RAMU ZABRAKNIE!!! - temat panika kolejnego nadmuchanego problemu pierwszego świata sztucznie wykreowanego przez korporacyjnych dyrektorów. (Wątek zbiorczy)
No właśnie. W tym problem. Tego typu gry wcale nie muszą być, czego dowodzi masa świetnych gier wydawanych w 1990-2011.
Trine 2 chociażby. Dobra gierka dla każdego, choć przed każdym levelem dosłownie dziadek czyta bajeczkę. Dorośli mogli nacisnąć skip i po problemie.
Can'tplaya: Scares of Generia
Generyczne do bólu, doszlifowanie momentami na poziomie developerów indie z budżetem 100 Rupiii (fajna animacja tego kotolisa czy co to tam jest przesuwa się jakoś tak o 3x za szybko względem animacji biegu), pauzy przy walce, kolejne ckliwe scenki.
Design postaci jak w milionie filmów i tysiącu gier. Zupełnie jakby nowi artyści nie wiedziali o istnieniu czegokolwiek poza Disneyem (Pixarem).
No i oczywiście nieprzezroczyste efekty specjalne, wyglądające jak narysowane kredkami, bo taka moda i tak nakazuje nowoczesność (w sensie, że i z powodu mody i z powodu pogoni za nowoczesnym światłem, teraz jest większy problem z przezroczystościami niż w 1997r.)
To już łatwiej mi było w Kameo zagrać niż w to. Szkoda. Myślałem, że jedynka odniosła sukces, to może wejdą na wyższy poziom i pojawi się gra, w którą zechcę zagrać.
No ale trailer mnie delikatnie mówiąc nie zachęcił.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się