Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)
22 godziny temu, Alek_M napisał(a):

 

 

Rzadko tutaj zaglądam, ale temat jest mi bardzo bliski, bo latem ścigam się w maratonach MTB, a zimą jeździmy z kumplami co niedzielę MTB po okolicznych terenach.

image.thumb.png.ab3d6ce404fb127f6c761fcad4d52fd9.png

 

 

zazdro ekipy .
Fullkami czy HT ??

Edytowane przez PepePanDziobak
Opublikowano
1 godzinę temu, Alek_M napisał(a):

Ja na HT, ale też są osoby na Full-ach :thumbup:

 

Dzisiaj prawie 62km po lekkim śniegu 
image.thumb.png.17c6c6a3fe5065a8d75e2213a3642454.png


fajnie że sie udaje ekipe zebrać. Ja ostatnio samotny strzelec leśnymi ścieżkami . Ciężko zebrać chłopów, dzieci, 4-brygadówk. Przyszły rok planuje jeździć bardziej obładowany, hamak, żarcie, biwak :D

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Pojeździłem sobie dziś trochę na rowerze i na dupie :D

 

Przerwa chorobowa była zbyt długa, zwykłe przeziębionko, w tym czasie tylko ze 200 km. Teraz mamy tydzień śniegu i ślizgawic więc dziś ostatnia szansa i wyszło marnie. W jedną stronę OK (poza wywrotką - za szybko na zakręcie na ścieżce), ale w drugą już połowę na nogach.

 

Niby drobny śnieg ok. 2 mm a tylne koło wariuje, nawet na odśnieżonym było trudno, bo widać plamy zamarznięte. Dopiero po powrocie do cywilizacji czyli do miasta luksus, zero poślizgów, nie tyle że odśnieżone, ale wszystko rozdeptane, bo dla pieszych brak odśnieżania to luksus, idzie się bezpieczniej. Nawet na obrzeżach miasta już problem, bo nieliczni piesi. Tak więc teraz to tylko do sklepu z powrotem.

Edytowane przez sino
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Koniec roku. Sezon pogodowo dość przeciętny. Zimny maj i mocno deszczowy lipiec. Strava pokazuje:

 

Zrzutekranu2025-12-30162657.png.afc961283abcb991c89623032df688e8.png

 

 

Na przyszły, trzeci mój pełny sezon wpadło trochę szpeji kupionych w czasie black weeks. W sezonie zapłacił bym za to prawie drugie tyle :E. Koła jeszcze będą w lutym.

 

20251223_141250.thumb.jpg.f431413d855d89d0c1f8abda2cb49776.jpg

Edytowane przez babayaga
  • Like 3
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

A już myślałem, że temat umarł. Może trzeba stworzyć osobny dział Rowery na forum tak jak na PCLab?

 

Przyjemnie jedzie się po świeżo nasypanym śniegu. Uwierzyłem prognozom pogody, że nie będzie sypać i nie wziąłem okularów. 🤓

 

Podsumowanie:

  • dystans - 8 991 km
  • wspinaczka - 71 488 m
  • czas - 420 godzin
  • najdłuższa trasa - 135 km / 2500 m

Rowery:

  • szosa - 4850 km
  • full - 500 km
  • sztywniaki - pozostałe

Co nowego:

  • Pomiar mocy w ramionach korby. Czy rzetelnie pokazuje, trudno powiedzieć, bo odnoszę wrażenie, że czasami są to losowe wartości.
  • Radar Garmin Varia. Największa wada to krótko trzyma na baterii. Sterowanie światłami z komputerka działa tak sobie, a często muszę od nowa parować osobno światło i radar. Na początku wykrywa tylne koło, ale po pewnym czasie przestaje. Czy przydatny gadżet? Byłem sceptyczny, ale przynajmniej widzisz, jak blisko ciebie są samochody i kiedy chcą cię wyprzedzić bez odwracania się.
  • Poza tym bez zmian.

Plany na kolejny rok:

  • 10 000 km
  • poprawić wyniki
  • nowe koła do szosy (może coś polecacie)
  • nowe ciuszki i bardziej dopasowane buty
  • zaliczyć więcej ciekawych miejsc rowerem
Edytowane przez WebCM
Opublikowano
3 godziny temu, WebCM napisał(a):

Plany na kolejny rok:

  • 10 000 km
  • poprawić wyniki

Jeździsz wolniej (21,4) od średniej :D Więc jest co poprawiać: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jazda_na_rowerze "Według danych zebranych od 287,5 mln użytkowników aplikacji Strava średnia prędkość rowerzysty to 21,72 km/h[16], przy czym dla mężczyzn średnia jest o 2,5 km/h wyższa niż dla kobiet". Ta średnia jest równie wiarygodna jak średnia pensja. Już te ok. 19 km/h z map google to absurd. Tak jak średnia pensja jest zbierana z najbogatszych firm, tak samo z aplikacji Strava nie korzystają zwykli rowerzyści.

 

Ja też nie więc mogę sobie strzelać. Latem robiłem po 1000 km na miesiąc, w grudniu pewnie ze 400. Najdłuższa trasa 95 km (6 godzin). Średnia szybkość oczywiście poniżej ułomnych staruszek (pomimo, że niemal wszystkich mijam, poza szosowcami którzy w 99,9% mijają mnie).

PS. Łańcuch w rok rozciągnąłem o 3% i się skapowałem, że coś nie tak (ani razu nie spadł), a zatem powyżej 1% rower nie od razu się psuje.

Opublikowano

Ach, podsumowania. Ten rok był dość nietypowy. Z jednej strony zrealizowane marzenia, pod postacią kapitalnego wypadu w Alpy. Poszerzenie kolekcji o kolejny rower i zaliczone kilka wyścigów za jego pomocą, w tym najdłuższy dystans w życiu i prawdopodobnie najcięższy wyścig pod względem warunków atmosferycznych. Patrząc jednak na kilometrówkę, to od lat najsłabszy rok.

 

Dystans: 4737 km

W górę: 52623 m

Czas: 186h56m

Rides: 146

 

Ostatecznie jestem względnie zadowolony, choć końcówka roku nie poszła po mojej myśli. Ostatnie 3 miesiące to głównie praca, ogólnie brakowało czasu na dwa kółka. Przede wszystkim brakowało motywacji, nie ma się co czarować. No, ale dzięki temu kolejny rok musi być po względem cyferek lepszy. ;) Planów na razie brak, sezon wyścigowy otwieram dopiero w kwietniu, na gravelu.

Opublikowano

Activities - 142

Distance6 - 6510.1 km

Elev Gain - 16087 m

Time - 228h 55m

 

Obraziłem się na pogodę tego lata. 

 

Tak już 5 rok jeżdżę na rowerach i nawet coraz bardziej mi się podoba, to postanowiłem coś pozmieniać. Podanie zostało pozytywnie rozpatrzone i do dzieła przy czarnym miesiącu/tygodniu/piątku.

 

Jeden z głównych warunków był, nie czarny a najlepiej kolorowy.

 

Szosa

crrOD5N.jpg

 

Gravel

Ctp5O4S.jpg

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

U nie rok słodko gorzki. Z jednej strony zajawka nowymi lżejszymi kołami w grawelowym i kilkoma nowymi rejonami objechanymi, z drugiej jak nie urok to :kupa:.

 

Na minus na pewno dalszy ciąg awarii Alfine 11 w mieszczuchu (cieknący olej). Trochę zeszło ale koniec końców Shimano wymieniło na nową, na razie ok i niech tak już zostanie.
Problemy ze zdrowiem, głównie siadło na kręgosłup (prawdopodobnie rwa kulszowa). Na ostro maj-czerwiec i końcówka roku ale i tak co i raz się odzywał. Grawelowy tutaj na pewno nie pomagał, bo pozycja jest niby znośna ale do idealnej sporo brakuje i po dłuższej jeździe cierpią nadgarstki i odcinek piersiowy.

 

Na plus zwiedzone nowe okolice.
W końcu zajrzałem do Elbląga i jedna trasa przez Żuławy do Gdańska (gdyby nie odcinki wzdłuż kanałów, fajne mosty, to tereny w piiip nudne), a druga z Pasłęka wzdłuż Kanału Elbląskiego (pochylnie to kawał ciekawej techniki inżynieryjnej).

Urlop niestety zgapiłem i tym razem w góry nie pojechałem, ale zamiast tego w końcu odwiedziłem Kujawy. Tereny w sumie średnio ciekawe, jak dla mnie trochę zbyt płasko (nie tak jak Żuławy), choć były momenty zaskoczenia jak brzeg jeziora, które z dzieciństwa u dziadków nie pamiętałem, żeby był taki stromy, no i prawy brzeg Wisły we Włocławku dobre kilkadziesiąt metrów w górę. Na duży plus, to w końcu udało mi się zobaczyć dudki na żywo. Było też trochę historii w postaci grobowców megalitycznych i tej współczesnej (tama we Włocławku z pomnikami upamiętniającymi zamordowanie księdza Popiełuszki).

 

Myślałem, że rok wyjdzie gorzej, a w zasadzie dystans identyczny z poprzednim. Trochę zmieniony balans z grawela na mieszczucha, no ale mniej delegacji w tym roku.

 

Dystans 7521km
Czas 495h, 317 dni z rowerem

Przewyższenia 51702m (gps: 28052, mieszczuch na oko: 23650)

  • Upvote 2
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 18.12.2025 o 23:21, Vulc napisał(a):

Tak, obie grupy są 11s, w większości wypadków można bez problemu zamieniać/łączyć poszczególne części.

Zamontowane, siadło plug&play.
Śmiesznie wygląda taka duża kaseta ale pewnie nogi się ucieszą.

 

Dzięki za pomoc.

  • Upvote 1
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Żadną, te śrubki ustalają maksymalne wychylenie żeby łańcuch nie spadał na zewnątrz.

 

Linkę trzeba podciągnąć, albo baryłką przy manetce, a jeśli nie masz, to poluzuj linkę przy przerzutce i złap ponownie trochę wyżej. 

 

 

  • Like 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Wypełzł już ktoś z jaskini czy innych Watpii? :P

 

Ja gdzieś w styczniu byłem, raz... Wstrzeliłem się w całkiem niezłą pogodę, później znów nadeszła mizeria. No ale w końcu prognozy wyglądają obiecująco i będzie można wrócić do regularnego kręcenia.

 

U mnie w tym roku zmiana w Ridleyu - kupiłem nowe kółka. Zdecydowałem się na Hunt Aerodynamicist 44-46. Wyższy stożek byłby oczywiście ładniejszy wizualnie, ale jednak chciałem coś sensownie uniwersalnego na trasy płaskie i górskie. Ridley ma dość ciasny tylny widelec więc te modne obecnie super-szerokie obręcze od razu skreśliłem, ale w porównaniu do fabrycznych Forza Levanto różnica jest i tak spora: zewnętrznie 26 vs 31/30mm (przód/tył), wewnętrznie 19 vs 22mm. Na razie zostaję przy oponach 25C, wymienię tylko z tyłu na 28C bo obecna opona już ledwo dycha. Przy okazji przesiadłem się na dętki TPU.

 

Wrażenia z jazdy? Super, wiadomo. :D Nie ma kolosalnej różnicy, w końcu poprzednie koła też były z wyngla i też były okrągłe. Ale jednak wyższy stożek + niższa waga powodują zauważalnie lepsze przyspieszenie, a podczas pedałowania na stojąco przednie koło wydaje się bardziej responsywne - w poprzednim było jakieś przymulowane podczas bujania.

 

Wagowo na całym rowerze zrobiła się sympatyczna wartość. Fabrycznie z koszykami na bidon, pedałami i uchwytem na Garmina waga wskazyła 8,02kg, teraz:

IMG_5555.thumb.jpeg.cc9ce732bc859e0f4dede796d7fe42bc.jpeg

 

Wizualnie też fajniej niż na poprzednich kołach, wiadomo:

IMG_5575.thumb.jpeg.7fb1cfd31ec82fe18f271ff216004b16.jpeg

 

PS. Acha, jakby ktoś potrzebował uzasadnienia zakupu drogiego roweru, to podaję - jestem świeżo po drugim przeglądzie rocznym i wciąż nie trzeba było wymienić ani jednej części. :P

  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Tak, wczoraj i dziś wypełzłem, i to nawet na szosę nie gravela. :E Głównie dlatego, że ścieżki leśne jeszcze mokre, a mi się nie chce myć roweru.

 

@Wodzu Dla mnie taki sweet spot między wagą a wysokością stożka, to 50-55. Ale ja ogólnie wolę trochę wyższe niż niższe stożki, zwłaszcza że ostatecznie nie ma większej różnicy w osiągach, przy różnicach rzędu 5-10mm. Kółeczka bardzo ładne, takie jak lubię - bez udziwnień i fancy napisów, w standardowym, karbunowym stylu. Niech się kręcą.

 

Waga roweru to już prawie pro-peleton, uważaj z tym obcinaniem, bo się jeszcze w limity nie złapiesz. :P 

Edytowane przez Vulc
  • Thanks 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...