Skocz do zawartości

NFZ / kolejki / patologia / zarobki / niewydolny system medycyny w PL


Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 406
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Zas napisał(a):

Ale to, co się dzieje na NFZ, mało mnie obchodzi - albo inaczej: nie jest chyba dobrym pomysłem, żeby z prywatnymi wizytami robić to samo. :)

Nie po to idzie się prywatnie, żeby czekać w kolejce jak na NFZ ;) 

 

Zagadnienie nie jest trywialne i w zasadzie przy zapisywaniu się potrzebny by był wstępny wywiad, kategoryzacja typu wizyty (pierwsza z potrzebną szerszą diagnostyką, kontrolna z wynikami i decyzją co dalej, kontrolna z badaniem, kontrolna po leki itd.). Sztywne ustalenie czasu wizyty pozwala jakoś kontrolować przepływ pacjentów ale faktycznie nie zawsze jest do zrealizowania, a z drugiej strony może marnować czas jak sprawa szybka.

Edytowane przez Bono_UG
Opublikowano
2 godziny temu, Zas napisał(a):

Ale to, co się dzieje na NFZ, mało mnie obchodzi - albo inaczej: nie jest chyba dobrym pomysłem, żeby z prywatnymi wizytami robić to samo. :)

Prywatnie nie znaczy lepiej. Ja 20 lat chodziłem po lekarzach prywatnych i NFZ. W końcu sam doszedłem do tego na co choruję.

Opublikowano
29 minut temu, KiloKush napisał(a):

Ja 20 lat chodziłem po lekarzach prywatnych

jest to pełna prywata czy idziesz na płatną wizyte by zarobił a lekarz korzysta z systemu NFZ?:D

Nie ma opcji.Wiekszosc sie nadaje sie do niczego i prywatnie sie nie utrzymają

32 minuty temu, KiloKush napisał(a):

W końcu sam doszedłem do tego na co choruję

nie po to był na uczelni by sie zajmować bzdurami:hihot:

Opublikowano
2 godziny temu, KiloKush napisał(a):

Prywatnie nie znaczy lepiej. Ja 20 lat chodziłem po lekarzach prywatnych i NFZ. W końcu sam doszedłem do tego na co choruję.

Ja też długo chodziłem, ale jednak to prywatnie otrzymałem diagnozę, na NFZ - nie. Przy czym nie chcę opluwać leczenia na NFZ (w innej sprawie otrzymałem naprawdę profgesjonalną pomoc), ale zwyczajnie wiadomo, że z racji wyjebongo lekarzy oraz biurokracji, chaosu, burdelu w systemie - leczenie na NFZ jest mocno losowe i bywa drogą przez mękę.  Prywatne możesz nie dostać diagnozy, ale cała otoczka, komfort zapisu, terminy itp. (poza jakimiś rozchwytywanymi specjalistami) - są pierwsza klasa. Co nie znaczy, że powinno sie zaorać NFZ - leczenie szpitalne dla 99% społeczeństwa dostępne może być tylko w tej formie. Zaawansowana diagnostyka dla dużej części też...

 

Ale nie można też udawać, że da się w Polsce obsłużyć na państwowym wszystkich - imho nawet przy lepszej organizacji i braku dojenia systemu przez Kacprzyków - to nierealne. Jak wszędzie najlepszy jest złoty środek - problem w tym, że obecnie w Polsce prywata za bardzo się umocniła i robi się wszystko, by zyskiwała przewagę nie tyle już jakością, ale z samego faktu, że jest - a w kraju z publicznym systemem nie tak to powinno wyglądać.

 

Tyle że rozwiązanie mnie jest, na złość lekarzom, uj....e systemu prywatnego - co zdaje się sugerować np. Gordon - ale poprawa publicznego. 

Opublikowano

W Niemczech publiczna służba zdrowia działa dobrze. U nas też by mogła. Ale z tyloma pasożytami to nigdy nie będzie możliwe. Z resztą przez limity na studiach nawet w służbie prywatnej będzie patologia. Jakby znieśli limity i więcej kasy szło na diagnostykę NFZ byłby całkiem ok.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...