Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, lukadd napisał(a):

Też może i bym wolał w starszych klimatach szczególnie singla.

 

Ale z drugiej strony już mieliśmy GTA w latach 80tych, więc teraz kolej na nowsze odsłony. A, że obecne GTA to będzie też wielka piaskownica online na kolejne 10-15 lat to nie dziwi raczej wybór czasów teraźniejszych.

No niby mieliśmy, ale to nie to samo. Teraz mogliby pokazać o wiele więcej niż wtedy, szczególnie że nie ma za dużo gier osadzonych w realiach tamtych lat i Miami. Vice City, Scarface? Swoją drogą, z chęcią zagrałbym w remake Scarface'a.

  • Upvote 1
Opublikowano

To dobrze że udało im się zakonserwować i utrzymać techniczne know-how, bo nie od dziś wiadomo że branża zmaga się ze stopniowym zanikiem elementarnej wiedzy (w myśl tak jak ująłeś wyciskania ostatnich soków z dostępnego sprzętu). Muszą mieć sporo weteranów na pokładzie, lub ambitne systemy rekrutacji

Opublikowano (edytowane)

Ja tak czytam w necie, ze to srednio wygląda wizualnie to Ci ludzie tak serio, czy mają oczy w dup...? Czy to po prostu narzekania dla narzekania. Bo oczywiście możemy dyskutować czy ten gameplay robi jakąś robotę, ale no trzeba im oddać i głowę uniżyć, że nawet w 30 klatkach to osiągnęli nieprawdopodobny poziom wierności.

 

Zobaczcie sobie ile tu jest odbić RT. Na mid-end RDNA 2 :)

 

Widać każdego cholernego dolara i tytaniczny poziom wykonanej pracy.

Edytowane przez MroczneWidmo
  • Upvote 1
Opublikowano
6 godzin temu, DITMD napisał(a):

No niby mieliśmy, ale to nie to samo. Teraz mogliby pokazać o wiele więcej niż wtedy, szczególnie że nie ma za dużo gier osadzonych w realiach tamtych lat i Miami. Vice City, Scarface? Swoją drogą, z chęcią zagrałbym w remake Scarface'a.

No to masz nierealne oczekiwania. GTA zawsze było gangsterką w krzywym zwierciadle, bardziej satyrą niż obrazem brutalności tamtych czasów, krwawych jatek, tortur, bezwzględności. Seria nigdy nie traktowała tego poważnie, zajmując się głównie dekonstrukcją amerykańskiego snu, a nie symulacją mafijnego świata. Dlatego taki setting nie powinien dziwić i naturalnie wpisuje się w historię tej serii.

  • Upvote 2
Opublikowano
5 godzin temu, MroczneWidmo napisał(a):

Widać każdego cholernego dolara i tytaniczny poziom wykonanej pracy.

Dokładnie, tu nie poszło pół budżetu na aktora do reklamowania gry tylko na faktyczną produkcję.

 

To jest peak tego co potrafią zrobić ludzie na tym sprzęcie.

  • Like 1
Opublikowano
9 godzin temu, Kadajo napisał(a):

Ta gra dopiero na PC pokarze na co ja stac technicznie.

Ale ogolnie z tego co widze to samo miasto i inne pierdoly to faktycznie szots detal.

I tak prawilnie trzeba to ograć, jest na co czekać, wersji na konsole nie tknę fuj

Opublikowano
9 godzin temu, Pawcio napisał(a):

Zawiodłem się strasznie i nawet nie chodzi mi o grafikę, która wygląda średnio i te konsolowe 30fps w 2026 roku i WSZECHOBECNY blur mnie osobiście tak odrzuca, że głowa mała, zresztą leaker pokazał znacznie więcej gameplaya niż to oficjalne g, gdzie 95% to były cutscenki w których rockstar jest w stanie pokazać dopiero szczegóły.

I ta oklepana fabuła napisana dla gangsta 16 latków z fantazjami o robieniu akcji z osiedlową patusiarą.
Główny bohater to drętwy, niewyrazisty i bucowaty osiedlowy kozaczek, któremu tylko brakuje obcisłej koszulki z napisem BOSS, czarnych rurek i mokasynów.

Jego towarzyszka to z kolei obiekt westchnień typowego prawilniaka, czyli atrakcyjna boss girl energy karyna, która również nie ma żadnych unikalnych cech charakteru i jej jedyny atut dla wielu to wielkie dupsko.
Cała fabuła też wygląda na oklepane gangsterskie kino klasy c.
Widać, że marketingowo obliczyli sobie, że najlepiej sprzeda się takie badziewie dla normików, o którym może sobie fantazjować do bólu przeciętny chłopaczek w wieku 14 - 21 lat.
Najgorsze, że nie ma nawet opcji aby wybrać sobie ciekawszą postać do ogrania i jesteśmy skazani na ogrywanie takiego generycznego ścieku, który kłuje w oczy na tle poprzednich części:
Vice City: Tommy wychodzi z więzienia i od początku jest udupiony i zdobywając kontakty buduje swoje imperium.
San Andreas: CJ wraca do rodzinnego miasta i próbuje odnaleźć się w ciężkiej rzeczywistości wojny gangów i korupcji wśród policji.
IV: Straumatyzowany wojną Niko próbuje odnaleźć się na emigracji, która nie okazuje się american dream.
VI: Jesteśmy Sebą i Karyną haha boki zrywać, nikt nam nie podskoczy

Inwestorzy zachwyceni prezentacją:

 

1000009733.jpg

Pawcio to ksywa? Bo autorem posta nie jest Paweł:E

  • Like 1
  • Haha 1
Opublikowano
34 minuty temu, Kadajo napisał(a):

No tutaj to już jakbyś to odpalił normalnie i grał LOL

Ja oglądam wersję bardziej skompresowaną żeby uzyskać doświadczenie bliższe wersji z XSeries S :wariat:

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Zapowiada się świetnie na PC (niestety muszę poczekać), bo już teraz super wygląda.

Z minusów to nieprzyjemny głos bohatera. No i czy mi się wydaje, czy znowu gdzieniegdzie lansują tę badziewną winietę przyciemniającą obraz?

No i bardzo poważnie to wszystko brzmi w warstwie fabularnej, brak luzu, ale to może być tylko wrażenie.

 

Edytowane przez kptEnter
Opublikowano

Dobrze to wygląda na bazowym PS5, choć ja pewnie się wstrzymam z zagraniem do czasu pojawienia się PS6. Nie mam aż takiego ciśnienia aby katować grę w 30 klatkach, bo przy tej ilości detali nie da się wyciągnąć więcej (jeszcze konsola mi spłonie). Trochę nie leży mi para bohaterów, w materiale też nie zauważyłem ciekawych pobocznych postaci. Zobaczymy jak będzie to wyglądało w listopadzie.

Opublikowano
3 minuty temu, ghostdog napisał(a):

Dobrze to wygląda na bazowym PS5, choć ja pewnie się wstrzymam z zagraniem do czasu pojawienia się PS6. Nie mam aż takiego ciśnienia aby katować grę w 30 klatkach, bo przy tej ilości detali nie da się wyciągnąć więcej (jeszcze konsola mi spłonie). Trochę nie leży mi para bohaterów, w materiale też nie zauważyłem ciekawych pobocznych postaci. Zobaczymy jak będzie to wyglądało w listopadzie.

"Trochę nie leży mi para bohaterów" - mi też.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
7 godzin temu, Element Wojny napisał(a):

Rockstar zawsze potrafił wyciągnąć ze sprzętu każdej generacji więcej, niż ktokolwiek inny. Magia tricków programowania i wykorzystania wszelkich dostępnych zasobów sprzętowych, znajomość wszystkich aspektów sprzętu na którym operowali i wiele więcej - kiedyś był o tym bardzo fajny artykuł. 

 

Zrzut-ekranu-2026-08-27-235741.png

hmm czy tylko Rockstar?

Przy premierze TLOU na PS3 chyba to samo było, wyciskała ostatnie soki ta gra z tego sprzetu.. 

Opublikowano
2 minuty temu, samsung70 napisał(a):

hmm czy tylko Rockstar?

Przy premierze TLOU na PS3 chyba to samo było, wyciskała ostatnie soki ta gra z tego sprzetu.. 

Naughty Dog to z natury musiało zrobic optymalnie grę. Przecież to wewnętrzne studio Sony mające dostęp do najgłębszych technologii i wsparcie inżynierów Sony.

  • Like 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...