Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

btw jeden z moich braci jak pił mleko to dostawał wysypki. 
czy od krowy, czy "świeże", czy uht. 

Mama zadzwoniła do prababci naszej i tak kazał tak długo dawać pół szklanki dziennie aż przejdzie :P po pół roku przeszło. 

Zamierzchłe czasy itd wiem. jako anegdota to piszę. 

a brat wyglądał jak ludzik michelin, był ciągle głodny i już od 4mc dostawał jakieś dodatkowe żarcie oprócz cyca

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
W dniu 20.08.2025 o 07:32, GordonLameman napisał(a):

Yup. Ma 5 tygodni i wczorajsza noc wybrała na taką, że po 5 godzinach snu i karmieniu trzeba było 1,5h usypiać :E 

Gordon, uwierz, może być znacznie gorzej :E

Ja mając dwójkę maluchów przechodząc ciągiem (różnica między nimi niecałych 2 lat) bezsenne noce od kwietnia 2022 do teraz, przestałem się dziwić dlaczego będąc rodzicem szybko człowiek się postarza :E

 

Starsza (3,5 niecałe) śpi jak zabita w końcu, rano dobudzić nie można. Młodszą (1,5rok) za to w nocy potrafi jazdy zrobić ostre. Dwie noce temu obudziła się chwilę po północy i walka z nią trwała do 4.40.

 

 

image.png.7a3f388b2e9b9f61e290424c860f4658.png

Edytowane przez larry.bigl
  • Haha 2
Opublikowano

Szukałem jakiś czas temu Giulietty 1.4 T-Jet dla brata. Skończyło się dzisiaj zakupem Golfa 6. :E 

2012 rok, 1.2 TSI 105 KM (z tych felernych, ale tu chyba jedyną wadą był rozciągający się łańcuch rozrządu), fajnie wyposażony, z ładną tapicerką. 

Opublikowano
2 godziny temu, kapcer napisał(a):

Szukałem jakiś czas temu Giulietty 1.4 T-Jet dla brata. Skończyło się dzisiaj zakupem Golfa 6. :E 

2012 rok, 1.2 TSI 105 KM (z tych felernych, ale tu chyba jedyną wadą był rozciągający się łańcuch rozrządu), fajnie wyposażony, z ładną tapicerką. 

T-Jet z tamtych lat to pancerny silnik, choć nie grzeszy spalaniem ani kulturą pracy. W Tipo ponoć to "już nie te" T-Jety.

Ale poza silnikiem to też wolałbym Golfa 6 od Gulietty :P 

Opublikowano
49 minut temu, bleidd napisał(a):

T-Jet z tamtych lat to pancerny silnik, choć nie grzeszy spalaniem ani kulturą pracy.

Mój T-jet w Giuliettcie miał remont silnika po wypalonym zaworze wydechowym i zapieczonych pierścieniach - zanim klęknął na amen brał 0,5/1000km przy przebiegu ok. 150tyś.km.

 

W ramach ciekawostki, wyzionął ducha w dniu rezerwacji sali na wesele. Przypadek? :E

  • Haha 1
Opublikowano

O remoncie T-Jet AD 2009r to mogę godzinami opowiadać :E
Tak czy siak - nasz GP po tylu fakapach Matuli, UPG, przegrzaniu, rozbiórce, robieniu całej głowicy, ponownym ogarnięciu po przeskoczeniu rozrządu wciąż żyje na fabrycznych pierścieniach, panewkach, tłokach i bloku silnika :lol2:
No i z turbiną z Bravo 150, IC i programem na ~170KM / ~280Nm od jakiś ~50 tys. km.
Obecnie ~225 tys. przebiegu i dopiero zauważalnie zaczął spożywać olej (~200-300ml/1000km) choć mam wrażenie, że (kolejna) odma się poci...

 

Fluence z Renault/Nissan 2.0 póki co balansuje na 100-150ml/1000km oleju (przy przebiegu ~102 tys. km :E)

  • Haha 1
Opublikowano
W dniu 18.08.2025 o 11:07, Katystopej napisał(a):

Kur... przeżyłem :stukniety: 80m wysokości, 140km/h, kilka lat się do niego przymierzałem, zawsze portki pełne przed wejściem :E

PXL_20250818_073033233.jpg

PXL_20250818_081505625.jpg

Byłem z 4x :D Lubimy z żoną takie atrakcje. Wcześniej Heide Park i Gardaland cały zjeżdżony :E

Opublikowano

To jest wlasnie dbanie o auto, ja tez w berlingo wymieniałem olej co 10k km, zawsze odczekane kilka minut przed wylaczeniem silnika, żeby ostygł, zrobilem błąd ze po zakupie nie dałem do konserwacji podwozia, rocznik 2004,  kupiony 2006, wczesniej był moim służbowym autem, oddałem w 2024 tylko dla tego ze podwozie bylo w strzepach przez rudą.

Opublikowano
16 godzin temu, Seeba03 napisał(a):

W ramach ciekawostki, wyzionął ducha w dniu rezerwacji sali na wesele. 

Mi Astra padła w drodze powrotnej z zakupu następcy.

Można powiedzieć, że auto zajeżdżone do końca :D 

Kupił jakiś mechanik, który chyba sobie ogarnął temat, bo 3 miesiące po sprzedaży auto dostało nowy przegląd. 

Opublikowano (edytowane)

Kilka dni temu w opolskim jakiś dziadek 76 lat TOCZYŁ się 4km/h swoim passatem bez jednej lampy i przeglądu gdzieś blisko do mechanika, akurat napatoczyła się policja, dostał 4500zł mandatu.

 

Dzisiaj w nocy obok Krotoszyna 22 letni ukrainiec z mając 1,2‰ dachował bo chciał odpalić papierosa. Dostał 300zł mandatu.

 

Chyba nie muszę wam tego komentować moimi słowami.

Edytowane przez Katystopej
Opublikowano

link4 dzwoni z oferta przedłużenia OC. Y2Y zwyżka o 160PLN z 780 na 940. Kilka dni wcześniej ubezpieczałem dom u nich i ma mieszkanie ubezpieczone.

Mój teść (niemal identyczne auto, też bez szkód i mandatów) Y2Y wyszło niemal to samo cenowo (coś koło 750PLN). Pytam Panią skąd ta zwyżka a ona coś o sumach gwarancyjnych z listopada...pitu pitu. W tym samym czasie porównywarki w stylu mubi za podobny zakres wypluwają OC od 660PLN...

Opublikowano (edytowane)
42 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

@Katystopej

 

Skąd info o mandacie 300 zł?
https://epoznan.pl/news-news-166815-pijany_ukrainiec_probowal_odpalic_papierosa_w_trakcie_prowadzenia_auta_kilka_razy_koziolkowal_interwencja_trwala_ponad_12_godzin

 

Za jazdę po pijaku od razu kierowany jest wniosek do sądu - nie można za to ukarać mandatem.

Za jazdę po pijaku, ale jego nie zatrzymali nawalonego, tylko przyjechali jak już leżał w rowie. Teoretycznie równie dobrze mógł się schlać już po dachowaniu :E

 

Screenshot_20250822-141645.png

Edytowane przez Katystopej

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...