Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ale najnowsze modele AI, te wyspecjalizowane w programowaniu, są już w stanie zrobić "reverse engineering" dowolnego kodu. Nieważne czy to będzie gra czy aplikacja. A następne generacje będą w tym tylko lepsze.

 

To, że AI przeczesuje internety i kopiuje wszystkie treści, które niby są chronione prawem autorskim, to wiadomo już od kilku lat. I nie oszukujmy się, kopiuje to 1:1. Zrobiło to z GitHub, Ostatnio była spora afera bo zrobiło atak na Huggingface. Nawet duże korpo na to zareagowały i zawiązały "Open Secure AI Alliance". Oczywiście w ich czyste intencje nikt nie wierzy, bo:

 

"Krytycy, w tym niektórzy czołowi menedżerowie Anthropic i OpenAI, twierdzą, że modele otwarte stanowią potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, a urzędnicy administracji Donalda Trumpa rozważali nawet ich zakaz."

 

Więc jest już parcie na certyfikaty dla modeli i organizowanie monopolu dla dużych graczy. O dziwo, tak jakby w obronie "demokracji" na tym polu stoją Chiny, które wypuszczają cały czas swoje niezłe "otwarte" modele i będą miały takie regulacje w du...e.

 

To, że wchodzimy w nowy porządek świata, w którym będą rządziły wielkie korpo, to chyba dla wszystkich jest oczywiste. Dlatego są one nietykalne. Zresztą jest tak chyba od połowy poprzedniego wieku.

Edytowane przez Ryszawy
  • Odpowiedzi 91
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
52 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a):

nie wiem jak to prawnie wygląda, ale całkiem możliwe, że wcale nie musi tej gry kupić żeby sobie ją przemielić

W sensie, że włamuje się na platformy z grami, bo niby jak inaczej bez kupienia pobrać?

Opublikowano (edytowane)

Agenci AI włamują się wszędzie...

 

Co do tego o czym pisał Gordon:

 

to był taki Aaron Swartz, programista, jeden z gości stojących za Reddit. Pobrał około 80-100 gigabajtów z płatnego cyfrowego archiwum JSTOR. Bo jako aktywista ruchu Open Access uważał, że wiedza finansowana z publicznych pieniędzy powinna być dostępna dla każdego za darmo.

Postawiono mu aż 13 zarzutów karnych za co groziło do 35 lat więzienia oraz 1 milion dolarów grzywny. Popełnił samobójstwo na kilka tygodni przed planowaną rozprawą sądową.

 

Google właściwie zrobiło to samo, tylko pobrali z kilkaset razy więcej, ale w procesie Authors Guild v. Google amerykańskie sądy orzekły, że działania technologicznego giganta mieszczą się w ramach tzw. Fair Use (Dozwolonego Użytku). Potem oczywiście wykorzystali te pobrane dane do trenowania swojego AI.

 

I tu mamy tą różnicę. Korpo może się powołać na dozwolony użytek, natomiast ty, robiąc na przykład filmik na YouTube już niekoniecznie...

Edytowane przez Ryszawy
Opublikowano
40 minut temu, Ryszawy napisał(a):

Postawiono mu aż 13 zarzutów karnych za co groziło do 35 lat więzienia oraz 1 milion dolarów grzywny. Popełnił samobójstwo na kilka tygodni przed planowaną rozprawą sądową.

Tak, przed rozprawą, ale kluczowe jest to co działo się pomiędzy

https://docs.jstor.org/

JSTOR się z nim dogadało i wycofało oskarżenia jednak mimo to tok sprawy poszedł dalej. Dostał od prokuratury propozycję ugody i spędzenia 6 miesięcy w więzieniu federalnym. Odmówił, czego konsekwencją było oczekiwanie na rozprawę. Wtedy dopiero popełnił samobójstwo.

 

Ponadto nie wiem czy jego historia to dobry argument, bo bazę danych pobrał nielegalnie, korzystając z konta gościa wydanego mu na MIT. 

 

 

Godzinę temu, Bono_UG napisał(a):

W sensie, że włamuje się na platformy z grami, bo niby jak inaczej bez kupienia pobrać?

Na takie odnoszę wrażenie, że niektórzy uważają, że agent AI włamuje się do serwerów STEAM, EA, EPIC itd. i wykrada paczki gier i nikt z tym nic nie robi.

Opublikowano
Godzinę temu, Bono_UG napisał(a):

W sensie, że włamuje się na platformy z grami, bo niby jak inaczej bez kupienia pobrać?

nie wiem czy się akurat włamuje, bo tego nikt nie wie, ale przecież masz różne gamepassy. kupisz suba na tydzień czy ileś, albo nawet triala na 3 dni, ściągniesz gier w opór i jeszcze zrobisz refunda na koniec.

 

 

Opublikowano
12 godzin temu, 209458 napisał(a):

Praktyka pokazuje, że w dużych komercyjnych modelach te treści są zaszyte 1:1, tylko niektóre lepiej to ukrywają od innych.

To chyba oczywiste, a to, że obecnie potrafią transformować i szukać powiazań na niesamowitą skalę i "tworzyć"... no cóż, tylko dodatkowo zaciemnia obraz. 

Opublikowano
5 godzin temu, LeBomB napisał(a):

Tak, przed rozprawą, ale kluczowe jest to co działo się pomiędzy

https://docs.jstor.org/

JSTOR się z nim dogadało i wycofało oskarżenia jednak mimo to tok sprawy poszedł dalej. Dostał od prokuratury propozycję ugody i spędzenia 6 miesięcy w więzieniu federalnym. Odmówił, czego konsekwencją było oczekiwanie na rozprawę. Wtedy dopiero popełnił samobójstwo.

 

Ponadto nie wiem czy jego historia to dobry argument, bo bazę danych pobrał nielegalnie, korzystając z konta gościa wydanego mu na MIT. 

JSTOR nigdy nie wniósł oficjalnego wniosku o ściganie Aarona, pobrane pliki nigdy nie zostały udostępnione publicznie. Mimo to, Swartz był oskarżone o przestępstwa federalne, bo, uwaga, takim przestępstwem w USA było wtedy złamanie regulaminu MIT.

Dlatego po jego śmierci powstał projekt ustawy "Aaron’s Law", w której chciano, żeby zwykłe naruszenie regulaminu strony internetowej, umowy o pracę czy warunków korzystania z usługi nie było przestępstwem federalnym. Oczywiście projekt tej ustawy uwaliło lobby korporacyjno-wydawniczo-finansowe.

 

Prokuratura zastosowała starą sztuczkę presji psychicznej, oficjalnie groźba 35 lat w więzieniu i milion dolarów grzywny, a w ugodzie 6 miesięcy i przyznanie się do wszystkich "przestępstw federalnych", a to przyznanie się właściwie skreśla twoją karierę i życie. Więc Aaron mógł dobrowolnie zgodzić się na zrobienie z siebie przestępcy, a za takiego się nie uważał, albo na proces, co do którego miał podejrzenia, że zostanie on potraktowany jako "przykład" dla innych, bo wytoczyli wtedy naprawdę ciężkie działa w tak właściwie drobnej sprawie...

I teraz mamy 2026, wszystko to, za co wtedy ścigano Aarona jest na masową skalę robione przez wielkie Korpo, które na tych materiałach, masowo pobieranych z internetowych baz, bez patrzenia się na jakieś tam "prawa autorskie", szkolą swoje AI modele, a prawo jest tak ustawiane, że właściwie daje im w tym procederze wolną rękę i chroni przed jakimikolwiek pozwami.

Opublikowano (edytowane)
14 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a):

Wszystko zależy od tego kto to robi... zwykły magazynier to będzie złodziej, ale już prezes to nie :E "co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie" to chyba na podobnej zasadzie działa.

 

Zapytam @GordonLameman  Ludzie zamawiają kartę/procesor z promocją na kod do gry, dostają produkt, wykorzystują kod i później zadowoleni odsyłają kartę/procesor.  Wiem że taki proceder jest tutaj uskuteczniany. Sklepy jak widać mają wywalone jajca na to, ale czy to jest złodziejstwo czy wykorzystanie systemu bo pozwala?

 

Jeszcze się nie spotkałem, żeby znany internetowy sklep w polsce wysłał Ci kod na jakąkolwiek promocję zanim minie 14 dni na zwrot. Chyba, że masz jakieś inne doświadczenia i mówisz o innym rynku ? Kupowałem wiele rzeczy przez lata, które były objęte tego typu promocjami i żaden sklep nie wysłał kodu przed 14 dniem zwrotu. Czasem dostajesz nawet maila, że kod dostaniesz po 14 dniach. Ciekawy jestem tego "tutaj uskutecznianego procederu" ? Faktycznie się z czymś takim spotkałeś, czy tak tylko piszesz ?

Edytowane przez skunRace
Opublikowano
3 godziny temu, skunRace napisał(a):

Jeszcze się nie spotkałem, żeby znany internetowy sklep w polsce wysłał Ci kod na jakąkolwiek promocję zanim minie 14 dni na zwrot. Chyba, że masz jakieś inne doświadczenia i mówisz o innym rynku ? Kupowałem wiele rzeczy przez lata, które były objęte tego typu promocjami i żaden sklep nie wysłał kodu przed 14 dniem zwrotu. Czasem dostajesz nawet maila, że kod dostaniesz po 14 dniach. Ciekawy jestem tego "tutaj uskutecznianego procederu" ? Faktycznie się z czymś takim spotkałeś, czy tak tylko piszesz ?

Po jakim czasie wysyłaj to nie mam pojecia, ale w dziale z grami nie raz pojawiają się komentarze typu 

"Capcom lubi dodawać swoje gry do procesorów i kart graficznych, kto sprytny to ogarnie sobie tego Residenta Veronika za darmo i będzie miał legalną kopię na Steamie. " i tak jest dość często z tymi grami dodawanymi do kart/procesorów i sądzę że to jest w PL . Brzydzę się takim zachowaniem więc szczegółów nie znam.

Opublikowano
14 godzin temu, nozownikzberlina napisał(a):

nie wiem czy się akurat włamuje, bo tego nikt nie wie, ale przecież masz różne gamepassy. kupisz suba na tydzień czy ileś, albo nawet triala na 3 dni, ściągniesz gier w opór i jeszcze zrobisz refunda na koniec.

Czyli jednak nie za darmo, a kupują.
Serio myślisz, że korpo trenujące SI będą się cackać o kilkaset dolców? Myślisz, że będą się narażać na ewentualny pozew od innej korpo obracającej nie mniejszymi pieniędzmi?

Opublikowano
14 godzin temu, nozownikzberlina napisał(a):

nie wiem czy się akurat włamuje, bo tego nikt nie wie, ale przecież masz różne gamepassy. kupisz suba na tydzień czy ileś, albo nawet triala na 3 dni, ściągniesz gier w opór i jeszcze zrobisz refunda na koniec.

 

 

Ale to tak nie działa, albo czegoś nie wiem, jak zrobisz refunda to Ci od razu blokują dostęp do suba i wtedy nie odpalisz gier, więc jak wg. Ciebie ten system ma działać ?

Opublikowano
14 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Ale to tak nie działa, albo czegoś nie wiem, jak zrobisz refunda to Ci od razu blokują dostęp do suba i wtedy nie odpalisz gier, więc jak wg. Ciebie ten system ma działać ?

Oni raczej ich nie odpalają tylko skanują binarki

Opublikowano
15 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Ale to tak nie działa, albo czegoś nie wiem, jak zrobisz refunda to Ci od razu blokują dostęp do suba i wtedy nie odpalisz gier, więc jak wg. Ciebie ten system ma działać ?

ale nie muszą odpalać gier. Wystarcz, że mają pobraną

 

29 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Serio myślisz, że korpo trenujące SI będą się cackać o kilkaset dolców? Myślisz, że będą się narażać na ewentualny pozew od innej korpo obracającej nie mniejszymi pieniędzmi?

Cytat

Meta miała pobrać ponad 81,7 TB danych z zasobów Anna’s Archive, w tym 35,7 TB z Z-Library i LibGen - a także, przy innej próbie, 80,6 TB z LibGen.

 

Opublikowano (edytowane)

Mniejszy zawsze może mniej. Prawo to chwilowe widzimisię lokalnej społeczności choć coraz częściej przekupnych urzędników. Po tej stronie płotu jest tak a po drugiej inaczej. W jednym miejscu za posiadanie pewnych substancji idziesz do paki a pół metra dalej za płotem problemu nie ma.

Edytowane przez Pentium D
Opublikowano
14 minut temu, 209458 napisał(a):

Oni raczej ich nie odpalają tylko skanują binarki

A w jakim celu? 

 

10 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

ale nie muszą odpalać gier. Wystarcz, że mają pobraną

 

 

A co mi z pobranej gry, jak jej nie odpalę? 

Opublikowano
Teraz, AndrzejTrg napisał(a):

A co mi z pobranej gry, jak jej nie odpalę? 

inżynieria wsteczna

 

ale ja bardzo wątpię, że tak w ogóle robią. AI jest bardzo kiepskie jeśli chodzi o inżynierię wsteczną. Do tego potrzeba znacznie więcej świadomości niż do kopiowania kodów z githuba 

Opublikowano
2 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a):

to może na przykładzie - np. bierzesz jakąś maszynę przemysłową, rozkręcasz ją, badasz jak jest zrobiona i dlaczego tak, a potem odwzorowujesz/kradniesz technologię w jakimś celu

Tylko że z game passa takie zabiegi nic nie dają, może kiedyś FH3 wyciekła ze stora MS, ale z tego co kojarzę to by było na tyle :) także nie widzę sensu w takich zabiegach. 

Opublikowano

@nozownikzberlina ale przecież Anna's Archive to otwarta biblioteka i można pobierać z niej dane

https://annas-archive.pk/blog/llms-txt.html

 

zatem to nie to samo.

Godzinę temu, nozownikzberlina napisał(a):

to może na przykładzie - np. bierzesz jakąś maszynę przemysłową, rozkręcasz ją, badasz jak jest zrobiona i dlaczego tak, a potem odwzorowujesz/kradniesz technologię w jakimś celu

Czyli kradniesz kod, bo w przypadku gry musisz ukraść kod, a to już niekoniecznie może się wpisywać w prawo o którym jest dyskusja.

Opublikowano
2 godziny temu, LeBomB napisał(a):

@nozownikzberlina ale przecież Anna's Archive to otwarta biblioteka i można pobierać z niej dane

https://annas-archive.pk/blog/llms-txt.html

z warezów też można pobierać dane, a co?

 

2 godziny temu, LeBomB napisał(a):

Czyli kradniesz kod, bo w przypadku gry musisz ukraść kod, a to już niekoniecznie może się wpisywać w prawo o którym jest dyskusja.

ale komu kradniesz ten kod i co to jest za kod? bo to co ty masz zaszyte w pliku binarnym jak ściągasz grę, to jest to co wypluł kompilator gdy twórca kliknął build project, a nie kod który został przez niego naklepany. To jest taki haczyk. Jakbyś mu ukradł kod z jego dysku to tak, ale to co jest już wygenerowane przez kompilator, ten assembler, to nie jest już wprost kod twórcy, on nie napisał tam ani jednej instrukcji procesora

Opublikowano
8 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a):

Po jakim czasie wysyłaj to nie mam pojecia, ale w dziale z grami nie raz pojawiają się komentarze typu 

"Capcom lubi dodawać swoje gry do procesorów i kart graficznych, kto sprytny to ogarnie sobie tego Residenta Veronika za darmo i będzie miał legalną kopię na Steamie. " i tak jest dość często z tymi grami dodawanymi do kart/procesorów i sądzę że to jest w PL . Brzydzę się takim zachowaniem więc szczegółów nie znam.

Widziałem tego typu wpisy, ale odnośnie tego, że dany podzespół wyjdzie taniej po odsprzedaży kodu do gry. Żaden znany normlany sklep nie wyśle kodu przed 14 dniami, właśnie po to, żeby się zabezpieczyć przed takimi praktykami. Więc nie masz się czym brzydzić, bo takie zachowania są mało realne. Ze sklepami "krzakami" nie mam doświadczeń, ale domyślam się, że tym bardziej nie wyślą kodu wczesniej.

Opublikowano
4 godziny temu, AndrzejTrg napisał(a):

A co mi z pobranej gry, jak jej nie odpalę?

Upraszczając plik wykonywalny to zbiór kodu maszynowego, wiec da się go przetłumaczyć w drugą stronę na asemblera czy nawet kod standardowych języków.

Czy ma to sens wątpię, choć pewnie dałoby się wytrenować SI do takich operacji. Jedyny problem widzę, że trzeba by znać wersję kompilatora i włączone opcje, żeby wiedzieć jak kod przekłada się na asemblera, potem języki wyższych rzędów, żeby sensownie odwrócić proces. Można poszukać przykładów jak wygląda kod z C/C++ po komplikacji do asemblera i jak się zmienia przy np. włączeniu optymalizacji.

 

Gdyby SI potrafiło sprawnie takie operacje robić, to by się zadziało w świecie komputerowym. Bierzesz dowolny plik wykonywalny i jednym kliknięciem masz całą analizę działania, wręcz na tacy potencjalne podatności itp., użyte algorytmy, które można podkraść i wiele innych.

Opublikowano
7 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Gdyby SI potrafiło sprawnie takie operacje robić, to by się zadziało w świecie komputerowym. Bierzesz dowolny plik wykonywalny i jednym kliknięciem masz całą analizę działania, wręcz na tacy potencjalne podatności itp., użyte algorytmy, które można podkraść i wiele innych.

to nie jest takie proste, bardzo czesto aplikacje czy gry są zabezpieczone obfuscatorami które zaciemniają kod i robią różne dziwne operacje które utrudniają odczytanie czegokolwiek broniąc się przed crackerami. m.in. dlatego np. wydajność w grach spada xd

Opublikowano
Godzinę temu, skunRace napisał(a):

Widziałem tego typu wpisy, ale odnośnie tego, że dany podzespół wyjdzie taniej po odsprzedaży kodu do gry. Żaden znany normlany sklep nie wyśle kodu przed 14 dniami, właśnie po to, żeby się zabezpieczyć przed takimi praktykami. Więc nie masz się czym brzydzić, bo takie zachowania są mało realne. Ze sklepami "krzakami" nie mam doświadczeń, ale domyślam się, że tym bardziej nie wyślą kodu wczesniej.

Ten wpis nie oznaczał tego że po odsprzedaży kodu z karty wyjdzie taniej :) I jest to praktyka często stosowana, siedziałbyś w dziale o grach to byś takie wpisy widział. Już za czasów laba tak było, i chyba nawet tutaj cytowałem xkoma co ma do takich praktyk(nie odpisał), bo się jeden z drugim wygadali że w xkomie tak najlepiej robić bo kody wysyłają od razu. I nie mówię o sklepach krzakach. 

 

59 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Upraszczając plik wykonywalny to zbiór kodu maszynowego, wiec da się go przetłumaczyć w drugą stronę na asemblera czy nawet kod standardowych języków.

Czy ma to sens wątpię, choć pewnie dałoby się wytrenować SI do takich operacji. Jedyny problem widzę, że trzeba by znać wersję kompilatora i włączone opcje, żeby wiedzieć jak kod przekłada się na asemblera, potem języki wyższych rzędów, żeby sensownie odwrócić proces. Można poszukać przykładów jak wygląda kod z C/C++ po komplikacji do asemblera i jak się zmienia przy np. włączeniu optymalizacji.

 

Gdyby SI potrafiło sprawnie takie operacje robić, to by się zadziało w świecie komputerowym. Bierzesz dowolny plik wykonywalny i jednym kliknięciem masz całą analizę działania, wręcz na tacy potencjalne podatności itp., użyte algorytmy, które można podkraść i wiele innych.

Dziękuję za wyjaśnienie, ale właśnie pliki z MS stora są jakoś zupełnie inaczej "szyfrowane" czy jak tam nazwać niż na steamie i temu się zastanawiałem jaki sens jest posiadania takich plików, jak bez aktywnego suba nic z nimi się  nie zdziała, nawet cracki na nich nie działają. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...