniło od samochodu po dziadku, który to jeździł raz na miesiąc? Tam też silniki rdzewieją?

Poleciałeś trochę z tym rdzewieniem.

Opublikowano

Przecież on za miasto nie jeździ.

 

Może i poleciałem ale zdrowe to nie jest, częstsze wymiany oleju zalecane itp. A potem będzie zdziwienie skąd masło pod korkiem. 

HEV w Toyocie o ile pamiętam to nawet jak ma baterię pełną to w zimę odpala spalinówkę by ją rozgrzać. 

Opublikowano
29 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Co wy macie z tym oplowskim dieslem :E Tłukę od 8 lat, wcześniej 7 lat ojciec, pierwsze 2 lata w wypożyczalni więc wiadomo jak dbają, połowa przebiegu jak nic na ukraińskiej ropie i po ichniejszych drogach, do 270kkm na blacie long lajf i nie dzieje się nic :D dopiero teraz przy 390kkm nalotu zaczęły się wtryski odzywać no ale heloł :E 

Jakie auto i silnik?

 

 

Ale panowie ja tu szukam  tylko i wyłącznie Diesela.

Opublikowano
25 minut temu, galakty napisał(a):

Przecież on za miasto nie jeździ.

 

1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Autostradę to auto widziało z 5-10 razy, nie więcej. 

Zazdraszczam posiadania autostrady w małym miasteczku :E

 

26 minut temu, galakty napisał(a):

HEV w Toyocie o ile pamiętam to nawet jak ma baterię pełną to w zimę odpala spalinówkę by ją rozgrzać. 

A jak inaczej miałbyś ciepło w kabinie w przypadku zwykłej hybrydy? U mnie SantaFetka, jak jest przy okolicach zera, też odpala spalinowy silnik i działa równolegle wraz z silnikiem elektrycznym.

W sumie idąc tym tropem to plugin bez grzałek czy pompy ciepła i tak będzie odpalał spalinówkę aby zagrzać płyn chłodniczy w małym obiegu. Wiem, że nowa CH-R Plugin ma pompę ciepła. Jak reszta? Nie mam pojęcia. Trzeba by sprawdzać każdy model indywidualnie.

Opublikowano
2 minuty temu, trepek napisał(a):

Zazdraszczam posiadania autostrady w małym miasteczku :E

10 razy w ciągu kilku lat, mmmm szaleństwo ;) 

 

3 minuty temu, trepek napisał(a):

A jak inaczej miałbyś ciepło w kabinie w przypadku zwykłej hybrydy? U mnie SantaFetka, jak jest przy okolicach zera, też odpala spalinowy silnik i działa równolegle wraz z silnikiem elektrycznym.

W sumie idąc tym tropem to plugin bez grzałek czy pompy ciepła i tak będzie odpalał spalinówkę aby zagrzać płyn chłodniczy w małym obiegu. Wiem, że nowa CH-R Plugin ma pompę ciepła. Jak reszta? Nie mam pojęcia. Trzeba by sprawdzać każdy model indywidualnie.

A widzisz mój błąd, nawet mój dyzelek ma dodatkową elektryczną nagrzewnicę ;) 

Opublikowano
1 minutę temu, galakty napisał(a):

A widzisz mój błąd, nawet mój dyzelek ma dodatkową elektryczną nagrzewnicę ;) 

W A2 1.4 TDI też taką miałem. Fajna rzecz, kilkanaście sekund i szło ciepłe powietrze :)

Szczerze to nie wiem czy elektryczne nagrzewnice są w benzynach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...