Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ten caly pęd ekologii jest strasznie wybiórczy.  

jak ograniczyć spalanie? wprowadzić limit wagi, wielkie i cieżkie auta by byly zlikwidowane. 

no ale to taka sama sytuacja, ze my musimy mieć nakretki przyczepione do butelek a gwiazdki latają samolotami po bułki. 

 

dobrze, ze ten dzieciak młody, oby urzędy szybko dopuściły do adopcji.  

  • Upvote 1
Opublikowano

Szkoda dzieciaka, za diabły nie szkoda rodziców. Kto normalny zostawia dziecko samo w domu i jedzie testować wszystkie konie pod maską?

 

A co do mocy auta, moje ma 224KM i moim zdaniem ok 200KM to taki rozsądny maks. Wystarczy do wyprzedzania komfortowego na autostradzie i tyle. Po mieście można co najwyżej żwawomruszyc spod świateł dla frajdy.

Opublikowano

Te 200KM to chyba rozsądne minimum a nie maks 8:E 200KM jeździ po prostu przyjemnie i komfortowo, raczej poniżej tego nic już w życiu nie kupię

 

4 godziny temu, serwal4 napisał(a):

Dlatego mam auto o niskiej mocy, powstrzymuje dzikie zapędy...

Ja w życiu dopiero zacząłem jeździć wolno jak kupiłem 300KM :D

 

Rozpędzić się to można wszystkim, większość gniewnych na drogach wcale nie ma jakichś rakiet.

Opublikowano

Tu nie chodzi o te auta tylko Polski stan umysłu. Dla dużej części Polaków pokazać się jakimś w miarę fajnym Mercedesem czy BMW to wręcz cel życia. Przecież te bananowe dzieciaki co jeżdżą BMW z wypożyczalni i nagrywają jak jadą 200 kmh w zabudowanym nie biorą się znikąd.

  • Upvote 1
Gość Petru23
Opublikowano (edytowane)
14 godzin temu, j4z napisał(a):

Tez mieszkam na 4 bez windy. Jak czegoś zapomnę np. ze sklepu, nie wracam. :smiech:

Najgorzej to jak się człowiek spieszy i już przy samochodzie zadaje sobie pytanie - czy zamknąłem drzwi? 🤔

I jak już się upewnisz, zejdziesz znów na dół to okazuje się, że zapomniałeś kluczyków do samochodu. I jak już po nie wrócisz, siądziesz już za kierownicą to znów zadajesz sobie to je*$#@ pytanie - czy zamknąłem drzwi? 🤔 

 

O zakupach na święta czy nie daj Bóg - remoncie nie wspomnę... 🙄

Edytowane przez Petru23
Opublikowano

200 koni może być i dużo i mało, a wszystko zależy od masy. Ja zawsze przeliczam masę przez moc i trzymam się max 6kg na jednego kunia. Wtedy to jakoś od biedy jedzie. Druga sprawa że preferuje lekkie auta do 1500kg, im cięższe tym większa bezwładność.

 

 

Opublikowano

Za studenta wynajmowałem pokój na 7 piętrze. Właścicielka 70-80 lat zawsze chodziła pieszo. 

Ogólnie trochę ruchu po schodach to jest zaleta a nie wada tak ogólnie dla zdrowia. 

Teraz  z żoną w klinice jesteśmy często i tam 8 piętro to ja zawsze wbiegam na górę. 

  • Upvote 1
Opublikowano
W dniu 17.05.2025 o 07:11, GordonLameman napisał(a):

Księgowy zjebal po całości.

To niezaprzeczalny fakt. Inna kwestia - finansowo żona wyjdzie na 0 bo kwotę macierzyńskiego od ZUSu, którą miałaby dostać a nie dostanie, pokryje księgowy ze swojego ubezpieczenia.

Co by jednak nie mówić - pierwsza czerwona kartka dla niego przez ostatnie 5 lat współpracy.

17 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

No a ja muszę z powiatem uzgadniać instalacje progów zwalniających bo gówniarze w golfach mających 120KM nie mogą po wąskiej uliczce bez chodnika jeździć wolniej niż 100km/h.

Długa batalia aby zamontowali progi?

Opublikowano
Godzinę temu, Totek napisał(a):

200 koni może być i dużo i mało, a wszystko zależy od masy. Ja zawsze przeliczam masę przez moc i trzymam się max 6kg na jednego kunia. Wtedy to jakoś od biedy jedzie. Druga sprawa że preferuje lekkie auta do 1500kg, im cięższe tym większa bezwładność.

 

 

Nie no nie przesadzaj, moja E Klasa ma blisko 1,9t przy 224KM a to daje 8,5kg na KM. I wcale od biedy nie jedzie :E 

Opublikowano (edytowane)

@larry.bigl

To też zależy co kto oczekuje, co komu się podoba, dlatego mamy auta w różnych wersjach silnikowych. Świat byłby nudny gdyby skazywać wszystkich na to samo. Do mocy idzie się łatwo przyzwyczaić :hihot:

 

20 minut temu, trepek napisał(a):

Długa batalia aby zamontowali progi?

A potem batalia by zdemontowali, bo zainstalują progi w najgorszej możliwej wersji, czyli trzeba zwolnić do 10 by nie urwać koła, a nawet jak nie trzeba to 90% ludzi i tak to zrobi (bo w tym kraju nigdy nie masz pewności jaką wersję progu zamontują). Potem ludzie odkrywają że auta przejeżdżają i ruszają generując hałas o każdej poże dnia i nocy. Zaczyna się batalia by zdemontować. Zatem pozostaje wybór, albo hałas albo bezpieczeństwo. Ot typowe wioskowe problemy.

 

A na sam koniec mieszkańcy biorą sprawy we własne ręce, próg jest i nie ma jednocześnie. Wszyscy zadowoleni. 

 

IMG_20250519_084128.thumb.jpg.58b431b9d370335049af750ae97cb26a.jpg

Edytowane przez Totek
Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, trepek napisał(a):

 

Długa batalia aby zamontowali progi?

Długa. Ale warto :) 

16 minut temu, Totek napisał(a):

 

A potem batalia by zdemontowali, bo zainstalują progi w najgorszej możliwej wersji, czyli trzeba zwolnić do 10 by nie urwać koła, a nawet jak nie trzeba to 90% ludzi i tak to zrobi (bo w tym kraju nigdy nie masz pewności jaką wersję progu zamontują). Potem ludzie odkrywają że auta przejeżdżają i ruszają generując hałas o każdej poże dnia i nocy. Zaczyna się batalia by zdemontować. Zatem pozostaje wybór, albo hałas albo bezpieczeństwo. Ot typowe wioskowe problemy.

Będą te duże platformy, bo tu autobus jeździ w tygodniu :) 

 

A to, że trzeba zwolnić? O to chodzi. Lepszy hałas ruszania 0-40 niż golf pałowany 100 na łuku drogi bez chodnika, pobocza i wśród domków jednorodzinnych. 

Edytowane przez GordonLameman
  • Haha 1
Opublikowano
7 minut temu, Totek napisał(a):

@larry.bigl

To też zależy co kto oczekuje, co komu się podoba, dlatego mamy auta w różnych wersjach silnikowych. Świat byłby nudny gdyby skazywać wszystkich na to samo. Do mocy idzie się łatwo przyzwyczaić :hihot:

 

No tak, wiadomo ale też nie przesadzajmy, że 200KM auto ledwo jedzie (osobówka). To wystarczająca moc na codzień i nikt nie wmówi mi, że do zwykłej jazdy potrzeba więcej ;) 

Wrażeń może nie będzie w takim aucie jak w 350KM ale to nadal wystarcza z zapasem ;) 

  • Upvote 1
Opublikowano

Dużo zmieniły małe silniki z turbo w segmencie c i d. Mamy jeszcze focusa 1.0 125km, żona tym jeździ, ale ja też dość często i da się tym fajnie sprawnie jeździć po mieście, skrzynia na trasę też dość długa i przy 110-130km/h jest ok. Jeszcze 15 lat temu królowały samochody z reguły z jakimś wolnossącym 1.4-1.6 o mocach 70-110km i skrzynią gdzie przy 120 piłowało 3,5k obrotów - tu naprawdę nastąpiła przepaść.

  • Upvote 1
Opublikowano

Mam kilka autek z różnymi motorami, od civica 1.6 co sie kręci 9k przez 1.8t kopiące niutonem, do wolnossaka 3.2 i prawdę mówiąc, wszystkimi jeździ mi się dobrze. Brakuje mi tylko elektryka, ale to muszę poczekać aż będą miały 15 lat i będą ulepami :hihot: 

Opublikowano (edytowane)

było przykleić na mamuta :E

Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Jeżeli nie mówimy o cięzkich SUV-ach, a o segmencie C i D w hatchbacku lub sedanie to i 150Km wystarczy do normalnej jazdy. 

#niepopularna opinia - 150hp to jest aż nadto do sprawnego poruszania się po mieście i trasach szybkiego ruchu dla aut poniżej 1500kg - jak się uprę, to z każdych świateł ruszę pierwszy w swoim dieslu, przekroczyć stówkę idzie bez większych trudności, dwie paki na autostradzie też poleci.

 

Sam pęd motoryzacji do coraz mocniejszych aut jest dla mnie śmieszny (a zwłaszcza to, co się wydarzyło po 2015 roku, gdzie auta powyżej 200hp są juz normą). Ostatnio znajomy przewiózł mnie Muskowym wytworem w wersji Plaid czy jak to się zwie - po 4-5 startach na miejscu pasażera mało brakowało, bym obiad zwrócił. To jest zabawka, zajebiścia szybka zabawka, a że waży ponad 2 tony, to niesamowicie niebezpieczna zabawka.

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 2
Opublikowano

W weekend byłem na całkiem fajnym off-roadzie. 6h jazdy w terenie w kilku chłopa 3 samochodami (stare Vitary), zjazdy, podjazdy, mnóstwo błota (dobrze że padało ostatnio :E), zakopanie się w torfowiskach, wyciąganie, babranie się po pachy. Mega fajne doświadczenie. 

Surowo, grubo i brudno. 

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano
Godzinę temu, larry.bigl napisał(a):

W weekend byłem na całkiem fajnym off-roadzie. 6h jazdy w terenie w kilku chłopa 3 samochodami (stare Vitary), zjazdy, podjazdy, mnóstwo błota (dobrze że padało ostatnio :E), zakopanie się w torfowiskach, wyciąganie, babranie się po pachy. Mega fajne doświadczenie. 

Surowo, grubo i brudno. 

Stare Vitary super sprawa. 

 

Ojcu 4 lata temu znalazłem perełkę w DE i to naprawdę fajne auto :) 

Opublikowano

Tu akurat dobrze idiocie. Mocne auto nie musi być głośne. To samo tyczy się motocykli. U mnie na wsi jest taki klient, co lata motorkiem 125 do szkoły. Aż mnie czasem korci, żeby za nim pojechać i ze starymi porozmawiać, bo po pierwsze - jeździ jak idiota* i mówię to z punktu widzenia motocyklisty, po drugie - pierdzi tak, że z kilometra go słychać.

 

*

nie że szybko, bo co on na tym 125 może. Bardziej chodzi mi o to, że np. potrafi mi się przykleić 3 metry za dupą i jedzie trzymając kierę jedną ręką. Przez wieś. Tylko czekać na awaryjne hamowanie i będę go wyciągał z bagażnika.

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...