Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nie wiem ile masz lat, ale IMO 30-tka, to taka górna granica na dziecko. Potem to i biologia kobiety się odzywa, i brak sił i ochoty przy 40-tce, gdy dziecko potrzebuje "akcji"

Edytowane przez marko
Opublikowano

I pisze to osoba, która przed chwilą jojczała, że nie może się wyspać :P Przypomnij sobie jak za studenta człowiek zarywał noce, spał na podłodze, obok można było grać w kręgle i go to w ogóle nie ruszało. Teraz człowiek jojczy, że materac nie taki i spać nie może. 

Opublikowano (edytowane)

Od siebie dodam tyle, że jeśli planujecie drugie to idźcie za ciosem, rok-półtora po pierwszym i spokój, bo później może być tak jak u mnie. Przeczekaliśmy chyba 5 lat, a później się okazało, że u mnie są problemy - niska ruchliwość plemników. Nie udało się tego poprawić, zostaliśmy z jednym bąblem. Szlag chciał nas trafić, bo ani nie jestem otyły, ani nie choruje na nic, żadnych leków na stałe, nie palę, a widzi się czasem patolę która idzie z piwskiem i cygaretem a obok nich 6 dzieci naruchana dla kasy z 500+

Edytowane przez Katystopej
  • Sad 1
Opublikowano
11 minut temu, Katystopej napisał(a):

Od siebie dodam tyle, że jeśli planujecie drugie to idźcie za ciosem, rok-półtora po pierwszym i spokój, bo później może być tak jak u mnie. Przeczekaliśmy chyba 5 lat, a później się okazało, że u mnie są problemy - niska ruchliwość plemników. Nie udało się tego poprawić, zostaliśmy z jednym bąblem. Szlag chciał nas trafić, bo ani nie jestem otyły, ani nie choruje na nic, żadnych leków na stałe, nie palę, a widzi się czasem patolę która idzie z piwskiem i cygaretem a obok nich 6 dzieci naruchana dla kasy z 500+

Mój kuzyn opowiadał mi, że po 2 latach starań się w zasadzie poddali i chcieli zaczać leczenie (a byli cholernie młodzi - jakieś 25-27 lat), ale przyszedł sylwester i na.ebali się tak, że jego żona się zrzygała w taksówce. I wtedy im pykło :E 

 

 

 

  • Haha 2
Opublikowano

Oj tam, trzeciego sobie zrobiłem na 40 i jest git :faja:

14 minut temu, Katystopej napisał(a):

Od siebie dodam tyle, że jeśli planujecie drugie to idźcie za ciosem, rok-półtora po pierwszym i spokój, bo później może być tak jak u mnie. Przeczekaliśmy chyba 5 lat (..)

My też czekaliśmy po 1, bo zawsze nie była pora...no i tym sposobem mamy 19, 9 i 6 latków :E 

Opublikowano
2 minuty temu, Krzysiak napisał(a):

Oj tam, trzeciego sobie zrobiłem na 40 i jest git :faja:

Czyli nie jest dla mnie za późno XD jeszcze namowie żonę i można działać. 

 

3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Mój kuzyn opowiadał mi, że po 2 latach starań się w zasadzie poddali i chcieli zaczać leczenie (a byli cholernie młodzi - jakieś 25-27 lat), ale przyszedł sylwester i na.ebali się tak, że jego żona się zrzygała w taksówce. I wtedy im pykło :E 

 

 

 

Może to w tym najebaniu się jest metoda? 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Ja i przed dziećmi się nie wysypiałem ;) Jak to się mówi, wyśpię się po śmierci. Poza tym, czy ja gdziekolwiek napisałem, że cokolwiek planowałem? :E U mnie był spontan :E

Edytowane przez lesiu155
  • Like 1
Opublikowano
Godzinę temu, marko napisał(a):

Nie wiem ile masz lat, ale IMO 30-tka, to taka górna granica na dziecko. Potem to i biologia kobiety się odzywa, i brak sił i ochoty przy 40-tce, gdy dziecko potrzebuje "akcji"

Zależy od człowieka. Jestem mocno aktywny, i nie czuję żadnego spadku energii i sił, zdrowa dieta od 6-7 lat. “Peak” mężczyzny pod względem siły i energii to 30-33 lat, ja osobiście czuję się 10 lat młodszy, i czuje więcej energii niż miałem 20-24 lata. Biologia kobiety to właśnie tutaj najmniejszy problem, partnerka 10 lat młodsza, dlatego studia oraz kariera ważniejsza obecnie ;) 

Opublikowano
21 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Nie wiem, nam wyszło szybko - przy drugiej próbie, na trzeźwo. A oboje jesteśmy grubo po 30. Wszystko zależy od genetycznej loterii.  

Mów mi snajper :red: za pierwszym :E

A no i znam z otoczenia przypadek, że para walczyła 3 lata i nic. Postanowili adoptować dziecko. 3 miesiące po tym, gdy dziewczynka się do nich wprowadziła, okazało się, że kobieta jest w ciąży. Psycha puściła i bęc.

  • Like 3
Opublikowano

Nam też się udało za pierwszym podejściem, ja 36, żona 31 wtedy. Miałem prezent na urodziny bo wtedy zrobiła test 😁

 

Ale na to nie ma reguły, młodsi znajomi 5 lat walczyli, już mieli się decydować na in vitro i się im udało w końcu. 

Opublikowano
48 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Nie wiem, nam wyszło szybko - przy drugiej próbie, na trzeźwo. A oboje jesteśmy grubo po 30. Wszystko zależy od genetycznej loterii.  

U nas przy każdym było "no to co? robimy? robimy!" i cyk po strzale max dwóch ciąża :E 

Dwóch z tej racji, że mogło być za pierwszym ale zawsze była zaraz poprawka dla pewności 8:E 

  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, Kowal_ napisał(a):

Ale na to nie ma reguły, młodsi znajomi 5 lat walczyli, już mieli się decydować na in vitro i się im udało w końcu. 

Ja znam niestety taka historię ale bez happy endu - starali się też z 5 lat, na invitro na ostatnim strzale wyszło, że jest w ciąży ale dziecko z wadą genetyczną :/

 

I potem tylko pytanie, co dalej? 

Edytowane przez huudyy
  • Sad 4
Opublikowano
2 godziny temu, Katystopej napisał(a):

Właśnie tego się już obawiam, dzieciaka w okolicach 40.

Ja mam 38 :E Dopiero rok temu z żoną, po 7 latach starań, udało się nam zdiagnozować, że problemem była immunologia. Na szczęście dzisiejsza medycyna pozwala to obejść.

Także różnie w życiu jest. Jedni chcą i odbijają się od ściany, drugim się "przypadkowo uleje" i ciach.

  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, huudyy napisał(a):

Ja znam niestety taka historię ale bez happy endu - starali się też z 5 lat, na invitro na ostatnim strzale wyszło, że jest w ciąży ale dziecko z wadą genetyczną :/

 

I potem tylko pytanie, co dalej? 

Luty 2014, pojechałem po Volvo V40 do kompla z forum v40 pod Częstochowę, sprzedawał bo dziecko w drodze i kupił V70, za dwa tygodnie miało być rozwiązanie ciąży, przebiegała perfekcyjnie, 4 dni przed terminem jego żona poroniła... 3 lata wychodzili z tego psychicznie zanim zdecydowali się na kolejne.

  • Sad 5
Opublikowano
42 minuty temu, trepek napisał(a):

Ja mam 38 :E Dopiero rok temu z żoną, po 7 latach starań, udało się nam zdiagnozować, że problemem była immunologia. Na szczęście dzisiejsza medycyna pozwala to obejść.

Także różnie w życiu jest. Jedni chcą i odbijają się od ściany, drugim się "przypadkowo uleje" i ciach.

Ja też tyle mam, żona trochę młodsza :)

 

My się późno poznaliśmy i w sumie chcieliśmy najpierw dom skończyć, a żona miała sobie mida w IT zrobić. No, ale pospieszyliśmy się o jakieś 3 miesiące, więc kładziemy już na to lagę. Jedynie dom skończony u auto braliśmy już z myślą o dziecku (drzwi z tyłu otwierane na 90 stopni :E ). 
 

 

Trzymam kciuki za Was :) 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, Katystopej napisał(a):

To jest nas trzech z najlepszego rocznika, 1987, ja to w ogóle ewenement bo hanys urodzony 4 grudnia 8:E

kurde. mój kuzyn urodzony 4 grudnia 1987, na Górnym Śląsku. Ale nie... on nie ma prawa jazdy :E

przez chwilę się zestresowałem :lol2:

Edytowane przez marko
  • Haha 5
Opublikowano (edytowane)

Mam 2 kuzynki, żadna nie ma siusiaka, a prawko mam, nawet na egzamin przyjechałem autem jako kierowca, oblałem i jak odjeżdżałem  to dziwną minę miał egzaminator widzący mnie z placu 8:E i rozumię stres, sam nie chciałbym być swoim kuzynem xD

Edytowane przez Katystopej
  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...