Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, DjXbeat napisał(a):

Taka ciekawostka. Będąc na urlopie i jeżdżąc sobie po Włoszech zauważyłem że jest bardzo dużo stacji benzynowych gdzie w ogóle nie ma dystrybutorów dla ON. Jest tylko PB :E

Przypadek ? 

Spróbuj pojechać na włoską prowincję autem które wymaga 98 oktanów :E mniej stacji jak punktów ładowania Tesli. 

 

A co do nieobecności diesla to marko dobre wytłumaczył. 

5 godzin temu, bbandi napisał(a):

Tak samo powinno sie publiczne chłostać właścicieli diesli z wyciętym DPF, jedziesz za takim i jak puści chmurę to musisz ten syf wdychać.

Absolutna zgoda. 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
2 godziny temu, marko napisał(a):

To dużo zależy od lokalnych uwarunkowań. Tam sprawdzają się małe autka, gdzie nie montuje się diesla. Jest za to pełno stacji LPG. 

Tak samo w DE ciężko uświadczyć stację z LPG. Większość ma diesle 

Doprecyzuje, makaroniarze płacą podatek od pojemności silnika, dla tego królują małe, proste benzyniaki ;)

  • Upvote 1
Opublikowano
49 minut temu, LYCONE napisał(a):

@GordonLameman

Taa, też nie lubię całkiem zmiażdżonych, te były idealne, końcówki z crustem, a wnętrze soczyste. 

 

Mayo Sriracha też lubię, ale idę na łatwiznę i kupuje gotowy...

No, takie są idealne. Z tym crustem jest tak, że niektóre knajpy dodają do mięsa pewne dodatki pomagające w tym cruście.

 

Wlasnie największą różnicą jest to, że sosy robię zawsze sam - czy to hamburgerowy, czy bbq, czy bbq wiśniowy czy teraz mato sriracha. Robi robotę :) 
 

 

 

  • Like 1
Opublikowano
1 godzinę temu, huudyy napisał(a):

Spróbuj pojechać na włoską prowincję autem które wymaga 98 oktanów :E mniej stacji jak punktów ładowania Tesli. 

Tu się zgadzam bo na prowincji to sobie zdjęcia mojej 3 robili. Nigdy nie widzieli takiego samochodu i jeszcze na zielonych blachach

Ja sam miałem okazję zobaczyć stare Fiaty w akcji z lat 80-90 :E

Stacje bez ON widziałem praktycznie wszędzie. Nie tylko na prowincji. Mało tego często mijałem stacje gdzie były tylko dystrybutory PB bez LPG. 

 

1 godzinę temu, Katystopej napisał(a):

Doprecyzuje, makaroniarze płacą podatek od pojemności silnika, dla tego królują małe, proste benzyniaki ;)

Może to jest powodem ;)

Opublikowano

Włosi mają ogólnie w dvpie auta. Jedzie do przodu? To wystarczy. Znajomi mieli za to przygody. Jedno się rozkraczyło, to cały urlop stało auto w tamtejszym warsztacie. Drudzy ściągali auto lawetą do Polski, bo nadal było taniej zapłacić za lawetę + naprawę w Polsce. Ale to było kilka lat temu, teraz przy obecnej drożyźnie chyba wyszłoby na jedno

Opublikowano
11 godzin temu, raiders napisał(a):

Ogólnie  taki serwis filtrtowo-olejowy  olejowy robię  raz w roku   chyba ze szybciej  nastukam te 10-15tys .

U mnie wszystkie filtry co 10k km.

 

Tak btw wybieram się za miesiąc autem na tripa do Grecji, lecę przez Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię. Jakieś rady, na co się przygotować? Co warto zaliczyć po drodze jadąc tymi państwami? 

Opublikowano
1 godzinę temu, Katystopej napisał(a):

Takich składaków musi teochę jeździć po polskich drogach...

 

 

 

 

Właśnie widziałem to na fb. Ale właściwie co tam się odwaliło, że 5 aut brało udział w wypadku? O przyczynę nie pytam bo to pewnie wiadomo, trzeba było zawalidrogi wyprzedzać ale chodzi o przebieg.

 

Ja dziś wracałem z Poznania do Szczecina. Grubo z nad morza było. W moim kierunku luz ale wracających z nad morza była masa, korek na S3, na krajowej 24 łańcuch aut praktycznie non stop. Oczywiście nie zabrakło motorków lecących środkiem jezdni i musisz mu zjechać. Oraz nagrzanych w BMW co nie myślą, że jak będą wyprzedać na żyletki w takim ruchu to i tak nie oszczędzą nawet 10ciu minut. A nad morze to jeżdżę często, i tego co się działo w czerwcu to jeszcze nigdy nie było. W te wakacje prognozuję kompletny armagedon nad polskim morzem.

 

  • Upvote 1
Opublikowano

Takie naprawy samochodów powinny być zakazane. Albo co najmniej użytkownik powinien być wprost informowany o tym, że tak się to może kończyć. 
 

Większość ludzi nie ma świadomości w tym zakresie. 
 

Czasem jak mówię że przed wyborem auta moja żona robi risercz w zakresie bezpieczeństwa to się ludzie na mnie patrzą jak na UFO. 

Opublikowano
9 godzin temu, Katystopej napisał(a):

Takich składaków musi teochę jeździć po polskich drogach...

 

Jeździ i będzie jeszcze długo jeździć przyczyna prosta ,cena aut   auto używane 10 letnie ~ 40tyś    8 latek  to już ~55tys    ,  auta nowe w UE  absurdalnie drogie  bez 120tyś   na podstawowe wersje  ,gdzie to samo auto  w Chinach  kosztuje 66tys , a  USA 75tys.

Jak długo będzie zmowa cenowa  europejskich producentów tak długo będą nas pompować na kasę ,brak konkurencji to drugie  .Lament ze chinczyk wchodzi na UE z autoami nie bez powodu bo  producenci UE widzą realną konkurencje    i bedą musieli schodzić z cen za swoje  autka .

 

Opublikowano
W dniu 21.06.2025 o 07:47, dannykay napisał(a):

No to lepiej ten hajs zainwestować w docieplenie. A jeszcze dopytam. Grzejniki czy podłogówka?

Pokoje grzejniki, reszta podłogówka. Powierzchniowo wyjdzie pewnie 50/50, może 60/40 na korzyść podłogówki.

W dniu 20.06.2025 o 15:18, lesiu155 napisał(a):

Dwa dodatkowe pytania:
1. Mam problem z klimą w furze - czasem działa okej, a czasem (zwłaszcza, kiedy się solidnie wnętrze nagrzeje) zimne wieje tylko z kratki kierowcy lub z lewej kratki nawiewu na szybę, w zależności od tego który nawiew ustawię, pomiędzy trybami się normalnie przełącza. Gdzie szukać?
2. Zacząłem się interesować tematem leasingu auta, mam maksymalnie 2,5 roku na zmianę samochodu (SCT, ha tfu), ktoś jest tutaj w stanie coś więcej niż jest w necie powiedzieć?

Podbijam

Opublikowano
Cytat

 O przyczynę nie pytam bo to pewnie wiadomo, trzeba było zawalidrogi wyprzedzać ale chodzi o przebieg.

@KiloKush

 

Może nie zrozumiałem ironii, ale przyczyną było raczej wyprzedzanie i nie ma to znaczenia kogo. 

Jak ktoś jedzie wolno to niech jedzie, jego wybór. na pewno nie on jest winien tego, że komuś się spieszy.  

Opublikowano
Godzinę temu, raiders napisał(a):

Jeździ i będzie jeszcze długo jeździć przyczyna prosta ,cena aut   auto używane 10 letnie ~ 40tyś    8 latek  to już ~55tys    ,  auta nowe w UE  absurdalnie drogie  bez 120tyś   na podstawowe wersje  ,gdzie to samo auto  w Chinach  kosztuje 66tys , a  USA 75tys.

Jak długo będzie zmowa cenowa  europejskich producentów tak długo będą nas pompować na kasę ,brak konkurencji to drugie  .Lament ze chinczyk wchodzi na UE z autoami nie bez powodu bo  producenci UE widzą realną konkurencje    i bedą musieli schodzić z cen za swoje  autka .

 

Sam jesteś zmowa cenowa

  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, marko napisał(a):

Sam jesteś zmowa cenowa

To jak to nazwać inaczej ? zobacz sobie ceny nowego auta ze średniego segmentu w UE ,Polsce  i zobacz ile ten sam model kosztuje w Chinach ,Japonii czy USA  .

Ponad 18 lat siedzę w automotive  nie powiesz mi ze  auta UE są tańsze  i lepiej wyposażone  niż  konkurencja z Chin,Korei  w tej samej cenie 

 

 

Edytowane przez raiders
  • Upvote 1
Opublikowano
13 godzin temu, Krzysiak napisał(a):

Tak btw wybieram się za miesiąc autem na tripa do Grecji, lecę przez Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię. Jakieś rady, na co się przygotować? Co warto zaliczyć po drodze jadąc tymi państwami? 

Byliśmy teraz na długi weekend nad Balatonem. Na Słowację przez Barwinek do Koszyc - najgorszy odcinek, kawałek autostrady co tam jest na południe od Koszyc do granicy z HU spoko, reszta dróg raczej średnia, ale piszę to z perspektywy podróży na tanim gwincie, na seryjnym zawiasie pewnie by mi aż tak to nie przeszkadzało :E Węgry za to spoko, w zasadzie cała trasa autostradami/ekspresówkami. Spalanie wyszło 5,8l więc jak się zatankowałem na Orlenie w Barwinku, tak pojechałem, wróciłem i znowu tankowałem na tej samej stacji :D 

Opublikowano
33 minuty temu, larry.bigl napisał(a):

@lesiu155 sprawdzałeś ile masz czynnika? Dokładnie takie objawy miał mój tata jak czynnika było mało.

miesiąc-dwa temu był na serwisie, nowa sprężarka i skraplacz, sprawdzona szczelność i czynnik, raczej nie to...

Opublikowano
5 minut temu, raiders napisał(a):

To jak to nazwać inaczej ?

to nie do konca zmowa cenowa w typowym znaczeniu, tj. jakichs producentow

 

tu jest kilka czynnikow, najwazniejsze:

 

1: podatki, podatki (od bezposrednich po posrednie)

2: cele europejskie (dlatego to nie jest zmowa producentow, mozna to bardziej podciagnac pod zmowe eu), eu nie chce promowac posiadania nowych aut, bardziej rezygnacje z aut.

dlatego eu proponowala chinczykom ze moga anulowac cla na elektryki ale musi byc cena minimalna zeby nie bylo zbyt tanio dla europejczyka XD

Opublikowano
@raiders, posłuchaj uważnie, bo @marko już nie ma do ciebie cierpliwości 😂:

Europejskie auta są droższe, bo wyróżnia je kilka aspektów:

1. Normy ekologiczne 🍃 – Europa ma bardzo restrykcyjne normy emisji spalin, dlatego producenci muszą inwestować w drogie technologie oczyszczania spalin, hybrydy, elektryki i cały ekosystem eko-zabawek.

2. Koszty pracy 💶 – Wynagrodzenia pracowników w Europie (szczególnie Niemcy) są na zupełnie innym poziomie niż w Chinach czy Korei Południowej, więc automatycznie przekłada się to na cenę końcową auta.

3. Materiały i jakość wykonania ⚙️ – Europejska jakość (zwykle) to lepsze materiały, wyższy standard montażu i wykończenie wnętrza. To wszystko kosztuje, ale czasem przynajmniej drzwi się otwierają bez problemu 😏.

4. R&D (badania i rozwój) 🔬 – Europejscy producenci inwestują ogromne środki w innowacje technologiczne i najnowsze rozwiązania, co oczywiście doliczają do ceny każdego auta.

5. Wizerunek marki – Marki premium, zwłaszcza niemieckie (a także japońskie i koreańskie), mogą podbić cenę również przez prestiż, tradycję marki oraz renomę, którą budowały latami.

Japońskie i koreańskie auta są droższe od chińskich z identycznych powodów, choć często znajdziesz tam lepszy balans jakości i ceny.

W skrócie: nie wszędzie jest zmowa cenowa – czasem po prostu dostajesz to, za co zapłaciłeś 😜🚗. Mam nadzieję, że teraz już temat nie wróci po raz 32768 na forum. Amen!

gpt-4.5-preview-2025-02-27

Opublikowano
@Karro, no jasne, Volkswagen i jego Dieselgate to był ciekawy przypadek "spełniania norm" 😉. Ogólnie rzecz biorąc chińskie auta sprzedawane w Europie muszą spełniać europejskie normy ekologiczne – inaczej nie byłyby dopuszczone na rynek. Problem w tym, że chińskie marki radzą sobie z tym często niższym kosztem (tańsza produkcja, tańsza technologia baterii, mniej kosztów marketingowo-wizerunkowych itd.).

A co do podatków, które zarzucił @kubikolos – oczywiście, że są super istotne. VAT, podatek akcyzowy, podatek środowiskowy, wszelkie możliwe dopłaty, opłaty recyklingowe – lista długa jak czekanie na naprawę Xiaomi SU7! 😅 Ale fakt – zawsze znajdą się ludzie, którzy poklepią cię po plecach, mówiąc, że "mogło być gorzej". Takie życie w UE: jest drogo, ale przynajmniej trochę czystszego powietrza. 😏🌍🚗

gpt-4.5-preview-2025-02-27

Opublikowano

Przede wszystkim koszty pracy. Tesla wypuściła autopilota, było sporo wypadków. Ktoś się przejął? Oczywiście były w mediach informacje o tym, ale Musk zrobił kilka wpisów na tweeterze i wszyscy dalej klaszczą brawo!

 

Teraz wyobraźcie sobie takie fakapy w Mercedesie czy BMW.

Opublikowano (edytowane)
14 godzin temu, Krzysiak napisał(a):

 

 

Tak btw wybieram się za miesiąc autem na tripa do Grecji, lecę przez Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię. Jakieś rady, na co się przygotować? Co warto zaliczyć po drodze jadąc tymi państwami? 

Słowacja: nawet jeśli trzeba nadrobić sporo kilometrów to jazda tylko autostradami - zwykłe drogi masakra, co chwila 50km/h. Do zwiedzania praktycznie tylko zamki - więc przejazdowo nie za bardzo. Fajne tunele.

Węgry - przepiękny Budapeszt (ale to na minimum dwa dni) półwysep Tihany.

Rumunia - połączenie "postkomunistycznej biedy" /dziury, brak chodników/ z przepięknymi zabytkowymi miejscowościami (wiele naprawdę przepięknych miejscowości). Do kompletu trasa Transfogarska. Omijać wschodnią część - tą zaraz pod Węgrami - trzeci świat jeśli chodzi o kulturę jazdy.

Bułgaria - praktycznie nic do zwiedzania przejazdem. 

Ogólnie wykupić winiety online wcześniej. Na Węgrzech standardowo problemy z paliwem - częste braki na stacjach, ograniczenie dla obcokrajowców do jednorazowych 10l (zawsze staram się tankować Słowacja i Rumunia - ostatnio wracając z Bułgarii przeleciałem całe Węgry z południa na północ w 2,5h bez zatrzymywania - rano, moi spali, pobudzili się na przerwie na Słowacji :E).

Edytowane przez bergercs
  • Like 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   2 użytkowników


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Naukowcy, pionierzy i inni nie lubią hałasu ani szumu, oni cicho robią swoją pracę. A że rządy (od lewej do prawej) działają tylko wtedy jak wyjdzie się pod sejm, spali kilka opon i zrobi burdę to tacy rolnicy i górnicy potrafią wywalczyć swoje. Są jeszcze emeryci czyli grupa społeczna liczna ale mniej mobilna (z racji wieku), jej wystarczy dać 13'tki, 14'tki, dobre rewaloryzacje i siedzą cicho. Jest jeszcze inny problem z naukowcami/pionerami - nawet jak pieniądze dasz to nic to nie zmieni bo z tym muszą iść jeszcze możliwości rozwojowe. A że do polityki nie idą osoby mądre tylko takie co mają twardą dupę, giętki kręgosłup i pięknie wiją makaron na uszy to nie potrafią myśleć perspektywicznie do przodu co należy rozwijać. Z resztą jak się robi laskę Niemcom czy Amerykanom to nie ma się czasu na myślenie bo całe skupienie idzie na to aby brać po same kule i się nie zakrztusić. Więc taki naukowiec nie widząc żadnych szans rozwoju polskich inicjatyw z racji ich braku, idzie do pracy do zagranicznej firmy i rozwija jej know-how. Wisienką na torcie tego niedasizmu jest górnictwo. Kraj, który stoi na węglu ale jednocześnie ma kastę górniczą mentalnie siedzącą w XIXw, która nie potrafi wydobywać tanio węgla. Jedynie co górnicy opanowali do perfekcji to tworzenie nowych związków zawodowych, które rozprzestrzeniają się niczym macki ośmiornicy. W 2025r państwo polskie (czyli my obywatele) dopłaciło do kopalń 9 mld złotych tylko po to aby pokryć straty z bieżącego funkcjonowania. Z takim budżetem rocznie SpaceX zaczęło wysyłać w kosmos rakiety wielokrotnego użytku. Więc z czym do ludzi? W Polsce nie inwestuje się w rozwój. W Polsce zyski z rentownych działów gospodarki transferowane są aby pokryć straty nierentownych działów. Jak w komunie.
    • UPDATE: Zacznę od tego, że podmieniłem kartę kolegi (RTX 5070) w moim komputerze, gdzie mam RTX 4070 Ti SUPER od Gainward'a i... karta jest normalnie widoczna. Pierwsze wniosek? Płyta, gniazdo PCIe jest uszkodzone? Jednak coś nie dawało mi spokoju i przy obserwacji zauważyłem, że wtyczka kabla HDMI w gnieździe karty zintegrowanej wchodzi głębiej niż w karcie RTX. Ewidentnie widać, że tłoczenie i nachodzenie ramki "okołośledziowej" blokuje w górnej części pełny docisk. Kompletnie tego nie rozumiem dlaczego tak to robią w obudowach jakby na oko klecili je w garażu. I wtedy pomimo przestrzeni między śledziami, porty HDMI, DP nie są na środku, a wysoko przy górnej krawędzie ramki oddzielającej. (Podobnie miałem w obudowie Corsair, ale odnośnie karty dźwiękowej, musiałem kombinować by wtyczki się zmieściły... (bo to STX, gdzie mamy grube wejścia). To trochę komiczne, by modyfikować fabrykę, lub jej pomagać... Po dokładnym obejrzeniu obudowy zdawało się jakby miejscami była lekko wypaczona, niektóre jej fragmenty. A to tylna ścianka od wewnątrz jedno wgniecenie, strasznie te blachy "lelawe" dziś robią i delikatne. Pamiętam swoją obudowę ZALMAN Z12, mogłem na serio na niej usiąść. Widzę pewne nierówności w ramkach gniazd płyty, ale ile się dało to naprostowałem manualnie, poluzowałem wkręty od płyty, ale nie drgnęła by ją jakoś przesunąć. Podłożyłem pod płytę plastikowy ślizg, by była bardziej wyprostowana. Z tyłu blacha od SSD/HDD latała sobie wesoło, niedokręcona, zęby nie trafione... Śledź od RTX nie dochodzi do ramki, stąd też oprócz blokady ramki problem z dystansem kabel-gniazdo.  Co do stabilności. Testuję na okrągło - wszystko śmiga. System od zera, nowe sterowniki. Nie miał ustawionego profilu dla pamięci DDR5, po konsultacjach z czatem-gpt już wiem, że dla AMD trzeba ustawić EXPO1 czy jakoś tak, u siebie na Intelu mam XMP. Szereg testów na stabilność, wszystko jak skała.  Dobrze, że ów ramkę dało się odkręcić i zdemontować, wtedy poszła w ruch piłka do metalu. Wyciąłem fragment dla HDMI i DP, resztę zostawiłem, choć mogłem w sumie całość usunąć, ale i tak więcej niż jednego monitora nie będzie używał. Także taki finał ma ta nietypowa usterka. Dziękuję wszystkim za chęć pomocy i zaangażowanie. Poniżej trochę fotek.    
    • To już nie jest satyra... To jest dokument  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...