Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

Powiedział bym, że wypalenie zawodowe może dopaść niezależnie od branży. Nawet "sprzątaczka" może mieć już dość.

Święta prawda :) Na pracę, którą kiedyś kochałem (wolałem pracować niż obejrzeć film) miałem tak wielki kryzys, że nie mogłem patrzeć, a teraz udało mi się ledwie wrócić do polubienia jej. Urlop trochę pomaga. Ale ja myślę, że lepiej by zrobić 4 miesiące co 10 lat. Bo wypalenie jest tak co 10 lat. Przy czym objąłbym wyłącznie te osoby co nie brały zwolnień dłuższych niż 6 miesięcy w ciągu 10 lat. Bo jak byłem na etacie to wiele osób, łącznie oczywiście z wszystkimi macierzyńskimi to miały po rok, mała przerwa i znów zwolnienia na siebie albo dzieci i sobie odpoczęły. Więc tu by trzeba było zrobić jakieś limity sumaryczne zwolnień jak i ciągiem... Kierunkowo objąć ludzi co rzeczywiście, NIEPRZERWANIE (nie licząc zwykłych urlopów) pracują ciężko ciurkiem 10 lat.

Edytowane przez hubio
Opublikowano

Ciekawe co na to fani Trumpa z tego forum 

 

:dj:

 

 

Cytat

Chyba pierwszy raz widzę taką imbę w Stanach:

 

- Demokraci ponoć przekazali kolejne maile obwiniające Trumpa. Około 20-23k stron pomiędzy nim i Epsteinem.

 

Są tam nawet ujęte kwestie, gdzie sam Esptein zwracał się do rosyjskiego rządu (min. miał kontakt z Lawrowem, Churkinem) i przekazywał im wskazówki jak się do niego odnieść. Nazywał Trumpa swoim 'lojalnym psem', a 2017 walnął tekst o tym, że jest "o wiele gorszy w rzeczywistości i z bliska" (lol)


- Zaraz po przecieku, Trump pogonił Bondi,i resztę swojego zespołu to tzw. Situation Room, kompleksu zarządzania kryzysowego prezydenta USA; takiego...no wiece, na wypadek wojny (i będącego pod największym rygorem w zakresie bezpieczeństwa i "przepuszczalności" informacji)


- Kazał Boebert (republikance i członkini jego partii), aby ta usunęła swój podpis spod petycji upublicznienia akt Espteina, ale się nie ugięła.


- Petycja z powyżej jednak osiągnęła wszystkie wymagane sygnatury. Robi się ciekawie, bo sami republikanie również tego chcą. Chociaż, nawet jeśli Izba Reprezentantów uchwali ustawę, to jest mało prawdopodobne że zostanie ona podpisana bo końcowo ląduje na stole prezydenta (ale jak nie podpisze, to wizerunkowo w sumie też jest w czarnej dupie)


- A i tego, napisał do prezydenta Izraela, aby ten ułaskawił Bibiego, bo przecie on taki dobry jest w tym co robi

 

MAGAzynierzy nawet słowem nie pisnęli na socjałach.

 

image.thumb.png.1263415458121ca6ab572cb96b3a0466.png

 

https://wykop.pl/wpis/83855489/chyba-pierwszy-raz-widze-taka-imbe-w-stanach-demok

 

 

 

image.thumb.png.75d7e574d9cbe36d234cc7d416d8d786.png

 

https://www.politico.com/news/2025/11/12/jeffrey-epstein-documents-michael-wolff-emails-00649998

Opublikowano

A jak ja pisałem w tym wątku, że sprawa z listą Epsteina może mieć związek z tym czym szantażuje Trumpa kreml, że te pijackie tweety miediewlewa nie były przypadkowe, to się na forum wylał hejt na mnie, że przesadzam z widzeniem ruskich wpływów.

 

A tu proszę proszę, co za ogrooomny szok. Żodyn się nie spodziewał:

Cytat

image.png.b4d0d521ccc558931c36bb1b1475ec33.png

 

Opublikowano
19 minut temu, Kris194 napisał(a):

kacapy się zapłaczą jak stracą marionetkę za oceanem :E 

Jakby mieli stracić, to już by stracili, a więc to nie jest takie proste.

Poza tym stracą jedną, to mają w zanadrzu Vance'a. Ten gada językiem ruskiej propagandy niemal nonsop, i jest zapraszany do Tima Poola, czyli tego Kremlin's Toola, który udając wzburzenie i nerwy krzyczał, że Amerykanie są winni ataku rosji na Ukrainę i że USA powinno przeprosić za to rosję. 

 

Poza tymi dwoma, jest jeszcze ten hindus. Ten też zdradą nie pogardzi. 

 

Ale oby. W wariancie "stał się cud" i Trump i Vance wylatują lub wlatują za kratki. Obawiam się, że rzeczywistość jednak przygotowuje nam dużo mniej fajny scenariusz.

Opublikowano
12 godzin temu, Kris194 napisał(a):

To jest pomysł na zasadzie ignorowania zapalenia płuc przez 5 lat a potem zażywania syropu na kaszel przez 3 miesiące, kuriozum to mało powiedziane. Prawda jest taka, że potrzebujemy więcej wypoczynku w każdym tygodniu a nie po 7 latach...

Zgadzam się. Ktokolwiek wymyślił weekend oraz święta takie i owskie (generalnie okresy z przeznaczeniem odpoczynek i życie) miał już to sprawdzone i doskonale wiedział co robi. 

Opublikowano
12 godzin temu, Kris194 napisał(a):

Nie tylko AI, od przyszłego roku wchodzą pełną parą e-Doręczenia więc cała rzesza listonoszy w miastach poleci bo będą już kompletnie zbędni. Górnictwo też się kończy. Jak się tak pozbiera wszystkie gałęzie gospodarki to trochę się tego uzbiera w nadchodzących latach.

Czyli nie trzeba będzie sprowadzać inżynierów bo rąk do pracy nam nie braknie- prawda ? :red:

Opublikowano
14 godzin temu, oldfashioned napisał(a):

Wincyj wolnego za nic! %-)

Wypalony pracownik generuje straty większe niż warty jest 3 miesięczny urlop.

To są ludzie z reguły z dużym doświadczeniem z wyższymi pozycjami w firmach, w których siedzą od lat.

Opublikowano

@oldfashioned

Najwidoczniej nie masz pojęcia jak wyglądają niektóre branże, chociażby IT, która głównie z tym się boryka.

Tutaj są standardem osoby robiące przysłowiowe 'pier**, jadę w Bieszczady', bo po prostu nie dają rady pracować. Część może na to pozwolić, bo mają lukratywne kontrakty B2B, a część nie, bo siedzą na UoP.

Opublikowano (edytowane)

@MaxaM

Tak sie sklada ze w tym roku bronilem duza prace dyplomowa na temat bardzo zblizony - quitowanie w toksycznych srodowiskach, wiec cos tam wiem. 

I co, ten 3 miesieczny urlop im pomaga? Wracaja w to samo miejsce, te same srodowisko, problem pozostaje. Tak jakbys zarl przez 10 lat slodycze a potem na 3 miesiace przeszedl na diete, cudownie naprawil organizm i znowu wrocil do zarcia slodyczy. 

 

MALOWANIE TRAWY NA ZIELONO. Tyle. Zaden 'urlop' sam w sobie nie zalatwi problemu wypalenia, trzeba wyelimowac przyczyny tego wypalenia.

Edytowane przez oldfashioned
Opublikowano

Wypalenie dotyka każdego i tworzenie przywilejów (kolejnych) dla grupy urzędników...cóż. Osobiście mam tak w cudzysłowie "wybrane z dupy" po 10 latach pracy w branży zakupów, że niejedną książkę mógłbym napisać :) Jasne, rozmowy z psychologiem itd. pomogą, ale na dłuższą metę to, co wydarzyło się w latach 2020-2023 przeorało wielu ludzi. Cieszę się, że już w branży automotive/home appliance nie pracuję, tym bardziej, że w obu branżach panuje ciężka sytuacja (gorsza niż za czasów COVID  - w mojej ocenie), ale stres z tamtych lat zdewastował mnie niesamowicie. Generalnie gdyby nie trudna sytuacja na rynku pracy dawno temu rzuciłbym to wszystko w diabły, ale znów: praca dla big pharma daje pewne poczucie stabilności i bezpieczeństwa, choć kosztem zdrowia psychicznego.

Opublikowano
5 minut temu, Kaczkofan napisał(a):

praca dla big pharma daje pewne poczucie stabilności i bezpieczeństwa, choć kosztem zdrowia psychicznego.

Dokladnie, to jest chyba 'najwieksza' rozterka dzisiaj, wsrod osob pracujacych w high-stress srodowiskach. Cos za cos, bardzo ciezko sie 'odciac' od pepowiny, i ludzie sa bardzo duzo w stanie wytrzymac w imie przyzwyczajen i komfortu (czesto fikcyjnego, bo nie dostrzega sie drugiego dna). 

Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, oldfashioned napisał(a):

Tak sie sklada ze w tym roku bronilem duza prace dyplomowa na temat bardzo zblizony - quitowanie w toksycznych srodowiskach, wiec cos tam wiem. 

To coś słabo z researchem było jak tak, bo statystyczny programista zmienia robotę co chwilę, a nie że ciągle wraca do tego samego toksycznego środowiska. A jak ktoś dłużej siedzi, to 'wyrobił' już sobie stanowisko ;) Chyba, że masz na myśli całą branżę jako toksyczne środowisko :E

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano

Statystyczny programista zmienia robote za kazdym razem z powodu wypalenia lub toksycznego srodowiska?
Mylisz pojecia i diametralnie zmieniasz zakres tej calej polemiki. Gadamy dalej o gruszkach czy japonskiej odmianie jablka? 

Poza tym badania maja to w sobie, ze dotykaja danego wycinka, w danym momencie. Wiec nie da sie ich 1:1 przelozyc do kazdej branzy, w kazdym momencie - zwlaszcza do technologicznej, ktora zmienia sie day2day. Natomiast teoria i ogolny wydzwiek literatury na podstawie juz wielu badan jest taki, ze POS (perceived-organizational-support, no i tutaj dodatkowy 3 miesieczny urlop by wskoczyl) wplywa pozytywnie na retencje, ale nie jest tutaj az takim game-changerem jakby sie wydawalo. Poza tym pracownicy bardziej sobie chwala ciagly support, a nie pomoc dorazna (3 miesiace po x latach pracy to idea sama w sobie smieszna i groteskowa). 

 

HR: popracuje Pan jeszcze 4 lata, to moze ten szef co pana mobbinguje odejdzie, a jak nie to sobie Pan pojdzie na 3 miesieczny urlop i bedzie cacy xd.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, oldfashioned napisał(a):

Statystyczny programista zmienia robote za kazdym razem z powodu wypalenia lub toksycznego srodowiska?

Wypalenie nie jest związane z konkretną robotą. Zmiana jej nic nie daje. Programista zmienia często robotę, bo tak wygląda rynek.

Koniec projektu i kolejna robota albo ma ogółem dość danego projektu (co nie jest związane z wypaleniem) albo po prosty ma ofertę z lepszą stawką.

Wypalenie, to nie jest niechęć do roboty, tylko brak sił aby robić.

Edytowane przez MaxaM

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...