Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No spoko, ale jak zrobić szkodę całkowitą i nie zginąć :E 

 

Powtarzasz jakieś covidowe mity z internetu. :) 

 

Mnie też podwyższyli składkę i nie płaczę ;) I tak mam na JDG lepsze warunki niż ludzie na etacie (to oni sa narpawdę ru****i...). 

W Porsche dość łatwo bo silniki się palą, a BMW tak tracą wartość, że jak masz noktoeizje i inne bzdety na zderzaku to wystarczy stłuczka :E

 

"Dodatek covidowy wynosi 100% wynagrodzenia, które wynika z umowy o pracę lub z umowy cywilnoprawnej, należnego za każdą godzinę pracy osoby, która (kryteria poniżej muszą być spełnione łącznie): wykonuje zawód medyczny.4 lis 2021"

 

 

A no to jest skur.... Dla mnie przy 2 dzieci tak na dobrą sprawę dopiero przekraczając drugi próg zostaję jakaś kasa na oszczędności...

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

No spoko, ale jak zrobić szkodę całkowitą i nie zginąć :E 

Wbrew pozorom wcale dużo nie trzeba 😁

Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

No spoko, ale jak zrobić szkodę całkowitą i nie zginąć :E 

Wbrew pozorom wcale dużo nie trzeba 😁

Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

No spoko, ale jak zrobić szkodę całkowitą i nie zginąć :E 

Przycierka całego boku, nawet przy małej prędkości.

Do tego odłączyć jakąś wtyczkę, że niby silnik kuleje po zdarzeniu :D 

  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Weź bev i zahacz podwoziem o krawężnik. Tyle. 

 

BTW. Ja byłem blisko całki w poprzednim X-Trailu. 5-latek wtedy, najechanie na tył. Poszła klapa bagażnika i zderzak, sama buda nietknięta. Było naprawdę blisko całki :E

Edytowane przez marko
Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, baQus napisał(a):

Przycierka całego boku, nawet przy małej prędkości.

Do tego odłączyć jakąś wtyczkę, że niby silnik kuleje po zdarzeniu :D 

Dokładnie tak wyglądała całka mojego wtedy prawie 5 letniego C5 w Danii... przytarty błotnik przedni, obydwoje drzwi i błędy na blacie związane z faktem, że drzwi nie idzie zamknąć 😁

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
1 minutę temu, Krzysiak napisał(a):

Dokładnie tak wyglądała całka mojego C5 w Danii... przytarty błotnik przedni, obydwoje drzwi i błędy na blacie związane z faktem, że drzwi nie idzie zamknąć 😁

Znam przypadek zakupu auta z ubezpieczalni - lekko uszkodzony narożnik zderzaka i mocowanie lampy. Do tego 1 świeca zapłonowa wykręcona :D 

Opublikowano
1 minutę temu, Gret napisał(a):

W sumie po co szukać kupca? Lepiej pojeździć po rondzie :D

U mnie wystarczy po parkingu intermarche... lokalsi nie potrafią zasady prawej ręki stosować, a tu parking bez znaków. Ponoć już się Kraków zwiedział i przyjeżdża na szkody :E 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

To chyba chodzi o to, czy parking jest ogólnodostępny czy prywatny. Te pod marketem są ogólnodostępne, tzn. może sobie każdy wjechać. Wtedy policja może interweniować. Jak jest to teren całkowicie prywatny i mogą wjeżdżać wybrane auta, to można sobie robić tam carmageddon (bez rozjeżdżania ludzi :E )

31 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Chyba faktycznie sporo, bo znajomy też planuje całkę :E 

Bo ludzie, w tym Wy, sobie ciągle kalkulujecie, jak wyciągnąć hajs z ubezpieczalni, a naprawić za grosze. 

Edytowane przez marko
Opublikowano
49 minut temu, marko napisał(a):

Bo ludzie, w tym Wy, sobie ciągle kalkulujecie, jak wyciągnąć hajs z ubezpieczalni, a naprawić za grosze

Nie my tylko nowobogackie za 5 groszy. Zwykle im większy pieniądz zarobi, tym więcej cwaniakuje. 

 

 

 

Dla mnie hit nad hitem był jak taki lokalny 'bozo mafioso' u dziadków na wsi raz podjechał do spożywczaka na wiosce i wziął 2 śmietany male, trzydziestki, na fakturę. Do tego paczkę fajek, bez faktury, płatność gotówką. :E

Człowiek z gatunku który by matkę sprzedał, jakby mu się to opłacało. 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, marko napisał(a):

To chyba chodzi o to, czy parking jest ogólnodostępny czy prywatny. Te pod marketem są ogólnodostępne, tzn. może sobie każdy wjechać. Wtedy policja może interweniować. Jak jest to teren całkowicie prywatny i mogą wjeżdżać wybrane auta, to można sobie robić tam carmageddon (bez rozjeżdżania ludzi :E )

Bo ludzie, w tym Wy, sobie ciągle kalkulujecie, jak wyciągnąć hajs z ubezpieczalni, a naprawić za grosze. 

Ale to nie ja wyceniam szkodę na 2000 zł, która okazuję się kosztować w naprawie 7000 zł. Jakby ubezpieczalnie nie chciały każdego kroić za każdym to nikt by nie musiał niczego liczyć.

 

A z ludzi co biorą drogie auta i później robią całkę po prostu mam bekę.

Edytowane przez KiloKush
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Idę do serwisu z numerem szkody. Serwis robi resztę. Jedyne na co zwracam uwagę, to co podpisuję, bo potem macie jakieś jaja jak dopłaty do naprawy i że sami macie walczyć o zwrot odszkodowania, a serwis chce od was hajs na już, bo nie wyda auta :E

Biorą, dział prawny przejmuje szkodę, przyjeżdża rzeczoznawca zrobić wycenę naprawy, wycena idzie do ubezpieczalni, ubezpieczalnia daje zielone światło albo nie -> tylko to już nie wasz problem tylko serwisu, jak uzyskać kasę. 

Edytowane przez marko
Opublikowano
1 minutę temu, marko napisał(a):

Idę do serwisu z numerem szkody. Serwis robi resztę. Jedyne na co zwracam uwagę, to co podpisuję, bo potem macie jakieś jaja jak dopłaty do naprawy i że sami macie walczyć o zwrot odszkodowania, a serwis chce od was hajs na już, bo nie wyda auta :E

No to właśnie dlatego chcę kasę bo widzę 1600 zł na kosztorysie do warsztatu wskazanego przez ubezpieczalnię. Nie wiem jakim cudem jak koles robiący chałupniczo na wsi bez fakturami chce 2800 zakładając, że nie wymieniany reflektora, który jest porysowany. Ewentualnie wrzucę do jakiegoś ASO, które są mi gwarancję, że nie będą chcieli ode mnie kasy.

Opublikowano (edytowane)

jak jesteś poszkodowany, to Ty dyktujesz warunki. Zawsze możesz uruchomić prawnika. Daj do warsztatu, który ma własnego prawnika

 

a tutaj na forum (czy to na labie) nie raz były posty, jak wyciągnąć odszkodowanie na poziomie wyceny w ASO i dostać gotówkę do łapy. 

Edytowane przez marko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tak tak, wiemy, wiemy. Wy jesteście zawsze mądrzy, zawsze was stać na trzy 5090tki na raz, a inni to są głupi i biedny plebs bo ma czelność krytykować chorą sytuację na rynku PC i narzekać, że jedna chora sytuacja następuje niemal zaraz po drugiej od pięciu lat. Wszysto przez te marudy i ludzi którzy nie kupują od razu jak panowie baronowie "ELYTA forumów". Z zakupu kompa nie wolno się cieszyć, bo to niegodne starego dziada, któremu wolno się cieszyć jedynie z zakupu domu albo samochodu. Narzekać na pisk cewek nie wolno bo elycie z forumów nic nie piszczy i jak komuś piszczy, to marudzi i wymyśla. DLSSu krytykować nie wolno, chyba że po wyjściu nowej lepszej wersji, wtedy ta starsza zaczyna magicznie mieć wady, ale wcześniej to nie miała i kto krytykował ten marudził i wymyślał problemy.    To jest zajebiście ironiczne że takie pierdzielenie leci od ludzi, którzy nie ogarniają, że inni jeszcze bardziej nie chcą czytać ich marudzenia na "marudzenie" niż tego "marudzenia" które im przeszkadza. Np. w dyskusji o kompach na forum o kompach.    I nie piszę tego nawet ze swojej osobistej perspektywy, bo jak czytam od kilku lat wątki o kartach to ręce opadają. Zawsze pełno osób, którym przeszkadza, że ktoś ma inne podejście do zakupu danej rzeczy niż oni. A to że za biedny. A to że za bogaty. A to że nie rozeznał się i teraz marudzi na zakup. A to że się próbuje rozeznać zamiast kupić jak prawdziwy mężczyzna pierwszą z brzegu i albo chwalić albo sprzedać (jak galakty VR) i rozpowiadać, że to nie ma sensu.    A to że ktoś coś kupił.  A to że ktoś czegoś nie kupił.   A to że źle używa zakupionego kompa, bo oni to by grali inaczej albo pracowali inaczej.   Weźcie sobie pstryknijcie zdjęcie i patrzcie czy nie wyglądacie przypadkiem tak:  
    • masz porzadnie rozgrzać jakimś stress testem z 15min potem kręcisz delikatnie prawo lewo, a nie żadne gibanie     oczywiście pamięci itd wyjac wczesniej i robić to na wyłaczonym
    • Tak, kabel był wpięty do gniazda USB, ale od początku był źle zamocowany, czasami nie stykał. Lekkie dociśnięcie rozwiązywało problem, ale w końcu się to wszystko na tyle poluzowało, że gniazdo odpadło. Na foto teść tylko przyłożył, żeby było kompletne.    Dziękuję bardzo za linka, spróbuję tego. 
    • Jaki profesjonalista to składał, nie śmiej sie
    • Dopóki im kasę będziemy dawać nic się nie zmieni. Dopóki ludzie tego nie zrozumieją, nic się nie zmieni. :D   Dożyliśmy dziwnych czasów w których zamiast producenci się zabijać o nas w wymyślaniu jakiś fajnych i wartościowych rzeczy to zabijają się, ale konsumenci w kupowaniu byle gowna które ci producenci tworzą i to z każdą cenę.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...