Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

W mojej ocenie samochody gniją dużo mniej. Ale tak naprawdę, naprawdę dużo mniej. :) 

A mi się wydaje że po prostu jeździmy lepszymi i nowszymi autami i tego nie widzimy. 

Mazdy gniły po wyjeździe z salonu, Golfy 7 też lubią gnić, ale kto dziś zagląda pod auto? Jeździsz kilka lat i kolejne, nie przejmujesz się. A jakbyś musiał trzymać 10 lat w rodzinie to inna sprawa. 

Opublikowano
3 minuty temu, wallec napisał(a):

Producenci dokładnie w wymaganiach podają ile godzin w komorze solnej muszą wytrzymać dane elementy.

Wymagania różnią się również w zależności od ekspozycji tj. widoczności elementu dla użytkownika oraz narażenia na kontakt z różnymi substancjami ;)

To w końcu gniją elementy producenta, dostawców OEM czy kogo?

Bo najpierw piszesz, że tylko to co dostawcy dają, a teraz, że producent jednak stawia wymagania dostawcom.

 

Nie masz zielonego pojęcia o automotive i piszesz jakieś losowe brednie, pewnie to co ci chatgpt czy gemini akurat podpowiedzą. 



Wymagania są stawiane wszystkim dostawcom i to począwszy od stopu stali używanej do produkcji. Możesz sobie sprawdzić co to jest IATF16949.

Teraz, galakty napisał(a):

A mi się wydaje że po prostu jeździmy lepszymi i nowszymi autami i tego nie widzimy. 

Mazdy gniły po wyjeździe z salonu, Golfy 7 też lubią gnić, ale kto dziś zagląda pod auto? Jeździsz kilka lat i kolejne, nie przejmujesz się. A jakbyś musiał trzymać 10 lat w rodzinie to inna sprawa. 

Statystyka mówi, że jest inaczej. Auto w Polsce ma średnio ok. 15 lat. 
W 2025 roku sprzedało się 3,5 mln używanych samochodów a średni wiek to 11 lat:
https://www.aaaauto.pl/pl/informacje-prasowe/rynek-samochodow-uzywanych-w-polsce-w-2025-roku/article.html?id=47751&utm_source=chatgpt.com


Kto więc nie zagląda pod auto? :) 

 

Kupując 10 letnie auto z lat 90-tych (np. Lanosa, Bravo, Uno, Escorta etc.) miałeś pewną rdzę w pakiecie. Część z nich była już nawet nie do kupienia :) 

Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, bleidd napisał(a):

Ale było i na taki przypadek auta natrafił Klima.

 

Skonfigurowałem sobie na szybko Golfa w konfiguratorze i są 2 pozycje aktualnie:

"Przygotowanie do Light Assist - funkcja na żądanie'

"Tempomat z możliwością rozszerzenia do adaptacyjnego tempomatu (funkcja na żądanie)"

Wybrałeś golasa do konfiguracji, zaznaczając pakiet Light assist za 1000zł. masz to bez żadnej subskrypcji, tak samo jak 3 strefową klimę. To są dodatkowe elementy wyposażenia które możesz sobie dobrać. 

Ale ja tam nie widzę by po dwóch latach wołało o kasę za subskrypcję.

 

 

 

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, Cappucino napisał(a):

Wybrałeś golasa do konfiguracji, zaznaczając pakiet Light assist za 1000zł. masz to bez żadnej subskrypcji, tak samo jak 3 strefową klimę. To są dodatkowe elementy wyposażenia które możesz sobie dobrać. 

Ale ja tam nie widzę by po dwóch latach wołało o kasę za subskrypcję.

file:///C:/Users/mis/Downloads/Golf-4.pdf

Ja o tym wiem, wałkujemy to z resztą już 2gi dzień. To są opcje, które można dokupić jeśli nie wybierze się ich w trakcie konfiguracji.

A URL do PDF to piękny dałeś :E 

Edytowane przez bleidd
  • Haha 2
Opublikowano
2 minuty temu, bleidd napisał(a):

Ja o tym wiem, wałkujemy to z resztą już 2gi dzień. To są opcje, które można dokupić jeśli nie wybierze się ich w trakcie konfiguracji.

 

Ale ja tam dalej nie widzę opcji czy ceny za subskrypcję.

Opublikowano (edytowane)
33 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

To w końcu gniją elementy producenta, dostawców OEM czy kogo?

Bo najpierw piszesz, że tylko to co dostawcy dają, a teraz, że producent jednak stawia wymagania dostawcom.

 

Nie masz zielonego pojęcia o automotive i piszesz jakieś losowe brednie, pewnie to co ci chatgpt czy gemini akurat podpowiedzą. 



Wymagania są stawiane wszystkim dostawcom i to począwszy od stopu stali używanej do produkcji. Możesz sobie sprawdzić co to jest IATF16949.

Statystyka mówi, że jest inaczej. Auto w Polsce ma średnio ok. 15 lat. 
W 2025 roku sprzedało się 3,5 mln używanych samochodów a średni wiek to 11 lat:
https://www.aaaauto.pl/pl/informacje-prasowe/rynek-samochodow-uzywanych-w-polsce-w-2025-roku/article.html?id=47751&utm_source=chatgpt.com


Kto więc nie zagląda pod auto? :) 

 

Kupując 10 letnie auto z lat 90-tych (np. Lanosa, Bravo, Uno, Escorta etc.) miałeś pewną rdzę w pakiecie. Część z nich była już nawet nie do kupienia :) 

Postawić wymagania, zaakceptować je a spełnić w produkcji seryjnej dla 100% wyrobów to dwa różne światy (mowa o dostawcach OEM).

Szczególnie w tak trudnym aspekcie jak ochrona antykorozyjna gdzie w serii nie testuje się 100% wyrobów a tylko sampling i to w ograniczonym zakresie.

W seryjnej produkcji z reguły bada się tylko przyczepność powłoki, jej grubość i ciągłość.

Dodatkowo wyniki malowania ktl lub ktl+proszek bardzo zależy od tego co dostanie lakiernia tj. czy np elementy nie są tłuste lub mają dobrze oczyszczone okolice spawów.

 

Sam producent samochodu, który ma u siebie wszystkie, te trudne procesy tj. tłoczenie, spawanie, przygotowanie powierzchni i następnie lakierowanie jest w stanie dużo lepiej nad tym panować i dlatego nienaprawiane nadwozia praktycznie nie gniją* ;)

 

*o ile nie pojawiają się wady konstrukcyjne jak nieodpowiedny projekt kanałów odpływowych lub inne elementy, które poskutkują ekspozycją na niekorzystne warunki dłuższą niż założoną 

Edytowane przez wallec
Opublikowano
17 godzin temu, galakty napisał(a):

Jak dla mnie to najlepsze lata pod kątem jakość/cena

Siedzę na forach motoryzacyjnych od ponad 20 lat i ciągle widzę, że zmienia się zakres dat "złotego" okresu motoryzacji :E W 2010r każdy pisał, że najlepsze samochody to te z połowy lat 90'tych. W 2026r jest, że okolice 2010r. Zawsze jest pewna korelacja, że "najlepsze" samochody to te z okresu mniej więcej statystycznego średniego wieku samochodu na polskich drogach. Tak tylko zostawiam to pod rozwagę ;-) 

Można zapisać moją wypowiedź i w roku 2030-2035 sprawdzić, czy złoty okres motoryzacji to nie będą lata bezpośrednio przedcovidowe :E 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, GordonLameman napisał(a):

:lol2: 

 

Przynajmniej się czegoś nauczyłeś z tego AI.

Ok ;)

Akurat fajny temat, mógłbym sporo poopowiadać.

Z nieoczywistych ciekawostek mogę podać, że np producenci mierzą całe samochody na maszynach współrzędnościowych a bazą np. jest silnik.

Tutaj też fajna rzecz

 

@GordonLameman jak chcesz szybki test tego o czym mówię, to jadąc drogą/stojąc w korku/idąc spacerem popatrz na ciągnik TIR'a.

Kabina praktycznie nigdy nie gnije (produkowane w fabryce, zaznaczone na zielono) a elementy "ramy" które przyjeżdżają od dostawców (obszar zaznaczony na czerwono) są wiecznie zgnite pomimo, że dostawcy teoretycznie spełniają wymagania producentów w kwestii odporności na np. uderzenie kamieniem ;)

obraz.png.d1f81a55727fed623f2e3729ca851546.png

Edytowane przez wallec
Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Kupując 10 letnie auto z lat 90-tych (np. Lanosa, Bravo, Uno, Escorta etc.) miałeś pewną rdzę w pakiecie. Część z nich była już nawet nie do kupienia :) 

Ale czemu wybierasz skrajne przypadki? Czemu nie Golf 2, Audi 80? Bo nie gniły? :E 

Opublikowano
16 godzin temu, marko napisał(a):

Bo

a) opłaca się naprawiać auta

b) 1500-2000zł raty za auto to dla bardzo wielu gospodarstw znacząca suma, często nie do przełknięcia przy hipotece, albo wolą wpompować te pieniądze w nadpłatę niż w auto. 

 

No i ceny nieruchomości w stosunku do cen aut są jakie są. Więc nie dziwię się, że ludzie nie garną po nowe auta. 

I dlatego własnie dziś scrollując Otomoto ciesząc oczy, równoczesnie kliknąłem z radością nadpłatę kredytu :) 

Opublikowano
12 minut temu, trepek napisał(a):

Golf II gnił, dopiero Golf III był w ocynku. Po prostu dwójek było tak dużo w Polsce, że zawsze szło znaleźć coś dobrego.

A to ja mam prywatnie inne doświadczenie. Wujek miał Golfa 2 - igła, ja miałem Golfa 3 - gnił, ojciec miał Golfa 4 - gnił ;) 

Może kwestia powypadkowości. 

1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Bo mało kogo było na te auta stać :) 

Nie było ich wcale dużo. 

 

 

 

 

No bez jaj, Golfów to pełno na każdej wsi było :E :E 

  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, galakty napisał(a):

A o jakich piszemy? O starych :E :E  

Golfa 2 to bym chyba przytulił tak w sumie :) 

1 minutę temu, galakty napisał(a):

 

Dobra nieważne, dzisiaj moto jest super i nie gnije, niech będzie :E 

W sumie to trochę jest. Sportowe Scirocco II generacji miało najmocniejszy silnik 130Km, a większość silników mniej ok 100KM :E 

 

1 minutę temu, galakty napisał(a):

 

PS. Poza Chinolami, te gniją po pierwszej zimie - chyba zgoda? :hihot: 

Gniją, rozpuszczają się i roztaczają won chińskiego :kupa::E 

  • Haha 1
Opublikowano
5 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Golfa 2 to bym chyba przytulił tak w sumie :) 

Pamiętam do dziś wakacje u wujka i Golfa 2 jak kupił, 1.6 a szło jak głupie... Lekkie autko, fajne. Po maluchach i Skodach Favorit to był sztos. Potem miał Audi 80 B3 bodajże, lymuzyna :E 

 

7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Sportowe Scirocco II generacji miało najmocniejszy silnik 130Km, a większość silników mniej ok 100KM :E 

Dokładnie 139KM, ale przy 950kg masy własnej. Czyli 39% więcej mocy względem takiego 100KM, przy tej masie to wyrywało z kapci ;) 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
    • co do tego nowego trailera, czy tylko ja odnoszę wrażenie, że te bronie jakoś nienaturalnie zajmują niemal połowę ekranu? Czy to tylko taki zabieg pod trailer? takie ich wyeksponowanie jak prężenia bicepsa? 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...