Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano
14 godzin temu, Reddzik napisał(a):

Ktoś jeszcze uważa, ze gra sprzedała się super? No chyba nie, patrząc że gra wylądowała w PS Plusie(niestety nie mam plusa) pewnie niedługo będzie w HB Choice

No ale jak? Przecież "recenzenci" pisali o sukcesie? Samo studio chyba też :E

  • Haha 1
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Niestety ale te wszystkie abonamenty są głównym powodem, że wydają takie leniwie upitolone gry jak Veilguard, Avowed czy chociażby Starfield. Po co się męczyć jak i tak dostaniemy kasę z abonamentu...

Opublikowano
43 minuty temu, Kosh777 napisał(a):

Niestety ale te wszystkie abonamenty są głównym powodem, że wydają takie leniwie upitolone gry jak Veilguard, Avowed czy chociażby Starfield. Po co się męczyć jak i tak dostaniemy kasę z abonamentu...

Przecież nie dostają kasy z abo bo na nim Microsoft nie zarabia.

5 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Avowed czy Starfield były robione z myślą o GP, ale nie Veilguard - on tu trafił tak szybko tylko i wyłącznie bo to kasztan, i mega flop sprzedażowy. 

 

Gdyby było inaczej, w abo miałbyś go nie wcześniej niż pod koniec roku. 

Ea ma swoje abo.

  • Haha 1
  • 4 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano
39 minut temu, Czubatka Boża napisał(a):

Planuje zakup gry tylko czytam że LGBTQ+ jest tyle że wszystkim już bokiem wychodzi. :woot:

 

Fabuła podobo nie jest zła tak samo walka jest na dobrym poziomie.:gordon:

 

Mam nadzieję że nie będzie za dużo kobiety o płci mężczyzny.:hahaha:

 

jan-pawel-ii-papiez-macha-reka-pozdrawia

Opublikowano
W dniu 2.06.2025 o 09:05, Czubatka Boża napisał(a):

Studio zamykali więc nowego Mass Effect :o  

Dragon Age: The Veilguard jest grą opracowaną przez BioWare Edmonton które zostało zamknięte. 

 

Studio w Austin, w stanie Teksas, pracuje nad nowym Mass Effectem. Więc na ta chwilę MS5 dalej jest w produkcji.

 

 

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Kabor napisał(a):

Dragon Age: The Veilguard jest grą opracowaną przez BioWare Edmonton które zostało zamknięte. 

 

Studio w Austin, w stanie Teksas, pracuje nad nowym Mass Effectem. Więc na ta chwilę MS5 dalej jest w produkcji.

 

 

Pierwsza czesc sie zgadza, druga nie. W lutym 2025 Mike Gamble ujawnil, ze po 4 latach od podjecia prac, ME5 jest nadal w fazie PRE-PRODUKCJI. Gra oficjalnie nie weszla w status produkcyjny i na dobra sprawe nikt nie wie, kiedy wejdzie. Wydaje mi sie, ze tutaj EA zrobi w niedlugim czasie podsumowanie, co udalo im sie osiagnac przez te 4 lata i czy gra rokuje dobrze, czy nie. Jesli tak, dostane zielone swiatlo i finansowanie na kolejne 3-4 lata, jesli nie skasuja projekt i Bioware calosciowo. 

 

https://www.gamesradar.com/games/mass-effect/mass-effect-5-is-still-in-pre-production-says-director-as-bioware-shifts-full-focus-to-the-sci-fi-rpg-amid-dev-reshuffles-and-reported-layoffs/

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano (edytowane)

Wewnątrz katastrofy „Dragon Age”, która zniszczyła studio EA BioWare (podsumowanie dzisiejszego artykułu z Bloomberg)

 

 

W listopadzie 2024 roku BioWare po wielu latach przerwy wydało grę „Dragon Age: The Veilguard”. Gra miała być wielkim powrotem studia do formy, jednak mimo dobrego startu na Steamie, entuzjazm szybko osłabł. EA ogłosiło, że w grę zagrało tylko 1,5 miliona osób – o połowę mniej niż zakładano. Wraz z niezadowalającymi wynikami innych tytułów, EA obniżyło prognozy zysków i doświadczyło 18% spadku wartości akcji. Rozczarowanie grą było początkiem końca dla legendarnego studia. W styczniu 2025 roku EA zaczęło zwalniać setki pracowników BioWare i przenosić część zespołów do innych działów. Przyszłość marki Dragon Age i samego studia stanęła pod znakiem zapytania. Fani i branża zaczęli analizować, co doprowadziło do takiej porażki.

 

Okazało się, że przez ostatnie 10 lat produkcja gry była pełna chaosu i zmian kierunku. Początkowo projekt miał być grą typu live-service z silnymi elementami multiplayer, co wymusiło uproszczenie fabuły. Po niepowodzeniu „Anthema” EA zmieniło zdanie i kazało BioWare wrócić do gry dla jednego gracza. Studio musiało całkowicie przebudować grę, ale bez resetowania procesu produkcyjnego. W 2022 roku wersja alfa pokazała, że zmiany nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Brakowało istotnych wyborów i konsekwencji, które były znakiem rozpoznawczym wcześniejszych części serii. Deweloperzy przyznali, że dostali tylko 18 miesięcy na stworzenie pełnej historii w nowej strukturze. W tym czasie musieli uprościć fabułę, ograniczyć skalę świata i zmodyfikować systemy rozgrywki.

 

EA wywierało presję, by gra była „bardziej przystępna”, co doprowadziło do złagodzenia tonu, stylizacji i dialogów. Rewizje te wywołały frustrację w zespole – zwłaszcza że twórcy musieli przepisywać scenariusz i dialogi kilka razy. Kiedy gra zaczęła wyglądać jak "Fortnite fantasy", pierwsze zwiastuny spotkały się z drwiną i niechęcią fanów. Tradycyjni gracze RPG czuli się zignorowani, a nowa publiczność nie była zainteresowana. Wewnętrzne napięcia narastały. W pewnym momencie do projektu dołączono zespół Mass Effecta, który miał pomóc uratować grę. Choć ich wkład poprawił strukturę i zakończenie, pogłębił też konflikt wewnątrz BioWare. Twórcy oryginalnego pomysłu czuli się odsunięci, a morale zespołu gwałtownie spadło. Dodatkowo na produkcję wpłynęły strajki aktorów głosowych i zwolnienia.

 

Finałowa wersja gry okazała się mieszaniną kompromisów. System walki został oceniony pozytywnie, ale świat był płytki, a historia pozbawiona głębi i dramatyzmu. Wybory gracza miały niewielkie znaczenie, a relacje między postaciami były uproszczone. Wielu recenzentów i youtuberów miało podzielone zdania – jedni doceniali niektóre elementy, inni uważali grę za wydmuszkę. Sprzedaż była rozczarowująca, a EA szybko ograniczyło inwestycje w grę. BioWare przestało być traktowane jako priorytetowe studio. EA przemianowało siedzibę BioWare w Edmonton na bardziej ogólną i przeniosło większość zespołu. Z pierwotnych setek pracowników pozostało tylko kilkadziesiąt osób.

 

Studio skupia się teraz na nowym Mass Effect, ale jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania. BioWare nie stworzyło wielkiego hitu od ponad dekady – ostatnim była gra „Dragon Age: Inkwizycja” z 2014 roku. EA może uznać, że utrzymywanie studia nie ma już strategicznego sensu. Analitycy przewidują, że w razie niepowodzenia kolejnego projektu, studio może zostać zamknięte. Tymczasem inne gry RPG – takie jak „Baldur’s Gate 3” czy „Elden Ring” – pokazują, że ten gatunek wciąż może odnosić sukcesy. W przeciwieństwie do nich „Veilguard” został uznany za pozbawiony charakteru i zbyt zachowawczy. Fani czują się zawiedzeni, choć niektórzy wciąż mają nadzieję na lepszą przyszłość. Cała sytuacja pokazuje, jak trudne jest połączenie ambicji twórczych z oczekiwaniami korporacji.

 

BioWare stało się symbolem zmarnowanego potencjału – studiem, które kiedyś definiowało gry RPG, a dziś walczy o przetrwanie. Porażka „The Veilguard” to nie tylko nieudana premiera – to podsumowanie dekady błędów, złych decyzji i utraconej tożsamości. Czas pokaże, czy Mass Effect zdoła odwrócić losy studia. Jak na razie jednak przyszłość BioWare i Dragon Age wydaje się bardziej niepewna niż kiedykolwiek.

 

Moje podsumowanie: Mass Effect 5 nadal nie wyszedł z etapu pre-produkcji, a pracuje nad nim kilkadziesiąt osób? To jakieś 3-4 razy mniej, niż przy każdym poprzednim ME. Mam coraz mniejszą wiarę, że ta gra kiedykolwiek wyjdzie; bardziej spodziewam się anulacji i zamknięcia studia. A nawet jeśli kiedyś wyjdzie, to z tak szczątkowym zespołem to będzie melodia przyszłości, gdzieś ok. 2029-30r. 

 

Edytowane przez Element Wojny

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...