DjXbeat 849 Opublikowano 5 Maja Opublikowano 5 Maja (edytowane) 10 minut temu, GordonLameman napisał(a): @DjXbeat zero podłogówki? W minionym roku robiliśmy remont wcześniej nie używanej dużej łazienki na piętrze. Tu już założyłem podłogówkę bo trochę ciężko ogrzać 11m2 z grzejnika panelowego 180cm. To jest jedyna podłogówka w domu a reszta to grzejniki wysokotemperaturowe ze starej instalacji. Edytowane 5 Maja przez DjXbeat
GordonLameman Opublikowano 5 Maja Opublikowano 5 Maja (edytowane) . Edytowane 24 Czerwca przez GordonLameman
DjXbeat Opublikowano 5 Maja Opublikowano 5 Maja 50 minut temu, GordonLameman napisał(a): A wiesz jak pompa działa przy podłogówce? Podłogówka wymaga znacznie mniejszej temperatury zasilania. Dla przykładu jak w tym roku były mrozy -15C w dzień i -23C w nocy w łazience miałem zasilanie w podłogę ustawione na 38C i temperatura w łazience powyżej 24C. W pokojach gdzie grzejniki temperatura zasilania 45C i temperatura 21C.
GordonLameman Opublikowano 5 Maja Opublikowano 5 Maja 4 minuty temu, DjXbeat napisał(a): Podłogówka wymaga znacznie mniejszej temperatury zasilania. Dla przykładu jak w tym roku były mrozy -15C w dzień i -23C w nocy w łazience miałem zasilanie w podłogę ustawione na 38C i temperatura w łazience powyżej 24C. W pokojach gdzie grzejniki temperatura zasilania 45C i temperatura 21C. Tak, to jest dla mnie oczywiste - ja mam wszędzie podłogówkę. Ciekaw jestem jak efektywność pompy ciepła przy podłogówce. Powinna być lepsza na chłopski rozum.
DjXbeat Opublikowano 5 Maja Opublikowano 5 Maja Podłogówka + dobrze ocieplony budynek to idealne warunki dla pompy ciepła. Ja w tym roku w styczniu zrobiłem sobie test, który polecił mi mój znajomy instalator. Test miał na celu sprawdzenie jaka jest różnica w poborze energii po między różnymi temperaturami zasilania na wyjściu z pompy. Ustawiłem sobie sztywną temperaturę 38C vs 45C. Przy średniej dobowej -14C na zewnątrz i przy zasilaniu 38C pompa na 24h pobrała 41kWh. Ustawiając 45C w praktycznie takich samych warunkach pompa pobrała już 57kWh. To prawie 40% większy pobór. Zasilanie 38C na podłogówce w łazience daje mi pełen komfort ale 38C na grzejnikach przy takim mrozie komfortu już nie da.
GordonLameman Opublikowano 5 Maja Opublikowano 5 Maja Ok, dzięki. ja wprawdzie mam dość bezproblemowy gaz, ale jak już zainwestuję w PV to w przyszłości pewnie pompa ciepła wjedzie
galakty Opublikowano 5 Maja Opublikowano 5 Maja 45C na zasilaniu to i tak mało, jak ktoś ma kiepsko ocieplony budynek (rodzice w kamienicy mieszkają i to jest dramat) to na CO ustawiają 55 stopni, czasem ciut wyżej.
DjXbeat Opublikowano 5 Maja Opublikowano 5 Maja 45C to jest bardzo dużo dla pompy ciepła. Wiele tanich marek przy -15C będzie miało problem utrzymać taką temperaturę zasilania. Oczywiście są PC 3fazowe, które można nawet na 50C ustawić ale przy dużych mrozach potrafią swoje wciągnąć Ja mam 1F, która w zupełności wystarcza. Myślałem na 3F ale instalator mi odradził - brak jednej fazy w domu i pompa już nie pracuje a tak mam 1F z automatycznym przełącznikiem faz i jeśli wyłączą fazę na której pracuje pompa to ta będzie zasilana z innej fazy.
DjXbeat Opublikowano 5 Maja Opublikowano 5 Maja 2 godziny temu, SuLac0 napisał(a): a jak masz podpieta grzalke? wszystko masz na 1f? Dobre pytanie. Na ponad 12 tys. godzin pracy pompy grzałka załączyła mi się tylko 15 razy ale nie wiem jak jest podłączona.
SuLac0 Opublikowano 6 Maja Opublikowano 6 Maja przy tak optymistycznych zalozeniach, ze "sam zrobie", ze falownik, nie padnie po 2+ latach i nagle sie okaze, ze najtanszy byl dlatego, ze nie pochodzil jednak z oficjalnej dystrybucji, wiec bez gwarancji, albo, ze instalacja razem z domem nie pojdzie z dymem, a ze nie kazdy ma SEP<1kV, wiec i wyplaty z ubez nie bedzie. to ok. faktycznie moze sie "oplacac". ogolnie ten film to dla mnie typowa "januszerka". nie twierdze, ze gosc nie ma wiedzy/fachu w rece, ale "sprzedawanie" tego zwyklemu "kowalskiemu" jest b.slabe.
Dimazz Opublikowano 6 Maja Opublikowano 6 Maja (edytowane) ale ja to wrzuciłem tutaj czyli na forum komputerowe. Ludzie mają co nieco pojęcia o elektryce i elektronice. Do osoby która ma trochę postów nabite. @duniek zamontował sobie 5kw za niecałe 3k zł. W filmiku są zestawy. Można sprawdzić i przeczytać warunki gwarancji. Co z 10 letniej gwarancji jak firma która będzie montować skasuje 30k zł za robociznę i jeszcze będzie wymóg co rok lub dwa serwisować u nich a to dodatkowe kilka stów rocznie. Można samemu poszukać instalatorów którzy to zrobią dużo taniej lub znajomego elektryka. Gordon ma dużo pieniędzy więc może mu te kilkadziesiąt tysięcy nie robi różnicy. Edytowane 6 Maja przez Dimazz
Paarthurnax Opublikowano 6 Maja Opublikowano 6 Maja Zacznijmy od tego, że tego się nie serwisuje. To tak jak byś chciał co roku serwisować lodówkę. Dobrze zrobiona instalacja jest na lata. Cały serwis to naciąganie na kasę. Robisz raz na 5 lat przegląd elektryczny i finito. Jak się spierdzieli falownik albo wysiądzie panel to peszek ale tego nie przewidzisz. Panele można położyć samemu ale nie zabrałbym się za podłączanie takiej elektryki samemu i to jeszcze u siebie w domu, a jakąś tam wiedzę z zakresu elektryki posiadam. Ubezpieczenie to jedna z ważniejszych rzeczy. W zeszłym roku sąsiadowi spalił się dom i prawdopodobnie były to przeróbki elektryczne... Nie dość, że poszła z dymem spora cześć dorobku, to jeszcze problem z wypłatą ubezpieczenia. Co do opłacalności w 2026 to chyba tylko z magazynem energii lub w komplecie z pompą ciepła w innym przypadku to wtopa.
DjXbeat Opublikowano 6 Maja Opublikowano 6 Maja 3 godziny temu, Paarthurnax napisał(a): Co do opłacalności w 2026 to chyba tylko z magazynem energii lub w komplecie z pompą ciepła w innym przypadku to wtopa. Magazyn przy nowych zasadach jest jak najbardziej wskazany ale pompa ciepła najwięcej energii pobiera wtedy kiedy produkcja z paneli jest najniższa. Największą opłacalność inwestycji w PV robi auto elektryczne. Ja od 1 lutego do teraz przejechałem 7tys km i to wszystko z energii wytworzonej przez PV. Te 3 miesiące jazdy to już 3tyś zł zwrotu z inwestycji względem jazdy na PB95/ON i jednocześnie większy zwrot niż cały rok z pompy ciepła.
Paarthurnax Opublikowano 7 Maja Opublikowano 7 Maja (edytowane) Chodziło mi o komplet PV + BESS + HP Kupowanie samochody elektrycznego tylko dlatego że mam PV to taki strzał w kolano, w szczególności dla kogoś kto chce ograniczyć koszty. Nie widzę też komentarzy dotyczących przeglądu pompy ciepła (gruntowej), a to już nie jest koszt jak przeglądu klimatyzacji tylko dużo wyższy, a ewentualny serwis to już idzie w tysiące. Sam zastanawiałem się nad kupnem elektryka ale to za duża różnica cenowa względem przyzwoitego benzyniaka. Obecnie robiąc 20 -25 tyś rocznie przy zawyżonym spalaniu wydam maks 8k na paliwo razy 5 lat to jest 40 tyś. zł. Nawet jak różnica w cenie zakupu miedzy benzyną a elektrykiem byłaby nawet tylko te 40k to po 5 latach trzeba już myśleć o złomowaniu elektryka. Reasumując ja na razie nie widzę perspektywy, chyba że trafi się dobry chińczyk do 100k i to taki ful wypas ale raczej ceny będą szły w kierunku 200k Na firmę to można zaszaleć jak toś musi generować koszty... Edytowane 7 Maja przez Paarthurnax
DjXbeat Opublikowano 7 Maja Opublikowano 7 Maja PV + magazyn energii + auto elektryczne to w mojej ocenie najlepsza inwestycja jakiej dokonałem. Pieniądze, które chciałem przeznaczyć na auto spalinowe przeznaczyłem na auto elektryczne i rocznie z tego tytułu na jednym EV miałem ~13tyś zwrotu/oszczedności. Do tego doszło drugie auto EV z wynajmu konsumenckiego za 9tys zł, które w 2 lata zrobi 15k oszczędności na czysto po odjęciu kosztów. 3 lata od założenia PV na nowych zasadach za 33 tyś zł inwestycja się zwróciła i przynosi oszczędności. Jak bym poszedł w spaline za 160k, którą chciałem to i 10 lat by brakło na zwrot inwestycji z paneli. Cały 2025r to 36 tys km przejechane. Ogrzewanie domu 165m2, klima parter, piętro, grzanie CWU dla 4 osób. Prąd bytowy i roczny rachunek za prąd + ładowarki = 7tys zł. 2 godziny temu, Paarthurnax napisał(a): Nawet jak różnica w cenie zakupu miedzy benzyną a elektrykiem byłaby nawet tylko te 40k to po 5 latach trzeba już myśleć o złomowaniu elektryka. A co ma być przyczyną tego złomowania elektryka po 5 latach ? Ciekawy jestem
Badalamann Opublikowano 7 Maja Opublikowano 7 Maja @DjXbeat Jak to co ma być przyczyną?! Urojenia z prawicowego matrixa Wg tej psycho-wizji świata, po tych 5 latach padnie bateria. I to wersja optymistyczna, bo raczej się wcześniej auto spali
8V32 PcLab Opublikowano 12 Maja Opublikowano 12 Maja (edytowane) Ładnie Chiny w*dmali cały świat short Edytowane 12 Maja przez 8V32 PcLab
Zas Opublikowano 13 Maja Opublikowano 13 Maja Znaczy się w Chinach zielony ład się udał, tylko w UE jakoś nie wyszło? Teraz pytanie - dlaczego?... Czyżby za mało realnej pracy, wbrew histerii prawicy za mało nakładów, a za dużo ideologii? A może po prostu w Chinach nikt nie zamykał starych elektrowni przed budową nowych i przed przejściem na OZE?...
SuLac0 Opublikowano 13 Maja Opublikowano 13 Maja no coz. tam dzialaja, a my caly czas rozmyslamy jak to zrobic, aby zadowolic tych co chca, i tych co nie chca, i tych co sie wahaja. i oczywsice co zmiana ekipy, to zmiana koncepcji, przepisow...a jak juz "chcemy" to sie okazuje, ze tego nie mamy, a tam juz maja, wiec od kogo kupujemy? od nich kwestii naszego uzaleznienia od dostaw ropy/gazu juz nawet nie komentuje. szkoda strzepic. mamy CPN i "wszyscy" sa szczesliwi
LeBomB Opublikowano 13 Maja Opublikowano 13 Maja @Zas w Chinach inaczej podeszli do sprzedaży uprawnień do emisji. Obecnie chiński ETS obejmuje głównie energetykę, zaczyna obejmować też przemysł, więc sam fakt, że wprowadzają ten system w momencie gdy są dostępne tanio różne technologie wspomagające osiąganie celu, już jest dużą różnicą względem Europy czy Ameryki. Z tym że tam sama energetyka to było bodajże 40 czy 50% wszystkich emisji. Ale największa różnica jest dalej. W Europie punktem odniesienia emisji jest rok 1990. To jest uznawane za punkt zerowy, do którego należy dążyć ograniczając emisje. Chcąc zatem procentowo obniżać emisję ilość uprawnień się zmniejsza. Chiny przyjęły elastyczny model emisji, który rośnie wraz ze wzrostem gospodarczym i rozwojem przemysłu. Tam dana firma szacuje poziom emisji na rok następny i tyle dostaje uprawnień, często bezpłatnie. Zatem po oszacowaniu ilość uprawnień do emisji jest stała na dany rok. Jeżeli przekroczą limit, muszą dokupić o ile znajdą na rynku i zapłacić i to bardzo dużo, a jak nie to są bodajże jakieś kary, też niemałe. Jeżeli będą poniżej ustalonego limitu nadwyżkę uprawnień mogą sprzedać. Jeżeli ktoś otwiera emisyjny biznes lub rozbudowuje już istniejący i zwiększa tym samym emisję, to musi sobie kupić uprawnienia o ile któraś firma będzie takie sprzedawać. System w ten sposób jest bardzo elastyczny i nie hamuje rozwoju gospodarczego i budowy nowych firm.
Cappucino Opublikowano 13 Maja Opublikowano 13 Maja (edytowane) Może dlatego, że Chiny nie maja armii durnych urzędników jak unia. Oglądałem niedawno wywiad z Pertynem gdzie wspominał o różnicy między unia a chinami, co prawda o motoryzacji ale chodzi o podejście do tematu. Edytowane 13 Maja przez Cappucino
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się