Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ogólnie dobrzy fachowcy w dużej mierze uciekli na zachód, brat się przed tym bronił 15 lat, bo rodzina, bo dom, bo to, bo tamto. W końcu się złamał no i teraz już nie chce robić w kraju, chyba że tylko rodzinie i bliskim znajomym. 

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
12 minut temu, marko napisał(a):

@GordonLameman uwierz, Niemcy potrafią na wiele rzeczy machnąć ręką. Ci młodzi już nie aż tak, ale mimo wszystko. Podstawowa różnica, to oni w przeciwieństwie do nas nie kładą aż takiego nacisku na własne 4 kąty, ale za to nie mają problemu szlajać się po restauracjach. A urlop za granicą, to wręcz obowiązek. Inna drabinka priorytetów

a czy to nie wynika z faktu, że struktura własnościowa mieszkań w DE jest zgoła inna i ludzie mają wywalone na jakość remontu, skoro to i tak tylko wynajem?

 

  

14 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Ale ja tu nie mówiłem o źle zrobionej robocie przez niego, bo on to akurat jest wręcz zbyt dokładny, u Niemca wcale mniej dokładnie nie robi przez to, że tamten go nie sprawdza...co o samej mentalności ludzi ;)

człowiek biedniejszy z reguły dokładniej ogląda wydawane złotówki

  • Upvote 1
Opublikowano
5 godzin temu, lesiu155 napisał(a):

Gang, nie uważasz, że Twoje podejście jest... głupie? Nie żebym Cię obrażał, ale jesteśmy dymani na każdym kroku więc nie uważam, żeby korzystać z opcji, z których możemy maksymalizując nasz zysk było czymś złym. Twoje poświęcenie niewiele wniesie bo to system jest niewydolny. I zamiast zastanowić się jak zrobić żeby było dobrze, to tylko na każdym kroku gdzieś dowalane są nowe podatki, opłaty itd...

to bardziej pewnie moja ideologia. 

jednak jak to aie liczy tu i teraz to faktycznie wychodzi sie na minus. 

 

jednak w całym życiu to juz niekoniecznie. 

najwięcej kasy pochłaniają dzieci i starsi. 

1-2 raki w rodzinie i uwierz mi prywatnie rzadko która rodzina by ogarnęła. to jest leczenie czasami dobijające do miliona. 

 

a o dziwo jak mas raka to leczenie startuje w maks 6tyg, a często szybciej. 

 

to tak jak z AC, czasami prze 10 lat płacisz kilka tysięcy rocznie i nic, a potem aie coś stanie i żałujesz ze wcześniej płaciłeś? 

a jak sie nic nie stanie to żałujesz? tez nie. 

 

ja sie w pracy nauczyłem, ze jak ktos robi inaczej to moze ma inna perspektywę i dlatego, wiec staram sie na wszystko patrzeć mega szeroko. 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Wiesz to nadal pi razy drzwi 250zl-400zl za M2 płytek przy zarobkach 16-18k PLN po przeliczeniu vs w Polsce 150-250zl za m2 płytek przy średniej 7,8k. 

Nadal wychodzi taniej na zachodzie a lepiej dla naszego fachmajstra :E

 

Edytowane przez larry.bigl
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
53 minuty temu, marko napisał(a):

 

@GordonLameman uwierz, Niemcy potrafią na wiele rzeczy machnąć ręką. Ci młodzi już nie aż tak, ale mimo wszystko. Podstawowa różnica, to oni w przeciwieństwie do nas nie kładą aż takiego nacisku na własne 4 kąty, ale za to nie mają problemu szlajać się po restauracjach. A urlop za granicą, to wręcz obowiązek. Inna drabinka priorytetów

 

Ja mam tak trochę...no jedynie te restauracje mi nie po drodze bo lubię gotować, 4 kąty muszę mieć ale na wiele w nich przymknę oko (do dziś po 4 latach od wprowadzenia się pewnych rzeczy nie zrobiłem :E ), a przykładowo w@@rwia mnie najdrobniejszy odprysk, czy deko krzywo siedzący przedni zderzak na 10 letnim aucie i muszę to wszystko na wiosnę poprawić  :rotfl:

 

No i urlop to oczywiście mus...nawet jeśli przez to mam czegoś do domu nie kupić :E

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Podrzucam jako przykłąd ten filmik:

 

 

Twoim zdaniem to szukanie dziury w całym? :) 

Ale gówno :E

 

Budowlanka na każdym etapie to prawdziwe pole minowe ze specjalistami, klientami zresztą też. Z pytaniem o wstępną wycenę kuchni byliśmy w lipcu czy końcem czerwca 2024 u trzech gości, trzech było pomierzyć, na wycenę od jednego nadal czekam, a już mieszkamy 4 miesiąc :E Wujek buduje dom, dach ma zrobiony super, za to murarze przy otworach okiennych tak się popisali, że później sam musiał to jakoś doprowadzać do porządku, bo krzywo. Majster który robił u mnie miał pod koniec mojego remontu drugą fuchę, to tam z kolei po stronie klientów trafili się debile, którzy prosili o malowanie cienką farbą a nie grubą, a na koniec jeszcze jeździł na milion poprawek do poprawek :D

  • Haha 1
Opublikowano

Jak byłem na diecie redukcyjnej to jednym z posiłków był biały ser + tuńczyk :D Można też było biały ser zastąpić masłem orzechowym więc był tuńczyk i masło orzechowe.

A tak poza tym to wszyscy u mnie w domu zdrowi :E 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, marko napisał(a):

Cicho. Mogę mleko i piwo :P

Nie polecam wlewać tego razem. Ale słyszałem że na ból gardła pomaga Jager :E Przecież to ziółka :E 

Edytowane przez TheMr.
Opublikowano (edytowane)

Dziś sobie przypomniałem dlaczego przestałem znajomym doradzać i składać kompy... dzwoni w środę znajomy że on się nie zna totalnie i chce złożyć coś stricte do grania, zda się na moją propozycję. Wczoraj rano mu wysłałem koszyk z podzespołami, ten pisze, że on niby się nie zna ale czemu AMD (akurat tak się złożyło, że najlepiej się spina w budżecie R5 7500f/7600 i rx7800xt) i on to musi przedyskutować bo chyba wolałby coś innego gdyż "kolega z pracy mi doradził że w każdym, dosłownie każdym budżecie tylko Intel i NVIDIA, bo AMD to gówno"...no to go odesłałem do kolegi żeby złożył 😅

Edytowane przez Krzysiak
  • Haha 5
Opublikowano (edytowane)

Ogólnie rynek GPU się totalnie zepsuł... prawie 2 lata temu kupiłem i tak już wtedy "starego" technologicznie 6950xt  (wyszedł mnie niecałe 3k, jeszcze sprzedałem grę za 150). Dziś za te pieniądze nie kupię tak naprawdę nic zauważalnie szybszego...co najwyżej kosmetyczna różnica będzie, niezauważalna bez osd.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano

@Krzysiak Mam ten sam problem. Dostałem od znajomego "koszyk" złożony przez jego znajomego informatyka. Złapałem się za głowę, bo nic tam nie pasowało :E 32 GB RAM 7600 Mhz do AMD, zasilacz MSI za 800 zł, chłodzenie Dark Pro 3 za 400 zł (do 9800X3D), a wisienka na torcie to Asus TUF 4080S za 5.8k zł kiedy premiera 5080 za tydzień :E Sklepałem mu zestaw tańszy, lepszy i jeszcze z 5080 to powiedział że "zastanowi się". :E 

 

  • Haha 2
Opublikowano

Dlatego ja pewnie leciwego już 1660S zamienię na coś maks do 1500.

 

Pomyśleć że kupiłem go w jakiejś odklejonej promocji za 700zl gdzie inne chodziły wtedy po 1100.

Żałowałem jednak trochę że nie kupiłem 2060 jak był w promce..

 

 

Opublikowano (edytowane)

Ja zawaliłem w czasach jazdy covidowo kryptowalutowym... sprzedałem 5700xt za 2k a tydzień czy dwa później za 4k szły od ręki, nie odebrałem drugiego 3070 za coś koło 3 gdy niedługo później spokojnie za 5 szło sprzedać, a cena nawet chyba do okolic 7 w pewnym momencie wybiła 😂😅

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano

Dzisiaj jedna z naszych firmowych X3 2.0 diesiel z miękką hybrydą która w grudniu była kupiona jako nówka z 10km na liczniku trafiła na serwis, bo drugi raz aku się rozładował. Okazało się, że ktoś gdzieś po drodze już raz wymienił akumulator bo pierwszy się nie ładował, teraz aso stwierdziło, że ten też się nie ładuje albo w ogóle nie ma ładowania 8:E niemieckie premium...

  • Haha 1
Opublikowano
2 godziny temu, Krzysiak napisał(a):

niby się nie zna ale czemu AMD (akurat tak się złożyło, że najlepiej się spina w budżecie R5 7500f/7600 i rx7800xt) i on to musi przedyskutować

Nie ma co się dziwić, radeonów nigdy się nie poleca komuś kto się nie zna albo będzie wracał :D

Co innego ryzen

Opublikowano
3 godziny temu, marko napisał(a):

Akurat mój układ pokarmowy jest, póki co, pancerny.

Miałem tak samo przez długie lata. Nie było połączenia, które sprawiło mojemu żołądkowi jakiekolwiek problemy. Do pewnego dnia kilka miesięcy wstecz, kiedy o mało nie zginąłem przez … jajko.

 

Stanowiły one podstawę mojej diety od zawsze. Któregoś pięknego poranka, po zjedzeniu dwóch jajek sadzonych przygotowanych przez teściową, myślałem że umrę. Dosłownie chodziłem po ścianach nie mogąc wytrzymać z bólu. Pomyślałem, że to jakiś dziwny zbieg okoliczności i może połączenie jajek i mocnej kawy mi zaszkodził jednorazowo albo ta „wiedźma” próbowała mnie ubić, ale nie. Sytuacja w mniejszej skali, ale powtarzała się po jakiejkolwiek formie zjedzonego jajka - z wyłączeniem ciast i deserów.

 

Nie byłem z tym problemem u żadnego specjalisty, ale mocno ograniczyłem w diecie jaja. Co zjem więcej jak jedną sztukę, znów zaczyna się wykręcanie żołądka na lewą stronę. Chyba muszę się tym tematem jednak zająć, bo strasznie brakuje mi jajecznicy :P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skryżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  Albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki - i jest tam przystanek) albo nie powinno tam być pogrzebów. Skoro już jednak są, to na karawan przymknąłbym oko.  Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko akurat - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość - Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...