Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Gret gdyby forum PCLab dalej istniało, to można by to łatwo sprawdzić, bo miałem tam założony temat który robił za interaktywną książkę serwisową razem ze zdjęciami :E

 

z usterek mechanicznych, nigdy mnie to auto nie zawiodło - stąd niski koszt serwisowania (z wyjątkiem tej akcji z turbo i urwaną szpilką przy głowicy :E ). Z innych awarii miałem wymianę przedniej szyby (nie wiem czy to wliczać, bo dostałem kamieniem); wymiana softlocka w bagażniku, naprawa zamka pasażera i podnośnika szyby, wymiana 2 zacisków hamulcowych z tyłu, sprężyny tył, nowa obejma wydechu (stara skorodowała)... i to by było na tyle - łaczny koszt napraw to będzie koło ~6-7 tysięcy, więc reszta z moich szacunków (~6-7 tysięcy) to będzie coroczny serwis przez 8 lat (a 1000 na oleje, płyny i filtry NA PEWNO nie daję).

Edytowane przez huudyy
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Yyyy, no cóż, to ja nie będę nic pisał o "inwestycjach" w używki :E 

nie dosyć że bogol, to jeszcze ćpun.

 

23 minuty temu, bergercs napisał(a):

czy zrobienie sobie skrzyni biegów "pod siebie" (czyli z przelożeniami "autostradowymi"). 

zmieniałeś całą skrzynie czy po prostu konkretne przełożenia? :O 

Edytowane przez huudyy
  • Haha 1
Opublikowano

No to ja przez ponad 4 lata w W211 wrzuciłem 9,5k (nie licząc olejów, filtrów, opon i fanaberii które robiłem bo chciałem a nie musiałem). W tym najdroższe były poduszki zawieszenia nivo z tyłu i turbina. Czy dużo? Nie wiem. Może to akurat interwał kiedy kilka pierdół się psuło i się zbierało. W sumie od 1,5 roku nic nie działo się w nim. 

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Wu70 napisał(a):

zdjęcia niestety nie działają, a na nich były rachunki :/ inna sprawa, że nie ważne jak policze, no nie ma szans, żebym dobił do 15 koła, a co dopiero o 20 mowa.

Edytowane przez huudyy
  • Sad 1
Gość Petru23
Opublikowano

Pytanie, jaka wartość miały wtedy te naście tysięcy ;) ile kosztowały części i ile mechanik. 

Opublikowano
14 godzin temu, sierotaZpclaba napisał(a):

Taki kwiatek z dzisiaj.
Panie, IGŁA. No to podaj ten vin, sprawdzić cepik nic nie kosztuje :E

 

Może jakaś pierdoła, może spawany z dwóch. 

niema-to-jak-stara-bejca.jpg

I co z tym ?

Kompletnie nic to nie mówi. Wystarczyła mała stłuczka, wyciek płynu chłodniczego i już masz problem z ochroną środowiska. Dopóki nie masz zdjęć z konkretną szkodą to wróżenie z fuzów, może być naprawdę drobna rzecz a opis wyolbrzymia wszystko do granic absurdu.

Mam auto które w cepiku ma wpis "szkoda istotna". Okazało się że auto miało uszkodzoną felgę i drążek kierowniczy ... I co ? Można powiedzieć że pierdoła, a zakwalifikowano jak by pół samochodu się zgruzowało.

 

 

Opublikowano
3 minuty temu, wallec napisał(a):

Tyle z tym, że ludzie którzy sprawdzają historię samochodu nie kupią takiego auta.

I Ci sami kupią sprowadzane z zagranicy, bez żadnej historii, które naprawił mirek w szopie po konkretnym dzwonie, potem ładnie umył, wyczyścił wnętrze i auto wygląda jak nowe, a jest odpicowanym trupem.

Opublikowano
Godzinę temu, huudyy napisał(a):

2 auta na 5 ma wypadkową przeszłość w tym kraju? Aż nie chce się wierzyć, chciałbym metodykę tej statystyki zobaczyć.

Nawet biorąc pod uwagę stłuczki i kolizje to jest 40%... Chyba że przytarcie na parkingu o słupek to też wypadkowa przyszłość... 

Gość Petru23
Opublikowano (edytowane)
22 godziny temu, Kyle napisał(a):

@sierotaZpclaba z tym "bezwypadkowym wypadkiem" to jest klasyka gatunku, przy zakupie od handlarza. Po prostu w opisie umieszczają różne slogany, czasem totalnie przeciwne prawdzie.

A moja mazda po przygodzie z kurierem jest powypadkowa czy nie? W cepik zgłoszenie dotyczy piasty, faktycznie wymieniany był czujnik prędkości oraz atrapa chłodnicy, bo podciągnęli pęknięte listewki z kratki...

Kurier cofając na parkingu lekko puknął mi w przód 

6 godzin temu, huudyy napisał(a):

2 auta na 5 ma wypadkową przeszłość w tym kraju? Aż nie chce się wierzyć, chciałbym metodykę tej statystyki zobaczyć.

Zapytaj redaktora ;)

 

https://ithardware.pl/aktualnosci/bwm_analiza_polska_samochod-48061.html

 

 

:hmm:

 

Po drugie, warto zwrócić uwagę na mało znany fakt dotyczący struktury importu. Tak wysoki odsetek aut powypadkowych (52 proc.) to nie tylko efekt stłuczek na polskich drogach, ale rezultat tzw. arbitrażu cenowego. Polska jest jednym z największych w Europie rynków zbytu dla BMW, które uległy szkodom na Zachodzie.

 

Uszkodzone egzemplarze są tam drastycznie tańsze, co sprawia, że ich naprawa w Polsce i ponowna sprzedaż staje się lukratywnym biznesem. W efekcie, wiele z tych aut wjeżdża do kraju już z "historią", którą nasz system dopiero ujawnia. 

 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano (edytowane)

Oglądałem dziś eclipse cross (1.5 turbo benzyna, niestety w manualu, działanie skrzyni podobnie jak w renault, czy półka niżej od hondy) i nawet przypadł mi do gustu.


Te płatne raporty po numerach vin są coś warte? Wrzucam vin auta w googla, to żadnych wyników, czyli w sumie dobrze. 

 

Edytowane przez sierotaZpclaba
Gość Petru23
Opublikowano
24 minuty temu, galakty napisał(a):

Redaktor :hihot: 

 

 

Faktycznie 8:E

 

 

 

Screenshot_20260121-184046.Brave.png

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Petru23 napisał(a):

A moja mazda po przygodzie z kurierem jest powypadkowa czy nie? W cepik zgłoszenie dotyczy piasty, faktycznie wymieniany był czujnik prędkości oraz atrapa chłodnicy, bo podciągnęli pęknięte listewki z kratki...

Kurier cofając na parkingu lekko puknął mi w przód 

Dla mnie jest to stłuczka. ... no ale to dla mnie. Natomiast wypadek dla mnie, to jest poważna kolizja, czyli gdyby wystrzeliły poduszki i nawet nikomu by się w środku nic nie stało, to dla mnie jest wypadek. No ale jak wspomniałem, moje oceny, to moje oceny, a słyszałem faktycznie, że wg. niektórych (głównie handlarzy) jak nie ma zmasakrowanych ciał w środku (całkowicie martwych) to wg. nich wypadku nie było :metal:

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)
42 minuty temu, galakty napisał(a):

Jak dla niego stłuczka powoduje że auto jest powypadkowe, to oby więcej takich materiałów :E 

bzdura i jak zwykle problem z interpretacja slowa pisanego - dane pochodza z Carfax, a nie sa wymyslem autora. a te dane z jakiegos powodu tam sie znalazly. no chyba, ze TYLKO bmw ma takiego pecha, i tylko wpis dot. tej marki Carfax rejestuje. a moze autor je sam tam umiescil? :lol2:

zrodlo

Nowa analiza: co 2. używane BMW w Polsce jest powypadkowe. | CARFAX

 

 

Edytowane przez SuLac0
  • Thanks 1
Opublikowano
11 godzin temu, IceMan napisał(a):

I Ci sami kupią sprowadzane z zagranicy, bez żadnej historii, które naprawił mirek w szopie po konkretnym dzwonie, potem ładnie umył, wyczyścił wnętrze i auto wygląda jak nowe, a jest odpicowanym trupem.

Jak ktoś sprawdza w CEPIK i nie kupi przez wpis o zagrażaniu środkowisku i kolizji to tym bardziej nie kupi auta sprowadzanego, które nie ma historii w cepik.

Niekture auta sprowadzane, mają historię w cepik.

1 godzinę temu, Kyle napisał(a):

Dla mnie jest to stłuczka. ... no ale to dla mnie. Natomiast wypadek dla mnie, to jest poważna kolizja, czyli gdyby wystrzeliły poduszki i nawet nikomu by się w środku nic nie stało, to dla mnie jest wypadek. No ale jak wspomniałem, moje oceny, to moje oceny, a słyszałem faktycznie, że wg. niektórych (głównie handlarzy) jak nie ma zmasakrowanych ciał w środku (całkowicie martwych) to wg. nich wypadku nie było :metal:

Nie chodzi o to czy wypadek, czy nie.

Jeżeli auto używane ma taki wpis i niech to będzie pierdoła, ale niech ta pierdoła wymaga jakiejkolwiek ingerencji w blacharkę -> nie chcę takiego auta bo ten element/obszar zgnije i dodatkowo wpływa na problemy ze sprzedażą w przyszłości.

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...