Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
46 minut temu, huudyy napisał(a):

dziwicie się, że gość nie chce utopić kilkudziesięciu koła na minę?

 

mam dokładnie taki sam dylemat jak on i sam nie wiem co zrobić...

Oj tam, przecież to tylko ja robię problem z ryzykiem kupna używanego auta w dzisiejszych czasach...

Opublikowano

Mozecie mówić że pertuje, że marudze ale prawda jest taka, że im nowsze auto tym co raz więcej obaw mam. I nie chodzi o samą cenę a o ilość skrajnych opinii. Chyba jeszcze ani razu nie spotkałem się na forum tutaj z dość jednoznacznym wskazaniem na sensowne auto. Zawsze było jakieś duże ale (korozja podwozia, skrzynia kiepska, silniki takie se, wyciszenie itd..).

A można się śmiać ale mój stary MB (czy to obecne W211 czy wcześniej W203) jakoś specjalnie nie zawiódł, nie miałem z nimi przygód wększych. 

 

A jak widze historie pt RAV4 i wiązka za naście tysi, DSG za naście tysi, silnik z problemami, ruda szmata po 3 sezonach na elementach nosnych...A na górkę wskakuje SCT robiące z ludzi debili to już w ogóle. 

 

 

Opublikowano

Kolejny klient z serii "miało być tanio, wyszło jak zawsze" :E 

 

Kupił golfa 4 z lpg za 1k na dojazdy do pracy. W WK dopatrzyli się, że gdzieś po drodze w papierach wpisane "auto po stłuczce" więc wysłali na badanie powypadkowe...żeby podejść do powypadkowego trzeba zmienić zbiornik LPG, do tego od wrześniowych podwyżek przy tym badaniu mamy obligatoryjnie doliczać za okresowe (bez względu na to czy pojazd ma czy nie ma aktualnego), jeszcze do tego przywalili się do stanu blach i musi brać nowe. Także samo zarejestrowanie gruza wyjdzie chłopa drożej niż zakup :E 

Opublikowano (edytowane)

Ja tam też się Larremu nie dziwię. Mnie tak samo SCT ciśnie, zostało mi niespełna dwa lata, żeby uciułać kasę i podjąć jakąś decyzję, czy zmieniać samochód, czy wyfrunąć na wieś. Ja to jestem w o tyle dobrej sytuacji, że wiem, na co chcę zmienić - i jest to amerykaniec ;) 

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano (edytowane)

Ja trzymam obecne czyli C5 z 2011 i 508 z 2015 (307 nie liczę bo to młodego i będzie zmieniał niedługo) dokąd się da, do Krakowa niby blisko ale jeżdżę tam może 2 razy do roku (tak żeby wjeżdżać w obecną strefę). Psuć się nie chcą, jeżdżą, hamują, skręcają, nie rdzewieją, więc nie myślę w ogóle o zmianie.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
24 minuty temu, lesiu155 napisał(a):

Ja tam też się Larremu nie dziwię. Mnie tak samo SCT ciśnie, zostało mi niespełna dwa lata, żeby usiułać kasę podjąć jakąś decyzję, czy zmieniać samochód, czy wyfrunąć na wieś. Ja to jestem w o tyle dobrej sytuacji, że wiem, na co chcę zmienić - i jest to amerykaniec ;) 

Kuga? :Up_to_s:

Opublikowano
7 minut temu, marko napisał(a):

Za 5 lat będziecie biadolić, że ostatnie dobre auta to te 2020-2023. Bo mechanicy nauczą się to drutować.

Ja tam ich trochę rozumiem. 

Nie sztuka kupić gruza i wtopić. Wiem to z doświadczenia. :E 

 

Najłatwiej chyba byłoby kupić auto ze świadomością pewnych "wad". Np. CR-V od jakiegoś fanatyka co zrobił konserwację, Skodę od kolesia co wymienił olej w DSG, Toyotę od... Toyoty lepiej nie kupować, bo nudna :E 


 

Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, marko napisał(a):

Za 5 lat będziecie biadolić, że ostatnie dobre auta to te 2020-2023. Bo mechanicy nauczą się to drutować.

Ja nie biadolę, co nie czuję potrzeby zmiany ;) "Awaryjne" francuzy okazały się nie być awaryjnymi, to nawet nie dają powodów by je zmieniać :E 

 

 

ps. z zasady nie korzystam z usług mechaników :E 

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
12 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Najłatwiej chyba byłoby kupić auto ze świadomością pewnych "wad". Np. CR-V od jakiegoś fanatyka co zrobił konserwację, Skodę od kolesia co wymienił olej w DSG, Toyotę od... Toyoty lepiej nie kupować, bo nudna :E 

Ja chyba zaczekam aż teściowej znudzi się XC40 i odkupię, przynajmniej będę mieć bezwypadkowe z pewnym niskim przebiegiem...

Do tej pory pluje sobie w brodę, że nie wziąłem od teścia V40 z 2017 roku z przebiegiem rzędu 50k km...

Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Ja nie biadolę, co nie czuję potrzeby zmiany ;) "Awaryjne" francuzy okazały się nie być awaryjnymi, to nawet nie dają powodów by je zmieniać :E 

Dla mnie francuzy są od lat skreślone z uwagi na diesla, jako jedyny działający tam silnik i stek bzdurnych wodotrysków, które po krótkim czasie bardziej denerwują niż cieszą. 

 

Wczoraj skonfigurowałem Qashqaia. 52tys. € katalogowo :E Muszę wziąć na weekend na testy. 

Edytowane przez marko
Opublikowano
20 minut temu, bergercs napisał(a):

Napisal gość jeżdżący Nissanem z takim samym benzyniakiem jak w tych francuzach :E

16 minut temu, bergercs napisał(a):

Myslale, że caly czas tym 1.6 jeździ.

Fakt. Z francuzami miałem na myśli przede wszystkim Peugeot / Citroen. Renault ma te 1.3-1.6 spoko, ale wnętrze mi kompletnie nie pasuje. 3lata temu jak szukałem auta, to na chwilę wsiadłem do Australa. Bardzo szybko mnie poirytował. 

Opublikowano (edytowane)

Ja jestem staromodny... najbardziej pasuje mi zwykła, klasyczna deska ze zwykłymi zegarami, pokrętłami zamiast milionem tabletów.

 

Ta w starym dziadku 508 dla mnie w sam raz.

 

IMG_20241121_133936530_HDR_AE.jpg

3 godziny temu, Katystopej napisał(a):

15-17 bo patrzę w stronę C5 i 508 z 2.0hdi, to są jeszcze auta które sam ogarnę reszta dla mnie to już czarna magia :E

508 lepszy jeśli patrzysz na wnętrze (więcej miejsca, wygodniejszy, no i moim zdaniem samo wnętrze też ładniejsze) ;) 

Edytowane przez Krzysiak

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tutaj tak, w wielu innych przypadkach dotyczy tego, że prócz wyglądu mocno odbiegającego od oryginału, pod względem charakteru i zachowania to też jest inna postać. Bo jest. W skrócie, o wiele gorzej napisana, z akcentami na niewłaściwe elementy. Nie winię tutaj aktorki tylko twórców. Ktoś wpadł na pomysł, że się nada do tej roli i ten pomysł przepchnął. Podobne decyzyjne katastrofy miały miejsce choćby w Rings of Power, choć tam twórcy mieli teoretycznie większą swobodę. I niestety z niej korzystali.
    • Trochę więcej odwagi i całkiem łatwo wyszło. Z pierścienia pośredniego też.   Sęk w tym, że to problemu jednak nie rozwiązuje, nadal nie da się w pełni przekręcić i zablokować adaptera. Także coś innego musi blokować możliwość montażu.   Patrząc na drugi adapter bez redukcji ogniskowej, to są zaznaczone dwa punkty osadzenia, dla EF i dla EF-S, tak jakby wypustki/skrzydełka były pod innym kątem względem styków. https://viltrox.com/products/ef-m1-lens-adapter-ef-efs-to-mft-m43-camera Na zdjęciach tych systemów nie mogę się dopatrzeć różnicy ale jak jest to w takim przypadku chyba nie da rady, bo wkłada się pod innym kątem i trzeba by mocniej przekręcić. Po głowie chodzi mi jeszcze przeszczep mocowania z adaptera M1 do tego M2, na pierwszy rzut oka śruby mocujące są w tym samym miejscu. Pytanie czy to wystarczy...
    • “Swoje”. Tam jest dużo skandalu z tą firmą, dostają oklep od każdej strony, a sprawa jest przykrywana przez samego prezydenta który albo to robi umyślnie i jest w to zamieszany, albo ktoś składa mu fałszywe raporty i wyciągają wnioski na podstawie tego co wiedzą. Tak jak już mówiłem, polityczno korupcyjna sprawa.  I FP-5 jest mega niecelny, łatwo go strącić i potrzebuje bardzo dużo napadu powietrznego żeby przebić się przez obronę. Rok produkcji FP-5 przy założeniu skali którą chcą osiągnąć to 3.6 mld dolarów, powodzenia z znalezieniem środków na to  A nawet kij ze środkami, powodzenia w znalezieniu takiej ilości silników  
    • @blabla123 to jest do ogarnięcia i nie stanowi dużego problemu. Wszystkie farby, lakiery czy naklejki ulegają spaleniu. Aluminium na początku jest rozdrabniane czyli cięte na drobne kawałki. To usuwa np. folie termokurczliwe, których pozostałości da się automatycznie wydmuchać na taśmie. Tak pocięte puszki przed właściwym topieniem przechodzą przez piec wstępny/piec obrotowy, gdzie lakiery i etykiety są spalane i w postaci gazów są wychwytywane w układach filtracyjnych. Dopiero potem całość trafia do właściwego topienia. W efekcie trafia tam praktycznie sama puszka, ale w postaci aluminium już nie ma potrzeby jego "ulepszania" dodatkami w takim stopniu jak to robi się przy produkcji materiału na nowe puszki. To aluminium, które idzie jako spożywcze ma dodatki żeby było bardziej plastyczne, sam a puszka ma też warstwę ochronną od wewnątrz, żeby była odporna na płyny o bardziej kwaśnym ph i żeby aluminium nie migrowało do napojów.  
    • miała być po tygodniu aktualizacja ale no muszę wcześniej:       Mogę oddać za jedyne 5 kafli. Nie pchać się!   (a na serio to zaczynają się od 4100-4200, poniżej tylko 2 karty pcrojektu za ok 3950 na allegro) Ceneo pokazuje Kuflanda za 3600, ale po kliknięciu przenosi na stronę z... 5070 12GB.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...