Krzysiak 3 318 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 No i se wczoraj wykrakałem v-max 80km/h Tak do wtorku/środy trzeba się kulać 1
GordonLameman 10 314 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 (edytowane) . Edytowane 25 Czerwca przez GordonLameman 1 1
GordonLameman 10 314 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 37 minut temu, marko napisał(a): Phi. Ja mam leasing prywatny Jakieś tam optymalizacje podatkowe, phi! @GordonLameman, chyba @LYCONEmiał coś z odsprzedażą auta TAKA BIDA W DE?!
trepek 2 056 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 Kurde, jak wracasz do Polski marko to kaczki nie rzucają chleba? 1
GordonLameman 10 314 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 6 minut temu, marko napisał(a): Wszystko na raty Ale przynajmniej zgodnie z homologacją! 2
SylwesterI. 1 451 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 Szlachta na kredycie, danina do banku i słoiki w bagażniku.
rzymo 158 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 (edytowane) Auto dla starszej osoby - właśnie przechodzi na emeryturę, trochę dorabia, ale przez całe życie zawodowe dupa "przyspawana" do fotela kierowcy, więc nie wyobrażam sobie chęci przesiadki na komunikację/uber/taxi... Raczej ostatnie auto w życiu (jakkolwiek by to nie brzmiało). Proszę o propozycje - fotel raczej wyżej niż niżej, przebiegi małe, czyli benzyna/hybryda, od biedy trasa 150km max w jedną stronę. Za auto 40k, z pakietem 'okołozakupowym' (rozrząd, jakieś pranie wnętrza, itp) takie 50k to max... Czego szukać - jakieś poleasingowe np. Skody 1.0 TSI z w miarę świeżych roczników? Edytowane 5 Września 2025 przez rzymo
GordonLameman 10 314 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 19 minut temu, SylwesterI. napisał(a): Szlachta na kredycie, danina do banku i słoiki w bagażniku. Nom. Jak wożę słoiki to tylko stąd 18 minut temu, rzymo napisał(a): Auto dla starszej osoby - właśnie przechodzi na emeryturę, trochę dorabia, ale przez całe życie zawodowe dupa "przyspawana" do fotela kierowcy, więc nie wyobrażam sobie chęci przesiadki na komunikację/uber/taxi... Raczej ostatnie auto w życiu (jakkolwiek by to nie brzmiało). Proszę o propozycje - fotel raczej wyżej niż niżej, przebiegi małe, czyli benzyna/hybryda, od biedy trasa 150km max w jedną stronę. Za auto 40k, z pakietem 'okołozakupowym' (rozrząd, jakieś pranie wnętrza, itp) takie 50k to max... Czego szukać - jakieś poleasingowe np. Skody 1.0 TSI z w miarę świeżych roczników? Może Auris II generacja? Honda Jazz? A z takich wyższych to Nissan Juke
SylwesterI. 1 451 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 (edytowane) 36 minut temu, rzymo napisał(a): Auto dla starszej osoby - właśnie przechodzi na emeryturę, trochę dorabia, ale przez całe życie zawodowe dupa "przyspawana" do fotela kierowcy, więc nie wyobrażam sobie chęci przesiadki na komunikację/uber/taxi... Raczej ostatnie auto w życiu (jakkolwiek by to nie brzmiało). Proszę o propozycje - fotel raczej wyżej niż niżej, przebiegi małe, czyli benzyna/hybryda, od biedy trasa 150km max w jedną stronę. Za auto 40k, z pakietem 'okołozakupowym' (rozrząd, jakieś pranie wnętrza, itp) takie 50k to max... Czego szukać - jakieś poleasingowe np. Skody 1.0 TSI z w miarę świeżych roczników? Po flotowe / po lisingowe bym odpuścił z miejsca, najłatwiej wpaść na minę, kierowcy wiedzą ze to niech ich auto, mają tylko pozwolenie na prowadzenie auta, no i wiadomo, takie auto, niczego się nie boi, krawężniki nie straszne, oleje zgodnie z zaleceniami producenta raz na pół świata itd. itp. Szukałbym jakiegoś SUV od 1 właściciela, nie bitego, w rozsądnym roczniku +mniej niż 100000km na liczniku. Ja swojemu tacie teraz bym kupił Dustera +/- 2017 z 1.6sce , tani w utrzymaniu, można zagazować, części tanie, dojedzie i na działkę i na rybki i do cioci na imieniny i do sklepu, wsiada się wygodnie Edytowane 5 Września 2025 przez SylwesterI.
SylwesterI. 1 451 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 Nie zdaję, nigdy nie byłem w takiej sytuacji, idę i kupuję.
SylwesterI. 1 451 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 Nie możesz tego sprzedawać. Płacisz tylko za pozwolenie na używanie. Banki to lubią, ty to lubisz. WIN -WIN
GordonLameman 10 314 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 (edytowane) 39 minut temu, marko napisał(a): Widzisz @GordonLameman, nikt nie kupi Twojego X-Traila No i co mnie to obchodzi? Właśnie za to płacę - żebym nie miał kłopotu. Ani zamrożonych środków, które mogę ulokować w czymś co przynosi dochody, a nie straty Edytowane 5 Września 2025 przez GordonLameman
SylwesterI. 1 451 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 @ITHardwareGPT czegoś nie rozumiem, wytłumacz mi kto jest właścicielem auta w leasingu
ITHardwareGPT 1 227 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 @SylwesterI W skrócie: do chwili wykupu właścicielem auta jest leasingodawca (firma leasingowa), a Ty jesteś użytkownikiem/posiadaczem zależnym. - Leasing operacyjny: własność po stronie leasingu przez cały okres; Ty wrzucasz raty w koszty; własność przechodzi dopiero przy wykupie. - Leasing finansowy: auto jest u Ciebie w środkach trwałych (amortyzujesz, VAT zwykle z góry), ale formalnie właścicielem do ostatniej raty zwykle wciąż jest leasing; po spłacie następuje przeniesienie własności (zapis w umowie). - Wynajem długoterminowy: właścicielem zawsze pozostaje wynajmujący, bez opcji wykupu (chyba że odrębnie ustalona). - Dowód/OC: w DR jako właściciel figuruje leasing; Ty często jako posiadacz. Polisa OC/AC zwykle na Ciebie z cesją praw na leasing. - Szkoda całkowita/kradzież: odszkodowanie idzie najpierw do leasingu; rozliczenie wg OWUL/umowy. Jak chcesz, zerknę w Twoją umowę/OWUL i powiem „co do literki”, bo bywają niuanse.gpt-5-2025-08-07 1
GordonLameman 10 314 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 (edytowane) 14 minut temu, SylwesterI. napisał(a): czegoś nie rozumiem A nie jest to zaskoczenie W leasingu/wynajmie właścicielem pojazdu jest finansujący (firma leasingowa, bank), a użytkownik jest posiadaczem zależnym. Leasing to umowa skodyfikowana w kodeksie cywilnym, więc wiadomo czego się spodziewać, jaki jest podział obowiązków/ról. Nie ma tu żadnego rocket science. Trzeba tylko mieć pewne blade pojęcie o prawie i podziale na własność/posiadanie Ja wiem, że dla niektórych instrumenty finansowe i umowy to trudna sprawa, ale nie ma się czego bać. Jak komuś pasuje kupowanie auta za gotówkę - super. Ale jakiekolwiek próby dyskredytowania czy wywyższania się w kontekście leasingu to jedna z najbardziej żałosnych rzeczy jakie widziałem. Zazwyczaj wynik zwykłej ludzkiej zazdrości Edytowane 5 Września 2025 przez GordonLameman 1 1
GordonLameman 10 314 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 Teraz, marko napisał(a): Najciekawsze jest stwierdzenie, że o takie auto się nie dba. No kurde dba się, bo jak zaniedbasz, to wystawią Ci rachunek za ponadnormatywne zużycie / uszkodzenia. No dokładnie. Ale to typowy coping mechanism. Nie wie, ale sobie dopowie. Co innego w dużych flotach ze służbowymi autami. Szczególnie gdy mowa o typowych autach jak Fabia czy Octavia które są wołami roboczymi. Ale np. auta dyrektorskie są zazwyczaj zadbane. Albo po prostu te które są benefitem, a nie autem przedstawiciela handlowego.
SylwesterI. 1 451 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 (edytowane) 20 minut temu, marko napisał(a): Najciekawsze jest stwierdzenie, że o takie auto się nie dba. No kurde dba się, bo jak zaniedbasz, to wystawią Ci rachunek za ponadnormatywne zużycie / uszkodzenia. Tutaj nie pisałem o tobie (nie bierz wszystkiego do siebie, nie jesteś pępkiem świata), ale tak jest z reguły. Czy to w Polsce, czy teraz w NL widzę jak są traktowane auta firmowe w leasingu. Nikt nie dba jak o swoje, przeglądy wymiany filtrów, oleju itd. itp. Są od tego wyjątki, jak osoby które chcą po kredycie wykupić auto, albo odkupić od firmy. Ja sam swoje berlingo tak kupiłem kiedyś, pierw go używałem w firmie i miałem z szefem ustalone, że potem auto idzie do mnie. Właściciel prywatny wie, że auto kiedyś sprzeda i ma na to uwagę, co nie znaczy, że nie ma takich, co też nie potrafią zadbać o auto. Dla tego najlepiej sprawdzić każde auto przed zakupem. Z doświadczenia wiem, że z reguły wyjazd do sprawdzenia auta po flotowego, po leasingowego, generuje tylko koszta Edytowane 5 Września 2025 przez SylwesterI.
serwal4 310 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 Cholernie fascynuje mnie mentalność "nie moje to wy...walone"; Mój śp. Tata miał bardzo ścisłe podejście do swoich aut służbowych, mimo że - finalnie - jako 'kadra zarządzająca' nie musiał się przed nikim z auta tłumaczyć. A nawet o 1. auta służbowe, w spadku po kimś, sprzątał jak swoje (mówimy tutaj o latach 90 i maszynach takich jak Fiat Tipo, Alfa Romeo 145 czy w 2. połowie lat 90' 2x Mondeo mk1 FL); W autach był całkowity zakaz jedzenia (minus tam guma do żucia, cukierek) czy palenia. Ba - żeby "ukształtować charakter" to często to ja z bratem dostawaliśmy prikaz na auta umyć i wysprzątać w środku. Pierwsza 607 po 3 latach leasingu i wymianie na nową w środku wyglądała jak nowa; No drugą nie nacieszył się zbyt długo ale przy niej poziom dbałości o schludność to już bił rekordy 3
SylwesterI. 1 451 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 Są osoby z domu nauczone o szanowanie sprzętów, choć jest to coraz rzadsze zjawisko.
Krzysiak 3 318 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 (edytowane) Godzinę temu, serwal4 napisał(a): W autach był całkowity zakaz jedzenia U mojego teścia też ta sama zasada, jakby zobaczył że któryś wnuczek coś je w jego samochodzie to od razu palpitacja serca 😁 Edytowane 5 Września 2025 przez Krzysiak literówka 1
GordonLameman 10 314 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 (edytowane) . Edytowane 23 Czerwca przez GordonLameman
GordonLameman 10 314 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 Ja dostałem taki poradnik. To już trzeci który mam
Krzysiak 3 318 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 Ja muszę jeszcze w dom i działkę zainwestować ze 150 i będzie można zacząć się rozglądać za czymś być może nowym co zastąpi C5...kurde już 9 lat u mnie (od jesieni zeszłego roku żona nim jeździ). 1
KiloKush 970 Opublikowano 5 Września 2025 Opublikowano 5 Września 2025 7 godzin temu, GordonLameman napisał(a): I teraz już serio - ty przecież w leasingach robisz/ robiłeś. Nikt Ci tego nie mówił? To jest najprostsza na świecie optymalizacja podatkowa i finansowa Marcin stosunkowo prosto wyjaśnia to tu: https://marciniwuc.com/samochod-i-dzialanosc-gospodarcza/ Ale tak pokrótce: 1. Podatkowo najmniej opłacalna opcja to zakup za gotówkę lub kredyt, bo musisz auto mieć minimum 5 lat, żeby je zamortyzować. Jeśli chcesz je sprzedać to musisz jeszcze VAT doliczyć, a jak sprzedasz wcześniej to nawet masz je niezamortyzowane. 2. Leasing jest ciekawy, bo pozwala zaliczyć całą ratę do KUP i pół VATu, ale wymaga rozporządzenia autem na koniec. Wykupujesz za 1% i musisz je sprzedać, płacąc od tego dochodowy, a niedawno jeszcze składkę zdrowotną (do 31 grudnia 2024 roku, kolega tak zaliczył sprzedaż swojej beemki, bolało ). 3. Wynajem daje dużą elastyczność - masz miesięczny koszt (np. z polisą w racie), zwracasz auto i... zapominasz o sprawie. Jeśli masz głowę na karku to sobie szukasz auta z wysoką wartością rezydualną i wtedy finansujesz tylko utratę wartości + ubezpeiczenia + serwis + marżę. Wynajem jest idealny dla mnie, bo mam stały koszt podatkowy (PIT/VAT), co 3-4 lata zmieniam auto i nie bawię się ani w sprzedaż, ani w podatkowe problemy. Gdybym miał za gotówkę kupić to spoko, ale musiałbym jeździć co najmniej 5 lat. A mój maks to aktualnie 4. Do tej pory tylko przy Octavii miałem tak, że wartość końcowa była sporo niższa niż rynkowa, ale akurat w tej umowie miałe wykup za wartośc rynkową, więc się nie opłacało. Astrę sprzedali ze stratą, Nissana pewnie też. Nie sądzę, aby on trzymał wartość tak jak założyli, skoro już jest tańszy niż w momencie gdy go brałem To jest po prostu instrument finansowy - nie ma nic wspólnego ze zdolnością finansową. I wiem, że niektórzy się boją "instrumentów finansowych". Ale wiesz - jak się boisz to już jesteś niewolnikiem Edit. Czy ktoś tu nie pisał, że miał problemy organizacyjne albo z księgową żeby ogarnąć cesję/sprzedaż auta po leasingu? Coś mi takiego świta Ale ja to doskonale rozumiem. Sam też miałem nie jeden leasing. Z resztą nie bierz tego do siebie. Chodzi mi o to, że kiedyś moim rodzicom i ich pokoleniu nie tak trudno było odłożyć i kupić auto za gotówkę. U mnie w rodzinie było dużo takich przypadków. Dziś pomimo wzrostu zarobków na auto podobnego segmentu jest ciężej odłożyć. Dziś za gotówkę w salonie rzadko się kupuje. Kiedyś przychodził emeryt z workiem kasy i brał auto. Było dużo takich przypadków. 50 minut temu, Krzysiak napisał(a): Ja muszę jeszcze w dom i działkę zainwestować ze 150 i będzie można zacząć się rozglądać za czymś być może nowym co zastąpi C5...kurde już 9 lat u mnie (od jesieni zeszłego roku żona nim jeździ). Kurde dokładnie tak samo mówiłem jakieś 250 tys. temu
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się