galakty 4 192 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia Bajki z mchu i paproci, mistrzowie kierownicy zza monitora.
jarux 177 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia Jeżeli nie wierzysz to twoja sprawa, ale nie oceniaj innych swoją miarą
galakty 4 192 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia Mhm tak jasne, wielcy kierowcy rajdowi, będzie krytyczna sytuacja na drodze i zacznie szukać ŚNIEGU na drodze żeby przyczepność złapać. To ja już bardziej wierzę w sens BEV
Krzysiak 2 352 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia 1 minutę temu, galakty napisał(a): Mhm tak jasne, wielcy kierowcy rajdowi, będzie krytyczna sytuacja na drodze i zacznie szukać ŚNIEGU na drodze żeby przyczepność złapać. To ja już bardziej wierzę w sens BEV Właśnie mając doświadczenie tak zrobisz Widocznie go nie masz skoro nie rozumiesz tego Najczęściej wystarczy trochę pobocza przybrać
galakty 4 192 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia Oczywiście że nie mam takiego jak Ty co udowodniłeś nie raz Ciekawi mnie tylko jak przybierzesz pobocza w mieście gdy pieszy wskoczy na pasy, a po prawej masz krawężnik na 10 centymetrów, po lewej auta z naprzeciwka. Pewnie coś wymyślisz sprytnego.
SuLac0 571 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia 7 minut temu, Krzysiak napisał(a): Najczęściej wystarczy trochę pobocza przybrać i mocno trzymac kierownice, aby z auta nie wypasc
jarux 177 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia (edytowane) Godzinę temu, galakty napisał(a): Oczywiście że nie mam takiego jak Ty co udowodniłeś nie raz Ciekawi mnie tylko jak przybierzesz pobocza w mieście gdy pieszy wskoczy na pasy, a po prawej masz krawężnik na 10 centymetrów, po lewej auta z naprzeciwka. Pewnie coś wymyślisz sprytnego. Czy ulica jest odśnieżana do samego krawężnika? Ps. Wczoraj do robienia oferty włączyłem sobie w tle Asterix i obelix misja kleoparta. Czułem się jakbym słuchał dokumentu o tym co teraz robię Edytowane 14 Stycznia przez jarux 2
Krzysiak 2 352 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia 11 minut temu, galakty napisał(a): Oczywiście że nie mam takiego jak Ty co udowodniłeś nie raz Ciekawi mnie tylko jak przybierzesz pobocza w mieście gdy pieszy wskoczy na pasy, a po prawej masz krawężnik na 10 centymetrów, po lewej auta z naprzeciwka. Pewnie coś wymyślisz sprytnego. Jeżdżę po mieście zwłaszcza zimą na tyle powoli, że jeszcze nie miałem sytuacji by mieć problem z zahamowaniem przed przejściem nawet jeśli pieszy wskoczył na nie Od początku o tym piszę, że przede wszystkim należy nie dopuścić do sytuacji awaryjnych
galakty 4 192 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia Dziś rano było takie lodowisko u mnie w mieście że jedyna opcja by nie dopuścić to albo 5-10 km/h, albo zostać w domu
Krzysiak 2 352 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia No to się jedzie 5-10 albo siedzi w domu
Totek 944 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia (edytowane) Jakiś czas temu to mi było gorąco jak jechałem te 10 wcisnąłem hamulec a tu nic... I tak z górki prosto na przejście jechałem, musiałem wytrąbić przechodniów by w ogóle zauważyli. Niestety ja miałem czerwone, ale też absolutnie nic więcej nie mogłem już zrobić Zimówka była, ABSów już nie było przy tej prędkości, posypane nie było, bywa że nic się nie poradzi. Edytowane 14 Stycznia przez Totek 1 1
Klima 53 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia 33 minuty temu, galakty napisał(a): Mhm tak jasne, wielcy kierowcy rajdowi, będzie krytyczna sytuacja na drodze i zacznie szukać ŚNIEGU na drodze żeby przyczepność złapać. To ja już bardziej wierzę w sens BEV Przykład z wczoraj. Zbliżałem się do drogi z pierwszeństwo, było lekko z górki, asfalt czarny z niewielką ilością błota. Prędkość ok 10km/h i mimo wciśniętego hamulca auto nie zwalnialo. Jedyną szansą na wyhamowanie było wpakowanie się w leżący na poboczu śnieg albo wpakowanie się w auta, które jechały główną drogą. Samochód za mną wybrał tą drugą opcję. 1
dannykay 814 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia Wytłumaczcie mi tylko jak będziecie próbować łapać śnieg pod koła, kiedy np lecicie na jednej, wielkiej tafli lodu i samochód nie reaguje na nic? Jak przydupiłem alfą w JEDYNY samochód na parkingu w tym czasie, to leciałem może z 5km/h i nic nie mogłem zrobić. Prędkość była na tyle niska, że zdążyłem nawet wbić wsteczny i zakręcić kołami do tyłu a to i tak nic nie dało. Nie mówiąc o kręceniu fajerą, bo to też było bezcelowe. Dla niewtajemniczonych - wpadłem na parking tuż obok myjni bezdotykowej. Na kostce było dobre 2-3cm lodu i auto po prostu poleciało. Na nic nie reagowało. Zgodzę się, że można było tego uniknąć mając więcej doświadczenia, ale tylko i wyłącznie nie wjeżdżając na ten parking. Jak na drodze wpadniesz na szklankę, to se możesz kręcić kierą, a auto może posłucha, może nie 1 2
galakty 4 192 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia 8 minut temu, Krzysiak napisał(a): No to się jedzie 5-10 albo siedzi w domu No i to rozumiem, a nie bajki o łapaniu pobocza w kryzysowej sytuacji bo ma refleks Kubicy. Większość kierowców nie używa nawet 100% mocy hamulców, a ten z rajdami wyskakuje.
dannykay 814 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia (edytowane) To było tu klik. Ja jechałem od strony shella, zawinąłem i przydupiłem w yariskę, która stała tak jak aygo albo corolla. Któreś z tych dwóch miejsc, ale już nie pamiętam dokładnie. To było na przełomie 2016/17. edit a myślałem, że zdążę skleić. Edytowane 14 Stycznia przez dannykay
jarux 177 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia 5 minut temu, galakty napisał(a): No i to rozumiem, a nie bajki o łapaniu pobocza w kryzysowej sytuacji bo ma refleks Kubicy. Większość kierowców nie używa nawet 100% mocy hamulców, a ten z rajdami wyskakuje. To co, Klima też jest rajdowcem? Brniesz w ślepą uliczkę. @dannykay @Totek ale próbowaliście wyjść z sytuacji, zamiast nacisnąć hebel, zamknąć oczy i niech się dzieje co chce. Doprecyzuje. Dośaiwdczenie nie jest gwarancją uniknięcia każdej sytuacji podbramkowej/kaboom (jak tu co niektórzy uważają) lecz zwiększenie szansy na uniknięcie/wyjście z niej bez większego szwanku.
Krzysiak 2 352 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia 3 minuty temu, galakty napisał(a): No i to rozumiem, a nie bajki o łapaniu pobocza w kryzysowej sytuacji bo ma refleks Kubicy. Większość kierowców nie używa nawet 100% mocy hamulców, a ten z rajdami wyskakuje. Jakie rajdy? Przecież od początku mowa, że najlepiej nie dopuszczać do takich sytuacji, żeby do nich nie dopuścić trzeba jechać na tyle powoli by zahamować, albo przykładowo w ogóle nie wjeżdżać tam gdzie może być problem...sam u siebie w mieścinie zimą omijam kilka ulic które są mocno z górki bo wiem, że jeśli na dole jest lód to zaparkuję na domu który jest z drugiej strony skrzyżowania. Wiadomo że i czasem doświadczenie zawiedzie, ale jednak pomaga w tym by nie dopuścić do sytuacji awaryjnej.
huudyy 3 285 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia (edytowane) 54 minuty temu, dannykay napisał(a): Wytłumaczcie mi tylko jak będziecie próbować łapać śnieg pod koła, kiedy np lecicie na jednej, wielkiej tafli lodu i samochód nie reaguje na nic? Jak przydupiłem alfą w JEDYNY samochód na parkingu w tym czasie, to leciałem może z 5km/h i nic nie mogłem zrobić. Prędkość była na tyle niska, że zdążyłem nawet wbić wsteczny i zakręcić kołami do tyłu a to i tak nic nie dało. Nie mówiąc o kręceniu fajerą, bo to też było bezcelowe. Dla niewtajemniczonych - wpadłem na parking tuż obok myjni bezdotykowej. Na kostce było dobre 2-3cm lodu i auto po prostu poleciało. Na nic nie reagowało. Zgodzę się, że można było tego uniknąć mając więcej doświadczenia, ale tylko i wyłącznie nie wjeżdżając na ten parking. Jak na drodze wpadniesz na szklankę, to se możesz kręcić kierą, a auto może posłucha, może nie miałem taką samą sytuację jak wracałem ze świąt od dziadków - prosili mnie bym podjechał pod paczkomat do Dino, gdy tylko lewe przednie koło dotknęło kostki brukowej na zjeździe, już czułem, że to błąd - momentalnie poczułem jak straciłem trakcję, a po chwili zaczęła mi dupa uciekać. Jedyne co mogłem zrobić, to skontrować, przyhamować, a i tak konkretnie mnie obróciło. Szczęście w nieszczęściu, że jechałem naprawdę wolno, max 5-10km/h, bo bym pewno zarył w samo Dino Edytowane 14 Stycznia przez huudyy 1
Gret 869 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia Aj juz prawie bym zamknął temat nowego auta ale dealer jest nie ugięty i nie chce dać rabatu na lakier... 1
galakty 4 192 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia 7 minut temu, Gret napisał(a): Aj juz prawie bym zamknął temat nowego auta ale dealer jest nie ugięty i nie chce dać rabatu na lakier... Co w końcu? 1
Gret 869 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia Teraz, galakty napisał(a): Co w końcu? Jak kupię to pokaże. Powiem tylko tyle elektryk na benzynę 1 1
Gret 869 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia 6 minut temu, dannykay napisał(a): Zapytaj innego dealera Pytam. 😉
trepek 1 714 Opublikowano 14 Stycznia Opublikowano 14 Stycznia 42 minuty temu, Gret napisał(a): Jak kupię to pokaże. Powiem tylko tyle elektryk na benzynę Nissan? 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się