Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, larry.bigl napisał(a):

No ja wam powiem, że naprawdę obawiam się zakupu czegokolwiek młodszego niż mam. Jak nie Ruda na podwoziu to słabe skrzynie, jak nie skrzynia to silniki... Serio nie wiem co wybrać żeby nie utopić 

nowy :D 

Opublikowano

@larry.bigl mam dokładnie tak samo, ale jest to w pewnym sensie pułapka bo zaczyna się człowiek ograniczać do kilku opcji. Z drugiej strony jest to też podejście zdroworozsądkowe, ja ograniczyłem się do silników z lat 90 (to najbardziej dopracowane pod względem wytrzymałościowym i materiałowym jednostki spalinowe) no i tak tkwię w tej epoce. Brat kupił passata B7 z USA tylko dlatego że siedzi tam R5 będący spuścizną po latach 90.

Opublikowano

Moj akurat wybór ukierunkowuje trochę to co dzieje się przez ekoświrów i SCT. Normalnie miałbym łatwy wybór, Mercedes ze sprawdzonym diselem (tak jak lubię). Ale sam fakt że nawet kupno C/E klasy z 2018-2020r sprawia, że może być problem z wjazdem do niektórych miast za kilka lat sprawia, że zawężam się do benzyny które..no właśnie, nie wiem jakie są udane a zarazem nie gniją od spodu i z wierzchu. 

 

Kątem oka spoglądam na W205/W213 z benzyną 2.0 (211KM)... Tylko tam spalanie premium lol. A jak nie to będę ciułać na tego Santa Fe :E

 

Kupiłbym RAV4 poprzedniej generacji ale znów ruda...Honda CR-V to samo chyba.. Xtrail T32 chyba nie ma dobrych benzyna..i tak właśnie oto Outlander się namalował 😆

Opublikowano

a co złego w 1.6 DIG-T? Oprócz tego, że jedynie z manualna skrzynia biegów, która jest bardzo mało precyzyjna.

Pod koniec produkcji wsadzali 1.3 DIG-T, co dla mnie było już nieporozumieniem. No ale był z automatem :E

Opublikowano
7 minut temu, marko napisał(a):

a co złego w 1.6 DIG-T? Oprócz tego, że jedynie z manualna skrzynia biegów, która jest bardzo mało precyzyjna.

Pod koniec produkcji wsadzali 1.3 DIG-T, co dla mnie było już nieporozumieniem. No ale był z automatem :E

No właśnie to, że z manualem :) a takiego zdecydowanie nie chce. Przyzwyczajony od 10+ lat jestem do automatów.

Opublikowano
2 godziny temu, Totek napisał(a):

Brat kupił passata B7 z USA tylko dlatego że siedzi tam R5 będący spuścizną po latach 90.

Rzeczywiście podejście zdroworozsądkowe. Kupił auto z USA, bo obawiał się kosztów serwisowania... "Logika mocno" :E

Opublikowano

Do fauweja ze stanów pasują te same części co do tego z Europy więc w czym problem? Dodatkowo można założyć LPG i latać za pół ceny, oraz dostajesz motor o wyższej wytrzymałości. Cała reszta jest dokładnie taka sama jak kupno auta z drugiej ręki od Hansa. 

Opublikowano
11 godzin temu, larry.bigl napisał(a):

No ja wam powiem, że naprawdę obawiam się zakupu czegokolwiek młodszego niż mam. Jak nie Ruda na podwoziu to słabe skrzynie, jak nie skrzynia to silniki... Serio nie wiem co wybrać żeby nie utopić 

Jak tak będziesz szukał wymówek, to nic nie kupisz. Nawet nowy zgnije za parę lat.

Opublikowano
10 minut temu, Katystopej napisał(a):

Larry, strasznie petrujesz :E

dziwicie się, że gość nie chce utopić kilkudziesięciu koła na minę?

 

mam dokładnie taki sam dylemat jak on i sam nie wiem co zrobić...

Opublikowano
24 minuty temu, Katystopej napisał(a):

z trzeciej ostatnie solidne auta to 15-17 rocznik

Widzę, że granica "ostatnich solidnych" cały czas przesuwa się do przodu. Jeszcze nie tak dawno było, że ostatnie solidne to koniec lat 90'tych, później początek XXI wieku, teraz 15-17. Szybko idzie :E 

Gość Petru23
Opublikowano
46 minut temu, huudyy napisał(a):

dziwicie się, że gość nie chce utopić kilkudziesięciu koła na minę?

 

mam dokładnie taki sam dylemat jak on i sam nie wiem co zrobić...

Oj tam, przecież to tylko ja robię problem z ryzykiem kupna używanego auta w dzisiejszych czasach...

Opublikowano

Mozecie mówić że pertuje, że marudze ale prawda jest taka, że im nowsze auto tym co raz więcej obaw mam. I nie chodzi o samą cenę a o ilość skrajnych opinii. Chyba jeszcze ani razu nie spotkałem się na forum tutaj z dość jednoznacznym wskazaniem na sensowne auto. Zawsze było jakieś duże ale (korozja podwozia, skrzynia kiepska, silniki takie se, wyciszenie itd..).

A można się śmiać ale mój stary MB (czy to obecne W211 czy wcześniej W203) jakoś specjalnie nie zawiódł, nie miałem z nimi przygód wększych. 

 

A jak widze historie pt RAV4 i wiązka za naście tysi, DSG za naście tysi, silnik z problemami, ruda szmata po 3 sezonach na elementach nosnych...A na górkę wskakuje SCT robiące z ludzi debili to już w ogóle. 

 

 

Opublikowano

Kolejny klient z serii "miało być tanio, wyszło jak zawsze" :E 

 

Kupił golfa 4 z lpg za 1k na dojazdy do pracy. W WK dopatrzyli się, że gdzieś po drodze w papierach wpisane "auto po stłuczce" więc wysłali na badanie powypadkowe...żeby podejść do powypadkowego trzeba zmienić zbiornik LPG, do tego od wrześniowych podwyżek przy tym badaniu mamy obligatoryjnie doliczać za okresowe (bez względu na to czy pojazd ma czy nie ma aktualnego), jeszcze do tego przywalili się do stanu blach i musi brać nowe. Także samo zarejestrowanie gruza wyjdzie chłopa drożej niż zakup :E 

Opublikowano (edytowane)

Ja tam też się Larremu nie dziwię. Mnie tak samo SCT ciśnie, zostało mi niespełna dwa lata, żeby uciułać kasę i podjąć jakąś decyzję, czy zmieniać samochód, czy wyfrunąć na wieś. Ja to jestem w o tyle dobrej sytuacji, że wiem, na co chcę zmienić - i jest to amerykaniec ;) 

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano (edytowane)

Ja trzymam obecne czyli C5 z 2011 i 508 z 2015 (307 nie liczę bo to młodego i będzie zmieniał niedługo) dokąd się da, do Krakowa niby blisko ale jeżdżę tam może 2 razy do roku (tak żeby wjeżdżać w obecną strefę). Psuć się nie chcą, jeżdżą, hamują, skręcają, nie rdzewieją, więc nie myślę w ogóle o zmianie.

Edytowane przez Krzysiak

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...