Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W ubiegłym roku sezon grzewczy trwał długo i to też wpłynęło na rachunki. Ja grzeje jedynie gazem i czasem w sezonie przejściowym odpalam klimatyzację (na piętrze) na grzanie. Koszt cwu, gotowania na gazie i ogrzewania w zimowych miesiącach zamyka się w kwocie 600zl/mieciac. Metraż 100m2 i temp 20.5. 

Opublikowano
3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Tak, ale dwa obiegi bo mam też kaloryfery (garaż/łazienki). Natomiast faktycznie mocno docieplony i wszystko na ciepłym montażu. 
No i jakiś okrutnie drogi piec, który naprawdę fajnie działa. :) 

W takim domu to czym byś nie grzał to będzie w miarę tanio. Chociaż myślę ze PC by wzięła znacznie mniej jak gaz. 

Opublikowano
Teraz, Gret napisał(a):

W takim domu to czym byś nie grzał to będzie w miarę tanio. Chociaż myślę ze PC by wzięła znacznie mniej jak gaz. 

No właśnie mam wrażenie, że nie za bardzo. 

Kalkulatory pokazują, że powietrzna byłaby droższa w eksploatacji, a gruntowa na tym samym poziomie. 

Cena za dobrą pompę ciepła w sumei byłaby podobna. 

  • Like 1
Opublikowano

Też bym chętnie grzał gazem, gdybym miał możliwość podłączenia się do sieci, natomiast u mnie nie ma takiej opcji. Musiałbym stawiać butle, a sama butla bez kotła wyszłaby mi tyle co kompletna maszynownia z pompą. Do tego obowiązkowe pomiary butli, zajęte miejsce na działce…

Opublikowano

Mój dom nie jest jakoś specjalnie dobrze zaizolowany (12 cm styropian na ścianie, 20 cm wełny dach, dwuszybowe okna). Koszt ogrzewania w granicach 4500 zł rocznie (do tego płatne "miesięcznie" w rachunku za prąd) jest na tyle akceptowalny, że nie widzę sensu dodatkowego ocieplenia czy wymiany okien.

Opublikowano
5 minut temu, dannykay napisał(a):

Twój dom jest wolnostojący? I jaki metraż? 
 

teraz robią się modne odwierty powyżej kilometra wgłąb ziemii. 140k za odwiert i masz ciepło bez pompy czy pieca :E 

Bliźniak. 155m kw. Wszędzie mam duże okna (od podłogi do prawie sufitu, salon na jednej ścianie to w 70% chyba okno.

Opublikowano

W moim stuletnim domu też nie widzę sensu inwestowania. Na cały rok pójdzie może 6T peletu (latem grzeje tyle o ile na wodę). Za koszt całej modernizacji to będę miał opału na 25 lat, a i jeszcze mogę palić drewnem jak przyjdą gorsze czasy. Zamiast modernizować to lepiej dołożyć trochę i zbudować od nowa.

Opublikowano (edytowane)
43 minuty temu, Gret napisał(a):

W takim domu to czym byś nie grzał to będzie w miarę tanio. Chociaż myślę ze PC by wzięła znacznie mniej jak gaz. 

Tylko ile wyniesie koszt amortyzacji i serwisowanie pompy ciepła i na jak długo ona wystarczy? Bo przy pompie to tutaj są głównie koszty.

 

A no i montaż, bo firmy od pomp ciepła nieźle kasują są montaż

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano
6 minut temu, dannykay napisał(a):

To malutko zużyłeś. Jaka pompa? 

Jakiś Ariston 8kW chyba. Ariston Nimbus 80?

Generalnie z izolacji domu jestem zadowolony. Naprawdę na ogrzewanie mało wydaje a ze względu na to, że żona to zmarzluch to są ustawione 23+ stopnia. Dla mnie mogłoby być 22.

Opublikowano (edytowane)

A przy gazie nie robisz serwisów? Tu bym się różnic nie doszukiwał. 
 

Problem w przypadku pomp ciepła leży gdzie indziej. Niskie kompetencje „fachowców”. Źle dobierane pompy, źle ustawione itp. U mnie mogłoby być mniejsze zużycie, ale trzeba powalczyć z ustawieniami przepływów w podłogówkę i samej pompy. 

Edytowane przez dannykay
Opublikowano
25 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Gdzie niby? To w Polsce E Zamościu jest drożej...

To cena za coroczny przegląd samego pieca.

19 minut temu, marko napisał(a):

Ale przegląd czy pieczątka? :E

Przegląd, czyszczenie. Nie wiem jak w tym roku, w zeszłym tyle płaciłem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...