Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 Twoim zero jedynkowym świecie owszem ale każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie bo bez powodu się to nie bierze i są to jednostkowe przypadki raz na xxx lat.

Zresztą jak można wgl brać twoje słowa pod uwagę gościa co pisze żeby nie brać pod uwagę ocen zerowych bo patrzy na średnią zapominając że te zerowe się do tego też liczą 😂 

I emocjonalne zero Gosia który w grę nie grał to też opinia rzetelna 🤣

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, ODIN85 napisał(a):

jak ktoś dał 300zł za grę to wiadomo że będzie chwalił

Dlatego ja zawsze (prawie zawsze) kupuje gry pudełkowe na PS5. Czy dobra czy słaba idzie do żyda i "strata" jest na poziomie gry cyfrowej kupionej w bardzo dobrej promocji.

Edytowane przez DżonyBi
  • Upvote 2
Opublikowano

Pudło to swoiste zabezpieczenie, które - o ironio - zachęca do kupowania gier na premierę. Zwłaszcza w krajach, gdzie handel używkami kwitnie. Niestety to i tak wydań fizycznych nie obroni, cyfrowa dystrybucja z roku na rok tylko rośnie. 

Opublikowano

Patch wleciał kolejny 1.008

IMG_4545.jpeg

W dniu 2.10.2025 o 23:31, userKAMIL napisał(a):

Tak. Wciśnij prawą gałkę na padzie. Jak wciśniesz drugi raz to jeszcze bardziej przybliży kamerę. 

Dzieki, działa. I zrezygnowałem totalnie z tej oddalonej kamery na rzec tej klasycznej do eksploracji co w cuszimie. 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, bleidd napisał(a):

No dobra, to generalnie dobra ta gra czy nie? :E

Mi się lepiej gra niż w GoT. Mapka dużo fajniejsza, chce mi się mocno eksplorować i zaczynam "lizać" każdy kąt. Jest klimacik. Sama rozgrywka lepiej zbalansowana, walka daje więcej miodności. Generalnie wsiadła mi mocno. Ma wszystko to czego mi zabrakło w GoT.

 

Patch 1.008 pobrałem wczoraj rano.

Edytowane przez DżonyBi
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, bleidd napisał(a):

No dobra, to generalnie dobra ta gra czy nie? :E GoT mi podpasował ale tyłka nie urwał, ot dobrze się grało i tyle. Brać? Lepsze, gorsze, mniej wiecej to samo?

Za mną jakieś 6h gry, odkryłem drugi obszar, skasowałem kilku roninów po drodze, jakiś tam rozwój postaci sobie zrobiłem. 

Z dodatkowych rzeczy, które mi bardzo wchodzą w tej grze - różnorodność misji: czasem to jest pojedynek 1v1, czasem przebiegnięcie przez pole walki bombardowane przez granaty, czasem skradanka, czasem wystarczy z łuku coś załatwić - generalnie poprawiono największą bolączkę GoT - upierdliwe i monotonne misje typu przejedź 5ha do znacznika na kuniu żeby powalczyć minutę i wracać te 5ha przekazać nowiny wieśniakowi.

Grafika jest artystycznie piękna, niektóre widoczki zapierają dech w piersiach - aczkolwiek jakość samych tekstur no nie jest najwyższych lotów. Tam gdzie woda nie ma RT odbić to też wygląda jakoś tak płasko :E 

Jest też sporo przydatnych narzędzi, jest też naprawdę niezła historia która już w pierwszych godzinach zawiera niezły, choć przewidywalny, twist.

Fenomenalna muzyka, odpalająca się dokładnie tam gdzie powinna.

Klimat lejący się wiadrami z ekranu.

Filtry różnych zasłużonych reżyserów kina miecza (gram z filtrem MIIKA gdzie ilość juchy i błota jest wręcz niezdrowa :E )

Gra się też nie certoli, i jak nie korzystasz z całego arsenału to byle bobek z łukiem Cię zmiażdży jak robaka - natomiast jak taniec ostrzy kliknie to wygląda to zjawiskowo.

We wszystkim ta gra jest lepsza od jedynki, nawet protagonistka jest jakaś .

Edytowane przez Qrdello
  • Thanks 1
  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, bleidd napisał(a):

No dobra, to generalnie dobra ta gra czy nie? :E GoT mi podpasował ale tyłka nie urwał, ot dobrze się grało i tyle. Brać? Lepsze, gorsze, mniej wiecej to samo?

Poprawna. Nic szczególnego ale idzie się wkręcić.

Opublikowano (edytowane)

Niemal wszystko jest poprawione względem tsuszimy, oprócz fabuły i głownego bohatera. Atsu mimo, że napisana lepiej od takiej naoe z shadows, nie dorównuje jinowi sakajowi z tsuszimy. 

I cholernie podobnie jak w tsuszimie brakuje mi w grze jakiegoś większego miasta jak novigrad w w3 czy kutenberg w kcd, ile gra na tym zyskała, tutaj niestety widać ten nisku budżet.

Edytowane przez Tomek_ITH
Opublikowano
2 godziny temu, Tomek_ITH napisał(a):

Niemal wszystko jest poprawione względem tsuszimy, oprócz fabuły i głownego bohatera. Atsu mimo, że napisana lepiej od takiej naoe z shadows, nie dorównuje jinowi sakajowi z tsuszimy. 

Sporo jest opinii tego pokroju. Co do reszty, jest raczej zgoda, że większość rzeczy poprawiono, ale często mówi się o bardzo bezpiecznym sequelu. Co samo w sobie nie jest złe, bo to dopiero druga część serii, ale część ludzi miała większy apetyt. Druga odsłona serii i możliwe, że nie ostatnia, studio nie wyklucza kolejnej. Na tapecie może też być powrót do Sly Coopera i dla mnie osobiście byłaby to najciekawsza droga.

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, caleb59 napisał(a):

Strzelać z armaty do każdego kto to kupił.

 

 

Podlasiaki siedzą cicho. Do was cywilizacja też przyjdzie. Kiedyś. Może. 

4 godziny temu, bleidd napisał(a):

No dobra, to generalnie dobra ta gra czy nie? :E GoT mi podpasował ale tyłka nie urwał, ot dobrze się grało i tyle. Brać? Lepsze, gorsze, mniej wiecej to samo?

Ja się bawię bardzo dobrze :) 

Gameplayowo lepsze niż GoT. zobaczymy jak fabularnie, ale jeszcze nic nie pchnąłem fabuły.

Edytowane przez GordonLameman
  • Haha 1
Opublikowano
2 godziny temu, Tomek_ITH napisał(a):

 nie dorównuje jinowi sakajowi z tsuszimy. 

Tutaj się nie zgodzę. Jin miał turbo sztampową historię, w dodatku był nudny jak flaki z olejem. Nawet będąc duchem wciąż pozostawał wierny kodeksowi samuraja, co sprawiało że ta świętoszkowatość momentami przeszkadzała, i to bardzo. Grze nie pomagał też kiepśniutki roster antagonistów i brak jakiegokolwiek wewnętrznego tarcia między frakcjami - jak to ma miejsce w GoY od samiutkiego początku. W GoT mongoły złe, wiśniaki dobre, pan tsushimy szary. I tak całą grę.

W GoY od startu masz jasny cel - utrącić bandę sqrwieli. Niemniej w tle przewija się szersza historia. Starcia klanowe, walka o wpływy, rola samuraja i ronina w zmieniającej się Japonii. I Atsu tutaj pasuje idealnie, bo fabularnie ona ma wywalone na samurajskie pierdy, co zresztą udowadnia co najmniej kilkukrotnie w pierwszych godzinach gry olewając kodeks i lejąc równo wszystkich. W którymś momencie nawet sama przyznaje że z niejednego pieca chleb jadła, walczyła pod Sekigaharą, generalnie widziała wszystko i ma wywalone :E 

Nie wiem jak to się dalej rozwinie, ale fabularnie już się czuję bardziej wciągniety w temat niż w Tsushimie, a tam chłonąłem jak gąbka.

  • Upvote 2
Opublikowano
52 minuty temu, DżonyBi napisał(a):

toto jest zdecydowanie lepsze od AC: Shadows. Dla mnie GoY na ten moment cos pomiędzy 8.5-9/10, a AC: Shadows 5/10.

Pytam, bo Cuszima ogrywana w tym roku była dla mnie dużo słabsza od AC: Shadows. Szczególnie pompatyczna historia i słabe poboczne no i zręcznościowe liski.

Opublikowano

W cuszimie bylo malo znajdziek ale tutaj to wgl prawie nie ma, a cala reszta z cuszimy co zdobywamy zostala w sprytny spoosb zrobiona innaczej osiagajac ten sam cel do rozwoju postaci. Ma sie wrzenie ze tego biegania za czyms jest duzo mniej i poboczne duzo pepsze.

 

  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Zwróciliście uwagę, że jak deszcz pada i włączymy mapę to krople też na mapę padają? Albo jak dwie katany chowamy to jak są zakrwawione jest zupełnie inna animacja gdzie kręci nimi aby krew ''otrzepać''. Sporo jest takich smaczków jak człowiek się przypatrzy.

2 godziny temu, Phoenix. napisał(a):

Ma sie wrzenie ze tego biegania za czyms jest duzo mniej i poboczne duzo pepsze.

To prawda i sporo zadań, postaci napotkamy przy zwykłej eksploracji jak w RDR2. Brak tych dziesiątek znaczników to duży plus. Ja pomogłem jakiemuś typowi w zamian za zbroje i zrobiło się z tego spore zadanie poboczne.

Edytowane przez userKAMIL

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skryżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  Albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki - i jest tam przystanek) albo nie powinno tam być pogrzebów. Skoro już jednak są, to na karawan przymknąłbym oko.  Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko akurat - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość - Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...