Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, CavieZ napisał(a):

Trzeba być nieżle upośledzonym aby porównywać taką grę do na przykład do Baldur Gate .. to zupełnie inna gra. 

No właśnie, jak porównać BG3 z budżetem 100mln, do Veilguarda z budżetem na poziomie 200-250mln. Tyle pieniędzy, ciekawe na co to poszło, bo z pewnością nie na pisarzy ani scenarzystów. 

 

5 minut temu, Vulc napisał(a):

Dragon Age The Veilguard Criticism Thread (formerly Skepticism Thread)

 

Obecnie ma 160 stron. :E

A hype train tylko 58 :D Pamiętaj - mówimy tutaj o społeczności fanatyków Bioware.

 

A tutaj taki pierwszy z brzegu przykładowy zarzut wobec gry:

 

I put around 26 hours to the game already (I have no life) and the whole "modern girl / boy in Thedas" dialogue is HORRIBLE and will be the end of me. Not just Rook, but everyone, especially Harding. When I listened to her recounting moments from the Inquisition and it's crew I should've felt hype and nostalgia. Instead all I felt was pure cringe. NOBODY IN THEDAS EVER TALKED LIKE THAT!!! E V E R. This whole marvel-esque quippyness needs to disappear and stop ruining games. I cannot stress enough how many times my Rook sounded exactly like my Ryder. That should never, ever, be a thing.

 

To jest dokładnie mój zarzut. Oni w tej grze gadają totalnie bez sensu, lepiej jakby linii dialogowych w ogóle nie było. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Upvote 2
Opublikowano
4 minuty temu, Element Wojny napisał(a):

No właśnie, jak porównać BG3 z budżetem 100mln, do Veilguarda z budżetem na poziomie 200-250mln. Tyle pieniędzy, ciekawe na co to poszło, bo z pewnością nie na pisarzy ani scenarzystów. 

 

A hype train tylko 58 :D Pamiętaj - mówimy tutaj o społeczności fanatyków Bioware.

Yep. Mimo wszystko mała korekta. Byłych fanatków Bioware. :E

 

Może poszło właśnie na pisarzy i scenarzystów. Ci inkluzywni są po prostu lepiej opłacani. ;) Natomiast ci, którzy potrafili coś napisać, zostali wyrzuceni w ramach masowych zwolnień bodajże w 2023 roku. W tym osoba odpowiedzialna za postać Varrica, który był przez lata w topce ulubionych towarzyszy.

Opublikowano

Trzeba tutaj oddzielić od siebie dwie rzeczy. Sama gra nie musi być słaba. Z tego co oglądałem to jest taki kolejny przeciętniaczek dla mas. Nie jest to na pewno marzenie fanów RPG, ale też fani RPG raczej nigdy uważali DA za wzór tego gatunku. DA to trochę seria bez własnej tożsamości. Mam wrażenie że każda część była trochę inna.

 

Problemem tej gry jak i też wiele innych współczesnych tworów są kwestie propagandowe. I to dla ludzi, którzy nie chcą finansowo wspierać takiej propagandy, będzie sporą przeszkodą.

  • Like 1
  • Upvote 3
Opublikowano
4 minuty temu, Vulc napisał(a):

Może poszło właśnie na pisarzy i scenarzystów. Ci inkluzywni są po prostu lepiej opłacani. ;) Natomiast ci, którzy potrafili coś napisać, zostali wyrzuceni w ramach masowych zwolnień bodajże w 2023 roku. W tym osoba odpowiedzialna za postać Varrica, który był przez lata w topce ulubionych towarzyszy.

Zwolnienie rok temu Mary Kirby (pisała wszystkie Dragon Age od czasów Orings) było wielbłądem, ona by sobie na taki rynsztok dialogowy nie pozwoliła. 

Opublikowano
8 minut temu, Element Wojny napisał(a):

No właśnie, jak porównać BG3 z budżetem 100mln, do Veilguarda z budżetem na poziomie 200-250mln. Tyle pieniędzy, ciekawe na co to poszło, bo z pewnością nie na pisarzy ani scenarzystów. 

 


Baldur Gate 3 to rasowy RPG. Wiesz co to jest? Chyba nie. Dragon Age od 2 części to Action RPG. To ZUPEŁNIE inny gatunek. Dragon Age powinno się porównywać do takich gier jak Mass Effect itp.

Nikt normalny nie porównuje tych dwóch produkcji. A może jeszcze porównasz ją do Fortnite? Bo tam też się biega po planszy? :fuck::lol2:

Opublikowano
6 minut temu, Isharoth napisał(a):

Problemem tej gry jak i też wiele innych współczesnych tworów są kwestie propagandowe. I to dla ludzi, którzy nie chcą finansowo wspierać takiej propagandy, będzie sporą przeszkodą.

Ja do momentów propagandowych nawet jeszcze nie doszedłem, a widzę zupełnie inne problemy tej gry. Stary grałeś Genshina, to jest ten sam poziom, o ile nie gorszy. 

Opublikowano
3 minuty temu, Isharoth napisał(a):

Mam wrażenie że każda część była trochę inna.

Moim zdaniem było tak przez EA i brak wiary we własną markę. Origins jest wielbione, ale ME sprzedał się lepiej, więc niech następna część będzie skrojona w podobny sposób (przy okazji w 18 miesięcy). MMO trzepią dużo kasy, więc niech Inkwizycja takim MMO będzie. Co, jednak to zły pomysł? To przeróbmy na łapu-capu na RPGa z milionem FedExów. Anthem też padł ofiarą tego - looter shooter parę lat za późno wydany na nasycony rynek.

3 minuty temu, CavieZ napisał(a):

Dragon Age powinno się porównywać do takich gier jak Mass Effect itp.

Ok, porównuję Veilguarda do trylogii Mass Effecta i się nie umywa.

Opublikowano
1 godzinę temu, zoomehsak napisał(a):

Mam wrażenie, że naoglądaliście się kiszczaków i hejtujecie dla zasady.

Rozumiem, że gra nie jest Baldurem jeśli chodzi o RPG ale warto jej dać szansę.

Nadrabia np. grafiką i animacją ruchów. Lokacje również są bardzo przyjemne dla oka.

To chyba najlepiej zoptymalizowana gra w tym roku.

 

Tyle że ja nie gram w RPG dla grafiki i animacji. Fajnie jeżeli gra graficznie i technicznie ma wysoki poziom ale jeżeli nie idzie za tym ciekawa fabuła, dialogi i klimat to gra jako RPG dla mnie leży. A jak widzę dialogi w Veilguard to ja się zastanawiam sąd wzięli pisarzy i ile im zapłacili. 

  • Like 1
  • Upvote 3
Opublikowano
47 minut temu, tuhmunud napisał(a):

 

Ok, porównuję Veilguarda do trylogii Mass Effecta i się nie umywa.

To logiczne bo Mass Effect to gra idealna, arcydzieło i najlepsza produkcja wydana po 2000r.

Opublikowano

Nosz panie a dopiero co maga wybrałem! Wychodzi na to, że jedynie granie wojownikiem ma tutaj sens...

 

W Dragon Age: The Veilguard doświadczenie w samych starciach jest bardzo zależne od tego, jaką klasę wybierzecie, bo choć wojownik i łotrzyk oferują przyjemną zabawę, tak... mag jest totalnie niedopracowany. Problem tej klasy jest bardzo prosty: w każdej misji w grze BioWare mamy okazję działać w zespole, ale nasi partnerzy nie posiadają punktów HP, nie zbierają punktów doświadczenia i nie wywołują żadnego zainteresowania przeciwników. W konsekwencji przez dużą część gry gracz-mag jest atakowany z każdej strony, wszystkie pojawiające się pomioty w lokacji chcą atakować tylko głównego bohatera, więc walka polega na wyrzucaniu z siebie kilku ataków, by następnie uciekać i czekać do momentu, gdy nasze umiejętności ponownie będą gotowe do wykorzystania.

Hit-Run-Hit-Run[...] nie pojawia się w momencie, gdy wcielicie się w wojownika, bo taki bohater bez większego problemu wpada w hordę i nie musi mierzyć się z konsekwencjami takich działań. Mag w Dragon Age: Straż Zasłony nie został przez BioWare przystosowany do starć, przez co starcia są bardzo męczące i bardzo szybko nie możemy cieszyć się ciekawym systemem łączenia ataków – twórcy z Kanady pozwalają włączyć pauzę, by wybrać skille swoje i towarzyszy, by zadbać o przyjemne combo. Grając magiem to w zasadzie jedyna opcja na pokonanie większej grupy wrogów... a przez całą rozgrywkę po prostu uciekamy. Niestety, taka sytuacja pojawia się nie tylko w momencie, gdy walczymy z większą lub mniejszą grupą zwykłych przeciwników. Bossowie, choć są wyśmienici i szczególnie jeden pojedynek zapadnie mi na długo w pamięci, również są wyłącznie zainteresowani Rookiem, więc mag, który nie posiada solidnego pancerza, może zginąć przez jeden mocny atak. Gra o stawkę szybko zmienia się w frustrującą rywalizację w wykonywanie uników, a niestety BioWare nie zajęło się dopracowaniem kamery, która wariuje szczególnie w momencie walk z większymi stworami – mag stojący gdzieś z tyłu zdecydowanie za szybko nie namierza odpowiedniego wroga (system sam przeskakuje pomiędzy postaciami lub po prostu traci zainteresowanie oponentem), kierując swoje ataki w powietrze lub mniej istotne bestie. Jak deweloperzy mogli tego nie zauważyć?

  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, CavieZ napisał(a):

Faszystów, Szkodników i Patologie trzeba tępić.

 

Tego typu odklejenie od rzeczywistości, prezentowane zarówno przez twórców jak i aktywistyczną część odbiorców, sprawia, że gra jest katastrofą sprzedażową.

Edytowane przez mag_zbc
  • Upvote 1
Opublikowano

Kot by się przejmował szczegółami typu gameplay balance. Tak się dzieje gdy za temat biorą się ludzie bez doświadczenia, a mechaniki upraszcza się do minimum. Za to grając magiem można delektować się świetnymi animacjami uników do woli. :E

Opublikowano (edytowane)

Chcesz lepszy kwiatek? Okazuje się że to nieprawda, że nie ma nagich scen - takowe są, ale tylko z tym nie-binarnym, cała reszta dostaje czarny ekran. Wynika to z tego, że proces pisania/animowania tego nie-binarnego nadzorowała osobiście Corinne. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Haha 2
Opublikowano

Straszne, nie wiem po jakiego grzyba takie coś wprowadzają, choć widzieliśmy na trailerze misia w BG3 to mnie tak nie skrzywiło jak ta myśl o kimś zwanym "nie binarnym" i jeszcze ma to być nasz towarzysz, na pewno bym go nie zabrał do grupy na wycieczkę po świecie Dragon Age, niech się przekomarza z matką przy stole.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 1.11.2024 o 21:09, JeRRyF3D napisał(a):

Nieee. Chłopy wyglądają jak chłoopy. Samce alpha!
Patrz na screen wyżej, co wkleiłem. ;)



Komuś udało się chyba w miarę lalkę zrobić, chyba że to NPC (?)

image.thumb.png.e088b451ca8a64983a5571266060dc50.png





a ktoś inny idzie w mamuśkę z Ressidenta ;)

image.thumb.png.4dd70c0b13965b25bf9305ccdcd39ca6.png

Chyba pobiore gre neta  aby sprawdzić sam edytor postaci ale w ten chłam nie zamierzam grać :D

Edytowane przez Quassar
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Wiesz, próbowałem już parę tych "lalek" z Nexusa i o ile na statycznych zdjęciach to one wyglądają mega, to już podczas rozgrywki nie bardzo. 

 

Teraz już w sumie nie wiem co mam zrobić, grać nadal magiem, zmienić specjalizację czy co, nie lubię grać wojownikiem, ale zabawa w uciekanie jeszcze mniej mnie bawi. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano
1 godzinę temu, CavieZ napisał(a):


Baldur Gate 3 to rasowy RPG. Wiesz co to jest? Chyba nie. Dragon Age od 2 części to Action RPG. To ZUPEŁNIE inny gatunek. Dragon Age powinno się porównywać do takich gier jak Mass Effect itp.

Nikt normalny nie porównuje tych dwóch produkcji. A może jeszcze porównasz ją do Fortnite? Bo tam też się biega po planszy? :fuck::lol2:

No właśnie dla mnie to jest taki Fortnite z mieczami i czarami;)

15 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Wiesz, próbowałem już parę tych "lalek" z Nexusa i o ile na statycznych zdjęciach to one wyglądają mega, to już podczas rozgrywki nie bardzo. 

 

Teraz już w sumie nie wiem co mam zrobić, grać nadal magiem, zmienić specjalizację czy co, nie lubię grać wojownikiem, ale zabawa w uciekanie jeszcze mniej mnie bawi. 

Miałeś rację że tym Łotrzykiem średnio się gra. Jakieś sztuczne te ruchy ma. Może na wyższym levelu będzie jakoś lepiej.

  • Haha 1
Opublikowano
21 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Wiesz, próbowałem już parę tych "lalek" z Nexusa i o ile na statycznych zdjęciach to one wyglądają mega, to już podczas rozgrywki nie bardzo. 

 

Teraz już w sumie nie wiem co mam zrobić, grać nadal magiem, zmienić specjalizację czy co, nie lubię grać wojownikiem, ale zabawa w uciekanie jeszcze mniej mnie bawi. 

Haha, wiecej czasu spedzisz w edytorze i prologu niz w reszcie gry.

Moja kobieta jest ok, pieknosci nie da sie zrobic. Swoja droga juz mnie denerwuje wybór kobiety dla mojej postaci bo w tej grze to troche taki girl power jak narazie mam 🙃

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@Element Wojny

Coś jest na rzeczy:

 

https://www.gamespot.com/reviews/dragon-age-the-veilguard-review/1900-6418294/

 

When playing as a mage, combat feels too entirely reliant on luckily turning in the right direction at the right time to catch sight of the right enemy. It feels like BioWare has even acknowledged that the mage struggles in comparison to the other two classes, giving it an ability to "switch" styles from a spell-slinging staff to an arcane dagger for close quarters, and although the dagger does handle a lot better (especially if you opt for the spellblade subclass), it's still clunky to aim and use.

 

Ja jednak nie poddawałbym się. Jeżeli lubisz grać Magiem to graj. W Twoim przypadku nie musi oznaczać przekleństwa, a może być ciekawym wyzwaniem i zmusi Cie do większego kombinowania (niekoniecznie uciekania),a wygrane starcia dadzą Ci więcej satysfakcji.

 

 

Edytowane przez DżonyBi
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, DżonyBi napisał(a):

Ja jednak nie poddawałbym się. Jeżeli lubisz grać Magiem to graj. W Twoim przypadku nie musi oznaczać przekleństwa, a może być ciekawym wyzwaniem i zmusi Cie do większego kombinowania (niekoniecznie uciekania).

Szkoda że podobnie jak w Andromedzie, nie pozostawili możliwości zmiany klasy na dowolną w trakcie rozgrywki, szczególnie biorąc pod uwagę że kompani są tutaj dla jaj. Mi to mega pasowało, przez jakiś czas grałem sobie jako mistrz broni, a potem mnie naszło na biotykę to robiłem re-spec i bawiłem się biotycznymi detonacjami. Tutaj klasa nie gra żadnej roli, nie ma nawet przypisywania atrybutów, mogli dać opcję zmiany w trakcie rozgrywki. Mam teraz na koncie 8h i co, po raz 3-ci od początku, bo moja klasa nagle ssie ? 

 

Nie dam rady przez to przebrnąć, jeśli system walki moją postacią jest do bani, muszę to na spokojnie przemyśleć, bo kolejny raz nie będę tego zaczynał od początku. 

Edytowane przez Element Wojny

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • ^ dolicz jeszcze z pół roku i przejdziemy przez podobny scenariusz
    • Hmm... https://store.steampowered.com/app/553850/HELLDIVERS_2/ Albo GOG, albo Steam. Innych kont nie używam  Podoba mi się gra, w tygodniu podejmę decyzję.
    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...