Skocz do zawartości

Auto na krótkie dystanse, bezawaryjne. 100tyś zł.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
44 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

@Petru23

A widziałeś jak szeroko otwierają się tylne drzwi w X-Trailu? :E 

Tak, 90st ale część konkurencji oferuje zbliżone rozwarcie (drzwi, nie żony) na tylną kanapę.

U mnie jest ok, problemu nie ma. 

 

Xtrial fajniutki bardzo, tylko drogi ;)

 

Edit

Ooo, nie znam. Pierwszy raz widzę a ciekawie wygląda... I w Hybrydzie 

 

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/opel-frontera-ID6Htzi2.html

Edytowane przez Petru23
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, galakty napisał(a):

I pomyśleć że kiedyś potrafili ładną Insignię zrobić. 

Najlepszy samochód jaki miałem. Komfort pełną gębą, stary dobry styl. Wszystko w niej działało tak jak powinno. Nie było rzeczy która by mnie w niej denerwowała. Żadnych wyjących CVT, żadnych piano black, żadnych haptycznych przycisków, żadnego prądu, ech....

Edytowane przez Grolshek
Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, Katystopej napisał(a):

Jeszcze dopisz, że to Insignia I gen przedliftowa

A która to? Jak chcesz mi opowiedzieć którąś z wad i awarii która występuje w tym modelu/silniku to wszystkie znam i wszystkich można uniknąć posiadając odpowiednią wiedzę i dobrego mechanika. A jeśli chcesz mnie przekonać że moja Isia była zła to leć do Putki po ciacho już teraz :yuppie:

Edytowane przez Grolshek
Opublikowano (edytowane)

Czyli nawet nie wiesz czym jeździsz ale skrobiesz cwaniaka :E Przedliftowa jedynka to była jeżdżąca elektroniczna awaria, nie bez przyczyny te auta są w cenie worka kartofli. Najśmieszniejsze jest to, że wielkie auto z zewnątrz z mikro bagażnikiem :E

Edytowane przez Katystopej
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Frontera jest ohydna. 

Prędzej Honda Jazz - totalnie nie trawię tego auta (ładniejsza od Fiata Multipla, ale paskudniejsza od Opel Frontera).

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)

Na żywo widziałem Hondę Jazz 3 i 4 - nie trawię ("bede rzygoł" ... choć zawsze to krótszy paw niż przy Fiat Multipla). Taki mikro nano ... VAN. Oczywiście wersja 4 wygląda mniej niefajnie, od wersji 3.

 

Natomiast ta najnowsza (5 crosSsSsstar) ... chyba na żywo nie widziałem (chyba) bo auto już wybitnie smętnie/ultra przeciętnie (w złym znaczeniu) wygląda, więc nawet gdybym widział, to i tak odwróciłbym wzrok.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano
1 godzinę temu, Kyle napisał(a):

Auto, jak auto - nie jest to przecież multipla 1 generacji.

Po długich latach stwierdzam, że Multipla wcale nie jest taka brzydka.

To auto przynajmniej było "jakieś", wyróżniające się z tłumu, oryginalne i na swój sposób ... ponadczasowe ;)

  • Upvote 2
Opublikowano
Godzinę temu, Petru23 napisał(a):

Piekło zamarzło...

W sensie że "multipla ponad czasowa"? ;) Niebawem kurde "klasyk", którego każdy pożąda :wariat: Cóż ... a dla mnie to po prostu "designerski paszkwil" był, jest i rejczel będzie ... czyli po prostu: :kupa:

Opublikowano
20 minut temu, Kyle napisał(a):

dla mnie to po prostu "designerski paszkwil" był, jest i rejczel będzie ... czyli po prostu: :kupa:

Może i wygląda jak gówno, za to w środku to bardzo przestronne i przemyślane auto, zwłaszcza jak na swoje czasy 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 10.10.2025 o 20:27, Kyle napisał(a):

 

Natomiast ta najnowsza (5 crosSsSsstar) ... chyba na żywo nie widziałem (chyba) bo auto już wybitnie smętnie/ultra przeciętnie (w złym znaczeniu) wygląda, więc nawet gdybym widział, to i tak odwróciłbym wzrok.

Ja prdl. Oceniłeś auto nawet go nie widząc na żywo :D

Auto zajebiście dobrze jeździ, zaweszenie jak na takiego małego piździka bardzo komfortowe. Dodatkowo pali tyle co mały motocykl i jest totalnie bezawaryjne jak to Honda. W środku też przyjemnie wykonane.

Edytowane przez IceMan
Opublikowano
27 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ale… czemu?! 

To było dawno temu, mniej więcej wtedy kiedy Maryla Rodowicz rzucała kamieniami w dinozaury :E

Poza wyglądem bardzo miło go wspominam. Mega przestronny w środku a silnik 1.4 TDI 90 KM (po chipie 110KM i 270NM) całkiem spoko napędzał ten aluminiowy samochód.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...