Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, huudyy napisał(a):

Druga runda z garderobą z Ikei zakończona, udało się korpusy zmontować :E tylko 3 razy się pomyliłem :E będzie dogrywka, ale to innego dnia, na dziś miałem dosyć.

2 razy wyszła meblościanka, raz szafka pod tv :E

  • Haha 3
Opublikowano
1 godzinę temu, huudyy napisał(a):

Druga runda z garderobą z Ikei zakończona, udało się korpusy zmontować :E tylko 3 razy się pomyliłem :E będzie dogrywka, ale to innego dnia, na dziś miałem dosyć.

A jaką garderobą braliście?

 

Mnie zrobił znajomy wykonawca, ale leciałem wtedy na oparach gotówki i taka w sumie średnia nam wyszła ta garderoba. Podejrzewam, że jeszcze maks 2-3 lata i do wymiany :E 

Opublikowano

Panowie szukam dobrego zestawu skrzynek na narzędzia i inne pierdoły. W oczy rzuciły mi się dwie pozycje Qbricka:

 

https://allegro.pl/oferta/skrzynka-narzedziowa-na-kolach-zestaw-qbrick-pro-drawer-set-1-17010374897

 

https://allegro.pl/oferta/zestaw-qbrick-system-pro-red-workshop-drawer-set-3-14137218200

 

Warto brać? Chce tam upchnąć wszystko co wala mi po garażu, łotki, srubokręty które nie mają zestawu itd..

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Gang napisał(a):

ale sie torta, ciast i grilla objadłem. od piątku tylko jem. masakra, męczące te urodziny 

Ja przyszły weekend obstawiam gruby...jedziemy paczką 28 osobową (zbieranina dobrych znajomych z małopolski i Śląska) do Wisły od czwartku do niedzieli. Będzie się działo :E

Edytowane przez Krzysiak
  • Like 1
Opublikowano
32 minuty temu, bergercs napisał(a):

Ostatnio było pytanie o świece do CDTI 2.0 z czujnikiem - Beru rzuciło dużą partię towaru na rynek - PSG006, jeśli ktoś się zastanawia nad zakupem to szybciutko, szybciutko...

I kuhwa połowa ceny :E

Opublikowano

Panowie, pytanie. Ma ktoś doświadczenie z wypożyczaniem samochodów na kilka dni?

Na początku maja będę miał wyjazd, zrobię przez 4 dni ok 1500km. W maju też będę chciał sprzedać obecnie leasingowany samochód więc nie wiem czy to nie ryzyko by się nim pchać w dalszą podróż (kwestia jakiś przygód po drodze typu obcierka czy kamień na drodze) czy czegoś sobie na taki wyjazd nie wypożyczyć. Jak wygląda w praktyce wypożyczanie takich aut?

Opublikowano (edytowane)

W wypożyczalniach w umowie masz wysokość wkładu własnego przy szkodach z własnej winy. Jednak często można dopłacić, żeby wkład własny wyłączyć z umowy.

 

Czy się opłaca? Aut na wynajem nigdy się nie opłaca. Wypożyczasz, bo potrzebujesz, a nie bo Ci tak taniej.

 

Kiedyś kminiłem wziąć mniejsze auto do codziennego użytku, a na urlopy z wypożyczalni. Kosztowo wyszło mi jednak na to samo, więc wolę mieć większe auto na co dzień. 

Edytowane przez marko
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Ja wypożyczałem parę razy na wyjazdach bo nie lubię jeździć autem bardzo długich tras, wtedy samolot i na miejscu auto. Dla mnie to też fajna okazja aby potestować auta dłużej niż parę chwil, z reguły trafia się coś nowego to można posprawdzać co i jak.

 

Z reguły wypożyczalnie mają kilka opcji, gdzie najtańsza wiąże się z dużym depozytem (rzędu 5-6 tysięcy) i za wszelkie obcierki mogą policzyć jak za zboże. Do tego trzeba wysprzątać i umyć auto przed odstawieniem. Najwyższe opcje są drogie (np. 400-500 zł za 3 dni za kompakt) ale w zasadzie nic cię nie interesuje i raczej nikt wtedy problemów nie robi z niczym. Często też liczą za dodatkowego kierowcę (wiadomo nikt tego nie sprawdzi - do ewentualnej kolizji..). Więc w dłuższą trasę trzeba to przemyśleć.

 

Sam proces wypożyczania i oddawania - z moich doświadczeń - zawsze był bezproblemowy. Oddanie auta to najczęściej wrzucenie kluczyków do jakieś skrzynki na lotnisku - ja zawsze wypożyczam i oddaje na lotniskach. Kwestia tylko tego, że jak chcesz wypożyczyć auto o nietypowej porze - np. 4 rano to raz, że może to być problematyczne a dwa dodatkowo płatne.

 

Ja korzystałem z Panka i Hertz. W nich nie miałem problemów. Profilaktycznie zawsze robiłem zdjęcia auta przed oddaniem z każdej strony w dużej rozdzielczości (200 MP) aby w razie czego mieć podkładkę że nie oddałem uszkodzonego (czy z nowymi uszkodzeniami, których nie było). Póki co nie miałem potrzeby używać takiej dokumentacji ale różne rzeczy już czytałem w internecie.

 

Co do opłacalności to się opłaca tylko jeśli nie potrzebujesz auta na co dzień, a od święta - odpada Ci garażowanie, OC/AC, przeglądy, serwis. Wypożyczasz na parę dni i reszta problemów z głowy.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, bleidd napisał(a):

Z reguły wypożyczalnie mają kilka opcji, gdzie najtańsza wiąże się z dużym depozytem (rzędu 5-6 tysięcy) i za wszelkie obcierki mogą policzyć jak za zboże. Do tego trzeba wysprzątać i umyć auto przed odstawieniem.

zależy od miejsca i wypożyczalni - najwięcej ile zostawiłem depozytu, to z 2000zł, ale zawsze biorę mikrusy typu Fiat 500 czy Hyundai i30 - dla dwóch osób aż nadto. Co do umycia to tylko dwa razy to robiłem jak auto było konkretnie ucukrzone po jazdach polnymi drogami :E , w środku tylko zbieram śmieci, nigdy problemu nie było.

 

Swoją droga rozstrzał jak postrzegane jest zabezpieczenie w wypożyczalniach, to też śmieszna sprawa. We Włoszech musiałem mieć kredytówkę i depozyt (Centauro bodajże), a w takiej Grecji na Rodos jak poszedłem do lokalnej wypożyczalni, to spisali moje dane z dowodu osobistego, dałem im 300€ W GOTÓWCE i dostałem w zamian Hyundaia na kilka dni XD zero danych z karty, sprawdzania prawka, absolutnie nic :E równie dobrze mogłem tym autem wjechać na prom i nigdy nie wrócić i nikt by się nie zorientował jakbym miał dowód kolekcjonerski.

23 minuty temu, bleidd napisał(a):

Ja korzystałem z Panka i Hertz. W nich nie miałem problemów. Profilaktycznie zawsze robiłem zdjęcia auta przed oddaniem z każdej strony w dużej rozdzielczości (200 MP) aby w razie czego mieć podkładkę że nie oddałem uszkodzonego (czy z nowymi uszkodzeniami, których nie było). Póki co nie miałem potrzeby używać takiej dokumentacji ale różne rzeczy już czytałem w internecie.

Ja mam chyba szczęście, bo mi nigdy nie oglądali jakoś auta, najwięcej ile im zajęło to jakieś 30 sekund? dosłownie żeby zobaczyć, czy auto stoi na 4 kołach i nie jest po crash testach :E

23 minuty temu, bleidd napisał(a):

Sam proces wypożyczania i oddawania - z moich doświadczeń - zawsze był bezproblemowy. Oddanie auta to najczęściej wrzucenie kluczyków do jakieś skrzynki na lotnisku - ja zawsze wypożyczam i oddaje na lotniskach

Z doświadczenia powiem, że na samych lotniskach zwykle jest najdrożej i czasem warto się rozejrzeć wcześniej - nam tak udało się oszczędzić sporo pieniędzy.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
14 minut temu, huudyy napisał(a):

Z doświadczenia powiem, że na samych lotniskach zwykle jest najdrożej i czasem warto się rozejrzeć wcześniej - nam tak udało się oszczędzić sporo pieniędzy.

Ano, ale żeby dojechać z lotniska do tego innego miejsca czasami trzeba zapłacić za taxi/ubera/pociąg właśnie tą różnicę w cenie wypożyczenia, do tego trzeba właśnie dojechać - poświęcić na to czas a tak wsiadasz od razu w auto i jedziesz. Ale to pewnie faktycznie zawsze dla pewności lepiej sprawdzić, może są miejsca gdzie taka różnica jest duża.

Opublikowano (edytowane)

W rejonach turystycznych wypożyczalnie są w promieniu kilometra od lotniska. I jest sporo taniej. Mi nigdy nigdzie nie oglądali auta, żadnych kaucji, nic. Spisana umowa, dane z dowodu + prawo jazdy, pytanie czy biorę wysokość wkładu własnego na klatę, czy dokupujemy pakiet bezstresowy i cześć.

Raz miałem akcję, że umówiłem się z pracownicą na jakimś parkingu na zwrot. Przyszła, otworzyła drzwi kierowcy "ooo, jak czysto! dziękuję!". I cześć :E

 

Ale i tak profilaktycznie zawsze robię zdjęcia przy odebraniu kluczyków i potem przy zwrocie. 

 

Tak czy siak. Jak ma się opłacać, to komunikacja publiczna. Wypożyczalnia musi zarobić, więc jak ma się opłacać? :E

Edytowane przez marko
Opublikowano

Ale nie zawsze się lata w miejsca typowo turystyczno-wypoczynkowe, dostać auto przy Rzym-Ciampino przylatując o 23 poza samym lotniskiem - powodzenia :D

 

Przy odbiorze auta nie oglądają co nie znaczy, że parę godzin później nie przyjdzie mail z rachunkiem i wykazem uszkodzeń - przynajmniej takie historie nieraz ludzie zgłaszali. Więc profilaktycznie dokumentacje z momentu oddawania auta zawsze lepiej mieć.

Opublikowano (edytowane)

Dlatego unikam wypożyczalni bez fizycznego przekazania kluczyka. Szybko, wygodnie, ale nie masz absolutnie żadnej podkładki na swoją obronę, jedynie zdjęcia.

A tak, przy kontakcie z człowiekiem, na umowie przy odbiorze i przy zdaniu auta wpisujesz dokładną godzinę. A po co? 1. Przede wszystkim tak ochronisz tyłek przed niesłusznym zdjęciem z fotoradaru. 2. Przy zdaniu auta pracownik podpisuje protokół odbioru, na którym są wpisane uszkodzenia. Kopię dostajesz dla siebie.

 

Przezorny Zawsze Ubezpieczony ;)

Edytowane przez marko
Opublikowano

Czy samochody mogą mieć jakieś złe fatum? Szwagier sobie niecały rok temu zmienił samochód (Ford Focus, najnowsza buda, paroletni), po 4 miesiącach od zakupu, jak prowadziła szwagierka, samochód dostał strzała w lewy tył (wywalone kurtyny, boczne poduszki). Poszedł na naprawę bezgotówkową do serwisu. Z naprawy samochód wrócił jakieś 3 miesiące temu. Dzisiaj szwagier dostał dokładnie w ten sam bok, w to samo miejsce. Teraz suma zniszczeń powiększona o wyrwane tylne lewe koło (też kurtyny wywaliło, boczne poduszki, rozszarpane lewe tylne drzwi). No ma-sa-kra.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...