Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć wszystkim!

Chciałbym rozpocząć temat poświęcony grze The Outer Worlds – pierwszej części od studia Obsidian. Grałem ostatnio po raz pierwszy i muszę przyznać, że ten świat od razu mnie zaintrygował. Jestem ciekawy, jakie Wy macie wrażenia po przejściu gry lub jakie były Wasze pierwsze odczucia podczas eksploracji Halcyonu.

Kilka tematów na start:

Co najbardziej spodobało Wam się w grze – fabuła, klimat, postacie, dialogi, eksploracja?

Jakie buildy postaci polecacie na początek, żeby rozgrywka była satysfakcjonująca i nie nudziła?

Czy Waszym zdaniem warto robić wszystkie poboczne zadania czy lepiej skupić się na głównym wątku?

Które wybory fabularne zrobiły na Was największe wrażenie? (proszę o oznaczanie spoilerów!)

Jaką wersję gry polecacie – czy warto zagrać od razu z DLC, czy lepiej zacząć od podstawki?

Dla nowych graczy: czy są jakieś rzeczy, na które warto uważać na początku lub elementy, które łatwo przegapić? Macie jakieś swoje złote rady?

Chętnie podyskutuję z Wami o różnych stylach gry, najlepszych kompanach do drużyny oraz ciekawych smaczkach fabularnych. Podzielcie się swoimi historiami, trickami i opiniami – niech temat żyje i przyda się zarówno nowym, jak i doświadczonym graczom!

Pozdrawiam i czekam na Wasze odpowiedzi!

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Ograłem to w tym roku i dobrze się bawiłem. Niestety mam słabą pamięć, więc nie podpowiem za wiele, a główne co zapamiętałem to DLC klimatem lat 70-80 i towarzyszy (a raczej dwie dziewoje z którymi latałem na misje, jedna taka łagodna jak aniołek, a jedna chlejuska :E ). Lubiłem korzystać z ich mocy co chwila, gdzie to były silne ataki z wybuchem po skoku czy coś takiego.

 

Najbardziej rozczarowuje walka wręcz w tej grze, bo nie czuć mocy uderzeń, strzelanie jest super. Jak się nie mylę z dodatkowymi efektami typu ogień, elektro, więc masa kombinacji zestawem do walk. Wielkie mapki, cały czas coś się dzieje i można odkryć, masa misji. Ja tam w każdej grze najpierw robię poboczne odkrywając mapę. No i poziom trudności wyższy, żeby nie było za prosto. Jednak póki nie ma się super broni które również można znaleźć na misjach pobocznych, to można trochę się męczyć na wyższych poziomach trudności.

No i rozwój postaci warto robić raczej pod siebie, ale pamiętam że niektóre były kluczowe mechaniki do poprawy grania. Niestety musiałbym znowu przejrzeć wszystkie te opcje by móc coś jaśniej powiedzieć. Niektóre z kolei pamiętam u mnie były całkowicie zbędne i strata punktu.

Edytowane przez Keller
  • Thanks 1
Opublikowano

Powiedziałabym, że to nawet bardzo dobre rpg. Ogólnie jestem pod wrażeniem, jak solidnie wszystko tutaj zostało zrobione. Dialogi, masa wyborów, każde zadanie można wykonać na parę sposobów. Voice acting, w głosie słychać emocje, widać je po mimice, i wygląda to dosyć naturalnie. Podoba mi się również design postaci, ubrań, zbroi itp. 

Obszary może i są małe, ale tak gęsto wypełnione szczegółami, że non stop zbaczam ze ścieżki i odkrywam coś nowego. Levele pełne są sekretów i ukrytych przejść, a gracz jest nagradzany za eksplorację oraz zaglądanie w każdy kąt. Muszę powiedzieć, że przypadł mi do gustu ten tytuł, nawet bardziej niż się spodziewałem, także dwójka na 100% będzie niedługo ogrywana.

  • Upvote 1
Opublikowano

Najmocniejszy skill w grze to Science, bo obniża cenę ulepszeń broni i pancerzy, więc dzięki niemu możesz sobie bardziej zwiększyć DMG, niż inwestując bezpośrednio w skille od broni. Dużo jest przedmiotów, które tymczasowo poprawiają statystyki, albo ubrań i czapek z perma bonusem, to warto zbierać i mieć przy sobie, żeby przechodzić różne skill checki. 

 

Choć ja przechodziłem na normalu, więc ogólnie nie było trudno a w drugiej połowie gry postać była już tak dopakowana, że można było sobie pozwolić na różne eksperymenty :)

 

Co do eksploracji to generalnie lecisz tam, gdzie wymaga główny wątek czyszcząc zadania poboczne po drodze. To nie Skyrim, że można od początku hasać gdzie się chce.

 

Już chyba w drugim wątku pisałem, że dla mnie ta gra to taki średniak. Postacie są przerysowane i jednowymiarowe, wszyscy wokół zachowują się jak kompletni idioci (co ma nieco podłoże fabularne, ale bez przesady), a wysoki poziom satyry na początku śmieszy, ale po kilkunastu godzinach robi się nużący. Ale dotrwałem do końca i nie żałuję. Dwójkę pewnie zgarnę na promocji za kilka lat.

 

No i przygotuj się na to, że czasem będzie bardzo tęczowo :lol2:

 

TheOuterWorlds28_10.202520_28_51.thumb.jpg.529ef4ca0a0249825b69c6c22441c726.jpg

Opublikowano (edytowane)

@Jaycob Są też np. takie jak jedna z głównych postaci:

outerworlds.thumb.png.46936a9b562026e5b46f7d45df1f9bfa.png

 

 

a robocika takiego spotkałem- widać takie szczegóły, że np. głowę ma odlewaną ;) 

outerworlds5.thumb.png.72d00f6ef231783cae4d37bddbd1980c.png

 

edit: zmieniłem kadr koleżanki bo jakaś ciemna wyszła 

 

 

Edytowane przez jankooo
Opublikowano
5 minut temu, jankooo napisał(a):

@Jaycob Są też np. takie jak jedna z głównych postaci:

outerworlds.thumb.png.46936a9b562026e5b46f7d45df1f9bfa.png

 

 

a robocika takiego spotkałem- widać takie szczegóły, że np. głowę ma odlewaną ;) 

outerworlds5.thumb.png.72d00f6ef231783cae4d37bddbd1980c.png

 

edit: zmieniłem kadr koleżanki bo jakaś ciemna wyszła 

 

 

hej, dzięki wszystkim za odp oraz podpowiedzi. sam niedowierzam, ale gra mnie wciąga, zbieram wszystko i póki co robię każde poboczne. gram bardzo krótko dziennie... myślę, że kolejne zagranie będzie dopiero w weekend. co do kolegi jankoo, widzę że jesteś w tej samej okolicy co i ja.. mam chyba ostatnie poboczne, zabrać coś ( zapomniałem co :D ) z jakichś kibelków i to chyba będzie ostatnia misja poboczna z Edgewater. 

Nie wiem jak mi wyjdzie eksperymentowanie z ulepszaniem postaci, ale raz się żyje. 

jestem w szoku, przez premierę części drugiej odkryłem taką perełkę, która gdzieś mi umknęłą :o 

pozdrawiam i zapraszam do dalszej dyskusji.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Ja jedynkę przeszedłem z pistolecikiem + perswazja na max i 70% spraw załatwiona dialogiem bez walki, pierwsza gra w jaką grałem która daje aż takie możliwości, DLC też zacząłem ale średnio mi się podobało, pewnie wrócę i ukończę, do tego 2 część też będzie ogrywana, fajny klimat nie taki ciężki.

 

  • Like 1
Opublikowano
3 godziny temu, bbandi napisał(a):

Ja jedynkę przeszedłem z pistolecikiem + perswazja na max i 70% spraw załatwiona dialogiem bez walki, pierwsza gra w jaką grałem która daje aż takie możliwości, DLC też zacząłem ale średnio mi się podobało, pewnie wrócę i ukończę, do tego 2 część też będzie ogrywana, fajny klimat nie taki ciężki.

 

dzień dobry, 

szanuję Twoje podejście( perswazja, rozmowa zamiast agresji), ale czy takie przegadane przejście daje frajdę? mnie osobiście fajnie się strzela, ale dialogi bardzo mi się podobają. właściwie póki co, po 3h gry to wszystko mi się podoba, boję się tylko, że źle rozdysponuję punkty i zamiast skupić się na jednej scieżce rozowju to rozwdonię wszystko i będzie kicha. 

Po 3 wydaje mi się, że niewiele jeszcze widziałem. 

zamierzam chłonąć grę kiedy będę tylko mógł, niestety mało czasu... :(

 

Opublikowano
Godzinę temu, samsung70 napisał(a):

dzień dobry, 

szanuję Twoje podejście( perswazja, rozmowa zamiast agresji), ale czy takie przegadane przejście daje frajdę? mnie osobiście fajnie się strzela, ale dialogi bardzo mi się podobają. właściwie póki co, po 3h gry to wszystko mi się podoba, boję się tylko, że źle rozdysponuję punkty i zamiast skupić się na jednej scieżce rozowju to rozwdonię wszystko i będzie kicha. 

Po 3 wydaje mi się, że niewiele jeszcze widziałem. 

zamierzam chłonąć grę kiedy będę tylko mógł, niestety mało czasu... :(

 

Najwyższa satysfakcja z takiego gadania dla mnie. Połowę rzeczy w Baldursie można w ten sposób załatwić że o Planescape Torment nie wspomnę. Fallouty to samo.

Opublikowano
1 godzinę temu, samsung70 napisał(a):

szanuję Twoje podejście( perswazja, rozmowa zamiast agresji), ale czy takie przegadane przejście daje frajdę?

Nie do końca przegadane, tylko w fabule perswazja dała radę a potworów i tak się nastrzelałem dlatego pistol na max rozbudowałem, po prostu nie walczyłem np z 20 bandytami bo przegadałem ich szefowi żeby mnie wpuścil do budynku itp.

  • Like 1
Opublikowano
7 godzin temu, bbandi napisał(a):

DLC też zacząłem ale średnio mi się podobało,

 

Ale które? Bo były dwa. Naprawdę polecam te: The Outer Worlds: Morderstwo na Erydanie

 

Choć wątek się trochę długo rozkręca i zaskakuje pewnie dopiero pod koniec (może przy 75%).

Opublikowano

Mam ta wersje spacers edition i do tej pory myślałem, ze to zwykła+dlc, otóż nie... To wersja ze zmianami nawet dosc istotnymi jak brak limitu poziomu dla postaci oraz są jakieś zmiany graficzne +2 dlc. Byla w epicu za free wiec podejrzewam, że możecie ja tez mieć przypisane do konta 

Opublikowano

Jedno z największych moim rozczarowań. Kiepsko napisane postaci, mega przeciętne dialogi, niezbyt porywający wątek główny, humor niezbyt wysokich lotów i kilka potencjalnie ciekawych, ale mocno spłyconych wątków (np. korporacje). Starałem się dwa razy gdzieś zahaczyć, ale bez rezultatu. Pewnie nie jest to kiepska produkcja całościowo, ale w moich oczach mocno nie dowieziono. 

Opublikowano
2 godziny temu, Keller napisał(a):

Ale które? Bo były dwa. Naprawdę polecam te: The Outer Worlds: Morderstwo na Erydanie

No na tym stanąłem, ogólnie za szybko się wziąłem za DLC bo miałem trochę przesyt po głównej fabule ale na pewno wróce.

  • Upvote 1
Opublikowano

@samsung70 zbieram wszystko a te słabsze bronie sprzedaje. Pancerzy zostawiam kilka bo one mają te dodatkowe właściwości podbijające skille.

 

Miałeś już spotkanie z tym panem? Ewidentnie mu się należy :niegrzeczny: ale przeżywam kilka sekund w starciu z nim pomimo, że mam ze sobą ekipę%-)

outerworlds8.thumb.png.cd7c25c47b420a2f13c0755b675ee4a0.png

Opublikowano
2 godziny temu, samsung70 napisał(a):

hej, pytanie do tych co trochę już  w to grali, jak z lootem? zbierać wszystko? jest tego mnóstwo, mam  ze 20 broni w używam dwóch.. 

swoją  drogą, czy są  jakieś must-have mody? pytania do zainteresowanych tematem. 

pozdrawiam. 

Później można rozkładać ten sprzęt na części do ulepszania. Chyba też perk jest do tego.

Opublikowano
6 godzin temu, jankooo napisał(a):

@samsung70 zbieram wszystko a te słabsze bronie sprzedaje. Pancerzy zostawiam kilka bo one mają te dodatkowe właściwości podbijające skille.

 

Miałeś już spotkanie z tym panem? Ewidentnie mu się należy :niegrzeczny: ale przeżywam kilka sekund w starciu z nim pomimo, że mam ze sobą ekipę%-)

outerworlds8.thumb.png.cd7c25c47b420a2f13c0755b675ee4a0.png

to misja na Pionierze, gdzie idziemy po  jakieś   części do  chłodnicy. 

ja go zabiłem,  ale  podejść  było  chyba  z  10.   Pojedynczo   ich  wabiłem  w  ten  zaułek  skąd  się  pojawiamy.  

Opublikowano

Ja grałem dawno, na premierę. Jedyne co pamiętam to 2 rzeczy:

 

- gra na 100% mi się podobała, pamiętam że skończyłem całą,

- to pierwsze "rpg" gdzie skończyłem dialogami. Całe skill pointy szły w haryzmę, i chyba jakieś szczątkowe hakowanie było w tej grze,

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...