Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 godzin temu, Krzysiak napisał(a):

Akurat mnie jazda nie męczy, za kierownicą wyłącza mi się opcja "spanie" 

(...)

Ja nie pipka co musi brać nocleg

Trochę jednak pipka jesteś, bo nie ma opcji by po 20h jazdy mieć tak samo trzeźwy umysł jak na początku. To, że nie odczuwasz zmęczenia, nie oznacza wcale, że refleks jest na właściwym poziomie. Nic się nie wydarzyło, ok. Tylko kiedyś może Ci tego ułamka sekundy braknąć, bądź oko jednak postanowi się przymknąć na tą "krótka chwilę".

 

Sorry, bez spiny, ale Twój post był trochę w stylu zachowania niejednego Seby (8:E) co to jeździ szybko, ale bezpiecznie.

  • Upvote 3
Opublikowano
9 godzin temu, bergercs napisał(a):

G..o warte :E Nawet Bosch za 3-4 stówki sobie w większości przypadków nie radzi (u mnie jedna  ściana wedle wszystkich sprzętów w 100% jest pod napięciem).  Najlepsze chyba z amatorskich urządzeń to zwykły fazer 777.

Najlepiej podłączyć żelazko albo coś innego co dużo prądu bierze i wtedy szukać. 

 

 

Dziś na A1. 6 bramek. 
Zwykła, zwykła, AmberGo, AmberGo, zwykła, zwykła. 

pusto wszędzie, zgadnijcie gdzie podjechały dwie ameby ? ;) 
Dobrze, że na zwykłych amberGo też działa. 

 

 

Opublikowano (edytowane)

To twardziel nie pipka do czasu aż rodzinę ubije, bo twardziel przyzwyczajony do busów z hoteli nie korzysta , upocony w aucie koczuje, bleh 20h w ubraniu aktywnie , sam aromat dla reszty pasażerów  chwalenie się w stylu , ja flaszkę strzelę i do sklepu po drugą jeszcze pojadę, organizm przyzwyczajony

A tirowcy z 20 letnim stażem muszą się zatrzymywać na odpoczynek, cieniasy się nie przyzwyczaili

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, larry.bigl napisał(a):

Swoja drogą ile dałeś za niego?

Trochę przepłaciłem bo szukałem czegoś z niskim przebiegiem - z dołożeniem ori haka (7 tys) oraz dodatkowego podświetlenia (2 tys) i z zimówkami 217 tys. Stwierdziliśmy zgodnie z żoną, że to jest to czego szukamy, pewne, nie ma co dalej wertować ofert i jeździć.

Edytowane przez trepek
  • Like 1
Opublikowano
10 godzin temu, bergercs napisał(a):

Najlepsze chyba z amatorskich urządzeń to zwykły fazer 777.

Chyba się też popsuły, ostatnio kupiłem (bo pamiętam jak ojciec miał kiedyś) i co? Nawet po wyłączeniu bezpiecznika piszczy że jest faza w gniazdku i to nawet na uziemieniu :E Próbowałem zmieniać czułość i bez większych zmian. 

Opublikowano (edytowane)

@SylwesterI. a może dlatego też nie działać test w różnicówce? Dopiero co odebrałem mieszkanie, nie grzebałem w skrzynce bo takiej wiedzy nie mam (jeszcze :E

 

Tylko stara probówka na żaróweczkę działa poprawnie. Mniej czuła?

Edytowane przez galakty
Opublikowano
15 minut temu, larry.bigl napisał(a):

A kiedy go kupiłeś? Bo widzę, że w niewiele wyższej kwocie obecnie nowa generacja jest, piękny kwadraciak-kanciak który skradł moje serce.

W połowie czerwca.

Tak, są w podobnych cenach za tańsze wersje. Mój to odpowiednik Caligraphy u najnowszego Santa Fe ;-) A więc rejon już 280 tys.

Ogólnie kanciaka nie brałem pod uwagę bo był plan, by latać z przyczepą kempingową a kanciak ma uciąg na haku zaledwie 1100kg. Plany się pozmieniały, raczej z kempingiem nie będę latał tylko sobie domek postawię na działce nad morzem.

 

BTW.

Mam pytanie do kierowców co jeżdżą długie trasy praktycznie bez odpoczynku. Kiedy i co jecie?

  • Thanks 1
  • Upvote 1
Opublikowano
5 minut temu, galakty napisał(a):

@SylwesterI. a może dlatego też nie działać test w różnicówce? Dopiero co odebrałem mieszkanie, nie grzebałem w skrzynce bo takiej wiedzy nie mam (jeszcze :E

 

Tylko stara probówka na żaróweczkę działa poprawnie. Mniej czuła?

Oczywiście że tak , jak ma działać jak PE nie podpięte? wez pomiarowca  , fakturę i protokół oddaj sprzedawcy, niech naprawia, albo ty naprawisz i wyślesz kolejną fakturę od elektryka i to szybko zanim ktoś z rodziny zginie, wystarczy że do wanny wpadnie suszarka, będzie woda na kafelkach i uszkodzony kabel pralki itp. itd

  • Upvote 1
Opublikowano
20 minut temu, trepek napisał(a):

BTW.

Mam pytanie do kierowców co jeżdżą długie trasy praktycznie bez odpoczynku. Kiedy i co jecie?

 

Unikaj redbulli itp. Ja polecam elektrolity kupić w aptece takie w tabletkach musujących, do tego kabanosy, jogurty z dużą ilością białka, krople do oczu zabrać. Tak czy inaczej ja zawsze robię przerwę po około 7h na spanie. Nawet krótka drzemka 30 minut dużo daje. Dodatkowo w nocy się źle jedzie, najlepiej pocisnąć rano zaraz po śniadaniu.

 

Ja raz zasnąłem za kierownicą na sekundę. Nawet nie wiesz kiedy to się dzieje. Możesz wypić 5 redbulli ale to i tak nic nie da. Jak kupiłem Saaba to miałem serię niefortunnych zdarzeń z mocno spóźnionym pociągiem, murzynami, którzy zajumali mi telefon jak mi wypadł przy wysiadaniu z taxi i jeszcze wracając z Warszawy walnąłem lisa na S3'ce i musiałem czekać na kogoś z trytytkami żeby podczepić osłonę silnika. Podróż się wydłużyła i jak wjeżdżałem do Szczecina na Podjuchach jest taka bardzo duża górka. I akurat tam zasnąłem jak jechałem z tej górki, obudziłem się po sekundzie a już byłem na drugim pasie. Dobrze, że nic nie jechało.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Generalnie to nic nie jem w trasie i ustawiam niską temperaturę, posiłek i ciepło w kabinie rozleniwia, nie mówiąc że jest niebezpieczne w zimie w razie wypadku, ale ja jeżdżę jak człowiek a nie nomad , trasa 1250km regularnie w połowie hotel, prysznic, piwko przed spaniem, rano, prysznic, śniadanko i w drogę. 

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano (edytowane)

A ty musisz na 50 jechać 50 bo tak znak nakazuje, ty wiesz lepiej że 150 też było by bezpieczne, promile też musisz trzymać, twój organizm wytrzyma nawet 3 promile , ale nas te przepisy tłamszą :E  

Reakcje miałeś na tym samym poziomie jak pomysł Grecja Polska od strzała :E

Zal tylko ludzi których ubijesz , selekcja naturalna w twoim przypadku jest mi całkowicie obojetna.

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano (edytowane)

Ogólnie jechałem na zasadzie, że przyjdzie zmęczenie to zjeżdżam na parking...nie przyszło, więc nie widziałem sensu zatrzymywać się na dłuższy postój, czy też by się zmienić  z bardziej niż ja zmęczonymi połamanymi na fotelach.

Pomysł Grecja - Polska na strzała to dla mnie krótka trasa ;)

1500 -1800 na strzał jeszcze niedawno robiłem zawodowo 2 razy w tygodniu 😅

 

 

Jeden będzie ściorany po 200km, drugi zrobi 2000... każdy jest inny.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano
1 minutę temu, SylwesterI. napisał(a):

Generalnie to nic nie jem w trasie i ustawiam niską temperaturę, posiłek i ciepło w kabinie rozleniwia, nie mówiąc że jest niebezpieczne w zimie w razie wypadku, ale ja jeżdżę jak człowiek a nie nomad , trasa 1250km regularnie w połowie hotel, prysznic, piwko przed spaniem, rano, prysznic, śniadanko i w drogę. 

Jeśli to 1250km po ujebach i jazda 60-90km/h to jak najbardziej to rozumiem, ale jeśli to 1250 autostradami to cienki zawodnik jesteś i szybko Cię jazda męczy. Regularnie raz w roku robię 1100km, przy czym jak w Mysłowicach wjeżdżam na a4 tak zjeżdżam z autostrady pod Kolonią, wychodzi 11 max 12h jazdy z kilkoma przystankami, jedne dłuższe drugie krótsze, kawę robimy sami - kuchenka i cyk pachnąca kawa zrobiona, tak samo jakieś posiłki na szybko się zagrzeje na mopie. W Polsce trasy 500-650km to w zasadzie wsiadam w auto i jadę, przystanki tylko dla tego że żona czy młody chcą albo pies na siku. 

 

Ale mam jedną fundamentalną zasadę - NIGDY nie jeżdżę w nocy. Dzień wcześniej idę o 20 max 21 spać, wyjeżdżamy nie wcześniej niż 6 rano.

Opublikowano
21 minut temu, KiloKush napisał(a):

Unikaj redbulli itp. Ja polecam elektrolity kupić w aptece takie w tabletkach musujących, do tego kabanosy, jogurty z dużą ilością białka, krople do oczu zabrać. Tak czy inaczej ja zawsze robię przerwę po około 7h na spanie. Nawet krótka drzemka 30 minut dużo daje.

Ja tylko kawę piję ;-) Ogólnie moje pytanie takie nieco sarkastyczne było bo wyznaje zasadę, że co 2h przerwa (na zmianę przerwa krótka/długa) i dziwi mnie to, że można bez dłuższych przerw jechać powiedzmy 12 czy 24h :E 

Tak z ciekawości - krople do oczu w jakim celu? Takie do suchego oka?

 

23 minuty temu, KiloKush napisał(a):

Dodatkowo w nocy się źle jedzie, najlepiej pocisnąć rano zaraz po śniadaniu.

To podejście się zmienia jak dziecko przyjdzie na świat, wtedy lepiej w nocy bo maluch śpi w foteliku :cool:

25 minut temu, KiloKush napisał(a):

Jak kupiłem Saaba to miałem serię niefortunnych zdarzeń z mocno spóźnionym pociągiem, murzynami, którzy zajumali mi telefon jak mi wypadł przy wysiadaniu z taxi i jeszcze wracając z Warszawy walnąłem lisa na S3'ce i musiałem czekać na kogoś z trytytkami żeby podczepić osłonę silnika. Podróż się wydłużyła i jak wjeżdżałem do Szczecina na Podjuchach jest taka bardzo duża górka. I akurat tam zasnąłem jak jechałem z tej górki, obudziłem się po sekundzie a już byłem na drugim pasie. Dobrze, że nic nie jechało.

Brzmi jak akcja w jakimś filmie. Dobrze, że barierki nie zaliczyłeś!

 

5 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

trasa 1250km regularnie w połowie hotel, prysznic, piwko przed spaniem, rano, prysznic, śniadanko i w drogę. 

All inclusive :) Ale spoko podejście, doceniam.

Opublikowano

1250 autostradami ,  dla ciebie mogę być cienki , ja jadę z przyjemnością, i dojeżdżam wypoczęty i świeży, mam czas i stać mnie na hotel , niestety czasami mam nieprzyjemność stać na stacji w kolejce za trolami co zrobią 1200 km i więcej od strzala, i nie jest to przyjemne

8 minut temu, Krzysiak napisał(a):

 

1500 -1800 na strzał jeszcze niedawno robiłem zawodowo 2 razy w tygodniu 😅

Sorry ale to mentalność chłopa pańszczyźnianego, być dumnym że się cioralo jak w 4 świecie, ja jestem dumny jak popracuje 8h z czego 4 to  będzie obecność w pracy :cool:

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
25 minut temu, trepek napisał(a):

To podejście się zmienia jak dziecko przyjdzie na świat, wtedy lepiej w nocy bo maluch śpi w foteliku :cool:

Z młodym od zawsze jeździmy w dzień, nigdy nie było problemu, zawsze szedł w kimę więc to się nie sprawdza :P

21 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

1250 autostradami ,  dla ciebie mogę być cienki , ja jadę z przyjemnością, i dojeżdżam wypoczęty i świeży, mam czas i stać mnie na hotel , niestety czasami mam nieprzyjemność stać na stacji w kolejce za trolami co zrobią 1200 km i więcej od strzala, i nie jest to przyjemne

Sorry ale to mentalność chłopa pańszczyźnianego, być dumnym że się cioralo jak w 4 świecie, ja jestem dumny jak popracuje 8h z czego 4 to  będzie obecność w pracy :cool:

Czyli robisz 5-6h jazdy i jesteś wielce zmęczony, pół dnia i potrzebujesz hotelu 8:E  i nie, po 10-12h jazdy w klimatyzowanym samochodzie nie jesteś ściorany jak średniowieczny chłop po żniwach.

 

Pokolenie płatków śniegu.

Edytowane przez Katystopej
Opublikowano
7 minut temu, Katystopej napisał(a):

 

Czyli robisz 5-6h jazdy i jesteś wielce zmęczony, pół dnia i potrzebujesz hotelu 8:E  i nie, po 10-12h jazdy w klimatyzowanym samochodzie nie jesteś ściorany jak średniowieczny chłop po żniwach.

 

Pokolenie płatków śniegu.

Nie jestem zmęczony , szanuje siebie, w trasę wyruszam w soboty, spanko do 9, śniadanko, pakowanie, 13 posiłek przed trasą, kawka z mleczkiem i aromatem w termosik, start 14, 20 na hotelik, kolacyjka , pifko, filmik przed spaniem, niedziela pobudka o 9, śniadanko w trasę o 10 , w mieście 18, odwiedzić i przywitać rodzinę, do mieszkania, rano normalny dzień na urlopie

 

W domu na wygodnej kanapie przed telewizorem, popijając kawę / drinki też nie będę się czuł komfortowo po 10-12 h z małymi przerwami, a ty o aucie i prowadzeni piszesz, :E

Pokolenie pachnących inaczej  neandertalczyków tego nie musi rozumieć :cool:, dezodorant to zuo 

Opublikowano (edytowane)

Szlachetnie urodzeni świtu nie znają. To wszystko wyjaśnia. Lord nam się trafił.

 

Musiałbym być niespełna rozumu żeby z tygodniowego wyjazdu do rodziny tracić 4 dni na dojazd.

 

Za neandertalczyka lecisz do ignorowanych (coś czuję że zasilisz też listy ignorów u innych znamienitych neandertalczyków z tego forum). Nie mam zamiaru czytać twoich wysrywów intelektu :)

Edytowane przez Katystopej
  • Upvote 1
Opublikowano

To słabo sobie ułożyłeś w takim razie, ja na urlop lecę prywatnym odrzutowcem, nie śpię w przypadkowych hotelach jak zwierze w lesie. Jeszcze jechać 5-6h autostradą (sic!!!) obok innych (pod)ludzi. Nie rozumiem jak się można tak upodlić.

  • Haha 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Też, o ile coś kupuję poza steamem, to zaopatruję się właśnie na loaded. Ceny mają akceptowalne, na starszych tytułach nawet śmiesznie niskie, realizacja od ręki, akceptują blik - póki co nie miałem żadnego problemu z zamawianymi kluczami. Raz czy dwa preordery mi wysyłali praktycznie od ręki. Jedyne co, to rzadko mają klucze do gier, które inherentnie mają launchery z firm trzecich - ubisoft, epic, battle.net. A jeżeli już mają to absurdalnie drogie. No i niestety doładowania PSN są tutaj nieopłacalne. A tak to wydaje mi się sklep legitny. Kilkadziesiąt gier stamtąd mam.
    • Piękna kupka pseudomądrości dodana, aby przemycić bzdurę ruskiej narracji:   Łamanie umowy w tym samym zdaniu co rosja nigdy nie powinno zawierać innego kontekstu niż łamanie umów przez rosję. W każdym innym przypadku wypada śmiesznie. To trochę jak "Chiny są oburzone naruszeniem ich praw autorskich" czy "Chiny są oburzone faktem, że szpiedzy obcego państwa ukradli im technologię".  Albo jak "Adolf Hitler potępił państwa, które nie szanują suwerenności państw sąsiednich i są agresorem".    No po prostu komedia. I to nawet jakby ktoś był na tyle tępy, żeby w tą bzdurę o złamaniu umów przez Zachód uwierzyć.   A razem to jest komedia do potęgi komediowej i robi się ruski cyrk.
    • Zgadza się, Crimson Desert jest w promce sprzętowej AMD. Co do olx, kwestia zaufania, pogadania. Nie wiem czy ja mam farta do tego czy po prostu umiem z ludźmi się dogadać ale jeszcze (odpukać) mi się nie przytrafiło nic złego - mój "rekord" to wpłata w ciemno 1000zł za płytę główną i CPU, od tamtej pory aż tak nie ryzykuję na olx.
    • Przez olx trochę lipa, bo przesyłką olx nie zrobisz więc albo kupujący ryzykuje płatnością przed otrzymaniem kodu albo sprzedający przedwczesną wysyłką kodu. No chyba, że jest na to jakiś lepszy patent. Myślałem, że na forum będzie wysyp tych kodzików bo ludzie sprzęt kupują, a jedyne co się pojawiło to zapytania czy ktoś chce sprzedać. W sumie fajny tytuł (znaczy seria), to pewnie każdy chce ograć. A Crimson Desert dają teraz do RXów z tego co widziałem. 
    • Maskownica od płyty głównej zawsze trochę odpycha płyte przez te małe blaszki (między innymi tą, którą wygiołeś teraz). To normalne że "na luźno" jest przesunięcie o kilka mm i trzeba płytę docisnąć do tylnej części obudowy. Wkłądasz tak, aby prawie dziurki sięzgrały, dopychasz jedną ręką i drugą mocujesz jedną czy dwie śrubki a potem reszta sama się ustawi jak trzeba. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...