Skocz do zawartości

Clair Obscur: Expedition 33


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 godziny temu, Reddzik napisał(a):

 

6:10 -"I zamiast tego wybrałam życie gejowskie" xD  Polecam z lektorem AI. :E 

 

image0.png.7995516462b9fe32a31efa4313689

 

Zamiast powiedzieć coś zwyczajnego, musiała od razu ogłosić wszystkim, że podobają jej się dziewczyny. Na uja coś takiego mówić podczas odbierania nagród. 

  • Haha 1
Opublikowano

yy nie. :E 
No ja tam bym się nie czepiał, gdyby było klasyczne "dziękuję mężowi/żonie". Ale jak ktoś zaczyna wykładać "queer joy" w przemowie o nagrodzie za najlepszy występ w grze…trochę z czapy i wg. mnie zupełnie nie potrzebne. 

 

 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 21.11.2025 o 15:22, Jaycob napisał(a):

Zamiast powiedzieć coś zwyczajnego, musiała od razu ogłosić wszystkim, że podobają jej się dziewczyny. Na uja coś takiego mówić podczas odbierania nagród. 

Co w tym kontrowersyjnego... Mnie np. też podobają się dziewczyny. :E 

No ładną pulę nagród zgarnęli, chyba aż za dużo tego.

Edytowane przez Zas
Opublikowano (edytowane)

Gram w tą grę od kilku dni, jest całkiem niezła, ale zaczyna mnie coraz bardziej irytować to, że w walce nie wiem na co przeciwnicy są wrażliwi i czym najlepiej ich traktować, a spamiętać wszystkiego nie idzie (i nie zamierzam) :heu:
Natrafiłem już na kilka wielkich przeciwników, którzy traktują mnie na jeden strzał, więc pominąłem ich, może jak zapamiętam, co jest wątpliwe przez kolejną bzdurę, jaki jest bezużyteczna mapa (nie zawsze dostępna), która nawet nie pokazuje nazwę lokacji i czego w nich jeszcze nie zrobiliśmy :sciana: ... to może wrócę, w co wątpię :dupa:

Edytowane przez PaVLo
Opublikowano
16 godzin temu, PaVLo napisał(a):

Gram w tą grę od kilku dni, jest całkiem niezła, ale zaczyna mnie coraz bardziej irytować to, że w walce nie wiem na co przeciwnicy są wrażliwi i czym najlepiej ich traktować, a spamiętać wszystkiego nie idzie (i nie zamierzam) :heu:
Natrafiłem już na kilka wielkich przeciwników, którzy traktują mnie na jeden strzał,

BgsQXsg.jpeg

  • Haha 4
Opublikowano (edytowane)
18 godzin temu, PaVLo napisał(a):


Natrafiłem już na kilka wielkich przeciwników, którzy traktują mnie na jeden strzał, 

Zależy gdzie jesteś, ale gra nawet dialogiem postaci sugeruje by omijać pewnych przeciwników w danym momencie. ;)

Jest też "kilku" opcjonalnych.

 

Jeśli wyjdziesz z pewniej wioski to możesz znaleźć "arenę" na mapie świata i tam dobrze ćwiczy się parowanie. Ewentualnie pozostaje znalezienie przeciwnika blisko flagi i potrenowanie tam.

Ogólnie system walki podchodzi pod przyjemny klikacz parowania / unikania i zabawę statystykami oraz kombinacjami umiejętności.

 

A mapy specjalnie nie ma, ani checklisty. Poboczne aktywności są rzeczywiście niepotrzebne do ukończenia, ale jeśli podobają się to może to wzmocnić rozterkę na koniec. Wystarcz główny wątek i na co masz ochotę ;)

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano

Gra ma klimatyczne lokacje, oraz w miarę proste zagadki z napotkanymi postaciami, ale brak mapy i statystyk przeciwników, skutecznie obniża emocje. Szkoda też że w czasie eksploracji nie da się na stałe wyciągnąć jakiegoś interfejsu na ekran. 

 

Gra daje poczucie, że trzeba przy niej ciągle siedzieć, aby nie zapomnieć, że minęliśmy jakąś walkę, teren czy poboczne "zadanie", bo nigdzie nie zanotujemy tego :heu: 

Gra powinna oferować takie ułatwienia, zwłaszcza, że nie każdy ma czas siedzieć ciągle przy jednym tytule, bo przychodzi w końcu zmęczenie i sięgamy po inny .. zapominając powoli co i gdzie pominęliśmy.

  • Like 2
Opublikowano
58 minut temu, PaVLo napisał(a):

Gra ma klimatyczne lokacje, oraz w miarę proste zagadki z napotkanymi postaciami, ale brak mapy i statystyk przeciwników, skutecznie obniża emocje. Szkoda też że w czasie eksploracji nie da się na stałe wyciągnąć jakiegoś interfejsu na ekran. 

 

Gra daje poczucie, że trzeba przy niej ciągle siedzieć, aby nie zapomnieć, że minęliśmy jakąś walkę, teren czy poboczne "zadanie", bo nigdzie nie zanotujemy tego :heu: 

Gra powinna oferować takie ułatwienia, zwłaszcza, że nie każdy ma czas siedzieć ciągle przy jednym tytule, bo przychodzi w końcu zmęczenie i sięgamy po inny .. zapominając powoli co i gdzie pominęliśmy.

Dzięki, zastanawiałem się czy nie spróbować, już mi przeszło. Nie cierpię takich gier, nie mam czasu na bezsensowne poszukiwania. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Trochę absurd. Nie każda gra musi być dla wszystkich. Z jednej strony narzekanie, że gry są odtwórcze, mało oryginalne ale z drugiej strony chcielibyście żeby każda gra byla taka sama. Ja nie lubię soulsów ale nie mówię, że gra powinna mieć możliwość sejwowania w każdym momencie a nad przeciwnikami powinny się wyświetlać ikonki, które mi mówią czy warto walczyć z tym przeciwnikiem czy nie i kiedy robić unik a kiedy atakować.

Opublikowano (edytowane)
37 minut temu, galakty napisał(a):

Dzięki, zastanawiałem się czy nie spróbować, już mi przeszło. Nie cierpię takich gier, nie mam czasu na bezsensowne poszukiwania. 

Bezsensowne są tylko, jeśli robisz zupełnie zbędne, poboczne zadania, które są dla fanów i wydłużenia czasu obcowania ze światem, ale same nic sensownego nie wnoszą. Szczególnie biorąc pod uwagę końcówkę gry, której nie polecam wyszukiwać. 
Sam olałem wielu pobocznych wrogów lub zadań, przynajmniej po pierwszych lokacjach i nie wracałem do eksploracji głębin oraz przestworzy.

Warto to przejść dla muzyki, widoczków, trochę walki, ale przede wszystkim kolejki emocjonalnej we fabule i dobrze skomponowanym przebiegu scen.
Jeśli ktoś polubi system walki to zostanie na dłużej... A znajdźki tekstowe można sobie potem wygooglać, bo niektóre są warte odsłuchania, choćby dla śmiechu, ale uparte szukanie ich w świecie może być męczące po pewnym czasie... Za to są dobrze umiejscowione, bo otoczenie również opowiada historię.
Jest to po prostu dobra, zwarta filmówka z angażującą formą i przyzwoitą walką, ale nie będzie to kultowa gra. Moim zdaniem za dużo pobocznych dupereli rozrzedza tą grę oraz jej przekaz i powinni umieścić to w drugim trybie, ale jest dość łatwo trzymać się głównej zawartości.
Po takiej retrospekcji, jednak twierdzę że warto obniżyć poziom trudności, choćby na konkretne walki, jeśli nie chce się dłubać mechanikach, które nie są niesamowite. 

Edytowane przez musichunter1x
  • Upvote 1
Opublikowano
45 minut temu, galakty napisał(a):

Dzięki, zastanawiałem się czy nie spróbować, już mi przeszło. Nie cierpię takich gier, nie mam czasu na bezsensowne poszukiwania. 

Ja raczej ją skończę, bo podoba mi się świat i nawet fabuła, ale raczej nie będę się męczył z każdym przeciwnikiem dla jakiejś nowej fryzury czy majtek. 

44 minuty temu, bleidd napisał(a):

Trochę absurd. Nie każda gra musi być dla wszystkich. Z jednej strony narzekanie, że gry są odtwórcze, mało oryginalne ale z drugiej strony chcielibyście żeby każda gra byla taka sama. Ja nie lubię soulsów ale nie mówię, że gra powinna mieć możliwość sejwowania w każdym momencie a nad przeciwnikami powinny się wyświetlać ikonki, które mi mówią czy warto walczyć z tym przeciwnikiem czy nie i kiedy robić unik a kiedy atakować.

Nie no, gra jest akurat ciekawa, ale walki to niemal jak w Dark Souls, trzeba nauczyć się kiedy należy zrobić unik lub blok, na szczęście jak coś nie pójdzie to zapis mamy niedaleko.

W grze trafiłem już kilka razy na to, że w czasie walki, kamera ustawiła się za jedną z moich postaci, gdy atakowana była inna i nie widziałem chwili ataku i nie mogłem skutecznie zrobić manewrów :kwasny:
W grze powinna być możliwość podejrzenia statystyk wrogów, aby skuteczniej wykorzystywać punkty akcji i tą masę umiejętności, zwłaszcza jak walczymy kolejny raz z takimi samymi, więc już powinny być widoczne słabe i mocne strony.

 

 

Opublikowano
1 godzinę temu, musichunter1x napisał(a):

Sam olałem wielu pobocznych wrogów lub zadań, przynajmniej po pierwszych lokacjach i nie wracałem do eksploracji głębin oraz przestworzy.

Też olałem, bo w 99% ten content nie wnosił żadnej wartości. Głównie było to po prostu levelowanie, bicie ukrytych bossów, i zdobywanie kolorowych gaci, a także motywy zręcznościowe typu plaża - nie wiem na jakiego uja oni tam wrzucili, bo pasowało do tej gry jak garbaty do ściany. 

 

W tej grze jechać fabułę główną, delektować się warstwą audio-wizualną i całą resztę olać. 

  • Like 1
  • Upvote 2
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...