Skocz do zawartości

Transformacja energetyczna - OZE / fuzja jądrowa / paliwa kopalne / CO2 / ceny energii / elektromobilność


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Biedni. Czytają wszystkie moje komentarze żeby cos zaraportować, a potem czekają na rezultat :rotfl2:

nie żeby coś, ale chyba niektórzy czekają, aż faktycznie trafi się coś na Ciebie w tych raportach :E

 

5 minut temu, GordonLameman napisał(a):

W sumie to nie, bo średnia jednak to coś około 5,70. 
 

Nie wiem skąd te aberracje cenowe na niektórych stacjach :)

też nie wiem skąd są, ale podobają mnie się. Ostatnio u siebie tankowałem za 5,63, 15 km dalej pod miastem była za 5,53 i człowiek tylko pluł se w brodę, że 4,50 PLN przepłacił. :E 

Opublikowano
18 minut temu, kubikolos napisał(a):

tak tak dokladnie, geniusz tusku stworzyl genialny plan i przez podrzucenie cen pradu do ustawy wiatrakowej cala wina spadnie na prezydenta a Polacy go znienawidza!

 

dobrze widac ze strategia dla betonu trafia tylko do betonu,

tylko pozniej trzeba ocierac lzy po sondazach ;)

Problem w tym, że za tego typu wojenki szary obywatel jak ja czy ty dostaje finalnie po dupie. Ja to rozumiem a Ty niestety nie. 
W przypadku takich wojenek dobro społeczne czyli niskie ceny prądu powinny być na pierwszym miejscu bo dotyczą wszystkich a nie promila osób jak w przypadku odległości od wiatraków. Tu słuszna decyzja jest tylko jedna. Podpis prezydenta.

Opublikowano
3 minuty temu, DjXbeat napisał(a):

Problem w tym, że za tego typu wojenki szary obywatel jak ja czy ty dostaje finalnie po dupie. Ja to rozumiem a Ty niestety nie. 

On to rozumie, ale jest z tego gatunku ludzi, co praktykują schadenfreude. Nie możesz mu pocisnąć, bo i tak wszystko odbije i jeszcze będzie się cieszył, że kogoś napuścił.

 

4 minuty temu, Klakier1984 napisał(a):

Pfff, ja tankuję za 2,5 :cool:

mnie ceny paliw nie obchodzą, bo leje za 5 dych :E 

 

Opublikowano
7 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Problem w tym, że za tego typu wojenki szary obywatel jak ja czy ty dostaje finalnie po dupie. Ja to rozumiem a Ty niestety nie. 

ja mysle ze ty niewiele rozumiesz skoro w imie wojenek politycznych wyskakujesz mi z takimi bzdurnymi tekstami czego to ja nie rozumiem ;)

 

po pierwsze mrozenie cen pradu to lekka patologia sama w sobie,

ale na potrzeby tej rozmowy zakladajac ze to dobro spoleczne:

to rzad bardziej zainteresowany jest znalezieniem sposobu na przepchniecie innej ustawy (ciezka patologia) niz tym dobrem spolecznym :hihot:

 

tobie to nie przeszkadza, szantaze polityczne sa ok, utrwalenie patologii tez, byle tylko przepchnac jakies pierdoly,

 

 

w rzeczywistosci dlugoterminowo i wielokrotnie dostaniesz po dupie wlasnie dlatego ze dajesz przyzwolenie na utrwalanie takich patologii, w imie czego? prawdopodobnie w imie polityki bo gdyby to robil pis to bys tu w slowach nie przebieral ;)

 

Opublikowano

@adashi @kubikolos @DjXbeat

Dobrze trafiliście w sedno sprawy.

Polityczne przepychanki i granie na emocjach często odbijają się najboleśniej na zwykłych obywatelach, którzy ostatecznie muszą płacić wyższe rachunki.

To właśnie dobro społeczne - stabilne i przystępne ceny energii - powinno być absolutnym priorytetem w podejmowaniu decyzji.

 

Zamrażanie cen energii to narzędzie interwencyjne, które może pomóc krótkoterminowo, ale nie może być traktowane jako stałe rozwiązanie, bo w dłuższej perspektywie blokuje inwestycje i rozwój odnawialnych źródeł energii, które są kluczowe dla ochrony klimatu i uniezależnienia Polski od paliw kopalnych.

 

Problemem jest też to, że oba tematy - ustawa wiatrakowa i zamrożenie cen - zostały wrzucone do jednego pakietu legislacyjnego, co spowodowało, że politycy zaczęli się wzajemnie szantażować i blokować zamiast szukać konstruktywnych rozwiązań.

Gdyby to rozdzielić i podejść do tego z większą odpowiedzialnością, można by zarówno chronić portfele odbiorców, jak i zapewnić rozwój OZE bez zbędnych opóźnień.

Opublikowano
3 minuty temu, Yahoo86 napisał(a):

Problemem jest też to, że oba tematy - ustawa wiatrakowa i zamrożenie cen - zostały wrzucone do jednego pakietu legislacyjnego, co spowodowało, że politycy zaczęli się wzajemnie szantażować i blokować zamiast szukać konstruktywnych rozwiązań.

Gdyby to rozdzielić i podejść do tego z większą odpowiedzialnością, można by zarówno chronić portfele odbiorców, jak i zapewnić rozwój OZE bez zbędnych opóźnień.

A w jaki sposób ma pomóc rozdzielenie tematów? :) 

 

Wtedy Nawrocki zgodzi się na dopłaty, a wiatrakową zawetuje. Albo odwrotnie.

Opublikowano

@GordonLameman

Rozdzielenie tematów nie gwarantuje, że prezydent podpisze oba projekty - to jasne.

Ale daje jasność intencji i pozwala ocenić każdy z nich osobno, merytorycznie.

Przy wrzucaniu wszystkiego do jednego worka zawsze istnieje ryzyko szantażu politycznego: 'podpisz całość albo zablokujesz wszystko'.

 

Z punktu widzenia państwa i obywateli lepiej, żeby decyzje zapadały na podstawie konkretnej treści, a nie pakietowych gier.

 

Nawet jeśli prezydent czegoś nie podpisze, to przynajmniej wiadomo co i dlaczego. A nie że blokuje rozwój OZE, bo nie chce dopłat, albo odwrotnie.

Opublikowano
51 minut temu, kubikolos napisał(a):

ja mysle ze ty niewiele rozumiesz skoro w imie wojenek politycznych wyskakujesz mi z takimi bzdurnymi tekstami czego to ja nie rozumiem ;)

 

po pierwsze mrozenie cen pradu to lekka patologia sama w sobie,

ale na potrzeby tej rozmowy zakladajac ze to dobro spoleczne:

to rzad bardziej zainteresowany jest znalezieniem sposobu na przepchniecie innej ustawy (ciezka patologia) niz tym dobrem spolecznym :hihot:

 

tobie to nie przeszkadza, szantaze polityczne sa ok, utrwalenie patologii tez, byle tylko przepchnac jakies pierdoly,

 

 

w rzeczywistosci dlugoterminowo i wielokrotnie dostaniesz po dupie wlasnie dlatego ze dajesz przyzwolenie na utrwalanie takich patologii, w imie czego? prawdopodobnie w imie polityki bo gdyby to robil pis to bys tu w slowach nie przebieral ;)

 

Ta większa patologia jak to określiłeś ma na celu zwiększenie udziału OZE w produkcji „tańszej” energii bo to właśnie „Turbiny wiatrowe „ są najtańszym zrodlem wytworzenia energii i dzisiaj ich udział w produkcji energii jest kluczowy do tego aby móc utrzymać obecny poziom cen energii bez blokowania. 
Zwiększenie mocy wytwórczej z elektrowni wiatrowych to  jest sposób na utrzymanie cen energii bez nakładania blokad. Zablokowanie tego typu działania niesie za sobą kolejne wzrosty cen i kolejne konieczności ustalania limitów dla energii. 
Nawrocki nie ma pojęcia jak szkodliwe dla gospodarki jest jego weto. I jak widać ty jesteś jego pokłosiem.
 

Opublikowano

Ale cały fragment dot. mrożenai cen to ten:
 

Spoiler

Art. 11. W ustawie z dnia 27 października 2022 r. o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w latach 2023–2025 (Dz. U. z 2024 r. poz. 1622 i 1831 oraz z 2025 r. poz. 290) wprowadza się następujące zmiany:

1) w art. 2 w pkt 2 w lit. a wyrazy „30 września” zastępuje się wyrazami „31 grudnia”;

2) w art. 3 w ust. 1 w pkt 1 w lit. d średnik zastępuje się przecinkiem i dodaje się lit. e w brzmieniu: „e) wynoszącą 500 zł/MWh w okresie od dnia 1 października 2025 r. do dnia 31 grudnia 2025 r.;”;

3) w art. 8: a) ust. 3d otrzymuje brzmienie: „3d. Cena energii elektrycznej, o której mowa w ust. 3b pkt 1 lub 2, stosowana od dnia 1 lipca 2025 r. do dnia 30 września 2025 r. nie może być wyższa niż średnia cena energii elektrycznej wynikająca z taryf zatwierdzonych przez Prezesa URE dla sprzedawców z urzędu, opublikowana przez Prezesa URE zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 7 października 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej.”, b) po ust. 3d dodaje się ust. 3e w brzmieniu: „3e. Cena energii elektrycznej, o której mowa w ust. 3b pkt 1 lub 2, stosowana od dnia 1 października 2025 r. do dnia 31 grudnia 2025 r. nie może być wyższa niż średnia cena energii elektrycznej wynikająca z taryf zatwierdzonych na 2025 r. przez Prezesa URE dla sprzedawców z urzędu, opublikowana przez Prezesa URE zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 7 października 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej. W przypadku braku opublikowania przez Prezesa URE do dnia 1 października 2025 r. ceny, o której mowa w zdaniu pierwszym, cena energii elektrycznej, o której mowa w ust. 3b pkt 1 lub 2, nie może być wyższa niż 90 % średniej ceny energii elektrycznej opublikowanej zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 7 października 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej.”, c) po ust. 4ab dodaje się ust. 4ac w brzmieniu: „4ac. Dla podmiotów uprawnionych, o których mowa w ust. 3: 1) pkt 1–3, w przypadku braku zatwierdzenia przez Prezesa URE taryfy lub jej zmiany obejmującej co najmniej okres od dnia 1 października 2025 r. do dnia 31 grudnia 2025 r., 2) pkt 4 lub ust. 3a – na potrzeby rekompensaty wypłacanej za okres, o którym mowa w pkt 1, ceną odniesienia, o której mowa w ust. 2, jest średnia cena opublikowana zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 7 października 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej, stosowana przez dany podmiot uprawniony dla danej grupy taryfowej, a w przypadku braku opublikowania tej ceny, ceną odniesienia jest 90 % średniej ceny energii elektrycznej opublikowanej zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 4 tej ustawy, stosowanej przez dany podmiot uprawniony dla danej grupy taryfowej.”, d) w ust. 5a wyrazy „30 września” zastępuje się wyrazami „31 grudnia”;

4) w art. 13 w ust. 1a w pkt 3 na końcu dodaje się średnik i dodaje się pkt 4 w brzmieniu: „4) 1 października 2025 r. do dnia 31 grudnia 2025 r. – w terminie od dnia 1 lipca 2026 r. do dnia 31 października 2026 r.”;

5) w art. 17 w ust. 6 wyrazy „31 grudnia 2025 r.” zastępuje się wyrazami „31 grudnia 2026 r.”; 6) w art. 43: a) ust. 2b otrzymuje brzmienie: „2b. Maksymalny limit wydatków z Funduszu Przeciwdziałania COVID19 na wypłatę rekompensat za okres od dnia 1 stycznia 2025 r. do dnia 31 grudnia 2025 r. wynosi: 1) w 2025 r. – 4 028 008 606 zł; 2) w 2026 r. – 989 217 212 zł.”, b) w ust. 5 wyrazy „w przypadku rekompensat za okres od dnia 1 stycznia 2025 r. do dnia 30 września 2025 r.” zastępuje się wyrazami „w przypadku rekompensat za 2025 r.”.

 

 

Robić do tego osobną ustawę? Osobne komisje, głosowania?

 

To nie jest wrzutka całkiem z dupy, gdzie np. do projektu zmiany ustawy o ochronie konkurencji i konsumenta dodano  fragment dot. nadania uprawnień Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych do zakupu sprzętu medycznego oraz jego przechowywania, transportu czy konserwacji. Przykład z marca 2023 roku, za czasów PIS.

 

Temat podobny - energia elektryczna i w sumie oba rozwiązania są konieczne. 

 

Bo przecież nie chodzi o to, zę PiS moze robić dopłaty i mrozenie cen, a KO i przystawki już nie?

Wiem, ze niektórym politycznym trollom o to chodzi, ale przecież nie kibolowi na stołku prezydenta? :) 

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, lukadd napisał(a):

Tyle, że utrzymanie relatywnie niskich cen prądu dla gospodarstw domowych jest powiązane z rozwojem energetyki.

 

Jak można dać niską cenę za prund, gdy z drugiej strony będzie blokowany rozwój energetyki.

Bingo! 
Elektrownie wiatrowe są najtańszym i najszybszym źródłem wytworzenia energii!

Moje pytanie brzmi. W jaki sposób Nawrocki chce obniżyć ceny energii blokując rozwój energetyki?

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano

@lukadd

Dokładnie, to sedno problemu.

Utrzymanie przystępnych cen energii to priorytet, ale równie istotny jest rozwój energetyki, który te ceny utrzyma w przyszłości.

Bez inwestycji w OZE i modernizację sieci nie ma trwałej stabilności, a tym samym - nie ma szans na stabilny rachunek.

Potrzeba tutaj rozdzielenia dyskusji: krótkoterminowa taryfa dla obywateli i równoległy plan działania dla przyszłości - to jest droga do zrównoważenia interesów.

Opublikowano

Tak, robić osobną ustawę, bo to osobne zagadnienie. Jak im za ciężko głosować, to uchwalić możliwość modyfikacji terminu w drodze rozporządzenia właściwego ministra.

 

Przecież jest jasne, że takie wrzutki to gierki polityczne. Prezydent powinien zawetować i poinformować, że jak dostanie dwie osobne ustawy, do każdej odniesie się osobno.

 

To są sprawy dość groszowe, kwestia 20-40 zł miesięcznie dla przeciętnej małej rodziny.

Opublikowano

@GordonLameman dzięki za przytoczenie konkretnego fragmentu.

 

Owszem - ustawa z mrożeniem cen nie jest kompletną „wrzutką z dupy” i sama w sobie może być uzasadniona.

Tyle że połączenie jej z ustawą wiatrakową powoduje właśnie efekt pakietu, w którym całe rozwiązanie może zostać zablokowane przez polityczne veto.

 

Rozdzielenie nie musi oznaczać zwiększonego chaosu legislacyjnego - można przygotować osobne ścieżki legislacyjne:

  • krótkoterminowa ustawa dotycząca taryf i ochrony odbiorców (zakres socjalno-rynkowy),
  • osobny projekt OZE, skoncentrowany na infrastrukturze, inwestycjach i liberalizacji.

To pozwala prezydentowi (lub Sejmowi) głosować nad konkretnymi rozwiązaniami, a nie całym pakietem.

No i tak, to wymaga więcej pracy, ale w moim odczuciu takie „rozbicie” działa na korzyść przejrzystości i realnych rozwiązań, a nie tylko politycznej kandydatury.

 

Ty patrzysz z punktu widzenia polityczno-technicznego realizmu: „tak się to robi, nawet jeśli nieidealnie.

Ja z perspektywy jakości procesu i przejrzystości: „tak nie powinno się tego robić, jeśli mamy budować lepsze standardy".

Opublikowano

Oczywiście że wpięcie cen energii do ustawy wiatrakowej to część walki politycznej. I wygląda że tu uda się uderzyć w pis i Batyra.

Takich będzie więcej teraz. 

Równocześnie Batyr będzie wychodził z inicjatywą ustawodawczą i słał swoje ustawy, nieraz oparte o "obietnice wyborcze Tuska", które sejm będzie uwalał.

Opublikowano
1 minutę temu, Yahoo86 napisał(a):

@GordonLameman dzięki za przytoczenie konkretnego fragmentu.

 

Owszem - ustawa z mrożeniem cen nie jest kompletną „wrzutką z dupy” i sama w sobie może być uzasadniona.

Tyle że połączenie jej z ustawą wiatrakową powoduje właśnie efekt pakietu, w którym całe rozwiązanie może zostać zablokowane przez polityczne veto.

 

Rozdzielenie nie musi oznaczać zwiększonego chaosu legislacyjnego - można przygotować osobne ścieżki legislacyjne:

  • krótkoterminowa ustawa dotycząca taryf i ochrony odbiorców (zakres socjalno-rynkowy),
  • osobny projekt OZE, skoncentrowany na infrastrukturze, inwestycjach i liberalizacji.

To pozwala prezydentowi (lub Sejmowi) głosować nad konkretnymi rozwiązaniami, a nie całym pakietem.

No i tak, to wymaga więcej pracy, ale w moim odczuciu takie „rozbicie” działa na korzyść przejrzystości i realnych rozwiązań, a nie tylko politycznej kandydatury.

 

Ty patrzysz z punktu widzenia polityczno-technicznego realizmu: „tak się to robi, nawet jeśli nieidealnie.

Ja z perspektywy jakości procesu i przejrzystości: „tak nie powinno się tego robić, jeśli mamy budować lepsze standardy".

Nie da się budować lepszych standardów, jeśli pajace z PiS mają jeszcze na cokolwiek wpływ. Bo oni to wykorzystaja do swoich haniebnych gierek.

 

A poza tym - KO nie jest zainteresowane lepszymi standardami :) 

W polityce aktualnie nikt nie jest. 

Opublikowano
2 godziny temu, Mar_s napisał(a):

sugerować że nie są zbyt lotni umysłowo itd.

Wystarczy napisać że jest "inteligentny inaczej" %-)

1 godzinę temu, huudyy napisał(a):

nie żeby coś, ale chyba niektórzy czekają, aż faktycznie trafi się coś na Ciebie w tych raportach :E

korci xD

49 minut temu, sabaru128 napisał(a):

Sklepy, które nie będą musiały przystąpić do tego systemu wzrostu butelek to czy w takich sklepach też będą musiały dolicz tą kałcie za butelki?

Tak, poza tym nie ten temat... 

Opublikowano

@GordonLameman

Pewnie - w tej chwili nikt w polityce nie jest bez winy.

Ale to nie znaczy, że społeczeństwo ma całkowicie pogodzić się z tym, że standardy już na zawsze mają być niskie, bo „przeciwnik to wykorzysta”.

To dokładnie ten sposób myślenia („bo PiS / bo KO”) trzyma nas od lat w permanentnym klinczu i braku zaufania do procesu legislacyjnego.

A potem ludzie nie wiedzą, czy prezydent zawetował ochronę odbiorców, czy blokadę OZE, czy coś jeszcze innego - bo wszystko wpakowane razem, bez ładu.

 

Rozdzielenie tematów to nie utopia - to po prostu logiczne zarządzanie ryzykiem politycznym.

Nawet jeśli żadna partia nie ma ochoty podnosić poprzeczki, to nie znaczy, że nie należy tego od nich wymagać.

Opublikowano
18 minut temu, Yahoo86 napisał(a):

Rozdzielenie nie musi oznaczać zwiększonego chaosu legislacyjnego - można przygotować osobne ścieżki legislacyjne:

  • krótkoterminowa ustawa dotycząca taryf i ochrony odbiorców (zakres socjalno-rynkowy),
  • osobny projekt OZE, skoncentrowany na infrastrukturze, inwestycjach i liberalizacji.

To pozwala prezydentowi (lub Sejmowi) głosować nad konkretnymi rozwiązaniami, a nie całym pakietem.

Problem polega na tym, że to jednak jest polityka i prezydent w imię partyjnej propagandy uwali projekt o OZE (bo wungiel na 1000 lat!!!), który jest nawet ważniejszy niż kilkumiesięczne sztuczne zamrożenie cen.

43 minuty temu, Yahoo86 napisał(a):

Ale daje jasność intencji i pozwala ocenić każdy z nich osobno, merytorycznie.

W polityce to nie ma żadnego znaczenia - zostanie bezwzględnie wykorzystane do siania propagandy.

Opublikowano

@kalderon

Problem w tym, że władza od lat bardziej blokuje, niż tworzy sensowne rozwiązania.
OZE to przecież temat, który powinien być poza politycznymi przepychankami - a mimo to nieustannie jest wykorzystywany jako narzędzie partyjnej propagandy.


Nie wiem, czy da się przebić tę ścianę interesów i krótkowzroczności bez zmiany całego systemu - od kultury politycznej, przez ordynację wyborczą, po sposób podejmowania decyzji w Sejmie i rządzie.
Może osobne ścieżki legislacyjne to dobry kierunek, ale pytanie, czy ktokolwiek na naszej scenie politycznej naprawdę ma na to wolę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Z perspektywy kogos, kto uznaje gry za hobby, to i tak jest to smutne. Seria ME, BG2 i KOTOR to najlepsze (nie jedne z najlepszych) gry w które grałem, ale nie stworzyło ich to Bioware z ostatnich 15 lat. Nie ma tu jednak powodów do radości, studia z takim dorobkiem są kuźnią utalentowanych ludzi, którzy póżniej tworzą kolejne niezapomniane hity. To zbezpowrotnie zniszczono. Nikt też nie jest w stanie ocenić ile złego zrobiło przeformatowanie narracji w grach Bioware na konkretne tory i zastąpienie pasjonatów gier ludżmi wybieranymi do pracy nie na podstawie ich talentu, a klucza ideologicznego - rasy, płci i poglądów. Zresztą nie tylko w Bioware - wszystkie cenione dotychczas wsród graczy studia tworzące gry AAA (notowane na gioełdzie) pomiędzy 2015 a 2018 zaczęły wdrażać ideologie do gier i wymieniać personel w firmach, ale to temat na inny wątek. W każdym razie nie ma co odsądzać samych twórcow jako winnych takiego stanu rzeczy, bo pion decyzyjny byłznacznie wyżej.   Pisząc, że niekt nie jest w stanie ocenić ile starcilismy w kontekście ciekawych ger, mam na mysli to, że nie da sie ocenić ile świetnych gier nie powstało w tym czasie, a które mogłyby powstac. Wyobrażcie sobie taką serie ME (lub inną gre, która uważacie za najlepsza), przy założeniu, że powstała ona już po tej "rewolucji" z ~2015. Zostaje tylko/może oprawa audiowizualna, a postacie, scenariusz, dialogi i ogołnie teksty w grze, mechaniki, gameplay szoruje po dnie. Była ogromna szansa, że przez te 15 lat byśmy otrzymali wiele gier o wiele lepszych od ME. I zapewne by tak było, bo technologia w tym czasie rozwijała się błyskawicznie, a wielu z nas by dzisiaj nie wpominało prawie 20 letniej gry jako najlepszej w ich życiu.   Żałuje upadku Bioware, też z powodu KOTOR2, którego nie ograłem i miałem cały czas nadzieje na remake. Chodż z drugiej strony, patrząc kto tam obecnie pracował, to nie ma wątpliwości że stworzyliby karykature oryginału jak w przypaadku najnowszej, filmowej trylogii SW. To samo zręsztą w kontekscie kolejnej części ME.   Mimo wszystko szkoda tych wszyskich firm, które były fundamentem, kamieniem węgielnym dla całje wspólczesnej brańży gier. Niektóre może jeszcze ożyja, ale to będą tylko nazwy, a nei ludzie. Żeby nie było tak pesymistycznie, to dzięki obecnej rewolucji technologicznej obecnie gry AAA mogą być tworzone przez znacznie mniejsze zespoły, a co więcej mogą być niepoównywalnie bardziej rozbudowane niż wcześniej. Myślę, że w najbliższych latach powstanie wiele fenomenalnych gier. 
    • A mają coś takiego jak Codex? Bo jak nie to elo... Tylko nie pisz po raz kolejny że lokalnie, bo lokalnie to prawie nikt z nas tego nie odpali... 
    • Panowie, co wy tak płaczecie? Przecież te porty są łatane z prędkością, z którą nigdy żaden deweloper gierek AA czy AAA tego nie robił. To trwa dopiero kilka tygodni, na łatkę do gry AAA czeka się grube miesiące a czasem i lata.
    • Tak, ale są pewnie całe listy w *nfo co działa, co nie działa i ja tylko mówię że czystą głupotą jest brać takie wersje 0.3, gdzie sam przytoczyłem że wersja 2.0 również miewa problemy, a to jest jeszcze w fazie wieku niemowlęcego, więc tzreba być świadomym że do pełnego działania to jeszcze długa droga. 
    • Przy nvidia nie trzeba grzebac z ficzerami, o rasteryzacji nie pisalem wgl w tej kwesti  Bo wiekszosc gier ma je natywnie w mozliwie najnowszej wersji i zadne optiscalery nie sa potrzebne i inne dziwactwa w przypadku nvidia. Ja konkretnie pisalem o czym mowa, a nie o tym, ze sobie karta dziala   SFR na AMD jest po prostu poprawne, implemenacja w grach slaba, FG czy MFG to praktycznie nie istnieje i trzeba wlasnie drutowac. Nawet w takim God Of War jak gralem na obu kartach to ta gra ma stary DLSS 2.0 i FSR 2.0 gdzie przy dlss dwa kliki swapperem i mam dlss 4.5, a przy AMD sterownik nie podmieni nawet pliku bo za stara wersja FSR w grze i trzeba drutowac. To sa takie subtelne roznice, niby nic ale dla mnie wystarczajace bo po prostu jestem wygodny w tych kwestiach i szkoda mi czasu na drutowanie innymi programami.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}