Skocz do zawartości

Demografia Polski - System Emerytalny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 godziny temu, Winter napisał(a):

Dużą odpowiedzialnością obarczyłbym feministki. Przecież teraz spojrzeć na obcą kobietę to aż strach. Od razu pójdzie tekst, że ją molestujesz :E

A ja bym się nie bawił w takie bzdury, tylko spojrzał realnie. Mamy erę konsumpcjonizmu, gdzie się promuje sukces, indywidualizm i w sumie to egoizm.

Oprócz tego mamy internet, social media i całą gamę rzeczy, które upośledzają naszą komunikację. Modne też są różnego rodzaju toksyczne zachowania.

 

No i mam wrażenie, że też takim problemem jest to, że nikt nas nie uczy o związkach. A jak już ktoś się sparzy, to potem mu trudno.

 

  • Upvote 3
Opublikowano

Wydaje się, że kiedyś było prościej. Kończyło się szkołę, szło się do wojska i zakładało rodzinę. Ludzie chajtali się zaraz po wojsku albo na ostatnim roku studiów. Teraz jest wiele sposobów na zabicie czasu, tyle możliwości na spędzanie czasu, rozwijanie pasji lub zwykłe życie bumelanta. Nie masz kasy, to masz marną pozycje na rynku matrymonialnym. Z drugiej strony masz kasę, to chcesz trochę pożyć. U mnie w rodzinie to małe smarki zwiedziły więcej świata niż ja :D

Opublikowano
2 godziny temu, Badalamann napisał(a):

Widać to czasami przy pożarach. Ludzie zabierają zwierzaki domowe czy nawet po nie wchodzą do budynku, ponosząc nieraz ogromne ryzyko. Po sąsiadów już nie tak często.

Ja mam wielu znajomych, którym się rozchorował zwierzak, ale uznali, że lepiej niech zdechnie, a kasę zamiast na leczenie jego wpłacić na kogoś chorego na siepomaga. Nie powiedział nikt nigdy.

  • Upvote 2
Opublikowano
2 godziny temu, Badalamann napisał(a):

Widać to czasami przy pożarach. Ludzie zabierają zwierzaki domowe czy nawet po nie wchodzą do budynku, ponosząc nieraz ogromne ryzyko. Po sąsiadów już nie tak często.

Tak to właśnie wygląda. Miałem kiedyś okazję opracowywać dane podobnego badania z zakresu psychologii. Głównym mechanizmem uzasadniającym takie postępowanie było to, że zwierzęta są od ludzi zależne, natomiast ludzie mają szanse sobie poradzić samodzielnie. Plus różne odmiany tekstu o bezwarunkowej miłości zwierząt itp.

 

Generalnie było to najczęściej mniej lub bardziej racjonalnie uzasadniane. 

  • Upvote 2
Opublikowano
3 godziny temu, kubikolos napisał(a):

?? ja moge nawet co miesiac robic aborcje i dalej rozumiec problem demografii, to temat o demografii polski a nie twojej czy mojej ;)

Ale zdajesz sobie sprawę, że najgłośniej krzyczą bezdzietni kawalerowie jak to jest źle z demografią? :Up_to_s:
O rany jak źle, jaka propaganda na bezdzietność, wręcz hejt na rodziny, ale sami jakoś idealnie się wpisują w społeczne trendy i tych rodzin nie zakładają. Część oczywiście od razu znajduje wymówki, że to nie ich wina, to te złe baby/faceci, aż momentami incelami zalatuje.

3 godziny temu, kubikolos napisał(a):

ale te wybiegi ani te osoby mnie w ogole nie interesuja,

napisalem oddzielny post tylko o tym na co zwrocilem uwage w tej sprawie a ty mi odpisujesz o osobach z psami XD

 

za duzo piszesz o nakrecaniu i gdzie propaganda nie dociera, gdyby nie docierala to by jej nie bylo, moze nie staraj sie byc madrzejszy od panow tego swiata tylko zastanow sie nad tego celem a jesli masz naiwna postawe o braku propagandy albo jej nieudolnosci czy w ogole uczciwych mediach to raczej nie ma sensu dyskutowac

Czyli pęknie się w tą propagandę wpisujesz. Gdyby nie tego typu wrzutki na forum, to o pewnych zjawiskach nie miałbym pojęcia. O tych psieczkach czy jak im tam też.
Po prostu, albo onet mnie nie targetuje w ten sposób albo najzwyczajniej w świecie w takie durnoty nie klikam.

 

Skoro wyzwala cię jedno słowo w zgłoszeniu projektu, to musisz siedzieć w temacie, ewentualnie ktoś inną propagandą ci podsuwa :Up_to_s:

Nie wiem w co wierzysz ale nie wszystko jest planowane i sterowane z cienia. Pewne trendy i zachowania same się pojawiają i jak jest zainteresowanie, to się o tym pisze.

Pamiętasz może jak była hejtowana sprawa referatu o traktowaniu zwierząt jak dzieci, czy członków rodziny. Jak prawa strona się spruła o propagandę itp. w zasadzie po samym tytule, a nie faktycznej treści publikacji, która opisywała zjawisko. Do przemyślenia, co faktycznie jest propagandą, a co jest pompowane jako propaganda.

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
36 minut temu, ghostdog napisał(a):

Wydaje się, że kiedyś było prościej. Kończyło się szkołę, szło się do wojska i zakładało rodzinę. Ludzie chajtali się zaraz po wojsku albo na ostatnim roku studiów. Teraz jest wiele sposobów na zabicie czasu, tyle możliwości na spędzanie czasu, rozwijanie pasji lub zwykłe życie bumelanta. Nie masz kasy, to masz marną pozycje na rynku matrymonialnym. Z drugiej strony masz kasę, to chcesz trochę pożyć. U mnie w rodzinie to małe smarki zwiedziły więcej świata niż ja :D

Ja np. stwierdziłem, że znajdę sobie kogoś na studiach albo po. Wyszło długo po i jeszcze z brakami, bo jakbym się wcześniej tym zajął, to nie popełniłbym szeregu błędów (mając już doświadczenie). Ogólnie problem sięga już milenialsów, a zetki są już całkiem beznadziejne w związki.

 

Swoją drogą, nie wiem, obecnie są jakieś dziwne bańki. Tak jakby ludzie nie ogarniali, że większość ludzi ma bardzo przeciętne zarobki w stosunku do kosztów. No i tego, że Instagram ma mało wspólnego z rzeczywistością.

 

I serio... kto wymyślił te debilne kryteria jak 180 cm wzrostu, 60 kg wagi czy zarobki 10k?

Sami lubimy się ograniczać czy coś? Może jakiś ten... szacunek do drugiego człowieka? Coś ten? Nie? :boink:

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano
4 minuty temu, Bono_UG napisał(a):

Gdyby nie tego typu wrzutki na forum, to o pewnych zjawiskach nie miałbym pojęcia. O tych psieczkach czy jak im tam też.
Po prostu, albo onet mnie nie targetuje w ten sposób albo najzwyczajniej w świecie w takie durnoty nie klikam

I o czym to świadczy? O niczym.

 

Mikropłatności w grach są na tym forum uniwersalnie wzgardzane. A co roku biją nowe rekordy zysków.

 

Mowa jest o statystycznym obywatelu, a nie o Tobie.

Opublikowano
7 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Pamiętasz może jak była hejtowana sprawa referatu o traktowaniu zwierząt jak dzieci, czy członków rodziny. Jak prawa strona się spruła o propagandę itp. w zasadzie po samym tytule, a nie faktycznej treści publikacji, która opisywała zjawisko. Do przemyślenia, co faktycznie jest propagandą, a co jest pompowane jako propaganda.

Tyle, że tu nie jest mowa o dokumentowaniu trendów, choć te opisy też mogą być tworzone z intencją nakierowania na takowe trendy, tylko o artykulikach w których wznosi się peany w stosunku do pewnych zachowań.

Opublikowano
3 godziny temu, Badalamann napisał(a):

@Suchy211 Nie zaburzona a traktująca psa jak członka rodziny i przyjaciela. Wiele osób tak ma. Szczególnie jak wiele znajomości się rozpadnie z przyjaźni na luźniejszą znajomość.

Wówczas więź z psem będzie silna, z obcym człowiekiem żadna.

Nawet gdy nie trzeba wybierać, w sytuacji zagrożenia jest tylko człowiek, większość ludzi nie przejmuje się tym zupełnie. Widać to przy wypadkach samochodowych czy jak ktoś uapdnie na ulicy. I to w sytuacji gdy sami ludzie niczego by nie ryzykowali udzielając pomocy.

 

Widać to czasami przy pożarach. Ludzie zabierają zwierzaki domowe czy nawet po nie wchodzą do budynku, ponosząc nieraz ogromne ryzyko. Po sąsiadów już nie tak często.

Tak to wszystko prawda. Nadal jednak mając do wyboru uratować cudze, obce dziecko lub swojego psa, tylko uszkodzony człowiek, wybierze psa. 

 

Pewnie, gdy mi przyszło zostawić swojego zwierzaka kosztem uratowania jakiegoś człowieka i tak czułbym się z tego powodu podle. Nadal jednak, są rzeczy ważne i ważniejsze. 

 

Nawiasem @Klakier1984 zapodał dużo lepszy temat niż się wydaje. 

Kilka odpowiedzi uświadomiło mi tutaj dlaczego nie warto nic robić z problemami demograficznymi. To po prostu nic nie da. Tak zwany cywilizowany świat po prostu już czuje się spełniony i zużyty. To jest materiał z którego już nic nie będzie. Dlatego musi odejść, w sposób naturalny po prostu wymrzeć. Czas aby pałeczkę przejęli przedstawiciele części świata, gdzie jeszcze uchował się elementarny instynkt zachowawczy, instynkt przetrwania  i zwyczajny chęć dalszego przedłużenia własnej kultury, własnego rodu, własnych wartości. 

  • Thanks 1
Opublikowano
10 minut temu, crush napisał(a):

Tyle, że tu nie jest mowa o dokumentowaniu trendów, choć te opisy też mogą być tworzone z intencją nakierowania na takowe trendy, tylko o artykulikach w których wznosi się peany w stosunku do pewnych zachowań.

Rzuć jakimiś przykładami, bo ja serio żadnych peanów nie kojarzę.

Opublikowano
25 minut temu, Winter napisał(a):

Bo uważasz, że to my jesteśmy winni. Po części jesteśmy, ale w większej części social media i internet sprały głowy kobietom.

A facetom nie sprały myślisz? Zobacz sobie, ile jest rakowych tagów jak #blackpill czy innych psychologów #redpill.

Sam się złapałem na powielaniu jakichś bzdurnych schematów z Internetu. Droga donikąd.

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
34 minuty temu, Bono_UG napisał(a):

Rzuć jakimiś przykładami, bo ja serio żadnych peanów nie kojarzę.

Wyborcza, Onet. Szczególnie działy dla kobiet.

 

 

Mnie dalej fascynuje jak można było lingwistycznie ubarwić kał. I tak o to nie ma już prostytucji, jest seksłorking. :D

Edytowane przez crush
Opublikowano

jakby się ktoś zastanawiał skąd biorą się liczby typu wskaźnik urodzeń 1.07 albo 60% singli po trzydziestce no to przykład sprzed paru miesięcy jak po suszeniu łba przez przyjaciółkę umówiłem mojego znajomego z którym jeździłem kupę lat na motocyklach z jej kumpelą 

żeby był kontekst, no to laska z opowiadań trafiała na samych "nieudaczników"

on: 36 lat, górnik, raczej spokojny typ z wyjątkiem motoryzacji na punkcie której ma świra (motocykle, samochody, wypady na Nurburgring i jakieś inne tory), w tamtym roku skończył budować domek
ona: 32, anetka z HR'u, mieszkanie na wynajem, mercedesik w kredycie, ładna, podobno miła (osobiście gadałem z nią ze dwa razy w życiu i to na bani więc nie pamiętam), instagramy i tindery, fotki z wycieczek

no i się umówili, aczkolwiek nic dobrego z tego nie wyszło, bo chłop zamiast ją wziąć na chatę, przelecieć i nie odbierać telefonu przez następne dwa tygodnie, to głupek wziął ją do jakiejś drogiej restauracji, ta nazamawiała żarcia za parę stów za które zapłacił, pojadła, popiła a potem stwierdziła, że jednak to nie to bo nie było emocji i w sumie to zupełnie nie jej gust, za niski i nie dość przystojny (oczywiście tego dowiedziałem się już od przyjaciółki)

i generalnie schemat jest powtarzalny patrząc po jakichś próbach wejścia w związki moich znajomych

reasumując, sprawa wygląda tak:
- faceci nie potrafią się dziś obchodzić z kobietami, próbują robić z siebie jakichś rycerzyków - kwiaty sraty, restauracje i wycieczki za miliony a kobiety jak wyczują takiego bankomata to będą go trzymały gdzieś blisko (byle nie w łóżku!) dla korzyści materialnych 
- panny po trzydziestce nadal są na poziomie rozwoju emocjonalnego licealistek, szukają jakichś niezidentyfikowanych emocji i modelów z instagrama śpiących na kasie, zamiast wziąć się za życie
 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, nozownikzberlina napisał(a):

reasumując, sprawa wygląda tak:
- faceci nie potrafią się dziś obchodzić z kobietami, próbują robić z siebie jakichś rycerzyków - kwiaty sraty, restauracje i wycieczki za miliony a kobiety jak wyczują takiego bankomata to będą go trzymały gdzieś blisko (byle nie w łóżku!) dla korzyści materialnych 

Ale w sumie kto tych facetów uczył obchodzić się z kobietami? Mnie od małego wmawiano, że dziewczynki trzeba szanować i się zajmować xD

Swoją drogą, na pierwszy raz to najlepszy spacerek. Ale to już się mogę mądrzyć, odkąd przestałem być czarodziejem %-)

 

PS: kolegom co też mają 170 cm wzrostu mogę doradzić, że te wyższe 180+ kompletnie nie zwracają na to uwagi :V

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, Winter napisał(a):

Ba, u Jankowskiego w Polsacie wielokrotnie szedł przekaz "panowie, kształćcie się". Wg jakichś statystyk kobiety są lepiej wykształcone. Większość zrobiła jakieś śmieszne humanistyczne kierunki, które nic nie znaczą, ale statystyka... 

Bo tak jest, cała masa kobiet bije swoim intelektem i wiedzą wielu facetów, szczególnie te, które wychowały się w miastach. W obecnych czasach jak się chce przyciągnąć do siebie zadbaną, inteligentną kobietę to trzeba sobą coś reprezentować. Jak facet, który sam się nie może odnaleźć w obecnym świecie ma przyciągnąć do siebie obeznaną w tym świecie partnerkę? To jakie bzdury wylatują z ust części facetów wręcz woła o pomstę do nieba. Doskonałe przykłady masz nawet na tym forum.

Edytowane przez Kris194
  • Upvote 4
Opublikowano
10 godzin temu, nozownikzberlina napisał(a):


- panny po trzydziestce nadal są na poziomie rozwoju emocjonalnego licealistek, szukają jakichś niezidentyfikowanych emocji i modelów z instagrama śpiących na kasie, zamiast wziąć się za życie
 

To akurat robią obie strony.

 

Social media bardzo mocno zmieniły ludzi i teraz większość osób ocenia powierzchowność, bo to własnie widać w social mediach. 

Pamiętam że kiedyś na wykopie widziałem posty typu "szara myszka dla anonka" i wrzucane tam były zdjęcia dziewczyn tzw. 9/10 tylko z mało krzykliwym strojem i makijażem. 

 

Ot, ludzie chcą żyć tak jak ćwoki na instragramie pokazują, że żyją. :) 

  • Upvote 2
Opublikowano
17 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Nadal uważam, że ratować swojego pupila zamiast cudzego dziecka będzie tylko osoba zaburzona.

To zależy, jedni z moich sąsiadów mają takie dzieci, że szczura ze śmietnika prędzej bym ratował :E

  • Haha 1
Opublikowano
2 godziny temu, Kris194 napisał(a):

Bo tak jest, cała masa kobiet bije swoim intelektem i wiedzą wielu facetów, szczególnie te, które wychowały się w miastach. W obecnych czasach jak się chce przyciągnąć do siebie zadbaną, inteligentną kobietę to trzeba sobą coś reprezentować. Jak facet, który sam się nie może odnaleźć w obecnym świecie ma przyciągnąć do siebie obeznaną w tym świecie partnerkę? To jakie bzdury wylatują z ust części facetów wręcz woła o pomstę do nieba. Doskonałe przykłady masz nawet na tym forum.

 

Tell me you have no idea what you're talking about without telling me you have no idea what you're talking about.
Nie wiem gdzie ty widzisz te całe "masy" kobiet, a już w szczególności jeśli chodzi o te, które wychowały się w miastach (jest wręcz przeciwnie).


Podeprę się pewną statystyką.

obraz.png.f750de374a36da75d8051529fc76b4c7.png

 

Więc prostując - masa kobiet studiuje łatwe gównokierunki, nie wymagające rozwoju intelektualnego ani obszernej światowej wiedzy (zgadnij dlaczego?). 
Wyjątkiem jest tu medycyna, gdzie na niektórych uczelniach w puli pięciu studentów mamy aż cztery kobiety, przy czym trzeba sobie powiedzieć, że to najczęściej specjalizacja lekarsko-dentystyczna.

Jesteś w stanie jakoś obronić swoją tezę? Tylko błagam, bez dowodów anegdotycznych "z życia", bo tych nazbierało mi się mnóstwo na przestrzeni lat. 

  • Haha 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...